Mentionsy
#279 Słowiańskie Rodzimowierstwo – powrót dawnej religii czy narodziny nowej? | prof. Piotr Grochowski
Żyją wśród nas osoby, które wierzą w wielu bogów opiekujących się poszczególnymi elementami świata, w dusze przodków pozostające w kontakcie ze światem żywych i jednocześnie w formę reinkarnacji. Palą ofiarne ognie, zwracają szczególną uwagę na momenty przełomowe roku, takie jak przesilenia i równonoce, i żyją według wskazań swojej religii. A nie jest to łatwe, jeśli nikt nigdy tych wskazań nie spisał. Mowa o rodzimowiercach, grupie wyznaniowej, która odwołuje się do przedchrześcijańskich wierzeń Słowian. Rozmawiam o niej z prof. Piotrem Grochowskim, folklorystą, kulturoznawcą i etnologiem z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Niedawno ukazała się książka naukowca “Polskie rodzimowierstwo”, stanowiąca podsumowanie jego ostatnich lat badań.
* * *
Zajrzyj:
https://patronite.pl/radionaukowe
https://wydawnictworn.pl/
* * *
Rodzimowierstwo to nie zabawa w tradycje ani nie rekonstrukcja. – Rodzimowiercy zakładają, że to jest religia współczesna, która ma służyć dzisiejszym ludziom, odpowiadać na ich potrzeby – opowiada prof. Grochowski. Trzy podstawowe filary tej religii to politeizm, kult przodków oraz kosmocentryzm. Ten ostatni zakłada, że kosmos stanowi pewną całość, której częścią są bóstwa, a inną częścią ludzie. – Człowiek jest odpowiedzialny za funkcjonowanie kosmosu – wskazuje etnolog. To znaczy, że działania rytualne mają duże znaczenie: wspomagają prawidłowe funkcjonowanie świata. Jeśli ich nie dopełnimy, to świat może zacząć szwankować. Nie ma piekła ani dualizmu dobro-zło. To, co może nam się wydawać złe, tak naprawdę stanowi element równowagi świata.
Obrzędy rodzimowierców można z grubsza podzielić na takie związane z cyklem życia ludzkiego i związane z cyklem solarnym czy wegetacyjnym. Co roku uroczyście obchodzi się momenty przemiany w przyrodzie: przesilenia i równonoce. Do tego obchodzi się specjalne obrzędy związane z życiem rodziny czy gromady: okazanie nowo narodzonego dziecka, postrzyżyny lub kosopleciny na zakończenie okresu wczesnego dzieciństwa, swadźba, czyli zaślubiny, i tryzna, czyli pogrzeb. Składa się ofiary bóstwom i duchom przodków.
W odcinku rozmawiamy też o szerszym kontekście rodzimowierstwa europejskiego (bardzo mocną pozycję ma na przykład na Litwie), o tym, co się dzieje z duszą, która po śmierci dzieli się na pół, i czy można pochować rodzimowiercę na katolickim cmentarzu (jeszcze jak!).
Szukaj w treści odcinka
Jeżeli ktoś chce wyznawać Peruna, Mokosz, Welesa, Swaroga, a do tego powiedzmy Zeusa, to jeżeli jest w stanie to pogodzić, niech sobie wyznaje, ale inna osoba mówi z kolei, że taka liberalna postawa określana jest czasem prześmiewcze jako własnowierstwo albo fajnowierstwo.
Ale tu muszę zapytać, no bo Perun, Zeus, spoko.
Tak, dokładnie, to znaczy, że jeżeli jesteśmy na terenie Słowiańszczyzny, to tutaj obowiązuje, czy władze ma Perun, Weles, Mokosz i tak dalej, a jeżeli przejedziemy na tereny germańskie, no to tam już są germańscy bogowie.
To znaczy, że na przykład Perun jest bogiem świata niebieskiego, a Weles jest bogiem świata podziemnego.
I teraz Perun nie ma władzy w tym świecie podziemnym, a Weles nie ma władzy w tym świecie niebieskim.
Ten sfaróg jest ojcem Peruna i Velesa, a Perun i Veles wspólnie razem tworzą zaczątki Ziemi.
Takim pierwszym pierwiastkiem żeńskim jest Mokosz, ale samo stworzenie ziemi tutaj... Ale ona jest matką Peruna i Velesa?
Ona jest najczęściej ujmowana jako taka kochanka czy żona, o którą rywalizuje Perun i Veles.
Ale świat tworzony jest przez Peruna Wellesa i tutaj rodzimowierstwo odwołuje się do takich funkcjonujących w XIX wieku na słowiańszczyźnie opowieści o tym, że Bóg i diabeł tworzą razem świat, to znaczy diabeł nurkuje w wodach tego praoceanu, wydobywa garść ziemi i z tej garści ziemi Bóg tworzy zaczątek.
Czy ten perun rzeczywiście istnieje, czy nie istnieje.
Czy rodzimowierca może bać się gniewu Boga, na przykład gniewu Peruna?
Ale to jest tak, że oni mają swoje charaktery, że jedni są bardziej choleryczni na przykład i taki perun rzuci piorunem, czy się właśnie zdenerwuje w jakiś taki sposób.
Czyli na przykład, że możemy Peruna, czy Welesa, czy kogokolwiek innego jako rodzimowierca zdenerwować, obrazić grzechem, złym uczynkiem.
A czy istnieje relacja na przykład między Perunem a germańskimi bogami?
To będą takie obrzędy jak święto Peruna, święto Mokoszy, Majik czy Stado.
I sytuacja, czy pozycja tego Boga w tym, powiedzmy, panteonie rodzimowierczym jest dosyć osobliwa, dlatego że w wielu gromadach się nie oddaje czci świętowitowi, ponieważ zakłada się, że świętowit jest jedną z wersji, czy jedną z emanacji Swaroga albo Peruna, bo też różnie tam się go postrzega.
Nikt nikomu nie każe się tłumaczyć z tego, że jest chrześcijaninem, a tutaj jeżeli ktoś jest wyznawcą Peruna i Wellesa, to nagle wywołuje to olbrzymie zdziwienie i musimy wyjaśniać o co chodzi i dlaczego.
Ostatnie odcinki
-
#286 Płazy – hibernujący śpiewacy o trujących s...
29.01.2026 05:30
-
#285 Spór o pochodzenie Słowian – zagadka, któr...
22.01.2026 05:30
-
#284 Niebezpieczna samotność – bez bliskich rel...
15.01.2026 06:30
-
#283 Sztuczna matematyka – modele językowe zacz...
08.01.2026 05:30
-
#282 Prapolska – pierwsi rolnicy kontra łowcy-z...
01.01.2026 05:30
-
#281 Powstanie Wielkopolskie – przypadkiem zacz...
25.12.2025 05:30
-
#280 Wszechświat i Tajemnica – nauka szuka w ko...
18.12.2025 05:30
-
#279 Słowiańskie Rodzimowierstwo – powrót dawne...
11.12.2025 05:30
-
#278 Czy zwykłe sprawy mają wartość? | prof. B....
04.12.2025 05:30
-
#277 Zabór pruski – rozwój i dokręcanie śruby |...
27.11.2025 05:30