Mentionsy
22.10.2025 Uwierz w Muzykę - Michał Napiórkowski
W audycji oprócz nowości muzycznych usłyszycie rozmowę Michała Napiórkowskiego z triem IINÁ, które zagra koncert w piątek w Zajezdni trolejbusowej Miejskiego Ośrodka Kultury
Szukaj w treści odcinka
Tak wita się z nami Soul in the Horn, amerykański projekt, który promuje muzykę soul, ale także muzykę tańca, co czasem mam wrażenie nie wszyscy łączą w jedność, a w Nowym Jorku jak najbardziej jest to rzecz w tym samym obszarze doznań.
Soul in the Horn obchodzi dziesięciolecie.
Po godzinie 11 przede wszystkim zapowiadana już na naszej antenie rozmowa z zespołem INA.
No ale wcześniej kilka słów o Soul in the Horn.
Musiałem nieco poklikać w internecie, sprawdzić, cóż to jest.
To 27 utworów, które ukazały się w miniony piątek na potrójnym winylowym wydawnictwie, które ma prezentować zarówno przeszłość, jak i teraźniejszość, a także przyszłość.
Do tej płyty będę jeszcze wracał, bo jest naprawdę interesująca.
Na niej takie tuzy jazzu jak Kamazi Washington
która tak naprawdę nazywa się Brittany Dennis Parks, a BPM to na pewno termin doskonale znany DJ-om, bo to przecież częstotliwość miara tempa utworu muzycznego, ale też termin, który odnosi się bezpośrednio do naszego ciała, bo to także tempo, czy też szybkość bicia naszego serca.
Brzmią po prostu tak, jak utwory klubowe powinny brzmieć.
czyli Beats Per Mind od tego magazynu.
Posłuchajmy najnowszej płyty Belgów All Systems Are Line.
Try not to fall down It's confusing I wanna run free When I choose it Play the wrong chord Say something stupid
All Systems Are Line.
Wczoraj Karol Kotański miał okazję zaprezentować jeden z dwóch utworów formacji MIP, czyli dawnej grupy Made in Poland.
Dziś singiel numer dwa.
W najbliższy piątek swoją premierę będzie miała pierwsza płyta alternatywnej supergrupy MIP, co należy obecnie odczytywać jako Make Impossible Possible, ale jest to czytelne nawiązanie do innego.
zespołu Made in Poland, który w latach 80-tych tworzył zimną falę, ale który miał ogromnego pecha do wydawnictwa, bo gdy już ukazała się ich imienna debiutancka płyta w roku 1989, no to była ona.
Artystyczną porażką wahał się, tak o tym mówić, jeden z dwóch liderów tej grupy, Piotr Pawłowski, który w tym nowym zespole nie bierze udziału, nie gra, bo nieraz wspominał, że jego drogi z Arturem Hajdaszem dawno się już rozeszły.
Był słyszalny w tym utworze, a który dobrał sobie jako współpracowników do formacji MIP innych niezwykle istotnych muzyków, którzy na polski grunt przeszczepiali chociażby muzykę industrialną, taneczną.
No i w tym trio, a też we współpracy z innymi ikonami polskiej muzyki, bo takimi na pewno są Bogdan Kowalewski, basista breakoutu, czy Manamu, czy Marcin Ciempiel, znany z oddziału zamkniętego, również Manamu, Tiltu, czy Apteki, a także szeregu innych zespołów, popełnili ten krążek, który za sprawą tych pierwszych nagrań brzmi naprawdę interesująco, czekamy na resztę i pewnie w przyszłym tygodniu
Resztę albumu Passing By usłyszymy.
A inna legenda polskiej alternatywy, grupa Warietę jest już z nową płytą, jej tytuł to Sieć Indry i choć oczywiście oni zimnofalowe naleciałości już dawno pożegnali,
jakieś 35 lat temu, to wciąż wypomina im się, zwłaszcza na koncertach, żeby brzmieli tak jak w latach 80.
Zwłaszcza, że lider od dawna mieszka na Sycylii, kocha ten rejon świata i coraz odważniej o tym wspomina w swoich tekstach.
Plan to pierwszy z dziewięciu utworów, które znalazły się na najnowszym wydawnictwie grupy Variety pod tytułem Sieć Indry.
13 minut do godziny 11.
World Greatest Dope Master Dope Medics Up down, down town, hard around town My sound is a champion sound Come again my selector Up down, down town, hard around town
Uptown, downtown, all around town My sound is a champion sound Come again my slacks are Uptown, downtown, all around town My sound is a champion sound
Rasta for a nice town Up in a country, a town And diddlin, diddlin water up little town like this Because we bring some chair every morning And we bring some chair in a the night And we no want no float and dagger Cause we no want no hypocrity at night Cause water up little town Not South East and West
You string up the speaker, string up the box For this you wanna stick like silver fox Rub little sound Rub little sound like this What a tough little sound like this So we play it in our hearts out east and west When we come a dance for me happy say yes Rub little sound
Ruff little sound Bang badang badang badudy Tough little sound Badang badang Tough little sound A it's a cold sound sound Rastafari sound Up in a country hot town A middling middling water
Tam trochę inne dźwięki, przede wszystkim starsze z lat 60., 70. usłyszymy early reggae, muzykę ska i two-tone, czyli mutacje ska z przełomu lat 70. i 80. z Wielkiej Brytanii, a także roots reggae, korzenne brzmienia, przede wszystkim chyba jamańskie, które zaserwuje DJ Klo, znany z...
ekipy Bass Invaders, która gra raczej ciężko, dubowo.
