Mentionsy

Radio Naukowe
25.12.2025 05:30

#281 Powstanie Wielkopolskie – przypadkiem zaczęte, nieprzypadkiem wygrane | dr Marek Rezler

– Gdyby powstanie wielkopolskie wybuchło miesiąc wcześniej albo miesiąc później, zakończyłoby się niepowodzeniem – tak mówi gość tego odcinka, dr Marek Rezler, historyk wojskowości, specjalista od historii Wielkopolski. Powstanie wielkopolskie z przełomu 1918 i 1919 roku obrosło w historii wieloma mitami, m.in. tym, że to jedyne zwycięskie powstanie w dziejach Polski. W rozmowie rekonstruujemy tę historię i obieramy ją z mitów właśnie.

* * *
Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe
Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/ 
* * *

Sporo mówi się o tym, że powstanie wielkopolskie wybuchło przez przypadek. Dr Rezler wskazuje, że społeczeństwo Wielkopolski było do powstania świetnie, metodycznie przygotowane. Już od 1916 roku tworzyły się w terenie oddolne komitety obywatelskie, mogące przejąć władzę w przypadku porażki wojennej Niemiec. Tworzono też oddziały militarne, np. Straży Ludowej, rekrutowane tak, by składały się w większości z Polaków: obytych z bronią, gotowych, by we właściwej chwili stanąć po stronie Polski.

Przypadkowy był tylko konkretny moment wybuchu. – Nie było rozkazu do walki, nie było osoby, która by wydała ten rozkaz – mówi historyk. Manifestacja patriotyczna z okazji przyjazdu Ignacego Paderewskiego do Poznania spowodowała zwołanie kontrmanifestacji niemieckiej, a tej z kolei zastąpiła drogę polska Straż Ludowa. W niezbyt dobrych warunkach (grudniowy, mżysty wieczór) padł pierwszy strzał, do dziś nie wiadomo, z której strony.

Dość przypadkowo dowództwo objął kpt Stanisław Taczak, oficer ze Sztabu Generalnego w Warszawie, który odwiedzał właśnie w Poznaniu brata. Zgodę sztabu na dowodzenie powstaniem otrzymał… telefonicznie. – Powstanie wielkopolskie w dużej mierze było powstaniem na telefon, bo przedstawiciel danej miejscowości, który był akurat w Poznaniu, wyskakiwał na pocztę, dzwonił, informował swoich ludzi w terenie – opowiada dr Rezler. Kapitan Taczak świetnie sobie poradził w tej nietypowej sytuacji. 16 stycznia 1919 dowództwo objął przysłany ze sztabu w Warszawie gen. Józef Dowbor-Muśnicki. Walki w Wielkopolsce zakończył rozejm w Trewirze z 1919 roku – zawarty pomiędzy siłami Ententy a Niemcami.

Powstanie wielkopolskie włączono do niego na wniosek Ferdinanda Focha, marszałka Francji. W odcinku rozmawiamy też o tym, dlaczego mieszkańcy Poznania nie przepadają za Józefem Piłsudskim, jak to było z tym Paderewskim i jego płomienną mową, która zachęciła Poznaniaków do walki (mit, mit, mit) i dlaczego oskarżanie mieszkańców zaboru pruskiego o tchórzostwo nie jest uzasadnione. Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Armii Pruskiej"

Załamanie armii niemieckiej na zachodzie, ale tylko na zachodzie, nie na wschodzie.

Wiadomo, że to jest okres martwy, jeśli chodzi o istnienie Armii Pruskiej i działanie Armii Pruskiej w Poznaniu i Wielkopolsce.

Tych, którzy w pruskiej armii służą.

W pruskiej armii, tak.

A nie przyszło im do głowy, że Polacy wcale nie chcieli walczyć w tej armii ruskiej?

Przypadek dorządził, że w Poznaniu był akurat kapitan Stanisław Taczak, Polak, oficer armii niemieckiej dawny, teraz już oficer sztabu generalnego w Warszawie, który przypadkowo był tutaj, odwiedzał swojego

Ale trzeba powiedzieć sobie wprost, że te dwa tygodnie dowodzenia przez kapitana, potem majora Stanisława Taczaka, to był okres wspaniały w dniach powstania i Armii Wielkopolskiej.

Mianowicie do kwietnia 1919 roku Wojsko Wielkopolskie było najlepiej uzbrojoną, wyposażoną częścią Armii Polskiej, Wojska Polskiego.

Akta tego batalia, one się dokładnie zachowały do dzisiaj w Centrum Armii Wojskowej.

I oczywiście Dziennik Urzędowy Ministerstwa Byłej Dziennicy Pruskiej, czyli organizacji, która kontynuowa działalność Naczelni Rady Ludowej.

0:00
0:00