Mentionsy
Gość dnia: dr Paweł Szczepaniak - chirurg stomatologiczny (15.10)
W środę, 15 października, „Gościem dnia” Radia RSC był dr Paweł Szczepaniak – chirurg stomatologiczny oraz jeden z wykładowców podczas niedawnego Forum Stomatologiczno-Onkologicznego, które odbyło się w Skierniewicach. W rozmowie Maciej Bąba poruszył temat roli lekarza w dobie Internetu oraz treści dostępnych w sieci, które często niewiele mają wspólnego z leczeniem.
Szukaj w treści odcinka
Rozpoczynam program Gość dnia Radio RSC.
Dzień dobry, przy mikrofonie Maciek Bąba.
Niedawno w Skierniewicach odbyło się forum stomatologiczno-onkologiczne Power of Oncology.
W Kinoteatrze Polonez, a także w Centrum Kultury i Sztuki spotkali się specjaliści, wśród nich z wykładem Profilaktyka Onkologiczna.
Gdzie i kiedy tak naprawdę się zaczyna, wystąpił dr Paweł Szczepaniak, z którym tuż po wykładzie miałem okazję porozmawiać.
Panie doktorze, podczas wykładu zwrócił Pan uwagę na jedną rzecz, jeżeli chodzi o protoplastę, medycynę.
To nie tylko i wyłącznie, aby po pierwsze nie szkodzić, ale po drugie oddzielenie nauki od religii na poziomie XXI wieku.
Co możemy powiedzieć na temat tego, że czasem naukę od paranauki z naciskiem na para nie potrafimy oddzielić?
Ta granica jest bardzo, wydawać by się mogła, cienka i wąska, natomiast faktycznie jest tak, że mamy potrzebę tłumaczenia sobie pewnych zjawisk w sposób nadnaturalny.
Natomiast, no, powinniśmy cały czas doszukiwać się pewnych prawd, pewnych praw, które rządzą światem i no to właśnie jest ta prawdziwa nauka.
Mówiąc prawdziwa nauka, a przekazy na przykład naszych przodków, ponieważ coraz częściej mówimy, że na przykład wykorzystywanie ziół, roślin, które powiedzmy wcześniej były używane na danym terenie, teraz poprzez badania naukowe, poprzez poznanie ich składu okazuje się, że było dużo prawdy w tym wszystkim, czyli ta cienka granica cały czas jest i ona się przesuwa w różnych to kierunkach?
No oczywiście jest tak, że to co nasi przodkowie wynaleźli, odkryli, no to też jest nauka, natomiast
Należy wiedzieć, gdzie się kończy to prozdrowotne działanie ziół czy jakichś medykamentów, nazwijmy, pochodzenia ludowego.
I w momencie, kiedy tam się kończą te ich mocne strony, no to wtedy trzeba szukać jakby nowego rozwiązania, a nie, że tak powiem, na siłę starać się tą naturalnością i leczeniem leczyć dalej.
Czy czasem nie brakuje nam konsekwencji, że jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że jest instant, tu i teraz, zupkę wrzucamy do mikrofali, za moment zupkę mamy i chcielibyśmy też na przykład, żeby proces zdrowienia również był instant, czyli po prostu przychodzimy, jest tabletka, którą przepisał lekarz, bądź też powiedzmy dowiedzieliśmy się, że to działa, na przykład witamina C, o której Pan wspominał i dzień, dwa i jesteśmy zdrowi, a to tak nie działa.
Oczywiście, że tak to nie działa.
Po pierwsze tak, żyjemy w czasach, gdzie jakby ten przyrost informacji jest kolosalny, tak, to co kiedyś człowiek średniowieczny dowiadywał się w ciągu całego życia, to my teraz jakby tą samą liczbę informacji przerabiamy w ciągu tego dnia, więc jakby ten przyrost informacji jest kolosalny, my nie potrafimy sobie z nim poradzić, to po pierwsze.
A po drugie jest tak, że proces choroby też ileś trwa, bo na przykład fajnym przykładem myślę, że może być otyłość.
Nie stajemy się otyli z dnia na dzień, tak samo się nie możemy odchudzić z dnia na dzień.
Jeżeli proces tycia trwał powiedzmy 2 czy 3 lata, no to proces zdrowego odchudzania też będzie tyle samo czasu zajmował.
Szukanie takiej jednej tabletki czy jakby, no to jest jakby z jednej strony przesuwanie odpowiedzialności na osobę trzecią, a tak naprawdę to w wielu przypadkach, ja nie mówię, że zawsze, ale w wielu przypadkach to my sami sobie jesteśmy winni temu, jak wyglądamy czy jak się czujemy i teraz to sami powinniśmy wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.
