Mentionsy

Radio RSC - newsy, wywiady, audycje
12.01.2026 09:49

Czerwony dywan: Janek Walewski – perkusista i producent zespołu słowodaję (10.01)

W sobotę, 10 stycznia, gościem audycji "Czerwony dywan" był Janek Walewski – perkusista i producent zespołu słowodaję, który już wkrótce zagra koncert w Skierniewicach. W rozmowie Dagmara Obrębska poruszyła temat muzyki, relacji z publicznością oraz planów zespołu na najbliższą przyszłość.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 102 wyników dla "Centrum Kultury i Sztuki w Skierniewicach"

Dzień dobry Państwu.

Moim i Państwa gościem jest dzisiaj Janek Walewski z formacji słowodaję.

Cześć, witaj.

Dzień dobry wszystkim.

Jest mi tym bardziej przyjemnie, że już wkrótce będziemy mogli zobaczyć się osobiście w Skierniewicach, ale pozwolisz, że do tego przyjemnego momentu jeszcze przejdziemy.

Zacznijmy od tego, jak powstał Wasz zespół, grupa, która połączyła swoje fascynacje muzyczne, tworząc formację.

W ogóle przedstaw członków zespołu i powiedz, czym kto się zajmuje.

Oczywiście, więc nazywamy się Słowodaje, jesteśmy zespołem z Warszawy i jest nas piątka.

Katarzyna Jankowska wokal, Noemi Górny wiolonczela, Antonina Bartyś altówka, Lucyna Malik skrzypce i ja gram na perkusji i też produkuję nasze nagrania.

Zespół powstał już ładnych parę lat temu.

Na początku beze mnie dziewczyny grały we czwórkę.

Dziewczyny razem chodziły do szkoły muzycznej.

I z tego co jeszcze wtedy ich nie znałem, więc to nie jest z pierwszej ręki opowieść, ale z tego co wiem, po prostu chciały, założyły zespół coverowy na początku i no po prostu, żeby sobie dorabiać, ale okazało się, że tak fajnie im się gra razem, że zaczęły coś tam komponowi na jednym z koncertów w Warszawie oprócz coverów zagrały też parę autorskich utworów.

I publiczność stwierdziła, że te autorskie utwory im się bardziej podobają, więc to nie tylko nasza opinia, że warto grać nasze autorskie utwory.

I w związku z tym dziewczyny przekształciły formację, czy raczej styl działania, w właśnie autorską muzykę.

Nagrały swoją pierwszą epkę.

To było jeszcze przed pandemią.

I jeszcze mnie tam nie było wtedy.

Dziewczyny nagrywały się w domowym studio Noemi Górny, wiolonczelistki.

Ale w pewnym momencie zdarzyła się taka przykra sytuacja, że laptop, na którym były wszystkie nagrania, został skradziony.

To chyba w Londynie, z tego co pamiętam.

W Budapeszcie.

W każdym razie tak, poza granicami naszego pięknego państwa.

I dziewczyny wszystko straciły, no niestety nie zrobiły żadnego backupu.

A ja wtedy współpracowałem z mamą Noemi, która jest wokalistką.

kompozytorką przy płycie, no przy innym projekcie.

I po prostu dowiedziałem się, że taka sytuacja się pojawiła u dziewczyn i zaproponowałem im pomoc w nagraniu tego wszystkiego na nowo.

To było już w 2020 roku, więc środek pandemii, wszystko pozamykane i my siedzieliśmy z kolei w moim domowym studio i nagrywaliśmy wszystkie utwory od początku.

No i okazało się, że mi też się z dziewczynami dobrze pracowało.

Dziewczyny zapytały, czy nie chciałbym tam dołożyć trochę perkusji.

Okazało się, że się udało całkiem zgrabnie.

No i tak powstała nasza pierwsza epka lata 20.

Wydana w 2022 roku.

Od tamtej pory pojawiło się kilka singli i w tym roku szykujemy też nowe materiały, ale jeszcze nie chcę nic zdradzać.

To może w dalszych miesiącach się pojawi więcej informacji na ten temat.

Ja się jeszcze postaram pociągnąć cię za język, ale teraz przejdźmy do was jako tworu muzycznego, jako zespołu muzycznego.

Słuchając waszych utworów, tak się bardzo mocno zastanawiałam, jak was zakwalifikować.

Przyszła mi na myśl poezja śpiewana, ale potem posłuchałam tekstów iwię, nie, nie, nie, no to jednak nie jest poezja śpiewana.

Czy wy macie jakąś taką definicję, czy po prostu to słowo daję?

Gdzie was szukać w tych nurtach rozlicznych?

Przyznam, że przed każdą rozmową się nad tym zastanawiamy.

Sami mamy z tym rzeczywiście problem.

Nasz skład jest taki dość nieoczywisty i właśnie ciężko go, nawet nasz skład, do jakiegoś gatunku przypisać.

Chyba najlepiej do nas pasuje określenie pop akustyczny.

Ale też właśnie poezja się pojawiała już wcześniej, nawet zostaliśmy raz określeni folkowym zespołem, więc tutaj myślę, że to dobrze oddaje naszą szeroką gamę stylistyczną.

Wcześniej tego nie powiedziałem, ale myślę, że warto dodać, że każdy z nas komponuje utwory, komponuje melodie, teksty i wspólnie je aranżujemy.

Także może to z tego wynika, że po prostu to jest suma naszych pięciu wrażliwości i może przez to nas ciężko do jakiegoś jednego gatunku przypisać.

