Mentionsy
18.11.2025 Uwierz w Muzykę - Karol Kotański
UWIERZ W MUZYKĘ - to nasze radiowe hasło, ale też audycja muzyczna Radia UWM FM. A w niej - nowości wydawnicze z kraju i ze świata oraz:
- koncertowe życie Olsztyna i regionu
- zespoły z Warmii i Mazur
- najnowsze piosenki i płyty
- wywiady z artystami i relacje z koncertów oraz festiwali
Gramy najlepszą muzykę w warmińskim eterze! Z nami uwierzysz w muzykę i odkryjesz sporo nowych albumów!
Szukaj w treści odcinka
Słuchasz radia UWM FM.
UWM FM 95 i 9.
Radio UWM FM.
Uwierz w muzykę.
Uwierz w muzykę.
Dzień dobry Państwu, już 8 minut po godzinie 10 i Karol Kotański, witam serdecznie i zapraszam na nasze cotygodniowe spotkanie w audycji Uwierz w Muzykę.
Do godziny 12.20 garść muzycznych nowości, ale też sporo zaproszeń koncertowych.
I to nawet na takie koncerty, które dzisiaj.
Ale o tym za kilkanaście minut, bo tradycyjnie rozpoczynamy nowymi singlami.
No a ten artysta z Londynu przyzwyczaił nas do grania bluesa w sposób nieoczywisty.
Do grania bluesa na sposób grunge'owy, rock'n'rollowy.
To Cam Cole, który ten blues łączył z takimi potężnymi ścianami dźwięku na swoich poprzednich płytach.
A teraz pokazał nam swoje bardziej łagodne, melancholijne może nawet oblicze, a może po prostu zakochane, bo to piosenka o miłości.
You're So Beautiful i Come Cold z zapowiedzią nowej czwartej płyty Lost in Creations.
Trzymamy rękę na pulsie i na pewno jeszcze tego artystę usłyszymy w niedalekiej przyszłości.
Napisy by Jacek Makarewicz
Who's reaching?
Who's letting go?
Wsadzam, wsadzam
Hula Girl i kalifornijska grupa The Neighborhood, która po kilkuletniej przerwie powraca do Polski w majówkę w przyszłym roku, 2 maja, zagrają w krakowskiej Tauron Arenie.
Podobno bilety rozeszły się jak ciepłe bułeczki w przedsprzedaży.
No a przyjadą do nas z nową płytą Ultrasound i to była właśnie zapowiedź tego najnowszego wydawnictwa The Neighborhood.
Zaraz obok dosyć nieoczywisty duet, bo rzadko jednak widzimy duety współczesnej gwiazdy muzyki pop.
No i takiej gwiazdy, która ma już lat 80 i gwiazdą to może była lat temu 50.
A tak jest w tym przypadku, bo swoje siły połączyli John Cale i Charlie XCX.
Czy mogę porozmawiać z wami prywatnie na chwilę?
Chcę tylko wyjaśnić.
Wyjaśnić okoliczności, w których się znajduję.
Co i kim naprawdę jestem.
Jestem więzieniem.
Żyć na wieczność.
Czy żyję w innym świecie?
W innym świecie, który stworzyłem?
Ze ścieżki dźwiękowej do filmowej adaptacji Wuthering Heights, utwór House, Charlie XCX i John Cale, znany nam z The Velvet Underground, dziś już 83-letni muzyk.
Czy to połączenie mnie dziwi?
Szczerze mówiąc...
Nie do końca, bo John Cale to jeden z tych starych, już doświadczonych wiekiem artystów, który przyzwyczaił nas w ostatnich latach do tego, że bardzo dobrze orientuje się w co się dzieje we współczesnej muzyce, że nie zamyka się na nowe.
Przypomnę chociażby tę płytę, która nas zachwyciła.