I jasne, że medycyna będzie nam pomagała, natomiast to my musimy wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie i za to, co robimy i jak się zachowujemy.
Jako praktycy, jako lekarze często spotykacie się, że pacjent, który do was przychodzi, nie przychodzi po to tylko, żeby się dowiedzieć, na co choruje i jak z tą chorobą walczyć, za pomocą na przykład leków, ale coraz częściej przychodzi po to tylko, żeby potwierdzić to, co przeczytał wujka Google'a.
Tak, Google to jest taka nasza bardzo silna konkurencja.
Często się z nią musimy zmagać i nieraz kopać, ale właśnie po to jesteśmy specjalistami, po to tyle lat się edukujemy i po to wciąż zdobywamy doświadczenie, żeby czasami na podstawie jednego różnicującego objawu zdecydować, czy to jest ta, czy inna jednostka chorobowa.
Takie pobieżne przeczytanie jednego czy dwóch artykułów, nie daj Boże jeszcze sponsorowanych czy jakoś tam predysponowanych do jakby ukierunkowania naszego myślenia w stronę jednej choroby, no może prowadzić do bardzo zgubnych skutków.
No to teraz już przejdźmy do tematu profilaktyki onkologicznej, ponieważ akurat spotykamy się przy okazji Forum Stomatologiczno-Onkologicznego, konferencji, która po raz pierwszy w Skierniewicach się odbywa.
Czy profilaktyka onkologiczna powinna nam towarzyszyć powiedzmy od najmłodszych lat, ponieważ dane pokazują właściwie to, że na przykład granice
Raka piersi.
Przesuwają się coraz bardziej w dół.
To już dotyczy nie kobiet 35+, tylko to już są kobiety 20+.
Tak samo jest z innymi zupełnie chorobami, które dotykają mężczyzn.
Mam na myśli na przykład całą akcję związaną z rakiem prostaty.
Czy tutaj, jeżeli chodzi właśnie o tą profilaktykę onkologiczną, że powinniśmy przyjąć w sposób styl życia?
Bo to nie jest tak, że profilaktyka onkologiczna to tylko i wyłącznie zaprzestanie czegoś, tylko to jest po prostu przebudowanie całego swojego stylu życia chyba.
Styl życia to jest jedno, ale myślę, że też jakby wysyp tych chorob jest też być może związany z lepszą diagnostyką.
Na przykład w Stanach Zjednoczonych ostatnio się odkrywa coraz więcej osób chorujących na ADHD, a okazuje się, że w tamtym roku czy dwa lata temu amerykańskie towarzystwo psychiatryczne jakby zwiększyło te ramy,
Poszerzyło objawy dzięki temu, czy przez to, że tak powiem, do danej grupy osób chorujących na ADHD zaczęło się dostawać tych osób więcej, więc jest statystyczny przyrost, ale to niekoniecznie musi oznaczać, że tych osób chorujących jest faktycznie coraz więcej.
Więc myślę, że tutaj faktycznie sposób diagnozowania ma znaczenie, też to, że osoby przestają się bać chodzić do lekarza, więc być może jest ileś, jakiś tam odsetek pacjentów, którzy nigdy nie zostali zdiagnozowani z powodu choroby, a teraz te osoby przechodzą, diagnozują się, że tak powiem ta granica się obniża, natomiast to może być takie pozorne przesuwanie tej granicy wiekowej.
Jeszcze jedne słowa można powiedzieć w tym momencie, że dla coraz bardziej świadomego pacjenta sformowanie rak to nie wyrok, staje się czymś, co jest normalne w funkcjonowaniu, że po prostu z tą chorobą, jeżeli jest to wcześniej wykryte, z zespołem chorób, może tak to powiedzmy, ponieważ nowotwory to ma różne oblicza, że jest to na przykład w dużym procencie wyleczalne.
Tak, oczywiście.
Ja sam jestem poprzez tę chorobę nowotworową i mówi się, że człowiek ma dwa życia, to drugie zaczyna się wtedy, kiedy orientuje się, że ma tylko jedno.
I tak naprawdę czasami przechorowanie jakiejś ciężkiej choroby powoduje, że nasze nastawienie do życia jest zupełnie inne.
I faktycznie rak to absolutnie nie jest wyrok.
Wyrokiem może być bardzo późna, opóźniona diagnoza, której przyczyną będzie nasz strach przed zmierzeniem się z daną chorobą.
Tak się musimy w którymś momencie stanąć.
Im wcześniej to zrobimy, im szybciej ją chwycimy za rogi, tym szybciej ją wyleczymy i ten proces zdrowienia będzie bardziej i bardziej skuteczny.
No tak, wiadomo, że w tym momencie, że ktoś pójdzie później, bo będzie mówić, a może coś u mnie znajdą, to później się robi samospełniające się proroctwo.
