Mentionsy
Artur Ludkowski - Studio Wilno - 29.01.2026 r.
O roli Domu Kultury Polskiej w Wilnie, nagrodzie Święty Krzysztof, pamięci Powstania Styczniowego, dialogu polsko-litewskim oraz znaczeniu kultury, bezpieczeństwa i mediów w regionie.
Szukaj w treści odcinka
Studio Wilno.
Głos prosto z serca Wilna.
Sponsorem audycji jest sklep internetowy Przysmaki.pl.
Produkty żywnościowe wysokiej jakości.
W Wilno to miasto, które nie pozwala zapomnieć, to historia nie jest tlem, jest uczestnikiem rozmowy.
Agata Antoniewicz przy mikrofonie i nadaje naszą
Audycja tradycyjnie z Hospicjum Błogosławionego księdza Michała Sopoćko.
W ostatnich dniach Wilno stało się miejscem szczególnym.
Spotkały się tu pamięć XIX-wiecznych powstań, współczesna polityka bezpieczeństwa, rozmowy o przyszłości regionu i codzienne życie miasta, które patrzy daleko poza swoje granice.
Za oknem Hospicjum Błogosławionego księdza Michała Sopoćki jest
Można by powiedzieć bardzo śnieżnie zasypało Wilno, zasypało i ten mróz nie odpuszcza.
Minus 8 dzisiaj na termometrach i dziś również spróbujemy spojrzeć na to miasto trochę szerzej.
Może się uda przez pryzmat Nagrody Świętego Krzysztofa, może Powstania Styczniowego.
Wspólnoty zagrożenia Polski, Litwy i Ukrainy, roli mediów polskich za granicą oraz przyszłości winne jako miasto roku 2026.
Oczywiście to wszystko ambitny plan.
Jak się uda, to zobaczymy w praktyce.
Wybiera godzina 12.40 na litewskim zegarze.
Polskie wskazówki zegara ustawili się na godzinę 11.40.
Wileński przegląd zdarzeń.
Decyzja o otworzeniu nowego poligona wojskowego w Kopciowie przy granicy z Polską została już podjęta, poinformował litewski minister obrony Roberta Skaunas po posiedzeniu Rady Ochrony Państwa.
Nowy poligon ma objąć około 16,6 tysiąca hektarów i służyć
W ostatnich dniach prezydent Litwy Gitanas Nausiede zaproponował też Polsce utworzenie wspólnego tego poligonu wojskowego w tym właśnie rejonie.
Jak podkreślono w komunikacie zachęcamy Polskę do rozważenia możliwości rozszerzenia planowanego poligonu i otworzenie wspólnego obiektu wojskowego w obu krajach.
Litewskie władze zaznaczają, że takie rozwiązanie wzmocniłoby bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO oraz ochronę przysmyku suwalskiego.
Budowa poligonu budzi jednak sprzeciw części lokalnych mieszkańców, którzy zorganizowali demonstracje w Kopciowie.
Polska deklaruje poparcie dla inicjatywy i zainteresowanie udziałem w ćwiczeniach wojskowych, co można było odczytać w Wilnie podczas przemówienia prezydenta Polski podczas obchodów właśnie
Witam wszystkich.
Poważne zaklucenie na lotnisku w Wilnie.
We wtorek wieczorem trzykrotnie wstrzymano loty z powodu balonów przemytniczych znad Białorusi.
Radary zarejestrowały 42 znaki nawigacyjne, a wstrzymanie ruchu lotniczego dotknęło ponad 1700 osób.
Litewskie MEZ wystosowała notę protestacyjną do władz Białorusi po wtorkowych lotach balonów przemytniczych.
Wilno wyda 1,7 mld euro, czyli o 12% więcej niż w zeszłym roku.
Najwięcej pieniędzy trafi do szkół i przedszkoli.
W planach są remonty, budowa 9 nowych placówek.
Na ochronę środowiska i rozwój miasta pójdzie ponad 263 mln euro.
Mayor Wilna, Waldas Benkauskas podkreśla,
No i cóż, zanim zaczniemy naszą rozmowę z gościem, który już tuż tuż siedzi i czeka, posłuchajmy utworu Meile Ateyo autorstwa Ani Ani.
