Mentionsy
Alarm w Azotach. Mularczyk: bez inwestycji Polska straci kopalnię siarki
Sytuacja Grupy Azoty znów wraca do debaty publicznej. Arkadiusz Mularczyk mówi o „momencie krytycznym”, w którym brak spójnej strategii może mieć skutki znacznie szersze niż kłopoty jednej spółki. W jego ocenie stawką jest nie tylko przyszłość przemysłu nawozowego, ale też bezpieczeństwo żywnościowe — a w praktyce to, czy Polska utrzyma kontrolę nad kluczowym surowcem, jakim jest siarka.
Europoseł zwraca uwagę, że rząd planuje dokapitalizowanie Azotów (m.in. przez emisję obligacji i podwyższenie kapitału), ale jednocześnie — jak alarmują związki zawodowe — w tych planach może zabraknąć miejsca dla Siarkopolu, czyli kopalni, która dostarcza surowiec fundamentalny dla działalności całej grupy.
Azoty i Siarkopol: „za dwa–trzy lata może być wygaszenie”
Mularczyk tłumaczy, że obecnie eksploatowane złoże siarki może w perspektywie kilku lat stracić możliwość dalszego wydobycia. Związkowcy mają domagać się inwestycji w nowe złoże, które zapewniłoby stabilność na dekady.
Związkowcy z Siarkopolu zwracają uwagę, że kopalnia nie będzie dofinansowana poprzez podwyższenie kapitału zakładowego spółki. To spowoduje, że złoże, które obecnie jest eksploatowane, za dwa–trzy lata straci możliwość dalszej eksploatacji i prawdopodobnie dojdzie do jego wygaszenia.– mówi Arkadiusz Mularczyk.
W jego relacji pojawia się konkret: inwestycja w nowe złoże miałaby dać surowiec na 25–30 lat, co oznaczałoby stabilizację dla całego łańcucha produkcji nawozów.
Siarka jest niezwykle ważnym elementem funkcjonowania całej Grupy Azoty. To jeden z największych europejskich producentów nawozów — podstawy dla rolnictwa i przemysłu żywnościowego.– podkreśla.
Szukaj w treści odcinka
Byliśmy umówieni na rozmowę.
Zapraszam na wywiad w net.
Wywiad w net.
A gościem poranka w net jest pan Arkadiusz Mularczyk, który nie wiem co teraz robi z papierkiem.
Zwija papierek bardzo dobrze i znika jak to przystało.
I pojawia się Arkadiusz Mularczyk, Europoseł, polityk Prawa i Sprawiedliwości z Nowego Sącza.
Dzień dobry panu.
Dzień dobry, witam serdecznie.
Zaczniemy od sprawy, która właściwie sprowokowała pana zaproszenie dzisiaj do poranka, czyli sprawa azotów.
Jak to wygląda i dlaczego pan się azotami zajął?
Halo, halo, halo, halo, tu mówi Warszawa, a w Warszawie ważna sprawa.
My pana słyszymy bardzo dobrze, a pan nas z jakiegoś powodu nie.
Centrala w Warszawie do Brukseli, Bruksela do centrali w Warszawie.
Tu studio Radio Wnet przy krakowskim Przedmieściu 79.
W Warszawie temperatura minus 18 stopni Celsjusza.
W Brukseli w domu pewno ciepło, bo nie wyłączyli ani prądu, ani gazu.
Dzień dobry Panu.
Dzień dobry, witam serdecznie pana redaktora, witam szanownych państwa, witam z biura w Brukseli w Parlamencie Europejskim.
Grzeje, ale też w Brukseli są dużo wyższe temperatury niż w Polsce.
Myślę, że około siedmiu, ośmiu, dziesięciu stopni.
Na plusie czy na minusie?
Na plusie, na plusie.
Wczoraj przyleciałem z Warszawy, z Małopolski, więc rzeczywiście różnica jest znaczna.
Dlatego być może nie przejmują się tak bardzo w Brukseli ETS-ami i rozmaitymi obostrzeniami, które dotykają polską energetykę i polskie rodziny, które płacą bardzo duże rachunki za gaz i bardzo duże rachunki za prąd.
Tak, zdecydowanie ta różnica w podejściu do właśnie źródeł energii, do polityki energetycznej, do miksu energetycznego jest zdecydowanie różna.