Choroby dziedziczne, ponieważ jeżeli powiedzmy mamy wśród najbliższych np.
ojca, który miał raka prostaty, którego dziadek zmarł powiedzmy na jakieś tam kwestie dotyczące narządów wewnętrznych, a że wtedy nie było
Jeszcze dobrej diagnostyki na terenach wiejskich.
Powinien iść na przykład na badania jakieś pogłębione, jeżeli chodzi właśnie w tym kierunku, nie tylko samo PSA, ale też powiedzmy pogłębione badania dotyczące właśnie tego typu schorzeń, tego typu nowotworu?
Jakby tutaj są dwie kwestie w tym pytaniu.
Jedna, genetyka, ponieważ słowo gen, genetyka, zostało to odziedziczone, to jest taka wręcz mantra często powtarzana przez pacjentów, że jakby to, że to moja rodzina jest znośnikiem takiego genu, czy takiego zła i w związku z tym ja też choruję.
Natomiast to, że występuje jakiś gen predysponujący do naszej, do jakiejś konkretnej choroby, wcale nie musi oznaczyć, że ta choroba musi u nas wystąpić, ponieważ oprócz genu muszą być jeszcze czynniki zewnętrzne, tak zwane epigenetyczne, które będą jakby ten gen uruchamiać, czy tą chorobę
...powodować, więc samo występowanie genu nie stanowi, jakby nie przeważa, że będziemy chorować, a z drugiej strony faktycznie, jeżeli w naszej rodzinie pojawiają się choroby nowotworowe, no to siłą rzeczy, no tak zdroworozsądkowo, powinna się nam zapalić co najmniej żółta lampka, żeby jakby w tą stronę te nasze badania profilaktycznie prowadzić i ewentualnie chuchać na zimne i mieć tą świadomość, okej, cały czas jestem zdrowy, a nie, że chować głowę pod koc czy pod dywan i udawać, że
No po prostu problemu nie ma.
No to skoro mówimy na temat tego, że gen może nas predysponować, ale inne czynniki powodują to, że jest to uaktywnione, to jak pan panie doktorze już na koniec naszej rozmowy by ocenił to, co swego czasu dokonała Angelina Jolie, czyli po prostu to, że wykrywając dokonała usunięcia piersi po to tylko, żeby po prostu zabezpieczyć się na przyszłość, tak mówiąc kolokwialnie.
Znaczy ja myślę, że to jest tak jakbyśmy usuwali zęby, akurat jestem z stomatologią, więc jakby ten przykład jest mi bliski, usuńmy wszystkie zęby, żeby nie mieć próchnicy.
Próchnicy się pozbędziemy, znaczy inaczej, potencjalnie pozbędziemy się próchnicy, bo nie będzie zębów, natomiast pojawiają się zupełnie inne problemy.
I myślę, że takie myślenie, jakby to co zaproponowała Angelina Jolie,
Ja nie wiem, czy tutaj były jakieś przesłanki medyczne, czy po prostu to był jej kolosalny lęk, strach i po prostu jakaś forma też ucieczki przed problemem, ale takie dość radykalne, czyli schowanie głowy w piach, ale w zupełnie inny sposób.
W mojej ocenie było to zupełnie nadmierne i też spowodowało w takiej opinii publicznej jakieś takie błędne myślenie, że w tak prosty sposób można się od raka uchronić.
To wszystko w dzisiejszym programie Gość dnia Radia RSC dzisiaj o profilaktyce onkologicznej, choć nie tylko.
Rozmawiałem z doktorem Pawłem Szczepaniakiem, który był uczestnikiem forum stomatologiczno-onkologicznego Power of Oncology, które odbyło się w Skierniewicach.
Ostatnie odcinki
-
Zwierzę w eterze: Hipotermia (04.02)
04.02.2026 11:15
-
Gość dnia: Marzena Pędziwiatr – dyrektor oddzia...
04.02.2026 07:45
-
Program samorządowy: Krzysztof Jażdżyk, Konrad ...
03.02.2026 12:07
-
Gość dnia: Dorota Wajner - prezes Stowarzyszeni...
03.02.2026 09:52
-
Poza zasięgiem: Duchowość (02.02)
02.02.2026 11:15
-
Muzyczna przystań: Thesis (01.02)
02.02.2026 10:55
-
Czerwony dywan: Pan Savyan (31.01)
02.02.2026 10:35
-
Scena otwarta: Damian Sikorski (30.01)
02.02.2026 10:33
-
Gość dnia: mł. asp. Aneta Placek – Komenda Miej...
02.02.2026 09:19
-
(Nie) Bądź zielony z AURAEKO: Co kryją etykiety...
30.01.2026 11:03