To energiczna kompozycja inspirowana rytmami
Afro House i Mampania oparte o prawdziwej historii miłości artysty.
O czekaniu w wątpliwościach i momencie, gdy okazuje się, że miłość była tuż obok.
Jak mówi sam Aniania, to piosenka pełna emocji z czasu, gdy jeszcze nie wiedział, czy usłyszy upragnione tak.
Mówi Wilno.
Moim Państwa gościem jest Artur Ludkowski, Dyrektor Domu Kultury Polskiego w Wilnie, laureat Nagrody Święty Krzysztof.
Człowiek, który od lat zaangażowany jest w dialog polsko-litewski, pracę z pamięcią historyczną i budowanie instytucji, która funkcjonuje na styku kultury, polityki i bezpieczeństwa.
Panie Arturze, odbierając nagrodę Świętego Krzysztofa nazwaną Wileńskim Oskarem, stał się Pan częścią elitarnego grona Wilnian, którzy realnie współtworzą miasto.
Co było pierwszą myślą, kiedy otrzymał Pan właśnie tą statuetkę?
Pierwszą myślą była, że to jest wielki zaszczyt, wielki zaszczyt.
A drugie to jak powiedziałem właśnie przyłączyłem nagrodę, że to jest nie tylko jakaś moja osobista nagroda, a to jest takie nagrodzenie takie symboliczne, bo w tym roku Dom Kultury Polskiej obchodzi 25-lecie.
To oznaczenie naszej instytucji, naszych pracowników, no i przede wszystkim takie nasze grono tutaj w Wilniu, które coraz bardziej skupiono wokół Domu Polskiego.
Nasze studia stały się takim swoistym centrum życia polskiego w Wilnie i właśnie wyróżnia się tą swoją tolerancją, tolerancją do wszystkich, do innych mniejszości, do większości litewskiej, a także ilością imprez kulturalnych, które odbywają się u nas i organizowanych przez Dom Kultury Polski, naszą organizację, plus wszystkich przychodzących.
I widząc tę różnorodność, wpisuje się dobrze w mapę Wilna.
Dlatego nas podwójnie cieszy, że Dom Kultury Polski otrzymał taką nagrodę.
Rozumiem, że ta nagroda również tak prywatnie, jak mówiąc.
Czy pozwolił Pan sobie na chwilę dumy z tego wyróżnienia?
Raczej chyba nie, ale cieszę, że właśnie Dom Kultury Polski dołączył do grona osób zaszczytnych, bo pierwszą osobą, którą Polka otrzymała tę nagrodę, była Pani Alicja Klimaszewska.
W tym czasie byłem w tym komitecie odznaczającym.
Utrzymała tak osobę jak Michaela Rak, właśnie szef Gospodziny Wilińskiego, zespół Wilia, sportowy Tworogal.
Także niemalo Polaków utrzymało i cieszę, że z obrotu miasta Wilno nie zapomina o nas tutaj, o rządzonych mieszkańcach Wilna.
Spotykamy się również zaledwie kilka dni po obchodach rocznicy Powstania Stoczniowego.
Obchodach wyjątkowych, bo wspólnych i państwowych.
Jak pan odebrał ten moment jednocześnie jako mieszkaniec Wilna i jako dyrektor Domu Kultury Polskiej w Wilnie?
W ogóle od samego początku, powtarzając, pracowałem w Kancelarii Premiera.
Kiedy zapanowała ta uroczystość, bo pamiętajmy, że jak to mówię, nie było by nieszczęści, wypadło szczęście, bo jakoś wszyscy mieszkańcy zapomnieli, że w swoim czasie zostali rozszerzani i pochowani Kalinowski, Sierakowski i współtowarzysze na wieży zamkowej, jak usuwała się ziemia, odnaleźli się ich groby.
I kilka lat temu dobrych było właśnie takie uroczyste przeniesienie i pochówek na cmentarzu Rosy w kaplicy, co zostało specjalnie odniosione na kaplicy.
I mnie bardzo cieszy, że ta tradycja została nadal, przy tym, że przyjechał jeszcze prezydent Ukrainy, że to robi się takim, powiedzmy, naszym tym blokiem wschodnim.
