Mentionsy
Rentgen: Izabela Przecherska-Banaszczyk (19.10)
W niedzielę, 19 października, Gościem audycji "Rentgen" była Izabela Przecherska-Banaszczyk - nauczyciel Państwowej Szkoły Muzycznej I st. oraz Samorządowej Szkoły Muzycznej II st. w Skierniewicach. W rozmowie Darek Ziemiańczyk poruszył temat XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.
Szukaj w treści odcinka
Sprawy na świetla Dariusz Ziemiańczyk.
Darek Ziemiańczyk, witam Państwa.
Dzisiaj moim i Państwa gościem jest Izabela Przecherska-Banaszczyk, nauczyciel Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Skierniewicach oraz Samorządowej Szkoły Muzycznej II stopnia również w Skierniewicach.
Witam Panią.
Dzień dobry.
Chciałbym, abyśmy porozmawiali dzisiaj o muzyce.
która nie wymaga tłumaczenia, bowiem mówi, dociera do nas językiem emocji.
Skupmy się w naszej rozmowie, Pani Izabelo, na muzyce klasycznej, a to dlatego, że odbywający się właśnie konkurs szopenowski jest znakomitym pretekstem, powodem do jeszcze głębszego obcowania właśnie z muzyką klasyczną.
Proszę powiedzieć, co sprawia, że Chopin od blisko dwóch wieków fascynuje?
Co sprawia, że młodzi ludzie w epoce sztucznej inteligencji i TikToka wciąż siadają do fortepianu, by grać muzykę Chopina?
Myślę, że w muzyce Fryderyka Chopina jest wszystko.
Jest wielka głębia
Emocji jest piękno, piękne melodie, piękne harmonie, czyli współbrzmienia.
Nowatorskie, jak na tamte czasy, ale i dziś nas zachwycają.
Wtedy zaskakiwały może bardziej... To słynne zdanie Liszta, który powiedział,
A był powiedzmy rówieśnikiem Chopina, który powiedział, że za 80 lat nikt nie zrozumie tejże właśnie muzyki, po czym po mniej więcej 40 latach przepraszał i mówił, że jest ona genialna.
No z recepcją muzyki Chopina, ale raczej poszczególnych utworów było różnie, bo niektóre utwory za jego czasów były właśnie przyjmowane z takim, no miały też nie najlepsze opinie, a dziś mówimy, że to są arcydzieła.
Ja myślę, że muzyka Fryderyka Chopina, i tu nie powiem niczego odkrywczego, jest ponadczasowa.
Ponadpokoleniowa i ja nie wiem czy jest taki drugi kompozytor, który potrafi tak właśnie połączyć i pokolenia i narody.
Muzykę Chopina wielbią Japończycy zawsze, to było zawsze, natomiast już widzimy, że od
Kilku konkursów coraz mocniej obecni są na przykład Koreańczycy, bo Chińczycy też byli już od wielu lat na konkursie.
No a jeśli spojrzymy teraz na ten konkurs, no to jest w ogóle już dominacja Azjatów, bez względu na to, jaki kraj reprezentują.
No więc właśnie, jakie elementy szowerowskiej muzyki przemawiają
Do świata wschodu, a jakie do świata zachodu?
Nie jestem znawcą tej kultury wschodu, ale wydaje mi się, że ten świat wschodu to jest taki świat refleksji, taki właśnie może bardziej introwertyczny.
Świat takiego, takiej, Japończycy się jeszcze też z taką elegancją kojarzą.
I mnie się wydaje, że oni tam odnajdują po prostu swoje cechy.
Zaskoczyła chyba nie tylko mnie Japonka, która powiedziała, że niektóre ich utwory ludowe są podobne do naszych Mazurków i że to pomogło jej w interpretacji Mazurków, więc może też i coś w tej warstwie takiej głębszej
Tradycji jest wspólnego, bardzo trudno to powiedzieć.
Ale podoba Pani przykład Japonki, prawda?