I dzisiaj właśnie na przykładzie temperatur w naszym kraju, ale też w Europie Centralnej i w Europie tej, powiedziałbym, zachodniej widzimy właśnie to podejście.
Tutaj można powiedzieć w Belgii czy
W tych krajach Europy Zachodniej te zimy rzeczywiście nie są tak dotkliwe jak u nas, gdzie rzeczywiście już od kilkunastu dni czy też od kilku tygodni mamy temperatury grubo poniżej minus.
No i to oczywiście wszyscy odczujemy w naszych portfelach, bo przecież ogrzewanie kosztuje.
Tutaj w Belgii czy w Hiszpanii, w Portugalii, we Włoszech te temperatury są bliskie zera czy też plusowe, więc te koszty ogrzewania tak nie dotkną i budżetów państwowych, publicznych, ale również kieszeni po prostu podatników europejskich, tak jak jest to w Polsce.
Ale i tak śmiało rząd premiera Donalda Tuska, ale przedtem też rząd Prawa i Sprawiedliwości buduje naszą zieloną energię i najdroższą energię w Europie.
Tak, no to jest coś, z czym trzeba skończyć i myślę, że takie otrzeźwienie powoli dociera również tutaj do Parlamentu Europejskiego i muszę powiedzieć, że podczas różnego rodzaju debat, spotkań, wystąpień, coraz liczniejsza grupa parlamentarzystów, nie tylko tych po prawej stronie, ale również tych w IPP, coraz bardziej kontestuje tą politykę Unii Europejskiej, Zielonego Ładu.
Polityka Komisji Europejskiej, Urszuli von der Leyen.
Przypomnę, gdy nie tak dawno było głosowanie nad odwołaniem Urszuli von der Leyen, to również kilkunastu parlamentarzystów Europejskiej Partii Ludowej, w tym Węgrzy, z Tiszy nie wzięli udziału w głosowaniu.
A kilku posłów ze Słowenii czy z Holandii głosowało za odwołaniem Urszuli von der Leyen, co spotkało się z sankcjami, które Manfred Weber, niemiecki nadzorca IPP, wymierzył tej grupie europarlamentarzystów.
Czyli to pokazuje, że nie tylko...
Nie tylko suwereniści, nie tylko patrioci, nie tylko konserwatyści z EKR, ale również już duża grupa posłów SPP widzi, że polityka von der Leyen, polityka Komisji Europejskiej prowadzi Unię Europejską po prostu na manowce i do wielkiego kryzysu.
Ale Europa chce się uratować poprzez współpracę z Chinami.
Zawsze ta hipokryzja polityków europejskich jest ciekawa, ale jadą do Pekinu, czy to kanclerz Niemiec, czy prezydent Francji, czy pani szefowa Komisji Europejskiej, nie zwracając uwagi na to, że to Chiny wspierają najbardziej Rosję w wojnę z Ukrainą.
Więc ta hipokryzja dotyczy wojny na Ukrainie, a nie czegokolwiek innego.
Tak, absolutnie.
Ta hipokryzja tutaj jest po prostu zdumiewająca, gdy patrzymy na to, jak Unia Europejska z jednej strony wspiera Ukrainę, dając jej pożyczki, finansując różnego rodzaju elementy administracji, polityki obronnej, a z drugiej strony...
Zawiera umowę Mercosur, gdzie przecież wiemy, kraje Ameryki Południowej kupują tanie nawozy z Rosji, korzystają z surowców energetycznych rosyjskich, czy też właśnie zawierając umowę z Chinami, które przecież również wspierają Rosję.
Ta polityka Unii naprawdę jest niekonsekwentna i widzimy tu absolutnie brak jakiejś strategii jednolitej, jakiegoś podejścia, które byłoby...
Spójne i konsekwentne, zwłaszcza wobec Rosji, która jest zagrożeniem dzisiaj dla całej Europy, ale również wobec Chin.
I tą hipokryzję my widzimy, punktujemy ją, ale również tą hipokryzję wskazuje Donald Trump w Policji Unii Europejskiej, stąd tak bardzo jest tutaj znienawidzony przez dużą część elit europejskich, też tych brukselskich, które po prostu widzą, że Donald Trump punktuje ich
Zacietrzewienie ideologiczne pokazuje brak konsekwencji, brak strategii i brak pewnej logiki w działaniach Unii Europejskiej i tej Komisji Europejskiej, która jest kierowana po prostu przez Niemców.
