Mentionsy
Gość dnia: Emilia Jędrzejewska – Stowarzyszenie “Kultura Otwarta” (28.11)
W piątek, 28 listopada, “Gościem dnia” Radia RSC była Emilia Jędrzejewska ze Stowarzyszenia “Kultura Otwarta”. W rozmowie Michał Krawczyk poruszył temat projektu „Miasto wspomnień – cyfrowe archiwum mieszkańców Skierniewic”.
Projekt realizowany jest przez Stowarzyszenie „Kultura otwarta” w ramach programu NOWEFIO – zachowując historię społeczności 2025, dofinansowanego ze środków Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich na lata 2021–2030.
Operatorem programu jest Fundacja Sztuki, Przygody i Przyjemności ARTS, a partnerem programu – Centrum Archiwistyki Społecznej.
Lokalnymi partnerami projektu są: Centrum Kultury i Sztuki w Skierniewicach, Klub Seniora “Zacisze” oraz Radio RSC.
Szukaj w treści odcinka
Michał Krawczyk, Radio RSC.
Zapraszam Państwa na audycję Gość dnia, a dziś ze mną studio Emilia Jędrzejewska ze Stowarzyszenia Kultura Otwarta.
Dzień dobry, cześć.
Dzień dobry, cześć.
Spotykamy się przy okazji projektu, który przywróci wspomnienia niektórym z naszych słuchaczy dla młodszych.
Te wspomnienia, właściwie wydarzenia, czy też miejsca zostaną przedstawione, ale do tego przejdziemy sobie za chwilę.
Przy okazji naszej ostatniej rozmowy, która miała miejsce w okolicach lata, wspomniałem, że Stowarzyszenie Kultura Otwarta jest stowarzyszeniem świeżo funkcjonującym, świeżo powstałym.
Opowiedz coś może o działalności, o tym, co robiliście przez ten czas, jakie projekty były realizowane.
Tak jak mówisz, w okresie letnim byliśmy nowo powstałym stowarzyszeniem.
Zarejestrowaliśmy naszą organizację w styczniu bieżącego roku, więc w tym momencie mamy niespełna rok.
Udało się zrealizować około 12 różnorodnych projektów, zarówno w Skierniewicach, jak i w Żardowie, w którym także działamy.
I może z takich projektów tutaj miejskich, które promowaliśmy, które realizowaliśmy, to myślę, że możemy zacząć od Stacji Fabuły, która odbyła się w sierpniu i to był taki konwent gier bez prądu, gier RPG, gier planszowych, bitewnych, karcianych.
Zorganizowaliśmy ten konwent w parowozowni w Skierniewicach.
I szczerze mówię, nie spodziewaliśmy się tak licznej frekwencji, ponieważ to było nasze takie pierwsze większe wydarzenie i zgromadziliśmy około 400 osób.
Więc uważam, że wynik naprawdę dobry, jak na sam początek.
Kolejnym wydarzeniem był fotospływ kajakowy, gdzie płynęliśmy kajakami rafką.
I jednocześnie realizowaliśmy plener analogowy, czyli z aparatami na kliszę fotografowaliśmy piękno przyrody, które mamy dookoła.
Co jeszcze w Skierniewicach?
W Skierniewicach też cykl warsztatów rękodzielniczych z projektu Śladami Historii.
I tutaj mieliśmy warsztaty i dla dzieci, i dla dowosłych, też grupy mieszane, międzypokoleniowe, z kolażu, z linorytu, z technik mieszanych i też cieszyło się to sporym zainteresowaniem.
Tutaj bardzo dziękujemy też za lokalne współpracę, ponieważ zajęcia odbywały się w Centrum Kultury i Sztuki, ale także w Muzeum Historycznym Skierniewic.
Szeroki zakres i rękodzieło, i fotografia, gry planszowe, gry fabularne, a teraz można powiedzieć trochę taki projekt kronikarski, historyczny.