Dwa chyba lata temu Johna Cale'a, na której też pojawiło się mnóstwo młodych wokalistek i która bardzo śmiało wkraczała na te tereny nowej muzyki.
John Cale, mimo swojego podeszłego już wieku, wciąż nie odcina kuponów, tylko robi rzeczy bardzo kreatywne.
No, na pewno do Afryki.
It's the way that I'm on already Shine bright, don't even want to put on This here's real life, there's no match to put on But here's a piece of the message, let's get back to the song Can't hold a flame that's reborn I'm like an everlasting spark Can't jump the way that I'm on Peace I know the seeds that I've sown And I give birth to all this root just so that I can live on Can't hold destiny, I must walk on Can't choose peace, been down too long I know that we will live on Hear the passion in my voice when I contain the sun
Napisy by Jacek Makarewicz
Tak, tak, dobrze mi się to wszystko kojarzyło z Zambią, bo właśnie z Zambii pochodzi Sampa the Great, współczesna gwiazda muzyki zambijskiej.
Chociaż ja ją poznałem akurat po raz pierwszy, usłyszałem na płycie zespołu Witch.
takiej legendy zamroka, gdzie gościnnie się właśnie Sampa the Great pojawiła.
Gdzieś byśmy ją umieścili w kontekście raperek pokroju Little Sims na współczesnej scenie.
No a to jest jej nowy singiel zatytułowany Can't Hold Us.
Sampa the Great przed momentem, a teraz grupa Mandy Indiana, czyli eksperymentujący zespół, który powraca po latach z bardzo mocnym nagraniem.
Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnych odcinkach!
Dwa lata temu wystąpili na OFF Festiwalu i tym swoim krótkim, niespełna półgodzinnym koncertem zyskali mnóstwo fanów.
Nowych fanów, którzy dowiedzieli się o istnieniu tej grupy.
I nowy utwór magazynny, którym to zapowiadają nadchodzącą płytę Urg.
Taki właśnie będzie nosić tytuł.
No to teraz trochę łagodniejsze i bardziej odświeżające brzmienia elektroniczne.
Duet Confidence Men i ich nowy singiel Damage Goods.
Uwierz w muzykę.
Waiting So Long i Daphne.
Pod tym szyldem kryje się Kanadyjczyk Dan Snate, którego znamy chociażby występującego jako Caribou.
To jego po prostu inne alter ego, inna osobowość artystyczna, ale dokładnie ten sam artysta.
No i tym samym kończymy ten krótki klubowy kącik i wracamy do muzyki o trochę bardziej gitarowej prowieniencji.
Dim Up Happy, trio z Londynu, które bardzo lubię, zapowiada nowy album.
Ten ukaże się już w styczniu.
Zapowiedź No Man Left Behind.
Rancho de la Luna to położony w kalifornijskim Joshua Tree niewielki dom, który pełni rolę studia nagraniowego już od dziesiątek lat.
Pełni rolę takiej swoistej mekki brudnego grania, mekki stoner rocka.
To właśnie tam pośród kaktusów swoje płyty nagrywali.
Tam też pojechali nagrać swój nowy album Londyńczycy.
Zespół DMOP Happy, który zapowiada czwarty album zatytułowany The Grown Ups Are Talking.
Ta płyta pojawi się 30 stycznia przyszłego roku na rynku.
No a to jej pierwsza zapowiedź No Man Left Behind.
wielu mogłoby sobie wziąć do serca.
Nawet ja.
A zwłaszcza ja.
Nieco ponad kwadrans do godziny 11 i teraz krótko o koncertach, ale tutaj warto by było taki dzwoneczek teraz wypuścić, bo proszę Państwa, to jest bardzo poważny alert koncertowy.
Jeśli do kogoś nie dotarło, to pragnę poinformować, że już dziś wieczorem w Olsztyńskiej Galerii Sowa wystąpi amerykański zespół The Steepwater Band.