Trzeba to jasno powiedzieć.
Też jest pytanie, jakim prawem w imieniu Europy przemawiają w Pekinie.
Tak, no nie tylko w Pekinie, ale również w New Delhi czy w Buenos Aires pan von der Leyen jedzie i rozmawia w imieniu Unii Europejskiej, w imieniu Komisji Europejskiej, nie pytając o zgodę Parlamentu Europejskiego, nie pytając o zgodę Rady Europejskiej.
Absolutnie mam takie przekonanie, wrażenie, że dzisiaj Komisja Europejska działa w interesie gospodarki niemieckiej.
I wykorzystuje do tego Lewa w postaci Unii Europejskiej.
No stąd ta polityka właśnie niemiecka, która przekonuje nas, że wszystko to co dobre jest dla Unii Europejskiej oczywiście w tle musi być dobre dla Niemiec, a niekoniecznie jest dobre dla na przykład Polski czy innych krajów Europy Centralnej.
Polska też działa w interesie gospodarki niemieckiej, na przykład skup butelek i tych wszystkich puszek też jest w interesie gospodarki niemieckiej, bo niemieckie huty będą przerabiać te puszki, które my oddamy do skupu, a potem będą sprzedawać polskim firmom po dużo wyższej cenie.
Straty dla budżetu państwa są oczywiste.
Panie redaktorze, no przez takich przykładów podporządkowania polskiej gospodarki, zwłaszcza strategicznych obszarów naszej ekonomii, w polityce niemieckiej jest bardzo dużo.
To, co pan wspomniał, to jest jakby jeden z przykładów, no ale chyba najbardziej drastycznym jest wyeliminowanie polskich producentów
Pociągów takich jak Newag czy Pesa z przetargu na koleje szybkolinowe i stworzenie warunków preferencyjnych pod niemieckiego Siemensa.
No to wszystko pokazuje, że ten obecny rząd po prostu jest rządem klientelistycznym wobec Berlina, wobec Brukseli.
Oni mają pełną świadomość, że władzę otrzymali i utrzymują tą władzę dzięki
Berlinowi Brukseli.
Stąd też pełne podporządkowanie interesów polskich, gospodarczych, interesom Berlina.
I to po prostu widać, słychać i czuć.
W każdym aspekcie, czegokolwiek dotkniemy, to widzimy, że ten rząd nie prowadzi strategicznej, spójnej polityki, która budowała polską rację stanu, polską siłę w Europie Centralnej, ale jest to polityka podporządkowana pod interesy ekonomiczne Niemiec.
No to odrobinę dziegciu do tego, co pan powiedział, bo ten skup to chyba zaprojektował jeszcze rząd premiera Mateusza Morawieckiego.
Ja akurat nie byłem bezpośrednio zaangażowany w tą sprawę, natomiast ja chcę jasno podkreślić, że rząd pana premiera Mateusza Morawieckiego przez te osiem lat działając w bardzo trudnych warunkach pandemii oraz wojny na Ukrainie
W sposób absolutnie konsekwentny budował siłę polskiej gospodarki, wspierając polskich przedsiębiorców oraz zapraszając zagranicznych inwestorów do naszego kraju.
I oczywiście poszukując dywersyfikacji na rynkach międzynarodowych, zwłaszcza relacje z Ameryką, z Koreą.
To były nasze kierunki, budowanie dywersyfikacji, uciekanie od uzależnienia, bycia podwykonawcą niemieckiej gospodarki.
I to były priorytety naszego rządu, rządu pana premiera Mateusza Morawieckiego.
Dzisiaj widzimy zupełnie odwrotne kierunki i wektory.
To jeszcze dodając do tego, co pan powiedział, informacja na temat kupienia takich wagonów przez PKP Intercity, wagonów do naprawy, kupienie od niemieckich kolei.
To jest kolejny przykład bardzo niezwykle bulwersującej sytuacji, że polskie PKP kupuje stare, zużyte, zdezelowane niemieckie wagony, które pewno Niemcy chcieliby zutylizować, ale za to też trzeba płacić.
I my je kupujemy i w tych wagonach będą jeździli polscy posazerowie.
Ja muszę powiedzieć, że jestem zszokowany, że zamiast kupować wagony u polskich producentów, kupuje się te wagony właśnie u Niemca.
Po to, żeby po kilkunastu latach jeżdżenia gdzieś na niemieckich trasach, one dzisiaj obsługiwały polskich pasażerów.