Miasto Wspomnień Cyfrowe Archiwum Mieszkańców Skierniewic.
Skąd w ogóle pomysł, żeby stworzyć taki projekt?
Tak jak powiedziałeś, szeroki zakres, ale powiedziałabym, że wciąż wszystko jest dookoła kultury.
Kultury, która nas najbardziej interesuje i to w tym szerokim zakresie.
Skąd tutaj pomysł na miasto wspomnień?
Może nie jest to takie kronikarskie, no bo nie jesteśmy archiwistami, ale bardziej dokumentujemy to dziedzictwo niematerialne, czyli właśnie te wspomnienia, te emocje, które były.
Skąd to się wzięło?
Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że gdzieś dla mnie to był projekt taki osobisty, bym powiedziała.
Moja mama, kiedy ja byłam dzieckiem, zaczęła doszukiwać się swoich korzeni, naszych przodków i tak zaczęła kopać w tym wszystkim.
Pamiętam, że jako dziecko byłam bardzo zafascynowana.
Jeszcze oczywiście nie było dostępu do takich rzeczy jak archiwa społeczne.
Po prostu to nie istniało jeszcze wtedy.
I pamiętam, że mama dzwoniła po urzędach, po całej Polsce i wypytywała, bo akurat tam było dość specyficzne nazwisko, więc było można gdzieś te ślady faktycznie odnaleźć.
I pamiętam, że po prostu wtedy to było dla mnie takie fascynujące, że wow.
I faktycznie mama doszukała się tych korzeni.
Odwiedziliśmy rodzinę i pamiętam, że to było dla mnie takie ważne.
I kiedy pojawił się projekt, gdzie właśnie było można uzyskać środki na coś takiego,
To dla mnie to było jak spełnienie marzeń.
Szczególnie, że znam też dość dużo osób starszych, które mają fantastyczne wspomnienia, którzy mają masę doświadczeń i są w stanie o tym opowiedzieć w sposób ciekawy.
A wydaje mi się, że te wspomnienia właśnie takie ciepłe, takie emocjonalne,
Są najważniejsze, że właśnie to, co czytamy w książce, na papierze, nie bierzemy tego tak osobiście, a kiedy widzimy tych ludzi, widzimy to, że oni się wzruszają, opowiadając o tym, to zupełnie inaczej odbieramy to wszystko, więc wydaje mi się, że to była taka potrzeba serca z mojej strony i przedstawienia tych historii, które za jakiś czas mogą całkowicie ulecieć, a tak to chociaż pozostawią ślad.
Jakie jest zainteresowanie, ilu macie uczestników i jaki jest wiek?
Bo tutaj według tematyki wydawałoby się jednak, że będą to głównie seniorzy.
W tym momencie w projekcie mamy 10 osób, 10 osób udzieliło wywiadów i są to osoby w przedziale od 50 paru lat do prawie 90, więc zakres jest szeroki.
Początkowo faktycznie zakładaliśmy, że muszą to być seniorzy, jednak kiedy zaczęliśmy o tym rozmawiać, to okazało się, że właśnie osoby w wieku 50 paru, 60 paru lat
Także mają wspomnienia, które dla nas, osób młodych, tak, są czymś zupełnie obcym i innym, ponieważ opowiadają o innej rzeczywistości, opowiadają o miejscach, które już nie istnieją, na przykład ulica Lelewela, tak, w tym momencie, gdzie stoi Netto Action, no to w tym miejscu były budynki mieszkalne i tego już nie ma, więc wciąż tutaj uważam, że te osoby także
Mogą wnieść coś nowego, nowe spojrzenie dla nas młodych.
Więc ten zakres jest szeroki, wiekowy.
Jeżeli chodzi o zainteresowanie, na początku było ciężko.
Jak rzuciliśmy temat, no to wszyscy, dosłownie wszyscy mówili, a co ja tam mam ciekawego do powiedzenia?