Kapela, która grała u nas już dwukrotnie i grała znakomicie.
która gra bardzo amerykańsko, gdybym miał tak powiedzieć w skrócie.
No i dziś w trochę nietypowym anturażu wieczorem wystąpi, bo w anturażu akustycznym.
Hey, this is Jeff from the Steepwater Band and you're listening to UWM FM.
Tak brzmią normalnie, pełnooktanowo, wysokooktanowo.
All the way to nowhere, jeden z najbardziej znanych utworów grupy The Steepwater Bands.
W ich muzyce słychać echa najlepszych czasów hard rocka, southern rocka, słychać echa Led Zeppelin, The Black Crows czy Neil Younga, ale nade wszystko słychać ich, bo oni nie należą do tych kapel, które od kogoś zrzynają.
Prawdziwi hippisi z Ameryki, z Chicago, The Steepwater Band po trzech latach znowu w Olsztynie i to już dziś wieczorem w bardzo akustycznym anturażu.
W takiej konfiguracji akustycznej jeszcze nie mieliśmy ich okazji u nas zobaczyć, ale ona być może szczególnie nie dziwi, jeśli ktoś śledzi dokonania The Steepwater Band, bo od czasów pandemicznych
Tak o ostatniej płycie Return of the Wheel, na której mnóstwo było akustycznych instrumentów, opowiadał mi przed trzema laty Jeff Messi, czyli frontman tego zespołu.
Jak spędziliście te ciężkie, covidowe czasy?
Myślę o zespole, ale także myślę o tobie jako obywatelu Stanów Zjednoczonych.
Jak się wtedy czułeś?
Było to trochę depresyjne, ponieważ nie graliśmy.
Przez chyba 16 miesięcy nie zagraliśmy koncertu, bo wszyscy dookoła chorowali, tak jak na całym świecie.
Gdy mieliśmy ten przestój w czasie lockdownu, napisałem sporo piosenek i dlatego wydaliśmy płytę Return of the Wheel, bo poprzednia, Turn of the Wheel, ukazała się na początku pandemii.
O właśnie, porozmawiajmy o tym, dlaczego wydaliście płytę w samym środku pandemii.
Pomyśleliśmy, że nie będziemy tego przeciągać nie wiadomo ile.
To by nas niesatysfakcjonowało.
Szczerze mówiąc mieliśmy już zamówienia przedpremierowe, więc nasz sposób myślenia był taki.
Nawet jeśli nie możemy koncertować, dajmy ludziom tę płytę, którą chcą usłyszeć.
A jak będziemy mogli ruszyć w trasę, to to zrobimy.
Ale w międzyczasie, w ramach uzupełnienia, nagraliśmy album Return of the Wheel, bo wciąż nie mogliśmy występować na żywo.
Więc w gruncie rzeczy, gdy już mogliśmy, mieliśmy dwie nowe płyty do promowania.
Płyta Return of the Wheel to zupełnie nowe kompozycje, ale chcieliśmy, by miała jakiś związek z poprzednią, której nie mogliśmy zagrać na żywo.
To był dziwny czas.
Mnóstwo kapel nie chciało wydawać albumów, skoro nie mogli ruszyć w trasę.
Mój punkt widzenia był inny.
Jeśli ludzie siedzą w domu, niech sobie tej płyty posłuchają.
Jeśli nie zagramy jej na żywo, zagrajmy ją żywym.
I ta płyta, Return of the Will, wciąż jest najnowszą pozycją w dyskografii The Steepwater Band i to z niej właśnie już teraz bardzo akustyczna piosenka.
No a gdyby ktoś miał ochotę wybrać się już dziś wieczorem na koncert, s'il vous plaît.
Sponsorem konkursu jest Galeria Sowa.
Wystarczy zadzwonić, mam do oddania jedną wejściówkę na dzisiejszy wieczór.
895233999 Sponsorem konkursu była Galeria Sowa.
The diamonds are cracked and the silver fades The mind is a trap at the end of the day Where is the dream you've been looking for?