No naprawdę, nie o taką kolej walczyliśmy, nie o taką gospodarkę walczymy, a żebyśmy byli krajem second handu, gdzie kupujemy stare, suszute towary, wagony czy żywność, która jest gorszej jakości, gorszej klasy.
Naprawdę Polska jest, Polacy są ambitnymi ludźmi, ambitnymi i powinniśmy naprawdę dążyć do tego, żeby korzystać z jak najlepszych systemów, czy transportowych, czy kolejowych, ale również korzystać z jak najlepszych rzeczy po prostu.
I dbać o polską gospodarkę.
I teraz wracamy do pierwszego pytania.
Zainteresował się pan sytuacją w Azotach.
Tak, otóż od dłuższego czasu Grupa Azoty jest w bardzo trudnej sytuacji i zarówno związki zawodowe samej Grupy Azoty, a jest to przecież konglomerat wielu spółek rozsianych w całej Polsce, zwraca uwagę na dramatyczną sytuację Grupy Azoty, która traci swoją konkurencyjność, której brak strategii i też
Dzisiaj, gdy wiemy, że rząd przygotowuje w pewien sposób dokapitalizowanie tej spółki poprzez emisję nowych obligacji, podwyższenie kapitału, spółka ma być modernizowana w wielu obszarach.
Natomiast na co zwrócono uwagę tutaj podczas lipcowych spotkań, ale też apeli, zwłaszcza związkowcy z grupy Azoty z Siarkopolu.
Z kopalni siarki zwracają uwagę, że ta kopalnia nie będzie w żaden sposób dofinansowana poprzez podwyższenie kapitału zakładowego spółki, co spowoduje, że złoże, które obecnie jest eksploatowane, za 2-3 lata straci swoją możliwość dalszej eksploatacji i prawdopodobnie dojdzie do jego wygaszenia.
Stąd też związkowcy z Siarkopolu, związkowcy z Grupy Azoty,
Domagają się, żeby również zainwestować w nowe złoże siarki w posieku, celem pozyskania nowych zasobów tego surowca, które wystarczyłoby na 25-30 lat.
Nie muszę nikogo przekonywać, że siarka jest niezwykle ważnym elementem funkcjonowania całej grupy Azoty, która jest jednym z największych oczywiście europejskich producentów.
Nawozów, które są podstawą z kolei dla rolnictwa, podstawą dla rolników, podstawą przemysłu żywnościowego.
Stąd też związkowcy z Grupy Azoty, ale również z Siarkopolu alarmują o tych nie do końca jasnych, precyzyjnych, spójnych i dobrych dla Grupy Azoty planach inwestycyjnych.
Rozesłali taki apel do
Najwyższe przedstawicieli władz państwa, również do pana prezydenta, do pana premiera, do wszystkich parlamentarzystów i uznałem, że jest to niezwykle ważny moment, ażeby upomnieć się o interesy Grupy Azoty, interesy Siarkopolu, dlatego że w przeciwnym przypadku braku...
Ogłoszenia jasnej, spójnej strategii dla tej grupy, ale zwłaszcza dla Siarkopolu.
Po prostu Polska będzie pozbawiona kopalni siarki, która na dzień dzisiejszy wydobywa ten surowiec i stanowi on podstawę działalności Grupy Azoty.
Także jest to rozmowa, jest to wyzwanie o przyszłości Grupy Azoty, przyszłości kopalni siarki w Siarkopolu.
Ale tak naprawdę o przyszłości przemysłu nawozowego i przyszłości polskiego rolnictwa, ale w konsekwencji również rynku żywności w naszym kraju.
Musimy mieć świadomość, że są to absolutnie naczynia połączone.
Bardzo często spotyka się to w Unii Europejskiej z problematyką właśnie polityki związanej z bezpieczeństwem żywnościowym, z nawozami, z kwestią sankcji jakie nakładamy na Rosję jako Unia Europejska.
Jest to niezwykle ważny, kluczowy i przeszłościowy temat zarówno dla naszego kraju, ale również tutaj w Unii Europejskiej, dla Polski i Unii Europejskiej.
Nie możemy też abstrahować od sytuacji, w której jak wiemy
Polska również zamroziła zasoby rosyjskie w naszym kraju.