Przecież każdy miał tak samo, przecież co tam, niezwykła codzienność.
A kiedy wchodziliśmy dalej w te rozmowy, czym była ta codzienność, gdzie ci ludzie mieszkali, jak spędzali wakacje, jak się bawili, to nagle okazuje się, że te wspomnienia są niesamowicie cenne.
I te osoby gdzieś tam zaczęły zauważyć, że o, no faktycznie teraz już tak nie jest.
Więc na początku było ciężko, później już jak faktycznie pokazaliśmy, że te wspomnienia są wartościowe, to zmieniało się nastawienie.
Ale też najciekawsza sytuacja dla mnie była z seniorami, gdzie wyszliśmy z zaproszeniem dla seniorów, tak jak mówisz właśnie, że wydawałoby się, że to ta grupa docelowa, a seniorzy nie chcieli opowiadać.
I mówili, kiedyś to było inaczej, nie ma co do tego wracać.
I dla tych seniorów, im się wydawało, że nas to nie interesuje, nas młodych jakby zupełnie to nie dotyczy i po co o tym słuchać.
A to są fantastyczne historie i naprawdę otwierają głowę też często.
Niektórzy z naszych uczestników na koniec opowiadali, że sami się wzruszyli wspominając te czasy, że wracając do tych historii,
Czują się odmłodzeni nagle o te 20-30 lat albo wspominają ludzi, których już nie ma, którzy już zmarli, odeszli i wydaje mi się, że ten projekt w tej końcowej fazie przyniósł takie wartości dodatnie i dla nas, ale też dla tych uczestników.
Myślę, że będziemy kontynuować ten projekt.
Mam nadzieję, że zaangażujemy więcej osób, bo jak już właśnie jedna osoba się zgodziła, opowiedziała i opowiedziała o tym swoim znajomym, no to oni nagle powiedzieli, o wow, też bym tak chciał.
I tutaj też niektórzy z seniorów na przykład prosili mnie, czy mogłabym im zrzucić ten wywiad na płytę.
Tak, my współcześnie już płyt nie odtwarzamy, ale dla nich to było takie najbardziej namacalne, żeby pokazać wnukom albo zostawić dla wnuków, gdzie powiedzmy mamy seniora, który ma około 80 lat, a wnuczek ma 5, więc średnia szansa, że spotkają się w tym życiu w takim momencie, żeby praktycznie móc o tym porozmawiać, więc myślę, że projekt bardzo wartościowy.
A czy macie jakiś odzew właśnie od młodych, jeśli chodzi o zainteresowanie historią Skierniewic?
Czy młodych interesuje to, jak wyglądało życie codzienne w naszym mieście te kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu?
Szczerze mówiąc, jeżeli rzucimy samą taką nazwę, że właśnie wspomnienia, bo opowiadam ci jak to kiedyś było, to kojarzy nam się to dość negatywnie, tak, no bo znamy wszyscy, za moich czasów to było i kojarzymy to negatywnie, a jeżeli na przykład zaczynamy opowiadać troszkę z inną narracją i zaczynamy mówić, a wiesz, że w tym miejscu to było to i to, albo czy wiesz, że w parku było można oglądać parowozy,
To wtedy nagle otwiera się taka ciekawość w człowieku i to młode pokolenie, ja tu mówię oczywiście już o osobach młodszych ode mnie, czyli o tym najmłodszym pokoleniu, mówi, ale jak to?
Przecież to niemożliwe.
A jednak możliwe i kiedy właśnie zainteresujemy tych młodych w taki sposób właśnie troszkę inny, z taką narracją, która ich zaciekawi, to są otwarci i wtedy słuchają i są chętni, żeby tą wiedzę powiększać.
Miasto wspomnień to nie tylko opowieści, to nie tylko wspomnienia, tak jak sama nazwa wskazuje, ale też materiały archiwalne i interaktywna mapa.