A wish to an end, I was wanting more
Where is the tree you've been looking for?
It leads to an end, I was wanting more The moment is now, nothing else is real Just a turn of the wheel A turn of the wheel
Just a turn of the wheel Put your foot on the gas A turn of the wheel Drive it out of the place A turn of the wheel Don't you slip off the brake
The Steepwater Band w akustycznej odsłonie już dziś wieczorem w Galerii Sowa.
No to skoro nie ma tutaj miłośników akustycznego bluesa, to może są miłośnicy mocnych metalowych dźwięków, bo mam też zaproszenie na sobotni wieczór w zajezdni trolejbusowej.
Sponsorem konkursu jest Miejski Ośrodek Kultury w Olsztynie.
I właśnie tam już w najbliższą sobotę trzy ekipy, trzy olsztyńskie ekipy, które reprezentują różne odmiany muzyki ekstremalnej.
Zespół Insidious, grający death metal z progresywnymi naleciałościami.
Zespół EFL 1710, czyli grupa black metalowa dowodzona przez Klimora.
No i wreszcie taki grindcore'owy Feto Infetus.
Takie trzy składy wystąpią w sobotę w zajezdni trolejbusowej.
No a gdyby ktoś miał ochotę się na ten wieczór wybrać, także proszę o telefon pod numerem 895-233-999.
Sponsorem konkursu był Miejski Ośrodek Kultury w Olsztynie.
No to YFL teraz do godziny 11, a po 11 nowe płyty.
I śpiewam sobie
Słuchacie Radia UWM FM.
Uwierz.
Uwierz.
Uwierz w muzykę.
Uwierz w muzykę.
O, dawnośmy nie słyszeli na naszej krajowej scenie tak rasowego, tak soczustego, gitarowego, rockowego albumu, jak właśnie ten, od którego rozpoczynamy.
Karol Kotański, kłaniam się ponownie.
W drugiej części naszego spotkania oczywiście nowości płytowe, a zaczynamy od świeżej premiery z minionego piątku.
To polsko-japoński kolektyw Acid Citer.
No tak naprawdę polski, bo ten Japończyk, który tutaj znalazł się w składzie tego kwartetu Tetsuya Nara, no to taki rodzynek pozostali trzej to Polacy.
Zespół Acid Seater, który przywołuje duchy psychodelii i rocka garażowego i robi to w bardzo rasowym stylu.
No i z pomocą osoby, co do której nie możemy mieć absolutnie tutaj żadnej wątpliwości.
Maciek Cieślak wyprodukował ten album, odpowiada za brzmienie tego materiału.
Maciek Cieślak oczywiście ze ścianki.
który pomógł nadać tego analogowego sznytu zespołowi Acid Seater i całość tego materiału nagrał na taśmę.
Escape from Eagle Land, taki nosi tytuł, druga płyta w dyskografii zespołu Acid Seater.
Jest jeszcze lepsza i myślę, że od razu z miejsca trafia do tego mojego panteonu najlepszych krajowych płyt z roku 2025.
Z niej przed momentem piosenka Omen, a teraz utwór o trochę bardziej takim niukombowskim sznycie.
kojarzący się z Antonem Newcombem, z dokonaniami Brian Jonestown Massacre.
Kto wie, może i kiedyś złapią kontakt i z tym ważnym przedstawicielem współczesnej sceny neopsychodelicznej.
No i coś wspólnie podziobią.
Utwór Touched.
I was completely insane First time in my life
Utwór Touched z płyty Escape from Ego Land, czyli nowej płyty Asit Sitera, krakowskiego Asit Sitera, który właśnie wypuścił taki psychodeliczny manifest o potrzebie odrzucenia ego przez ludzkość.
Piękna to jest płyta i na pewno będziemy jeszcze do niej powracali.
