Mentionsy

Radio UWM FM
20.11.2025 07:43

19.11.2025 Czego dusza zapragnie - Szymon Tołpa

W dzisiejszej audycji nowy album Celeste, świeże single, a także klasyki z XX w.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 83 wyników dla "Jessie J"

Jest godzina dwudziesta pierwsza.

Mamy środę, zatem na antenie radia UWM FM czas zacząć następne spotkanie w audycji Czego Dusza...

Szymon Tołba, witam Was wszystkich niezwykle serdecznie i zapraszam do godziny 22 z porcją muzyki soulowej, funkowej oraz R&B.

Dzisiaj znowu przegląd nowości singlowy.

Skupimy się na jednym, długogrającym albumie.

Będzie to od artystki pochodzącej z Wielkiej Brytanii.

No i jakieś klasyki się pojawią, choć tutaj nadmienię, że mówiąc klasyki mam na myśli coś nie pochodzącego z obecnej dekady XXI wieku.

Ale nagrania są tak dobre, że można byłoby jakoś zaliczyć do tego grona.

Ale najpierw chciałbym wrócić do tego, o co opowiadałem tydzień temu.

Otóż w audycji Czego Dusza Zapragnie opowiadałem o nagrodach Grammy.

Jak to powiedzieć?

Były błyskawiczne, to znaczy na szybkości opowiadałem o nagrodzie, o nominowanych do nagrody w kategorii, w gronie, w obszarze muzyki gospelowej i ociupinko opowiadałem o obszarze muzyki generalnej, czyli różnorodnej.

No to skupmy się najpierw na Best New Artist, nagrodzie, która jest przyznawana, w zasadzie kategorii, która jest przyznawana od 1960 roku.

Czyli od drugiej edycji i jest przyznawana artystom, których sukces w branży muzycznej okazuje się krótkotrwały.

A przyznawana jest osobie, która w roku kwalifikowanym wyda pierwsze nagranie ustanawiające publiczną tożsamość tego artystę.

No i w tym gronie można znaleźć nominowanych, którzy mają związek z muzyką soulową w mniejszym lub większym stopniu.

I ten album nie dostał nominacji, ponieważ ukazał się już po takim okresie nagród Grammy, to jednak poszczególne single pokazały, że Olivia...

przedstawiła siebie taką, jaką byśmy chcieli ją usłyszeć.

To utwór, którego będziemy słuchać teraz, na początek naszego dzisiejszego spotkania. 🎵🎵🎵

To już za nami, a teraz Lola Young, która również dostała nominację w kategorii Best New Artist, między innymi za sprawą świetnie przyjętego singla zatytułowanego Messi, który trafił do drugiej długogrającej płyty This Wasn't Meant For You Anyway, ale również swoją tożsamość zaprezentowała wypuszczając

Płycie, o której opowiadałem sporo w jednej z audycji, w której puszczałem obszerne fragmenty.

Kto nie miał okazji, zapraszam do słuchania podcastu w naszym radiowym Spotify, więc nie będę się produkować.

Po prostu sięgnijmy po kolejny utwór, znaczy jeden z utworów, który już wcześniej prezentowałem, a wybór padł na numer Fuck Everyone.

Lola Young i Everyone z najnowszej płyty.

O Lionie to właśnie nie będę mówić, bo już wystarczająco opowiadałem tydzień temu, gdy skupialiśmy się przy obszarze muzyki R&B.

Jeszcze wrócę do obszaru nagród w obszarze muzyki gospelowej, bo opowiedzieć opowiadałem, ale nie puszczałem w zasadzie nic.

Znaczy inaczej, był kawałek,

Tashi Cobbs Leonard oraz Johna Legenda Church, ale od razu wiedziałem, że to będzie zdecydowanie za mało, więc jeszcze przez chwilę pozostaniemy przy muzyce gospelowej i przy nagrodach Grammy i kończąc już oficjalnie ten segment, dwa utwory, które zostały nominowane.

Kirk Franklin, Do It Again, a później Daryl Wallace i B.J.

To się dzieje!

Dziękuję.

Lepiej.

Uwierz w muzykę Life can be just a little too hard And sometimes I fall a little

I tak, mam jakieś marzenia, które chcę zobaczyć.

Chociaż czekają na mnie.

Ale to jego raport, który wybieram.

To duet Darrell Walsh i PJ Morton z płyty Hearts of Mine, płyty, która dostała nominację do nagrody Grammy w kategorii Najlepszy Album Gospelowy.

Na początek młody artysta pochodzenia brytyjsko-sudańskiego Elmiene.

który postanowił połączyć siły z Jordanem Wardem, a efektem jest utwór pełen miękkich akordów, przestrzeni melancholijnego ciepła, damage control, balans między Neosoulą a współczesnym R&B i połączenia lekko jazzowej harmonii z wyraźnym rytmem i delikatną elektroniką.

W komunikacie możemy przeczytać, że kluczowym instrumentem jest głos Elmina, drżący, gdy mówi o rozstaniu i niosący sobie spokój i godzeniu się z tym.

Zresztą posłuchajcie sami.

Damage Control, jak mogliście usłyszeć, głos Elmina wpada idealnie w ucho, no i jest zgodnie z komunikatem kluczowym instrumentem w tym nagraniu.