Ale mamy Koreańczyków, mamy Chińczyków, bez względu na to, jaki kraj reprezentują.
Zapewne właśnie jest to skupienie charakterystyczne.
To przy muzyce Chopina jest możliwe.
Niektórzy mówią i również operowanie ciszą.
Ta cisza jest też bardzo ważna w muzyce w ogóle.
My się trochę ciszy boimy.
Ja nawet powiem tu z własnego doświadczenia pedagogicznego, uczniowie nie lubią pauz.
Te pauzy często, jak my mówimy, zjadają.
Spieszą się, bo już trzeba grać dalej.
Mówi pani oczywiście o pauzach w muzyce, a nierozumianych pauzy, jak o przerwach w zajęciach.
Tak, i to jest zauważalne, że właśnie tej ciszy, no nie wiem, nieprzyzwyczajeni jesteśmy do tego takiego czasu, do tego trwania, a tam na wschodzie chyba jednak jeszcze tak.
Pytanie trudne, bo to moglibyśmy zapytać, czy Zachód jest ekstrawertyczny, bo jeśli tak, to Chopin tu też daje możliwości zagłębienia się w jego muzykę pod tym kątem.
Ale też tego Zachodu, przynajmniej w rozumieniu Europy, z kolei na konkursie mamy bardzo mało.
Ekspresja, niewątpliwie.
To, co nas różni.
Chopin ma wszystko.
Tam każdy może znaleźć wszystko i to jest chyba to, dlaczego ludzie z całego świata przyjeżdżają na ten konkurs, bo powiedzmy, to był rekordowy konkurs, jeśli chodzi o liczbę zgłoszonych jesienią ubiegłego roku.
Ponad 600 pianistów na żadnym konkursie podobno nie ma takiej liczby zgłoszeń.
No więc właśnie, w kontekście tego, o czym pani przed chwileczką powiedziała, to moje pytanie.
Albo w pewnym sensie nawet pewna teza, czy muzykę Chopina, a zarazem konkurs Chopinowski można potraktować
Jako swego rodzaju zwyrciadło właśnie cywilizacyjnych takich, powiedzmy, odniesień.
Miejsce, w którym spotykają się różne kultury, różne wrażliwości, by porozmawiać, i użyję słowa, które uwielbiam w kontekście konkursu szopanowskiego, dialogować.
Językiem muzyki.
Użyłem tego sformułowania dialogować, ponieważ często pada wśród ekspertów, zresztą usłyszałem też to od Pani, dialogowanie między prawą a lewą ręką podczas grania.
No więc właśnie, czy jest to to miejsce?
Bo tak jak Pani powiedziała, Chopin, jego muzyka, tak uniwersalny, że...
No jest to miejsce, w którym w tej chwili Warszawa, ale oczywiście muzyka Chopina, gdziekolwiek byśmy ją wykonywali, to jest to miejsce na spotkanie kultur, tu bym się z tym zgodziła, bo nawet kiedy się omawia, kiedy fachowcy omawiają
Poszczególne interpretacje to czasami zwracają też na ten narodowy aspekt, że Polacy to na przykład inaczej te mazurki grają, a tamci inaczej i to jest takie miejsce, w którym
Możemy trochę obejrzeć te narody, tradycje muzyczne również.
Mówi się o tym, że ktoś prezentuje tradycję takiej szkoły pianistycznej, ktoś innej.
No ale tu przy okazji możemy też spojrzeć szerzej, bo to jest również miejsce spotkania międzynarodowej publiczności.
Zachęcam do spojrzenia na czat, który znajduje się pod transmisjami na YouTubie.
Tam piszą ludzie z całego świata.
To jest niezwykle poruszające.
Państwo też komentujący w studiu mówią, bo ja tego nie wiem, że to jest jedyny konkurs na świecie, który ma taką publiczność internetową.
No to dlaczego tak się dzieje?