Jednym z tych aktywów zamrożonych są aktywa w Grupie Azoty, wieczosowa kantora rosyjskiego oligarchy, który wykupił kilka lat temu udziały w Grupie Azoty i one są obecnie zamrożone.
Pytanie jest oczywiście dzisiaj do rządu Tuska.
Co zamierza zrobić?
Z tymi zamrożonymi aktywami, czy zamierza je spieniążyć, czy też w inny sposób je wykorzystać, tak ażeby wesprzeć Grupę Azoty, ale również wesprzeć dzisiaj walczącą Ukrainę, bo przecież musimy pamiętać o tym, że Unia Europejska będzie finansować
Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku.
Która zatrudnia kilkanaście tysięcy ludzi w naszym kraju bezpośrednio, ale też ludzi, którzy funkcjonują wokół grupy Azoty.
To jest kilkadziesiąt tysięcy ludzi w naszym kraju.
To są również podwykonawcy, mniejsze firmy.
Jest to jedna z strategicznych spółek Skarbu Państwa.
Ale przy takich cenach prądu i gazu Azoty nie mogą być konkurencyjne.
No właśnie, tu wracamy do początku naszej dyskusji.
Ta obłędna polityka unijna, Zielony Ład, Green Deal, ochrona środowiska, to wszystko powoduje, że mamy jedną z najwyższych cen energii w Europie.
To jest rzecz niebywała.
I niestety za to cenę ponosi polski przemysł, w tym grupa Azoty, która staje się również przez to niekonkurencyjna.
Stąd też kluczowe dzisiaj jest, żeby zarówno rząd polski, władze polskie, ale również to tutaj...
Przedstawiciele Polski w Parlamencie Europejskim i komisarze w sposób absolutnie zdecydowany kontestowali dalsze funkcjonowanie tych unijnych, zielonych regulacji, które zabijają polski przemysł, polską konkurencyjność, ale również niemiecką, francuską, europejską.
Widzimy...
że ta polityka, ona absolutnie obniża konkurencyjność Unii Europejskiej i europejskich przedsiębiorstw na świecie, a konsekwencje pomożą po prostu obywatele, pracownicy tych właśnie firm, ale również po prostu zwykli konsumenci, którzy dużo więcej płacą za produkty żywnościowe, dużo więcej płacą za różnego rodzaju usługi.
Ale będziemy mieli żywność z Ameryki Południowej, a rozmaite inne rzeczy, usługi z Indii, wiatraki z Chin.
Ale wracając jeszcze do siarki, to trzeba przypomnieć, że wydaliśmy ogromne pieniądze na to, żeby zlikwidować kopalnię siarki.
To były lata 90., okres rządu chyba Sojuszu Lewicy Demokratycznej i PSL-u, zatopienie kopalni.
Rozmaitych kopalni siarki, które były bardzo nowoczesne i na pewno by się przydały polskiemu przemysłowi.
Tak, absolutnie.
Więc te poprzednie lata to skompletny brak strategii, brak wizji, brak myślenia o przyszłości.
Dzisiaj rozmawiamy właśnie o grupie Azoty, o Siarkopolu, który apeluje do rządu, apeluje do ministra skarbu, ministra Bałczuna, ale też do prezesa Azotów, żeby znalazło się 300 milionów złotych na nową kopalnię siarki w Rudnikach.
Dzisiaj w tej sytuacji, w której widzimy, jaka jest Europa, Polska,
Jest to absolutnie konieczne, żeby Siarkopol miał finansowanie na otwarcie nowej fabryki siarki.
Przecież to jest element naszego bezpieczeństwa żywnościowego, niezwykle ważny.
W przeciwnym przypadku po prostu Polska będzie musiała kupować siarkę z zagranicy, co jeszcze bardziej podwyższy koszty funkcjonowania.
Dzisiaj ta siarka jest wydobywana
Właśnie w Polsce, niedaleko Połańca, w Grzybowie jest to niezwykle ważny element bezpieczeństwa przemysłowego w konsekwencji żywnościowego naszego kraju, ale też sterylizuje grupę azoty.
W przypadku porzucenia
Czy też nie stworzenia warunków finansowych, ekonomicznych dla nowej kopalni w Siarkopolu.
W konsekwencji za 2-3 lata Polska będzie po prostu musiała kupować siarkę z zagranicy, przepłacając i dopłacając do...