Mam nadzieję, że z czasem dołączy do tego władze demokratyczne przyszłej Białorusi.
Bo Kalinowski, Syrakowski to jest tak jakby bohaterami tylko powiedzmy Polski, Litwy, ale to częściowo Białorusi i Ukrainy.
Czy miał Pan wrażenie, że podczas tych uroczystości historia dziewiętnastu wieków przestała być wyłącznie muzealną narracją, a stała się właśnie doświadczeniem bardzo współczesnym, politycznym, moralnym i emocjonalnym?
Poza tym powstanie styczniowe, no to jednak już przeszło prawie zaraz będzie ponad 200 lat.
Nie było za bardzo dobrze znane i też tak samo jak w historii jest tak luźno opisywane.
Poza tym to było powstanie faktycznie szlachty polsko-litewskiej, która nie była podtrzymana przez chłopów i dość szybko upadła.
I to była faktycznie ostatnia próba zrywu w XIX wieku.
I faktycznie w ten czas już wszyscy machnęli ręką i tylko I wojna światowa pomogła uzyskać niepodległość dla Polski i Litwy.
No i właśnie, obecność prezydentów Polski, Litwy, Ukrainy nadal, nadal właśnie ten, jak już dyrektor powiedział, taki szczególny ciężar.
Czy był to sygnał skierowany przede wszystkim do regionu, czy raczej czytelny komunikat wysłany dalej do Europy Zachodniej, do świata?
Najbardziej chyba trzeba cieszyć, że prezydent Nauseda, prezydent Litwy miał bardzo dobre relacje z prezydentem Polski Dudą i widać, że dąży do utrzymania dobrych relacji z obecnym prezydentem Karolem Nawrockim, bo to był taki swoisty duaż, podwójna wizyta, bo dzień wcześniej prezydent Litwy Nauseda był w gościach w Rzeczypospolitej.
No i właśnie, jak pan widzi zainteresowanie młodego pokolenia tą historią?
Czy Powstanie Styczniowe potrafi do nich przemówić?
Myślę, że daleko nie wszyscy ciekawią się historią, ale to będzie ciekawostka.
Na pewno to musi trafić, bo przyszłość to jest zapomniana historia.
Tylko zawsze jak mówię, że historię trzeba pamiętać, bo to jest przyszłość, ale żyć trzeba przyszłością i myśleć o przyszłości.
Mi to właśnie cieszy, że pomimo tych ostatnich, przed dziesięcioleciami tarci i takiego zimnego okresu polsko-lutywskiego, ta współpraca nabiera rumieńców.
A jak pan odebrał słowa prezydenta Karola Nawrockiego, prezydenta Polski, o powtarzalności rosyjskiej geopolityki?
I faktycznie przez ostatnie 400-450 lat większość wojen, co prowadziła Rzeczpospolita, obojga narodów, to były wojny właśnie z Rosją.
Właśnie, no dobrze.
A co to, jeżeli właśnie chodzi o te obchody?
Pana zdaniem, co powinniśmy zapamiętać na dłużej niż tylko na kilka dni po tej rocznicy?
Zapamiętać przede wszystkim to, że niepodległość nie jest dana na wiecznie i zawsze są osoby i państwa, które na to mają inne zdanie i musimy o to dbać cały czas, bo inaczej to może skończyć tak, jak skończyło się w XVIII-XIX wieku.
No a teraz, jeżeli porozmawiamy o Ukrainie, Polsce i Litwie, wspólnym zagrożeniu.
Coraz częściej mówi się o państwach przyfrontowych.
Na pewno, bo wszyscy podkreślają, wszyscy wiedzą, że najsłabszym miejscem flangi wschodniej NATO i Unii Europejskiej tak zwany przesmyk suwalski.
I dlatego to jeden z tych momentów, kiedy Litwa rozważa budowę nowego poligonu właśnie w Kopciowie na granicy z Polską, bo to byłby faktycznie ten poligon skierowany na obronę przesmyku suwalskiego.
No właśnie, czy wsparcie dla Ukrainy stało się elementem tożsamości regionu, bo widzimy te zagrożenie, no nie?
