Mentionsy

Radio RSC - newsy, wywiady, audycje
08.01.2026 07:24

Gość dnia: Artur Głuszcz - komendant Straży Miejskiej w Skierniewicach (08.01)

W czwartek, 8 stycznia, “Gościem dnia” Radia RSC był Artur Głuszcz – komendant Straży Miejskiej w Skierniewicach. W rozmowie Magdalena Gorożankin-Masłocha poruszyła temat działań podejmowanych w celu ochrony osób bezdomnych podczas zimy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 55 wyników dla "Straży Miejskiej w Skierniewicach"

Artur Głuszcz, komendant Straży Miejskiej w Skierniewicach, moim i Państwa gościem.

Dzień dobry, witam Państwa.

Wszyscy widzimy, co dzieje się za oknem.

Mamy mróz, mamy piękną, śnieżną pokrywę, która jest też dla wielu osób wyzwaniem, zwłaszcza dla osób, które nie mają gdzie się schronić przed zimnem, przed mrozem.

I nie da się ukryć, że mieszkańcy w pierwszej kolejności, kiedy myślą o pomocy osobom bezdomnym, mówią Straż Miejska.

A Straż Miejska po cichu swoje robi.

Oczywiście co roku strażnicy są zadaniowani w tym okresie zimy, w okresie kiedy właśnie występują takie spadki temperatur, do kontroli przebywania takich osób, my mówimy tu ogólnie bezdomnych, ale też osób, które potrzebują takiej pomocy, mogą potrzebować takiej pomocy w sytuacjach, kiedy może dojść do wychłodzenia.

Tego roku, jak również od tych drastycznych dla nas mrozów, bo te lata ostatnie były bardzo przychylne dla nas, są strażnicy zadaniowani.

Myślę, że również i nasi koledzy policjanci też na to zwracają uwagę, bo jak Państwo wiecie, my pracujemy od 7.00 do 23.00.

W zeszłym roku wydłużaliśmy ten czas, być może, że i w tym roku jeszcze zdecydujemy się na przedłużenie, choć jak tutaj pani redaktor wcześniej zauważyła, również te kontrole się odbywają, ale nie było potrzeby, żeby komuś udzielić takiej pomocy.

Osoby, które są, jak my to nazywamy, bezdomnymi, znajdują te swoje jakieś ciepłe miejsca, czy to nasz dworzec kolejowy, choć teraz po tym remoncie też obsługa dworca nie pozwala na coś takiego, ale w takich sytuacjach często też osoby przemieszczają się do większych ośrodków, tam gdzie można znaleźć ciepłe miejsca, czyli noclegownie.

W naszym wypadku, jeżeli by taka była potrzeba, no to też możemy w jakiś tam sposób pomóc w naszej tu fundacji Ametyst.

Także też taka możliwość jest, ale pod warunkiem, że takie osoby nie będą pod wpływem alkoholu.

No właśnie, to chyba też warto powiedzieć, że na siłę nikomu nie możemy pomóc i często te osoby, które znajdują się, nazwijmy to, w kryzysie bezdomności i mają problem ze znalezieniem tego ciepłego miejsca, one często też nie chcą pomocy.

Tu wspomniał Pan o dworcu PKP w Skierniewicach.

Wiemy, że jest duże zamieszanie w związku z tym, że mieszkańcy są zbulwersowani, że osoby bezdomne tam przebywają, że też, no jakby nie patrzeć, psują trochę i wizerunek i zapach tego dworca w Skierniewicach.

No ale z drugiej strony chyba trzeba też być człowiekiem, bo jeżeli mamy minus 10 stopni na zewnątrz, to czy przegonienie takiego człowieka z dworca w czymś pomoże?

Na pewno nie pomoże, choć muszę się tutaj podzielić taką informacją, że jeszcze przed świętami bodaj była interwencja w naszym szpitalu w Skierniewicach, gdzie bardzo często osoby tam wchodzą, bo jest ciepło.

No i dla personelu jest to też, jak i dla pacjentów, jest to niekomfortowe.

No i to, jak powiedziałem, nie jest komfortowe dla nikogo.

Oczywiście,

Staramy się w jakiś tam sposób, jak Pani powiedziała, do niczego nie możemy zmusić takiej osoby.

To są osoby wolne, które wybierają często taki sposób bycia, życia.

Jedynie możemy tylko nakłaniać, prosić i ewentualnie proponować.

Też mamy tutaj wewnętrznie dwa termosy, gdzie możemy też podzielić się tą ciepłą herbatą.

lub ewentualnie skierować tam do ośrodka pomocy, jeżeli taka potrzeba by była i nasi pracownicy mogą też w jakiś tam sposób pomóc takim osobom.

A jak realnie przekłada się to na liczby, jeżeli chodzi o Skierniewice?

Bo my jesteśmy społeczeństwem wrażliwym i to dobrze.