Do tego procesu twórczego jeszcze przejdziemy, bo to jest na pewno u was bardzo fascynujące, ale to jest też tak, że w tekstach ukraszonych taką muzyką, która często jest kojarzona właśnie z poezją śpiewaną, przekazujecie czasem dosyć trudne problemy.

Na przykład w utworze Tato to jest takie surowe dosyć rozliczenie się z poczuciem wolności, niezależności.

To jest takie właśnie dosyć mocne przekazy.

Bardzo dziękuję, bardzo nam miło, że to jest czytelne.

Tak, rzeczywiście po prostu piszemy o tym, co nas aktualnie dotyka, o naszych aktualnych problemach, ale też radościach oczywiście.

I tak, takie piosenki jak Tata też powstają, czy równie trudne jak na przykład Plastry o rozstaniu.

Nie bójcie się niczego.

Nie bójcie się niczego.

Jest was piątka.

Powiedziałeś, że każdy komponuje, każdy pisze teksty, ale jest w pewnym momencie ten punkt, kiedy ktoś przynosi to do zespołu iwi słuchajcie mam coś takiego.

No i teraz tak.

Macie demokrację, macie liberum veto, a może macie kierownika artystycznego?

Opowiedz teraz, jak to wygląda.

Nad wszystkim deliberujecie?

Jak u was to przebiega?

Pięć indywidualności musi stworzyć jeden zespół i jeden utwór.

Tak, rzeczywiście to jest dosyć wyjątkowe, że nam się to udaje, bo mamy, prowadzimy demokrację bezpośrednią, każdy ma równe zdanie.

No oczywiście autor ma decydujący głos w przypadku jakiejś już trudniejszej dysputy, gdzie nie możemy znaleźć wspólnego gruntu, to zawsze autor ma decydującą opinię.

Ale tak, zawsze pojawia się szkic utworu, szkic melodii, szkic jakiejś harmonii już wstępnej i właśnie razem wtedy to aranżujemy głębiej.

Utwór zawsze przybiera różne formy w trakcie, niektóre rzeczy zostają, niektóre znikają z finalnej wersji.

I rzeczywiście to jest, myślę, coś wyjątkowego, że udaje nam się dogadać, bo każdy z nas ma inną wrażliwość.

I myślę, że to też słychać, że każdy z autorów ma swój styl, który gdzieś tam pomimo wszystko się przebija.

Mini kłótni, jakie przy procesie twórczym są nieuniknione.

A zdarzają się czasem takie ostrzejsze wymiany zdań?

Nie, nie zdarzyło się do tej pory jeszcze.

Zawsze wszystko przebiega w przyjaznej atmosferze, konstruktywnej krytyki, jeżeli jakaś jest.

Jeszcze nie mieliśmy takiej sytuacji, żeby na przykład jakiś utwór stanął w miejscu, bo nie możemy się dogadać.

Kwestie koncertowe.

Jak na Was wpływa odbiór publiczności?

Rezonujecie z publicznością?

Zmieniacie troszkę utwory?

Płyniecie razem z koncertem?

Opowiedz troszeczkę.

Oczywiście, no myślę, że w życiu, w twórczości każdego muzyka publiczność odgrywa rolę i na koncertach, no koncerty to jest kompletnie inna bajka niż nagrywanie w studio.

Zawsze przejmujemy energię od publiczności, zawsze się cieszymy jak widzimy

Zaangażowanie słuchaczy po prostu i to myślę, że wszyscy muzycy się ze mną zgodzą, że to pomaga i to niesie po prostu artystę na scenie.

I tak, oczywiście zdarza się, że utwory w trakcie koncertu mogą się delikatnie zmienić.

Już pomijając to, że w ogóle utwory na koncerty, aranżacje na koncerty mamy inne niż aranżacje w studio, to nawet na pojedynczych koncertach się one mogą trochę różnić.

Zawsze też dobieramy repertuar z naszych utworów tak, żeby

I teraz będzie chwila bardzo dla mnie przyjemna, bo zawsze w tym momencie pytam twórców, pytam muzyków o plany koncertowe i padają takie miejscowości jak Łódź, Warszawa, no generalnie dosyć odległe.

A teraz zapytam ciebie, bo wiem, że już właściwie za kilka dni będziecie w Skierniewicach.

Tak, zagramy w najbliższy czwartek, 15 stycznia w Centrum Kultury i Sztuki w Skierniewicach na scenie Strakacza.

Bardzo nam miło, że będziemy tam gościć.

Zagramy o godzinie 19.

No to nam będzie bardzo przyjemnie porównać te utwory, które wybrzmiewają cały czas podczas naszej rozmowy z tym waszym wykonaniem na żywo.

Posłuchaj, gdyby ktoś chciał obserwowwas w mediach społecznościowych, to gdzie was szukać?

Co wypisać?

Należy wpisać oczywiście słowodaję z polskimi znakami i razem pisane.

Można ewentualnie dopisać zespół dla większej trafności.

Najbardziej aktywni jesteśmy na Facebooku, Instagramie.

Tam wszystkie informacje o koncertach się na pewno zawsze będą znajdowały, o nowych wydaniach, o wszystkim, co dotyczy naszej twórczości.

I tym zaproszeniem kończymy dzisiejszą rozmowę.

Janek Walewski ze Słowodaję był moim i Państwa gościem.

Dziękuję.

Bardzo dziękuję.

0:00
0:00