Powiedz, skąd te materiały pozyskujecie i czy macie jakiś sposób weryfikowania tych informacji?
Pamięć ludzka jest zawodna.
Może być też tak, że komuś na przykład wydawało się, że coś gdzieś się znajdowało, czy wyglądało tak, a nie inaczej, a prawda może być inna.
Czy wy jakoś to sprawdzacie?
To zacznę od początku, czyli tak, mamy też zdjęcia, pozyskujemy też zdjęcia od uczestników także wywiadów.
Każdego uczestnika po prostu pytaliśmy, czy chciałby udostępnić jakieś zdjęcia i mogły to być fotografie rodzinne, mogły być to fotografie miasta, co kto miał ochotę.
I te zdjęcia najczęściej są opisane już po prostu same w sobie, ponieważ ludzie kiedyś opisywali zdjęcia, nie robili ich w takiej ilości jak obecnie.
Więc w te opisy nie wątpimy, po prostu.
Często też na przykład mamy zdjęcia szkolne, gdzie już, ja szczerze mówiąc nie wiem, jak to robiono kiedyś, ale po prostu już w zdjęciu jest zatopiony napis, co to za rok, co to za miejsce albo okoliczności, więc no tutaj
Mamy nadzieję, że są prawdziwie opisane, tak?
Ale jeżeli chodzi o wspomnienia, tak, pamięć ludzka jest ulotna.
I tutaj jest większy problem, powiedziałabym, żeby to zweryfikować, no bo my nie żyliśmy w tamtych czasach i nie mamy takiej wiedzy.
Staramy się weryfikować w archiwach skierniewickich.
Ale też, co ciekawe, okazuje się, że część osób ma wspólne wspomnienia i na przykład kilka osób opowiada o tym samym, więc tutaj już jakby zyskujemy tą pewność, ale no wywiady są też taką specyficzną materią, że właśnie to jest to dziedzictwo niematerialne i ludzie opowiadają o emocjach często, więc
No tutaj uważam, że emocje są prawdziwe i nie ma czego weryfikować, ale na przykład mamy przypadek, w jednym wywiadzie nasz rozmówca wspomina o stawie o nazwie Balaton, jeżeli dobrze pamiętam i twierdził, że ten staw jest w kierunku zwierzyńca.
Ja próbując zweryfikować te informacje, okazało się, że Staw Balaton jest, ale to w zupełnie inną stronę, bo w stronę Rawki.
Więc co z tym robimy?
W wywiadzie jest to powiedziane, więc zostaje.
Ale tak jak wspomniałeś, mamy też mapę.
I na mapę tych informacji, których nie jestem pewna, nie nanoszę.
Wolę nie wprowadzać w błąd, tak?
Być może jedno miejsce, a może to były dwa miejsca o tej samej nazwie, tak?
Tutaj nie zweryfikujemy.
Ale tak, sama mapa jest w mapach Google i są tu takie nałożone warstwy, że każdy nasz rozmówca ma swoją warstwę na mapie nałożoną i tam są zaznaczone punkty określonym kolorem, o których wspomina rozmówca.
Czasem są to te same miejsca u kilku różnych rozmówców, ale w różnych czasach, w różnych latach.
Więc tak, staramy się weryfikować, ale oczywiście nie wszystko da się zweryfikować.
Więc tak jak powiedziałam, to czego nie jesteśmy pewni na mapie nie umieszczamy, a tak to wierzymy tym wspomnieniom.
I tutaj myślę, to jest dobry moment, żeby zachęcić też naszych słuchaczy, którzy mają różne wspomnienia związane ze Skierniewicami, z tym jak kiedyś wyglądały, żeby po prostu w waszych mediach społecznościowych dołączyli się do dyskusji, do wspominania.
I jeżeli wyłapią jakieś nieścisłości albo właśnie, tak jak powiedziałaś, wspólne wspomnienia, to warto się tym też podzielić w komentarzach.