Leży nam na sercu dobro drugiego człowieka i mówimy tu cały czas o sytuacjach, kiedy będzie potrzeba.

Ta potrzeba wydaje mi się, że jest, ale to naprawdę jest taka skala zatrważająca?

Powiem Państwu w ten sposób, że to się bardzo często zmienia.

Mamy u siebie panią, która pracuje w fundacji, która w wielu wypadkach już pomogła takim osobom, które żyły na tej ulicy, spożywały bardzo często alkohol i były też jakby zaopiekowane w ten sposób, że były umieszczone w ośrodkach, gdzie taką pomoc dla takich osób

No, jak powiedziałem na początku, ale pod warunkiem, że będą trzeźwe.

W liczbach nie odpowiem Państwu, jak to wygląda.

Widzimy, bo jak wszyscy mieszkańcy wiedzą, nasz system monitoringu jest na tyle rozbudowany, są operatorzy, którzy widzą, jeżeli taka osoba gdzieś jest pod wpływem alkoholu lub gdzieś tam przewróciła się czy tym podobne, no to szybko reagujemy i staramy się pomóc.

Dla mnie osobiście, no to jest trudno odpowiedzieć, bo jak powiedziałem, każdy taki człowiek jak potrzebuje pomocy powinien taką pomoc dostać.

To jest takie nasze motto tutaj, żeby nie było tak, że omijamy, czy tak jak powiedziałem wcześniej, że po prostu jest to dyskomfortowe dla nas, no to wtedy się tym nie zajmiemy.

Każde zgłoszenie jest jednak podejmowane, nie ma tak, że do straży ktoś zadzwoni, a straż odpowie, dobra panie, wiemy o co chodzi, nie będziemy tam jechać.

Jedziecie w każde miejsce, w które jesteście wzywane i tutaj też myślę, że to dobry moment, żeby powiedzieć mieszkańcom, co robić w przypadku takiego zgłoszenia, bo zdarza się, że dzwonimy, że widzieliśmy osobę potrzebującą pomocy,

W okolicach ulicy takiej i takiej i straż jedzie, ani człowieka wzywającego nie ma, a szukanie osoby, która chce się ukryć, no jest jak szukaniem igły w stogu siana.

Dokładnie to, co pani powiedziała.

Nie powinniśmy być obojętni.

Jeżeli widzimy taką osobę, no to poczekajmy, nie zostawiajmy jej samemu sobie, bo często tak jest, że dostajemy zgłoszenie, my jedziemy i nie ma osoby zgłaszającej, jak również tej potrzebującej, bo ona już się przemieściła w inne miejsce i dla nas jest to ogromne utrudnienie,

Wtedy musimy patrolować nasze miasto i szukać według tego opisu, bo staramy się też zbierać informacje od razu od osoby zgłaszającej, jak ta dana osoba może wyglądać.

Jeżeli, jak powiedziałem, jest to w zasięgu naszych kamer, no to wtedy szybciutko operator najeżdża, sprawdza,

No i oczywiście, jak powiedzieliśmy, każde zgłoszenie jest przez nas przyjmowane i realizowane, z uwagi na to, że my mamy taki obowiązek.

My nie możemy nie przyjąć takiego zgłoszenia, także jeżeli Państwo tylko widzą i są w stanie nam pomóc, no to zachęcam do dzwonienia, bo ten numer jest darmowy, także to nic nie będzie kosztowało, a myślę, że wielu osobom może pomóc.

I co ważne, ze Strażą Miejską i Policją nie jest, jak w przypadku Straży Pożarnej i karetek, za bezpodstawne wezwanie.

Względnie bezpodstawne, nie ma też mandatów.

No nie ma tak, tylko że jeżeli chodzi o bezpodstawne, no to faktem jest, jeżeli ktoś po prostu będzie dzwonił, a nie będzie się potwierdzać, no to faktycznie, no to...

Raczej nie róbmy takich psikusów, bo tak jak z karetką, tak również ze strażą pożarną i z wszystkimi służbami, które niosą pomoc ludziom, no to one mogą być w innym miejscu potrzebne i w danym momencie akurat będziemy z podstawy wezwani, także nie zachęcam do takich

Prób informowania.

Jeżeli my stwierdzimy, że nie ma takiej potrzeby, żebyśmy my interweniowali na miejscu, znaczy żebyśmy interweniowali i że to jest bezpodstawne, ale jednak jeżeli mamy wątpliwości co do tego, że ta osoba może potrzebować czy ktokolwiek, czy jakieś inne zdarzenie, będzie potrzebna nasza interwencja, proszę dzwonić, bo my po to jesteśmy tutaj.

Bardzo dziękuję i za rozmowę i za tą gotowość do służenia drugiemu człowiekowi.

Przypomnę, że moim i Państwa gościem był pan Artur Głuszcz, komendant Straży Miejskiej w Skierniewicach.

0:00
0:00