Mentionsy

Radio UWM FM
07.11.2025 10:45

06.11.2025 Zakład Patologii Dźwięku - Kazimierz Walkwasa

To już jutro, nowe albumy Insidius i Tenebris. A jak wieloletnia tradycja ZPD nakazuje: W wigilię premiery rozmawiaj i słuchaj tego co jutro przyniesie.

A zatem dziś, w pierwszej godzinie osobiście, w studio Radia UWM FM olsztyński Insidius opowie o swym trzecim krążku Vulgus Illustrata wydanym dla szwedzkiej Black Lion Records.

W drugiej godzinie natomiast połączę się z Szymonem z TENEBRIS by posłuchać Kochanowskiego i o nim porozmawiać. Co niezwykłe, tego niezwykłego albumu nie wydaje Min. Kultury, tylko Pagan Records.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 32 wyników dla "Kochanowski"

No i po prostu jak się pojawia tak wspaniała muzyka z albumu Kochanowski,

drążyć, ale jeszcze zupełnie nie wiedziałem, co z tym Kochanowskim i w ogóle, że będę chciał coś z Kochanowskim robić.

No tak, ale tam już jest to logo właśnie Kochanowskiej, powiedziałbym, nie?

A te dwie rzeczy są związane właśnie z Kochanowskim.

To w takim razie opowiedz, dlaczego Kochanowski, bo jak zauważyłeś sam, festiwale i koncerty nie są dobrym miejscem i scena do przekazywania informacji pełnych.

Głównie pomysł powstał po przeczytaniu książki Jonny Salomon Lataka Gombrowicza, która to książka dotyczyła Kochanowskiego

Ta pani opisała o co chodzi i się okazało, że we fraszkach Kochanowskiego jest ukryty liczbowy labirynt.

Kupiłem sobie wszystkie książki Kochanowskiego, między innymi też fraszki.

A chodziło o to, że Mickiewicz odbierał jakby spuściznę Kochanowskiego, tą, która była zaklęta właśnie we fraszkach w tym labiryncie cyfrowym.

I on jakby kultywował to, co Kochanowski przekazywał.

On twierdzi, że w centrum labiryntu jest opowieść o Dziewannie, czyli Kochanowski jakby nawiązuje do naszych tradycji bogańskich i czyni to w tak zaawalowany sposób, żeby no nie wpaść przez przypadek na stos i nie spłonąć, no bo w tamtych czasach

No i to mi się bardzo skleiło, bo Kochanowski był we Włoszech w czasie, kiedy tłumaczono właśnie niektóre księgi Hermesa Trismegistosa i wtedy uważano, że to jest coś.

No i jeśli Kochanowski robił te rzeczy z tą świadomością, a myślę, że miał tą świadomość, co robi, no to nie jest już zajmowanie się tajemnicami, które trzeba ukryć przed inkwizycją, tylko to są sprawy związane z magią, z kształtowaniem rzeczywistości, z wędrówką dusz i bardzo rozległymi innymi rzeczami.

I teraz następne rzeczy, czyli człowiek, który stał za Kochanowskim i nie chciał go zdradzić, czyli Słowacki, ostatnią rzecz, jaką napisał, czyli króla ducha, napisał właśnie o wędrówce dusz.

I myślę, że to jest clue właśnie tego całego doświadczenia z Kochanowskim, żeby to sobie uświadomić.

A to, że jej nie ma, a Kochanowski zaczął pisać treny jeszcze przed narodzinami u Szulki domniemanymi, no to bardzo się zapala lampka czerwona, o co tu chodzi.

I jak słyszy Kochanowski, Mickiewicz i jeszcze Popiel, to Popiel o liłocie.

Tym bardziej, że Kochanowski pisał bardzo komercyjne rzeczy i pod kościół, i pod bogatych ludzi.

Moimi Państwa gościem jest Szymon Stenebris, którego najnowszego albumu pod tytułem Kochanowski słuchamy.

A na Kochanowskim też znalazły się utwory, które na legendarnej już były.

jeszcze w momencie robienia legendarnej, żeby zrobić w ogóle całego Króla Ducha, ale jest tam taka ilość tekstu, że jak zacząłem to przerabiać, to stwierdziłem, że jednak nie warto, a poza tym po drodze pojawił się właśnie Kochanowski, no i mi w ogóle jakby rozproszył tego Króla Ducha na części.

No tak jak w Kochanowskim na przykład, nie?

Właśnie w Kochanowskim.

Mieliśmy już nagraną płytę Kochanowskiego.

Może tak, okładka to jest szkic Jana Matejki, który ja przerobiłem, pokolorowałem wedle własnego uznania, ale to jest wciąż Jan Matejko i przedstawia Jana Kochanowskiego.

Pracujemy teraz nad skończeniem obrazu do Kochanowskiego.

No rzeczywiście powiedzieć o szatanie krwi i gołych babach ze sceny bardziej przemawia do wyobraźni niż starać się wytłumaczyć ludziom, że Kochanowski to miał ukryty przekaz, który nie jest łatwo odczytać i trzeba być inteligentnym, oczytanym.

Matejko patrzył na Kochanowskiego i też coś wiedział.

W każdym razie chodzi o polonistę, który zajmuje się właśnie renesansem, między innymi Kochanowskiej.

Będziemy sobie mogli porozmawiać z panem z takiej strony akademickiej i z mojej strony takiej prywatnej o Kochanowskim.

Kupujcie Kochanowskiego już od jutra w Pagan Records.

Wiele ci, żeby nie wyrywać was z tego cudownego, wspaniałego i słowiańskiego klimatu, który oferuje Kochanowski.