Sponsorem konkursu jest Pub Carpenter Inn.
Regulamin tego konkursu znajdziecie oczywiście na naszej stronie uwmfm.pl.
Sponsorem konkursu był Pub Carpenter Inn.
A na zakończenie, tuż przed 11, The Selector, czyli gwiazda minionego festiwalu reggae w Ostródzie.
Minęła jedenasta.
Witam kolejny raz, aby zaprosić na zapowiadaną już rozmowę, wywiad z grupą INA, która w najbliższy piątek zaprezentuje się w zajezdni trolejbusowej Miejskiego Środka Kultury.
Dziać się będzie w tym miejscu sporo, o tym regularnie mówimy na naszej antenie, ale teraz koncentrujemy się wyłącznie na INIE.
W studiu radia UWM FM goszcze całe trio zespół INA.
Głos i instrumenty klawiszowe.
Dominika Cieślak.
Perkusista grupy INA.
To był listopad minionego roku, a okazją był koncert, wyjątkowy koncert w Planetarium pod hasłem Zorze.
Chociażby ze względu na to, że towarzyszyły nam wizualizacje tony Kinoko.
Tak, wielka radość, że właśnie zainteresowanie było na tyle duże, że powtórzyliśmy koncert.
Jakoś tak wspominam pod kątem tego, że pierwszy raz widziałem te wizualizacje.
Właśnie dlatego gram na tym instrumencie.
Jak w ogóle teraz wyobrażacie sobie koncerty bez wizualizacji doktora Antoniego Grzybka, czyli Tondy Kinoko?
Ja myślę, że każdy koncert jest po prostu inny, bo tak naprawdę teraz w maju graliśmy koncert na przykład w Barczewie, w Skarbcu Kultury Europejskiej i było to również wyjątkowe wydarzenie, bo owszem bez wizualizacji, ale towarzyszyło nam malarstwo Anny Stankiewicz i było to wyjątkowe również wydarzenie dla nas, po prostu inne.
No i faktycznie tak jest, że sfera wizualna na pewno nas w pewien sposób inspiruje, dodatkowo w czasie koncertu.
Natomiast po prostu idziemy naszą ścieżką i ona nas prowadzi w pewien taki nietuzinkowy powiedziałabym sposób.
Ale tak naprawdę dopiero jak jesteśmy we trójkę, jak słyszę też co Jacek proponuje na perkusji, to gdzieś tam nawzajem wchodzimy w interakcję i w zasadzie dopiero wtedy ta praca jest pełna.
Każdy przychodzi z jakimś pomysłem, ale potem jak się słyszymy nawzajem, to bardzo często to ewoluuje zupełnie w inną stronę niż mieliśmy to w głowie.
Bo to, co gram na próbach i na koncertach, nijak się ma do tego, jak nagrywamy jakiś singiel studyjny.
I teraz nagrywamy nowy singiel i w ogóle nie ma tej perkusji, którą gram na koncertach.
Mówimy o tych singlach.
To już razem pięć kompozycji, a więc w zasadzie epka, minipłyta albo pół albumu.
Natomiast przyjęliśmy taką koncepcję, żeby wypuszczać single co jakiś czas, ale to się też wiąże...
One sobie po prostu dojrzewają, bo sama realizacja to już tak naprawdę szybko, ale one koncepcyjnie dojrzewają i to jest też troszkę tak, że każdy singiel jest aktualny w swoim czasie.
I też nie chcę przegapić tego momentu, kiedy singiel już jest gotowy.
Musimy pomyśleć o tym, bo później nagramy tyle singli, że zapomnimy wydać płytę.
Zespołem 20 singli.
O Dominika trzeba pomyśleć, o wysłaniu Ewy w inne miejsce na wakacje niż Szwecja.
No a ty wspominałaś, że nawiązania do folku i warmii mają się pojawić również w studio.
Dlatego jeszcze w tym roku chcielibyśmy, życzymy sobie, żeby ten singiel ujrzał światło dzienne.
Oddaję głos Dominice.
Dominika, to chciałaś powiedzieć, że to jest piękne, kiedy nas nie ma.
Gdy rozmawialiśmy w listopadzie, to wspominałaś właśnie o tym poprzednim takim zgrupowaniu mentalnym w Szwecji.
Ty tam idziesz w innym celu.
fakt taki, że tamta natura, tamto miejsce mnie po prostu bardzo inspiruje.
Inaczej nie umiesz?
Inaczej właśnie nie umiem.
Mam nadzieję, że się nauczę inaczej.