I to bynajmniej nie ma nic wspólnego z Andrzejem Wajdą.
Ma za to coś wspólnego z Danielem Eszem.
To nazwa jego nowego projektu.
So good, so good To see you again Strike out on Monday Tuesday just the same Wednesday I got it all So stop now But can't remember my name So good, so good
No ale przecież muzycy wchodzący w skład tego zespołu bynajmniej debiutantami nie są.
Muszę przyznać, że z pewnym zdumieniem, ale też podziwem obserwuję te solowe dokonania muzyków Bauhausu.
Parę miesięcy temu przysłuchiwaliśmy się nowej solowej płycie Petera Murphy'ego, a tu proszę nowy projekt gitarzysty Bauhausu Daniela Esza, który do tego projektu zaprosił m.in.
Brusa Smitha z grupy Public Image Limited i współpracownika Sade, Paula Spencera Denmana.
Takie to trio, które wypuściło bardzo gotycką w swoim charakterze płytę R Forever i z niej jeszcze przed nami dwa fragmenty.
Champagne Charlie Good time Charlie Champagne Charlie is climbing a mountain Or going for a walk in the park Laying about watching telly
No ciężko było się chyba spodziewać innego brzmienia po takiej konfiguracji osobowej.
Muzycy Bauhausu, Public Image Limited, no i tutaj basista współpracujący z Sade.
Nowa płyta, Our Forever, nowego projektu Ashes and Diamonds.
Możemy chyba użyć tego słowa, bo w tym przypadku nie będzie to nadużycie.
Dobrze słyszeć weteranów w dobrej formie.
No i skoro o weteranach mowa, to teraz inni weterani, którzy trochę wpuszczą nam światła do tego naszego dzisiejszego spotkania.
Zespół The Charlatans, jakże ważny dla sceny britpopowej, który powraca po ośmioletniej przerwie.
Grupa związana z drugą falą Britpopu, która powstała na fali sukcesów sceny menczasterskiej zespołów pokroju The Stone Roses czy Happy Mondays.
No i grupa, która właśnie powróciła z pierwszym od ośmiu lat albumem We Are Love.
Czy miał na to wpływ pewien renesans popularności Britpopu, powrót zainteresowania, czy to grupą Oasis, czy to zespołem Pulp?
Nie wiem.
Natomiast nie jest to płyta będąca tak bardzo mocno, nie jest to płyta, która jest bardzo silnie zakorzeniona w tym Britpopowym brzmieniu.
Ja myślę, że ona wychodzi trochę dalej
Zwłaszcza w tym końcowym nagraniu, które bardzo psychodeliczne.
Proszę zwrócić uwagę na te klawisze, które za chwilę zabrzmią.
To sześciominutowy utwór Now Everything, który moim zdaniem jest najlepszym momentem na nowej płycie szarlatanów.
Now everything Everything Now Now everything I have to pause here But I'm still waiting on
We need to pause this movie now.
We need to learn how to let go.
All I wanted was a photograph All I needed was something bad
Wszystko
No i tak sobie płynie wielobarwnie muzyka zespołu The Charlatans, który powrócił do kultowego studia Rockfield w Walii, gdzie nagrywał swoją najsłynniejszą płytę Telling Stories do studia, także gdzie swoją farmę miał ich klawiszowiec Rob Collins, który tragicznie zginął w wypadku samochodowym.
Zmieniamy teraz muzyczny klimat i powracamy do tych mroków.
Zespół Plattenbau przywołuje troszeczkę ducha czasów, kiedy bloki z wielkiej płyty były powszechne.
Tak się zresztą nazwali.
Blok z wielkiej płyty.
The spectre, saloon door swinging Grinning in the cemetery Dancing on the grave of the 20th century Creeping all night, sleeping all day Hourglass, cigarette
Czarnkosz, band, star salon, dron, swingin' Blackjack, Jackers, hardlickers Black Rocks, state figures Just another night for a casual sinner
No nie wiem, czy kiedykolwiek wcześniej brzmieli aż tak posępnie, jak właśnie w tym momencie.