Do tego rodzaju zakupów, co oczywiście nie będzie korzystne dla całej grupy Azoty, ale też dla całego przemysłu w naszym kraju, także rolnictwa, a w konsekwencji bezpieczeństwa żywnościowego.
Podobnie zresztą jak zapałki, to też ma związek z siarką, już nie ma w Polsce fabryki zapałek żadnej, więc sprowadzamy zapałki z zagranicy.
A zapałki w rękach dzieci.
Jeszcze raz, panie rektorze, dziękuję panu za to szybkie podjęcie tematu.
Mówimy o strategicznych interesach naszego kraju.
Związkowcy właśnie z Siarkopolu, przewodniczący Solidarności, pan Krzysztof Derenda apeluje o to, ale również związkowcy z całej Grupy Azoty apelują do premiera, oczywiście pana prezydenta, ministra o pochylenie się nad kwestią Grupy Azoty.
Na dzień dzisiejszy
Mamy tam prezesa, który jest od dwóch lat, najprawdopodobniej z nominacji pana wicepremiera Kosiniaka, który traktuje Małopolskę jak swój własny folwark.
Ale Małopolska Grupa Azoty to nie jest własny folwark ministra Kosiniaka-Kamysza.
To jest strategiczne przedsiębiorstwo dla Polski, dla przyszłości naszego kraju i absolutne jest...
Pochylenie się nad grupą Azoty oraz nad Siarkopolem i stworzenie warunków do tego, żeby funkcjonowały.
To jeszcze jedno pytanie, ale już o reparacje wojenne, ekstrawagancki.
Pana wpis, żeby złoto, które jest niemieckie, które jest w Stanach Zjednoczonych, żeby posłużyło jako ten wkład Polski do Rady Pokoju zwołanej przez prezydenta Trumpa.
Doczekał się odpowiedzi.
Tak, rzeczywiście, jak pan pamięta, panie redaktorze, kiedyś minister Sikorski powiedział, że oczekuje od Niemców kreatywnych propozycji.
Ja taką właśnie kreatywną propozycję zaproponowałem Niemcom, ażeby prezydent Trump, zresztą o tym również wspomniałem ambasadorowi amerykańskiemu przy Unii Europejskiej Andy Puzderowi, poprosiłem go o to, żeby prezydent Trump pochylił się nad sprawą braku woli dialogu Niemców z Polską i z Grecją w sprawie reparacji wojennych.
I zaproponowałem, żeby po prostu, jako polski wkład do Rady Pokoju, którą tworzy prezydent Trump, były środki Bundesbanku, które są w Banku Rezerw Federalnych w Nowym Jorku.
To jest tylko miliard dolarów i prezydent Trump mógłby je użyć.
I rzeczywiście, jak pan wspomniał, kilka dni później prezes Bundesbanku powiedział, że niemieckie zasoby w Nowym Jorku są bezpieczne.
No chyba ta moja kreatywna propozycja zaniepokoiła bankowców i dyplomatów niemieckich, czy też niemiecką opinię publiczną, bo nastąpiła szybka riposta.
Ale absolutnie ja dzisiaj uważam, że prezydent Trump z jego kreatywnymi pomysłami
Mógłby nam pomóc w rozwiązaniu tego problemu z Niemcami, bo dzisiaj ani Niemcy, same Niemcy, ale też Komisja Europejska absolutnie nie chcą, że ten sposób podjąć, zmusić, jakby stworzyć pole do dialogu w tej sprawie reparacji polsko-niemieckich.
Dzisiaj Niemcy i Unia Europejska są już w zupełnie innym miejscu w narracji historycznej.
W ogóle nie ma takiego kraju jak Polska, który był poszkodowany.
Jest tylko Holokaust, są tylko Żydzi.
Widzę często tutaj na różnego rodzaju uroczystościach w Brukseli i w innych miejscach, jak można powiedzieć sobie, żydowskie i niemieckie środowiska spijają z dzióbków, poklepują, robią zdjęcia, wspominają o Holokaustie i tak dalej, i tak dalej.
Przy muzyce, przy winku, przy kanapkach.
Natomiast oczywiście obozy były w Polsce i bardzo często niestety słyszymy tutaj różne negatywne sformułowania o polskich obozach czy o Armii Krajowej.
Jest to absolutnie niedopuszczalne.
