Mentionsy

Radio UWM FM
20.01.2026 17:26

19.01.2026 Sowa przed północą - Marta Wróblewska

Dzisiejsza audycja oparta jest na książce Sama Wassona „Piąta aleja, piąta rano” - opowieści o kulisach powstania filmu „Śniadanie u Tiffany’ego” i narodzinach jednego z największych mitów kina.

Będzie Nowy Jork o świcie, Audrey Hepburn, samotność ukryta pod elegancją i muzyka, która na zawsze zdefiniowała ten film: Henry Mancini, jazzowe standardy, „Moon River”.

🌙 Audycja o stylu, pęknięciach pod jego powierzchnią i porankach, które znaczą więcej niż noc.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Audrey Hepburn"

O Nowym Jorku, który stał się bohaterem równorzędnym, moim zdaniem, Audrey Hepburn.

W centrum tej opowieści ona, Audrey Hepburn, aktorka, która nigdy nie śpiewała zawodowo, a jednak zaśpiewała jedną z najpiękniejszych piosenek w historii kina.

Obsadzenie porządnej Audrey w roli niezbyt porządnej, za to beztroskiej Holly Golightly zmieniło sytuację kobiet w filmie, dając początek kiełkującej w latach pięćdziesiątych zmianie roli płci.

Jednak w śniadaniu Tiffany'ego nieoczekiwanie okazało się, ponieważ robiła to Audrey, że życie w pojedynkę, przesiadywanie w lokalach, fantastyczny wygląd i sączenie drinków nie wygląda już tak źle.

Publiczność, która w roku 1961 ujrzała Audrey w roli Holly Golightly, doświadczyła po raz pierwszy w życiu, choć początkowo mogła to przeoczyć lub nie zorientować się w czym rzecz.

Jednak, ponieważ wydobyła się z biedy o własnych siłach, będąc zwykłą dziewczyną i ponieważ użyła swojego stylu, by przezwyciężyć ograniczenia klasy, w której się urodziła, Holly w wykonaniu Audrey pokazała, że urok i blask jest dostępny dla każdego, bez względu na wiek, życie seksualne czy pozycję społeczną.

Lecz Audrey w śniadaniu u Tiffany'ego wyglądała jak każdy.

I pomyśleć, jak mało brakowało, żeby w ogóle do tego nie doszło, bo Audrey Hepburn wcale nie chciała przyjąć tej roli.

No i właśnie, kobiet, które nie chciały żyć jak ich matki, chciały być jak Audrey Hepburn.

Grywał w karty z Gregom Peckiem i krążył od kawiarni do kawiarni, ucinając sobie pogawędki z tymi, którzy rozpoznawali w nim narzeczonego Audrey.

Czasem szedł na plan, żeby popatrzeć na kilka ujęć, załatwić jakąś sprawę biznesową lub zabrać Audrey na lunch.

I choć była ostrożna w doborze słów, zaskakującej wielkoduszności Gregorego Pecka, on wiedział, że Audrey wpadała w panikę, gdy musiała stawać przed kamerą.

Jakby robił to ktoś inny, nie Audrey.

Około południa rezerwy Audrey były niemal wyczerpane.

– Miss Hepburn?

Przeprosiwszy narzeczonego Audrey, poszła za nim.

Przed przystąpieniem do realizacji kolejnej sceny Audrey została sfotografowana w salonie Tiffany'ego w słynnym naszejniku Schlamberga.

Chociaż Audrey nie założyła na szejnika w żadnej scenie filmu, pojawia się on na chwilę wyłącznie pod szkłem w scenie grawerowania kółka z Cracker Jacków.

Miała powiedzieć Audrey do Peparda.

Audrey zrobiła to dla zespołu.

Niestety na wymianę miał tylko Audrey.

Uśmiech Audrey był tam tak przekonujący, jakby pozowanie do zdjęć nie sprawiało jej najmniejszych trudności.

Audrey, odwróć się tak, żebyśmy widzieli brylant.

Audrey, popatrz w tę stronę.

Audrey, spójrz przez ramię.

Wciąż i wciąż od nowa odtwarzał sobie w głowie głos Audrey.

W tej interpretacji Audrey I could cry salty tears Wszystko, czego próbował, zamierało na drugiej lub trzeciej nucie I could cry Jednak z braku alternatywy uparcie trzymał się tego, co miał w ręku Cry salty

Audrey Hepburn siedząca z gitarą w oknie nowojorskiego mieszkania.

0:00
0:00