Wysyłają zdjęcia z plaży, więc... My inaczej odpoczywamy.
Dotychczas zawsze tak było, że jeżeli gdzieś wychwyciłam, o jest inaczej, no to to jest po prostu...
Nadal się te nasze drogi przecinają i powiedziałabym, że wręcz jest coraz ciaśniej, gęściej i przez to żywiej.
Niemniej zdziwioną twarz Dominiki.
Teraz chciałbym taki skok w bok wykonać, bo ty Dominika przecież grywasz w różnych składach, grywałaś w różnych składach.
Rzeczywiście, no jest to mniej medialne, rzeczywiście jest to gdzieś z boku, natomiast mi dające wielką radość i na wielu polach też takich, bym powiedziała, towarzysko-rodzinnych, bo jest to wielka przyjemność grać, właśnie gram z moim bratem, ale gram też z moim mężem Adamem Cieślakiem, który gra tam na perkusjonaliach, więc no ma to taki inny charakter.
Myślę, że też słychać to w moim graniu w inie, że gdzieś tam serce bije trochę tak na ludowo.
Zabawa z efektami to jest coś, co dopiero przyszło tutaj, w INIE.
folk, no plus klasyka, no bo mam klasyczne gdzieś tam wykształcenie muzyczne w sensie dwóch stopni szkoły muzycznej, ale potem to raczej zawsze najbliżej mi było właśnie do takiego grania gdzieś tam folkowego i tutaj, kiedy przyszła Ina, no to dla mnie taka wielka radość wejścia w nowy świat muzyczny, którego zresztą słuchałam, tak jakby to nie jest tak, że słuchałam całe życie tylko, nie wiem, zespołu Śląsk, nie, nie słuchałam nigdy zespołu Śląsk, żeby było jasne.
Bo dostaliśmy jeden utwór zatytułowany The Chasing.
Teraz nagrywamy kolejny singiel z Iną i nakupowałem syntezatorów, które stoją zakurzone u mnie w domu i teraz będę nagrywał już kolejny singiel Martwe.
Teraz czas na rodzinne miasto.
Zagramy w zajezdni trolejbusowej 24 października o godzinie 20.
Bo teraz w ogóle jak komponowałem perkusję do singla, to w ogóle teraz perkusja wzięta z filharmonii.
W lipcu 2024, na Dnia Holsztyna, byliśmy zaproszeni właśnie przez Miejskie Ośrodek Kultury, a wtedy pogoda bardzo, bardzo popsuła szyki, nie tylko nam, ale innym też artystom.
I tak sobie czekał ten nasz termin, ten nasz pomysł na koncert z Miejskim Ośrodkiem Kultury, aż dojrzał i jesteśmy już zupełnie gdzie indziej, w innym miejscu, my jako zespół muzycznie, myślę, z
Tak, te przestrzenie są wspaniałe, inspirujące, zawsze trudne akustycznie, ale zawsze gdzieś tam finalnie jest duża radość.
Zapraszamy serdecznie na koncert do zajezdni trolejbusowej 24 października w piątek o godzinie 20.
Naszymi gośćmi byli Ewa, Dominika i Jacek, czyli zespół INA.
Rozmowa z olsztyńskim trijem INA jeszcze dziś na naszej stronie uwmfm.pl.
który zaprasza na koncert inny do zajezdni.
To już najbliższy piątek, godzina 20.00.
Wystarczy zadzwonić, a szczegóły konkursowe, regulamin znajdziecie na naszej radiowej stronie uwmfm.pl.
A na koniec tej godziny uwierz w muzykę zapowiedź wydarzenia, które nastąpi dzień po koncercie INY.
Również w zajezdni trolejbusowej od godziny 19 grać będą.
Konkurs w UWM FM po południu, po godzinie 15, jutro jeszcze w Zakładzie Patologii Dźwięku, bo to przecież ostre metalowe granie, a ja teraz właśnie prezentuję fragment najnowszego albumu Goryczy.
Wybacza do godziny 12.
Minęła dwunasta.
Ostatnie odcinki
-
03.02.2026 Szafa z muzyką - Paweł Jarząbek
03.02.2026 21:24
-
03.02.2026 Godzina z... czyli muzyka filmowa w ...
03.02.2026 21:14
-
03.02.2026 Uwierz w Muzykę - Karol Kotański
03.02.2026 21:06
-
02.02.2026 Sowa przed północą - Marta Wróblewska
03.02.2026 20:53
-
02.02.2026 Słodki smak El-muzyki - Leszek Błasz...
03.02.2026 20:51
-
02.02.2026 Mizofonia - Duch
03.02.2026 19:53
-
02.02.2026 Stany nieokreślone - prof. Krzysztof...
03.02.2026 19:26
-
02.02.2026 Uwierz w Muzykę - Szymon Tołpa
02.02.2026 11:12
-
01.02.2026 RESET - Szymon Tołpa
01.02.2026 20:50
-
01.02.2026 Prost(k)o o muzyce - Karolina Prostko
01.02.2026 13:18