Czy jakaś fantastyczna organizacja, ona jest fantastyczna, ale co ona ma do tego, żeby ludzie z Japonii czy z Ameryki po nocach siedzieli i słuchali Chopina?
To jest Chopin, to jest Chopin.
Bo jeżeli chodzi o Japonię, nie wiem, być może podobnie jest w Korei czy w Chinach, ale tego nie wiem.
Ale w Japonii jest właśnie transmisja w czasie rzeczywistym.
Czyli tak jak pani powiedziała, melomanii w Japonii zarywają noce.
Tak na zachodzie też tak jest, też nie w tym konkursie, ale w poprzednim też czytałam, że ktoś siedzi w nocy, a jest to zachodnia półkultura.
No więc właśnie, i tutaj się nosiło, że życiśnie kolejne pytanie, czy muzyka klasyczna jest zauważalną, istotną częścią kultury?
Powszechny, że tak się wyrażę, czy raczej pomimo wszystko niszowym światem pasjonatów?
Pomimo wszystko.
Niestety pomimo wszystko niszowym światem pasjonatów.
Czasem takie wydarzenia jak konkurs Chopinowski, ja chciałabym też w to wierzyć, powodują, że ten krąg zainteresowanych tą muzyką się poszerza.
Ja sama mam takie doświadczenie, ponieważ kiedy odbywa się konkurs Chopinowski, to ja bardzo mocno zwracam uwagę uczniom, że mają słuchać nie tylko na lekcjach, bo oglądamy transmisje, natomiast zachęcam do tego, żeby słuchali też w domu, żeby oglądali w domu.
To jeżeli oni oglądają rzeczywiście, a nie mówią tylko, że oglądają,
To oglądają też rodzice.
I ja mam taki przykład rodziców, którzy przez to, że ja kazałam, oni słuchali i oni są w tej chwili zakochani w muzyce Chopina.
I wie pan co, dla takich chwil warto być nauczycielem w szkole muzycznej.
Ale ci państwo, o których myślę, to nie jedyni, bo teraz też ktoś z uczniów mi powiedział, a moja mama słucha.
Więc to jest czas taki rzeczywiście nadzwyczajny i być może przyniesie on właśnie owoce w postaci tego, że ludzie, którzy nic nie mają wspólnego z tą muzyką, jednak się tym zainteresują.
Pani Izabelo, Rentgen daje możliwość spojrzenia głębiej.
Podobnie jak muzyka.
Oczywiście nie tylko klasyczna.
Darek Ziemiańczyk, dziękuję.
Dziękuję za rozmowę.
A państwa i moim gościem była pani Izabela Przecherska-Banaszczyk.
Już teraz wiem, że martwiąca się tym, że następny konkurs Chopinowski dopiero za 5 lat.
To grona jest bardzo wiele tych, którzy się tym martwią.
Musimy to jakoś przeżyć.
Dziękuję bardzo.
Dziękuję za rozmowę.
Ostatnie odcinki
-
Gość dnia: Marzena Pędziwiatr – dyrektor oddzia...
04.02.2026 07:45
-
Program samorządowy: Krzysztof Jażdżyk, Konrad ...
03.02.2026 12:07
-
Gość dnia: Dorota Wajner - prezes Stowarzyszeni...
03.02.2026 09:52
-
Poza zasięgiem: Duchowość (02.02)
02.02.2026 11:15
-
Muzyczna przystań: Thesis (01.02)
02.02.2026 10:55
-
Czerwony dywan: Pan Savyan (31.01)
02.02.2026 10:35
-
Scena otwarta: Damian Sikorski (30.01)
02.02.2026 10:33
-
Gość dnia: mł. asp. Aneta Placek – Komenda Miej...
02.02.2026 09:19
-
(Nie) Bądź zielony z AURAEKO: Co kryją etykiety...
30.01.2026 11:03
-
Gość dnia: Maciej Malangiewicz - dyrektor Łowic...
30.01.2026 09:26