Te wsparcie, Panie zdaniem, zmalało, czy zwiększyło się?
Jak Pan ocenia to z perspektywy właśnie, którą tutaj, która tutaj jest obecna na Litwie?
Na pewno wszyscy sami zmęczeni wojną, bo jest czwarty rok, to trwa, ale Litwa może wyróżniać się obecnie z krajów innych i nawet tutaj ościennych tym, że to poparcie dla Ukrainy i polityczne, ale często także materialne, nadal istnieje.
I może dlatego, że jesteśmy tutaj właśnie, mamy bliską sąsiedztwo, bo Litwa jest takim krajem, co ma z jednej strony obwód kaliningradzki Rosjan, z drugiej Białoruś, rozumiemy to bardziej.
Ja też jestem o sobie z tego zdania, że Ukraina w danym momencie faktycznie walczy tutaj za nas, bo imperialne zakusy Rosji nigdy nie znikną i te zagrożenie naprawdę istnieje.
I teraz porozmawiamy jeszcze właśnie o tej aktywnej pozycji Polski tutaj w regionie, bo i to podkreślił prezydent Gitanas Nausieda podczas swojego wystąpienia.
Czym Warszawa staje się centrum regionalnej dyplomacji Pana zdaniem?
Polska jest największym krajem tutaj Europy Wschodniej.
Jest bardzo szybko rozwijającym się krajem.
W tym roku ma już otrzymać zaproszenia do G20.
To znaczy do dwudziestki najbardziej rozwiniętych, ekonomicznie mocnych państw.
To jest w ogóle zaszczyt w moim pojęciu.
I dlatego po drugie, no Europa nie jest jednolita i dlatego faktycznie kogo może obchodzić bardzo w Portugalii jakiś tutaj konflikt na wschodzie, kiedy oni mają swoje problemy z Maroko czy z Algierią, z imigrantami z Afryki.
To samo dotyczy WLOH.
Nie jest równorodne i Polska jest największym krajem, najbardziej powiedzmy zasobnym, a największa armia.
I formalnie to rozumiemy, że bezpieczeństwo tego regionu w dużej mierze będzie zależało właśnie od pozycji Polski.
I coraz częściej mówi się, że media polskie za granicą to element bezpieczeństwa.
A jak właśnie Pan ocenia i odbiera informacje o możliwych, już niemożliwych, odbywających się cięciach finansowania TVP Wilno?
Ucięcie finansowania TVP Wilno, bo ten program właśnie powstał jako program tutaj skierowany do miejscowych Polaków.
Na pewno reportaże robienie są bardziej kosztowne niż na przykład pokazanie filmu
Ale to właśnie o to chodzi, bo to nie chodzi już o etap pokazywania telewizji, polskich seriali, innych rzeczy, przecież my to łatwo znaleźć w internecie.
To chodzi przede wszystkim o to, żeby trafić do mieszkańców z wiadomościami lokalnymi.
Niestety oni kosztują, bo to kosztują reportaże, wyjazdy, inne rzeczy.
I telefinansowanie właśnie zmniejszy tą część, co przyciąga widzów.
W moim pojęciu ostatnie lata właśnie wpłynęły na poszerzenie widzów, ilości widzów, a poza tym to jest dobra szkoła dla młodzieży, bo tam pracuje dużo osób, właśnie Polaków to wileńskich, którzy przychodzą dobrą szkołę i dziennikarską, i medialną, i społeczną.
Także w moim pojęciu ograniczenie zasobów finansowych i robienie z tego kanału, takiego kanału retrosmiedzianego jest błędem.
I właśnie dezinformacja chyba niszczy wspólnotę od środka.
Poza tym nie zapominajmy, że nawet politycy litewskie ubiegali się o zostawienie finansowania.
Poza tym rząd Litwy, jeżeli nie mylimy się, każdego roku doplaca około pół miliona euro do retransmisji tych kanałów.
Nie tylko TVP Wilno, ale TVP Polonia, TVP Info i chyba coś jeszcze.
Na skalę Litwy nie są małe pieniądze.
Teraz zahaczymy trochę Wilno, bo nie możemy poruszyć tematu, że Wilno w tym roku przyjęło rekordowy budżet.