Czy można jeszcze dołączyć do tej edycji projektu?
Czy ta edycja już, że tak powiem, jest zamknięta i możliwe, że tak jak powiedziałaś, że przyszłości będą kolejne, czy przy tych ewentualnie?
Jak najbardziej tutaj zachęcam do odwiedzenia naszej strony, do dzielenia się tymi wspomnieniami, może też zdjęciami, jeżeli ktoś ma taką możliwość.
Odnośnie bieżącej edycji, to jest już zamknięta, nie przyjmujemy nowych zgłoszeń.
Aczkolwiek dla nas ten projekt był tak ważny i tak wartościowy, otworzył nam bardzo oczy na nową perspektywę, że chcemy tu kontynuować.
Więc mamy nadzieję, że w nowym roku uda nam się pozyskać kolejne osoby, kolejnych rozmówców, którzy będą chcieli się podzielić tymi wspomnieniami i po prostu będziemy kontynuować ten projekt.
Zapraszamy także na naszą stronę i mówię tu o Facebooku, ale mam na myśli też Archiwum Społeczne Skierniewickie na stronie Centrum Archiwistyki Społecznej w Otwartym Systemie Archiwizacji.
I tam śmiało można do nas napisać, można napisać do nas na maila, że na przykład macie państwo na przykład seniora, który chciałby opowiedzieć, który chciałby się podzielić tym.
I my postaramy się oczywiście spotkać z tym seniorem, porozmawiać i te wspomnienia uwiecznić.
Więc tutaj jak najbardziej jesteśmy otwarci, ale sam projekt jako projekt jest zamknięty w tej edycji.
Misją jest ocalenie i upowszechnianie pamięci o życiu mieszkańców Skierniewic poprzez gromadzenie wspomnień, fotografii i nagrań, które budują wspólne dziedzictwo miasta oraz wzmacniają więzi i dialog międzypokoleniowy.
My tutaj wciąż zapraszamy mieszkańców, można dołączyć do kolejnej edycji, można też samodzielnie się do nas zgłosić, a sam projekt jest realizowany w ramach programu Nowe FIO – Zachowując historię społeczności.
Dofinansowanego ze środków rządowego programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich na lata 2021-2030.
Ja dodam tylko od siebie, że to co ułatwi państwu sprawę, to to, że pod tą rozmową na stronie internetowej radio-rsc.pl wszystkie...
Linki związane z projektem Miasto Wspomnień znajdą się, także będzie można łatwo sobie odnaleźć te rozmowy, jak również będą się u nas pojawiać też na naszej stronie internetowej.
Aczkolwiek, aby mieć, że tak powiem, pełne doświadczenie związane z projektem, to już odsyłamy do Stowarzyszenia Kultura Otwarta.
Emilia Jędrzejewska była moim i Państwa gościem.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Dziękuję, do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Gość dnia: Marzena Pędziwiatr – dyrektor oddzia...
04.02.2026 07:45
-
Program samorządowy: Krzysztof Jażdżyk, Konrad ...
03.02.2026 12:07
-
Gość dnia: Dorota Wajner - prezes Stowarzyszeni...
03.02.2026 09:52
-
Poza zasięgiem: Duchowość (02.02)
02.02.2026 11:15
-
Muzyczna przystań: Thesis (01.02)
02.02.2026 10:55
-
Czerwony dywan: Pan Savyan (31.01)
02.02.2026 10:35
-
Scena otwarta: Damian Sikorski (30.01)
02.02.2026 10:33
-
Gość dnia: mł. asp. Aneta Placek – Komenda Miej...
02.02.2026 09:19
-
(Nie) Bądź zielony z AURAEKO: Co kryją etykiety...
30.01.2026 11:03
-
Gość dnia: Maciej Malangiewicz - dyrektor Łowic...
30.01.2026 09:26