Teraz będzie Jessie J, artystyka, którą bardziej kojarzymy z muzyką popową, postanowiła wrócić z płytą Don't Tease Me With A Good Time, choć premiera...

Ukaże się dopiero 28 listopada, to mamy już najnowszy singiel zatytułowany HAPPY lub jeśli olejemy kropki, wyjdzie nam słowo HAPPY.

a nawet i w funk'u, przynajmniej według moich uszu.

Więc jestem ciekaw, jak będzie z całą płytą, ale zanim słuchać będziemy tego nagrania, to sięgnijmy po krążek, który ukazał się już w 2017 roku.

Czyli Happy, najnowszy singiel Jessie J, brytyjskiej wokalistki, która tym nagraniem zapowiada krążek Don't tease me with a good time.

Mówiłem, że sięgam po krążek z 2017 roku, czyli ROSI, no i teraz uświadomiłem sobie, że to przecież jej ostatnie, długo grające wydawnictwo, więc długo musieliśmy czekać na nową płytę od artystki, która związana jest z Wielką Brytanią i po tym nagraniu stwierdzam, że jeśli cała płyta taka nie będzie...

Zatem sięgniemy być może w naszym następnym spotkaniu po trochę starsze single, a w okolicach grudnia, jeśli się uda, będą utwory już premierowe.

A teraz długo wyczekiwany nowy krążek i pozostaniemy jednocześnie w Wielkiej Brytanii. 🎵🎵🎵

Could Be Machine to kolejny premierowy fragment drugiej płyty Celeste pod nazwą Woman of Faces.

Opowieść o złamanym sercu, odporności i odzyskanej kontroli.

Zrodził się, jak możemy przeczytać, z powolnego rozpadu związku artystki oraz determinacji, by wyjść z tego doświadczenia silniejszą.

Materiał powstały z bólu, ale także z nieustającej potrzeby by iść naprzód.

Artystka kwestionuje toksyczny cykl wykorzystania bólu jako paliwa twórczego, stwierdzając nie wierzę, że powinno się żyć w bólu napędzającym twoją sztukę, a potem przez półtora roku funkcjonować pod spektaklem, który się z tego rodzi.

To nie jest sposób na życie.

Wszystko zaczęło się od singla, który ukazał się równo rok temu i to jest utwór, który kończy płytę This Is Who I Am, a później pojawiały się kolejne utwory.

utwór będący utwór Woman of Faces w wersji demo i pojawił się kawałek w języku francuskim, który ostatecznie nie trafił do tego wydawnictwa.

Wciąż się zastanawiam, jakie były powody.

W każdym razie ten album jest najbardziej poruszający, jeśli chodzi o muzykę soulową z Wielkiej Brytanii.

To są ostatnie utwory, które będziemy słuchać, jeśli chodzi o premierowe nagrania z płyty Woman of Faces Celeste.

Sometimes it just slips away Sometimes if I look enough there's good In my day Sometimes I get all the signs Sometimes I forget my lines The suffering in my hands

Napisy by Jacek Makarewicz

Jeśli spojrzymy na tracklistę płyty Women of Faces autorstwa SLS, ostatnim utworem jest singiel, który okazał się w zeszłym roku This Is Who I Am.

Jeszcze przez chwilę pozostaniemy w Wielkiej Brytanii, bo przed nami Jessie Ware, która postanowiła podzielić się aż dwiema kompilacjami.

Disco & Groove, który ukazał się 31 października jest zorientowany wokół najbardziej tanecznych, pulsujących i klubowych momentów kariery artystki.

Flirtuje jak wiadomo z disco, funkiem i hausem.

Druga kompilacja, która ukazała się w miniony piątek, Love and Heartbreak, skupia się na emocjach, które od zawsze stanowiły fundament twórczości Jessie Ware.

I z tych albumów sięgnąłem po jednym utworze.

Soul Control z edycji Disco & Groove, a z edycji Love and Heartbreak Pale Blue Light.

Pale Blue Light to z kompilacji Love and Heartbreak, a wcześniej Pale Soul Control z kompilacji Discony Groove to Jesse Ware, a teraz Louis Capaldi, który wraca po kilku latach nieobecności nową epką zatytułowaną.

W dniu, kiedy umrę, powiedz mojej mamie, że się uśmiechałem, bo wiem, że będzie płakać.

Śpiewa w poruszającym fragmencie singla, który ukazał się wraz z premierą mini-albumu The Day That I Die, a Lewis Capaldi potrafi łączyć muzykę lekko popową z soul'em i myślę, że mamy do czynienia ze współczesnym Joe Cockerem i oby tak dalej.

To tytułowy utwór Louisa Capaldiego z najnowszej epki.

Być może za tydzień sięgnę po kolejne utwory.

No i stwierdziłem, że jeszcze jeden fragmencik nie zaszkodzi, zwłaszcza, że to jest naprawdę piękny album.

Dziękuję serdecznie za wspólnie spędzoną godzinę.

To była audycja Czego Dusza Zapragnie.

Życzę Wam miłego wieczoru i spokojnej nocy.

Sometimes I get so sad Sometimes you just make me mad It's so sad

It's a sad and beautiful world Sometimes I just won't go

Just won't say no It's a sad and beautiful world It's a sad and beautiful world

Słuchajcie radia UWM FM.