Przecież tu nawet jakieś takie wpływy Dungeon Synthu można usłyszeć.
Takie krzywe syntezatory, które gdzieś potęgują ten niepokój, który od zawsze był w tej szarej, post-punkowej muzyce zespołu Plattenbau.
Kapela z Berlina, która właśnie wypuściła trzecią płytę Cursed i z niej wysłuchaliśmy dwóch piosenek Henry Ghosts oraz Paywall przed momentem.
Wszystko wydał Oliver Ackerman, frontman zespołu A Place to Bury Strangers w swojej wytwórni Dead Strange.
On wspiera tę kapelę od samego początku i jest z nią także i teraz.
No a my sięgamy po kolejną nowość w dzisiejszej audycji Uwierz w muzykę, czyli płytę zespołu Witch Fever, który być może niektórzy z Państwa pamiętają z ubiegłorocznego Mystic Festiwalu.
Dziewczyny, które wskoczyły w ostatniej chwili do składu Mystic Festiwalu, chyba zastępując Twin Temple, które niestety się nie pojawiło i zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie wtedy, rok temu na Mystiku.
A jak brzmią na nowej płycie?
No, jest w tym jakiś taki sabatowy riff, jest punkowa ekspresja wokalna, może bardziej kojarząca się tutaj z nurtem Riot Girl, w końcu same panie w składzie.
No i taki okultystyczny, wiedźmowy anturaż unosi się gdzieś nad całością.
Zespół z Manchesteru Witch Fever i ich nowa, druga w dyskografii płyta Fever Eaten właśnie się ukazała.
Z niej przed momentem dwa fragmenty Burn to Hit oraz See You Next Tuesday.
Zanim jednak powiemy sobie See You Next Tuesday, to sięgniemy jeszcze po nowy album zespołu z Detroit, Ritual Howls.
Jak być może państwo słyszeli po dzisiejszym zestawie muzycznym, no tak trochę nadrabiamy zaległości halloweenowe, bo akurat tak się złożyło w tym roku, że w piątek było Halloween, no i wiele zespołów, które obracają się gdzieś w tym nurcie mrocznej elektroniki, gotyckiej elektroniki, czy zabarwionego industrialem post-punku.
miało dobrą okazję, aby właśnie tego dnia wypuścić swoje nowe płyty.
I tak też się stało z grupą Ritual Howls z Detroit, którą śledzimy od wielu, wielu lat.
Zespół ten właśnie wypuścił szósty album, Ruin.
No i my z tej płyty jeszcze wysłuchamy kompozycji The Morning.
I swallow the morning I follow the things you won't do anymore I devour the
Radio UWM FM UWM FM Uwierz w muzykę 95 i 9 UWM FM
Ostatnie odcinki
-
03.02.2026 Szafa z muzyką - Paweł Jarząbek
03.02.2026 21:24
-
03.02.2026 Godzina z... czyli muzyka filmowa w ...
03.02.2026 21:14
-
03.02.2026 Uwierz w Muzykę - Karol Kotański
03.02.2026 21:06
-
02.02.2026 Sowa przed północą - Marta Wróblewska
03.02.2026 20:53
-
02.02.2026 Słodki smak El-muzyki - Leszek Błasz...
03.02.2026 20:51
-
02.02.2026 Mizofonia - Duch
03.02.2026 19:53
-
02.02.2026 Stany nieokreślone - prof. Krzysztof...
03.02.2026 19:26
-
02.02.2026 Uwierz w Muzykę - Szymon Tołpa
02.02.2026 11:12
-
01.02.2026 RESET - Szymon Tołpa
01.02.2026 20:50
-
01.02.2026 Prost(k)o o muzyce - Karolina Prostko
01.02.2026 13:18