My tutaj podejmujemy bardzo zdecydowane działania, żeby tej narracji się przeciwstawiać, ale widzimy, jak ona już jest głęboko zakorzeniona tu w świadomości elit niemieckich, brukselskich, austriackich, również żydowskich, które drugą wojnę światową traktują tylko i wyłącznie przez pryzmat Holokaustu, nie dostrzegając niestety ofiar innych narodów, innych krajów.
I to jest narracja, z którą musimy walczyć.
I myślę, że robimy to, wyprowadzając tutaj bardzo wielu komisarzy, europosłów, urzędników, dyplomatów z dobrego samopoczucia, że wszystko jest już zaakcjonowane i temat jest zamknięty.
Prezydent Karol Nawrocki doczekał się.
Specjalnego komentarza w rosyjskich mediach po wystąpieniu w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.
Rozmaite inwektywy były pod adresem prezydenta za zdanie, w którym stwierdził, że to wszystko było możliwe dzięki sowiecko-niemieckiemu porozumieniu, czyli paktowi Ribbentrop-Mołotow.
Tak, absolutnie.
Tu świetną robotę pan robi, pan prezydent Karol Nawrocki, bo my musimy tą narrację łamać, przeciwstawiać się jej, bo ona jest niezwykle szkodliwa.
Ja, tak jak mówię, uczestniczę tu w różnego rodzaju spotkaniach.
No to jest czymś niesamowitym, że dzisiaj o Holokauście mówią jednym głosem Niemcy, Austriacy i Żydzi.
I to jest coś niesamowitego.
I oczywiście to się odbyło wszystko w świetnej atmosferze, gdzie przedstawiciele tych państw wspominają Holokaust, wspominają ofiarach, ale oczywiście tam bardzo często w tle jest niedobra Polska, niedobrzy Polacy.
I to się odczuwa, to się widzi.
Dlatego dzisiaj Polska ma potencjał, ma możliwości, ale musi prowadzić spójną politykę.
To robi pan prezydent Karol Nawrocki, to my staramy się tu robić w Parlamencie Europejskim w Brukseli poprzez wystawy, wysłuchania.
Również niebawem przygotowujemy wystawę w Parlamencie Europejskim o Polakach ratujących Żydów 24 marca.
Także również zapraszam Radio Wnet na tę wystawę.
Sami Państwo zobaczycie jak tu elity w cudzysłowiu brukselskie podchodzą do tematu II wojny światowej, Holokaustu oraz Polaków ratujących Żydów.
Sam jestem ciekawy ilu europosłów niemieckich, austriackich, ilu komisarzy tą wystawę przyjdzie zobaczyć.
Na pewno będzie ona tutaj ciekawym wydarzeniem.
Więc to musimy robić.
Natomiast przykre jest to, że niestety tej polityki nie prowadzi rząd Tuska, nie prowadzi sam Tusk, nie prowadzi Sikorski, pasywny MSZ i to jest niestety bardzo przykre, bo przecież są na to środki, są fundusze, jest dyplomacja publiczna i my musimy absolutnie tą szkodliwą dla Polski Polaków narrację łamać, przeciwstawiać się jej, opowiadać naszą historię, bo przecież w tym przypadku po prostu będziemy postawieni na równi z nazistami.
O czym powiedział Arkadiusz Mularczyk, Europoseł, polityk Prawa i Sprawiedliwości z Nowego Sącza.
Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę.
Dziękuję serdecznie, pozdrawiam, do widzenia.
Ostatnie odcinki
-
Zachód na kwartalne premie, Chiny na dekady. By...
03.02.2026 17:54
-
Serwis międzynarodowy 03.02.2026 r.: porozumien...
03.02.2026 17:20
-
Serwis Międzynarodowy 02.02.2026: napięcia irań...
03.02.2026 17:08
-
Pełczyńska-Nałęcz nową zmienną w koalicji. Trud...
03.02.2026 16:51
-
„Świat fizyczny przypomniał o sobie”. Jakóbik o...
03.02.2026 16:42
-
Zima w USA; Bolesław Krzywousty Krzyżowcem; Wsp...
03.02.2026 16:07
-
„To jest bulterier Tuska”. Semka o Czarzastym i...
03.02.2026 15:54
-
Szekspir w Gardzienicach i Vincent van Gogh w K...
03.02.2026 15:18
-
Awaria elektrociepłowni w Gdańsku i Sopocie. Ra...
03.02.2026 14:42
-
Śnieg w górach, słońce nad morzem i napięcia wo...
03.02.2026 13:26