Co to mówi o ambicjach miasta?
To mówię o tym, że Wilno staje się środkiem tutaj krajów baltyckich.
Powoli przyjmuje paleczkę liderstwa od Rigi Stolicy Lotwy.
I to zwiększenie budżetu zwiększa możliwości, bo jeszcze 20 lat temu budżet Wilna to był chyba 570 miliony.
Także prawie 2 miliardy to jest znaczna kwota, którą mam nadzieję radni wykorzystają z dobrym tematem, bo zawsze
Czy zgodzi się pan z tezą, że nowoczesność bez pamięci jest krótkotrwała i czy Wilno potrafi łączyć rozwój z historią?
Właśnie Wilno jest takim miastem, które jak ktoś tu trafi pierwszy raz, większość powraca, bo mówią, że to jest powiązanie historii ze współczesnością.
Poza tym to jest takie było, jest, mam nadzieję zostanie miastem wielokulturowym, bo jest takim tyglem narodowym.
Tutaj spotykają się wielokultury, jak ktoś chodzi po Wilnie, to słyszy nie tylko mowę litewską, ale polską, rosyjską, teraz coraz częściej angielską i skład narodowościowy w Litwinie tylko niedawno przekroczyli 50%.
Na pewno to są i wyzwania, bo zmagamy się z nową falą emigracji, tego czego nie było.
I tu mniejszości narodowe schodzą trochę takie na boczne tory jako Polacy, bo trzymaliśmy prawie 100 tysięcy emigracji, większość z nich usiądła w Wilnie z Ukrainy.
A co dziś najbardziej napawa Pana nadzieją, patrząc na to miasto?
I jak widzi Pan Wilno za 10 lat?
Przede wszystkim mam nadzieję, że sytuacja geopolityczna nie zmieni się i Wilno będzie nadal takim miastem, jak teraz jest.
A tak mi wydaje się, że idziemy w dobrym kierunku i mi zdaje się, że Wilnianie czują się w tym mieście dobrze i mam nadzieję, że tak będą czuli się w przyszłości.
Panie Dyrektorze, ja tutaj ze swojej strony i również w imieniu całego Zespołu Radia składam największe życzenia z okazji tego, że Pan został tak ważnie wyróżniony i otrzymał taki wileński Oscar, Statuę Świętego Krzysztofa.
Zacne wyróżnienie, więc gratulujemy wszyscy razem wzięci dla Pana tego wyróżnienia.
No i cóż, Wilno pokazuje dziś, że miasto może być jednocześnie przestrzenią pamięci, dialogu i odpowiedzialności, że kultura, media i instytucje nie są dodatkiem do bezpieczeństwa, ale jego częścią.
Moim gościem był Artur Ludkowski, dyrektor Domu Kultury Polskiej w Wilnie.
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję, do widzenia.
Dziękuję Państwu za uwagę.
Z wami była Agata Antoniewicz i my płyniemy dalej na falach Radio Wnet.
Studio Wilno.
Głos prosto z serca Wilna.
Sponsorem audycji jest sklep internetowy przysmaki.pl.
Produkty żywnościowe wysokiej jakości.
Ostatnie odcinki
-
Zachód na kwartalne premie, Chiny na dekady. By...
03.02.2026 17:54
-
Serwis międzynarodowy 03.02.2026 r.: porozumien...
03.02.2026 17:20
-
Serwis Międzynarodowy 02.02.2026: napięcia irań...
03.02.2026 17:08
-
Pełczyńska-Nałęcz nową zmienną w koalicji. Trud...
03.02.2026 16:51
-
„Świat fizyczny przypomniał o sobie”. Jakóbik o...
03.02.2026 16:42
-
Zima w USA; Bolesław Krzywousty Krzyżowcem; Wsp...
03.02.2026 16:07
-
„To jest bulterier Tuska”. Semka o Czarzastym i...
03.02.2026 15:54
-
Szekspir w Gardzienicach i Vincent van Gogh w K...
03.02.2026 15:18
-
Awaria elektrociepłowni w Gdańsku i Sopocie. Ra...
03.02.2026 14:42
-
Śnieg w górach, słońce nad morzem i napięcia wo...
03.02.2026 13:26