Mentionsy

Radio Plus Koszalin
21.11.2025 12:41

Dzień otwarty w PCPR w Koszalinie

Dzień otwarty w PCPR w Koszalinie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Koszalinie"

Szefczyk Agata, zastępca dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Koszalinie.

Oprócz tego, że chcemy uhonorować naszych pracowników za ich pracę i codzienną empatię na rzecz osób wymagających pomocy, to bardzo chcemy otworzyć się na mieszkańców powiatu koszalińskiego i na instytucje.

Chcemy pokazać ile PCPR obszarów gospodaruje, jakie działania podejmuje i jak one są bardzo potrzebne społecznie dla naszych mieszkańców.

Będziemy mówić o dotacjach i refundacjach, które są z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych dla seniorów i dla wszystkich osób z niepełnosprawnościami.

To jest bardzo ważny temat, bardzo słabo słyszalny społecznie.

No właśnie, ta świadomość jest taka sobie wśród tych, którzy mogliby być beneficjentami tego programu?

Mam uczucie, że tak, ponieważ mieszkańcy nie wiedzą, do tej pory nie było to bardzo promowane, a zbliża się nowy rok, rozpoczęcie nowych ogłoszeń konkursowych, przyjmowanie wniosków i takie wnioski można składać.

Czy na dofinansowanie do sprzętu rehabilitacyjnego, do ortez, do protez, do środków pomocniczych, na likwidację barier architektonicznych w domu, w łazience.

na likwidację barier komunikacyjnych.

Dużo jest takich działań z PFRON-u, które są dofinansowane i my jesteśmy pośrednikiem w wydatkowaniu tych pieniędzy, dlatego to takie ważne, aby dotrzeć do mieszkańców, by mogli przyjść i w styczniu o to zaaplikować.

Dominika Tłuszczak, koordynator Rodziny Pieczy Zastępczej w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Koszalinie.

Na wielu płaszczyznach, w wielu dziedzinach działacie.

Tak, działamy na wielu płaszczyznach.

Przede wszystkim zajmujemy się pomocą, więc pomagamy rodzinom zastępczym.

Jesteśmy organizatorem rodzinnej pieczy na terenie powiatu i naszym zadaniem jest opieka, koordynowanie, monitorowanie rodzin zastępczych.

od samego początku, kiedy kandydat przychodzi, daje swój akces, że chciałby pełnić funkcję rodziny zastępczej, poprzez poprowadzenie go krok po kroku i do momentu, kiedy staje się tą rodziną, kiedy trafia do niego dziecko, wtedy też monitorujemy i wspieramy go w swojej funkcji.

Natomiast my również, kiedy sąd zadecyduje o tym, że rodzice biologiczni

nie mają takich umiejętności, jest im trudno i trzeba dzieci objąć opieką, wtedy my, wykonując postanowienie sądu, dobieramy do dziecka, a dziecko do rodziny i wtedy też na zlecenie sądu, jak ja to zawsze mówię, opiekujemy się tym dzieckiem i wtedy też wspieramy tę rodzinę.

Naszą pomocą też objęte są osoby niepełnosprawne, starsze osoby, które wymagają opieki właśnie też instytucjonalnej.

wimy tutaj o domach pomocy społecznej, więc nasza oferta naszego ośrodka jest szeroka.

wnież mamy ofertę pomocową dla osób, które są dotknięte przemocą.

Mamy na naszym stanie w zespole panią psycholog.

Tak naprawdę bardzo szybko możemy...

Jesteśmy bardzo w tym temacie, że tak powiem, niestety na czasie i za pan brat i jesteśmy otwarci.

I tak naprawdę każda osoba, która przyjdzie do nas z powiatu, nie zostanie bez pomocy.

Ewa Piątkowska, rodzinny dom dziecka.

Z moją córką ośmioro jest u nas dzieci w rodzinnym domu dziecka.

Jak wygląda wasza codzienność?

Rozwozimy dzieci, tak.

Wiadomo, śniadanie, przygotowanie, wszystko rano jest tak, no wesoło.

Rano jest wesoło.

Macie czas i jakby okazję może do tego, żeby, no może nie obiad, bo każde z dzieci pewnie ma różne godziny nauki, ale kolację też jecie wspólnie?

Tak, jemy kolację wspólnie, jemy obiady wspólnie, także dbamy o to, żeby dzieci siedziały razem przy stole, razem obiad na przykład podajemy sobie także do stołu, dzieci siedzą.

No wiadomo, przy stole są też poruszane różne sprawy szkolne, jak było w szkole, jak się czują.

Dzieci wyjeżdżają na różne wycieczki, jak było, nie?

Jeżdżą też na basen w szkole, także no jest tego naprawdę, jest naprawdę dużo spraw.

A co Panią i małżonka skłoniło do tego, żeby zostać właśnie taką rodziną zastępczą?

Ja zawsze, nawet od małego dziecka byłam taką osobą, że opiekowałam się już od małego w rodzinie dziećmi takimi małymi i zawsze ciocia mówiła, że ty będziesz jakąś przedszkolanką, będziesz gdzieś tam pracować.

No i tak człowiek pomagał każdemu w sumie, w rodzinie czy koleżance, koledze.

No i tak w sumie pojawił się u nas w rodzinie mojego syna kolega.

No i pojawił się u nas Jarek.

I on zaczął się od Jarka, no i później tutaj wspólnie z panią Mirosławą Zielony, panią dyrektor, żeby pani z mężem przystąpiła do szkolenia i została rodziną zastępczą.

I do tej pory trwa.

Tak, z różnych rodzin, specjaliści nam pomagają, także to naprawdę fajnie funkcjonuje.

I udaje się jakby wszystkie sprawy, czy może większość spraw tych dzieciaków wyprostować, jakoś je nastawić na dobre tory?

Tak, dzieci już u nas odeszły dużo do usamodzielnienia, także dzieci przyjeżdżają do nas, spotkamy się, rozmawiamy, też dzwonią, także no to są takie też fajne chwile.