Mentionsy
Karnowski ostrzega: Tak prawica może oddać władzę Tuskowi
Debata o przyszłości Polski coraz wyraźniej przesuwa się z poziomu bieżących sporów na pytanie o zdolność państwa do długotrwałego funkcjonowania. W rozmowie na antenie Radia Wnet Jacek Karnowski, redaktor naczelny Telewizji wPolsce24, odniósł się zarówno do sytuacji demograficznej, jak i do układu sił po prawej stronie sceny politycznej.
Punktem wyjścia była diagnoza stawiana już wcześniej na antenie: Polska wchodzi w fazę głębokiego kryzysu demograficznego, który w kolejnych dekadach przełoży się na dramatyczny spadek świadczeń emerytalnych. Jednak zdaniem Karnowskiego, jeszcze poważniejszym problemem jest sposób, w jaki część elektoratu reaguje na ten kryzys politycznie.
Jest większość prawicowa i ta większość, która ukształtowała się po zwycięstwie Karola Nawrockiego, ona trwa i to jest dobra wiadomość na początek 2026 roku. Natomiast rozkład głosów pomiędzy tymi trzema formacjami – dwiema Konfederacjami i Prawem i Sprawiedliwością – jest kluczowy– podkreśla.
Karnowski przypomina doświadczenie tzw. Trzeciej Drogi, które jego zdaniem powinno działać otrzeźwiająco na wyborców szukających „trzeciej opcji”.
Wielu ludzi z dobrą wolą zagłosowało na Szymona Hołownię, sądząc, że on będzie łączył i obniżał temperaturę sporu. Okazało się, że głosowali na podpórkę Donalda Tuska, która już nie istnieje– mówi.
W podobnych kategoriach ocenia dziś część głosów oddawanych na Konfederację oraz na środowisko Grzegorz Braun.
Głosując na Konfederację – obie Konfederacje – tak naprawdę nie wiemy, na co głosujemy. To nie może być wyłącznie głos emocjonalny ani głos sprzeciwu. Głos polskiego patrioty musi być również głosem za takim rządem, który udźwignie realne ciężary państwa– podkreśla.
Karnowski ostro krytykuje narracje, które – jego zdaniem – rozbijają prawicową większość i pośrednio wzmacniają pozycję Donald Tusk.
Te opowieści, że Morawiecki udawał twardość, a Tusk mówił miękko, a działał ostro, to są po prostu banialuki niemające nic wspólnego z rzeczywistością– ocenia.
Szczególnie mocno wybrzmiewa wątek wypowiedzi negujących Holokaust, które – zdaniem Karnowskiego – uderzają bezpośrednio w polski interes narodowy.
Jaki jest dziś interes Polski w negowaniu Holokaustu? Po pierwsze, podważamy niemiecką arcyzbrodnię. Tym samym przyspieszamy podważanie zbrodni na Polakach. Za chwilę okaże się, że wszystko było kłamstwem: obozy, łapanki, komory gazowe– ostrzega.
Po drugie, takie deklaracje spychają Polskę na margines relacji ze Stanami Zjednoczonymi. A bez relacji sojuszniczej z USA nasza niepodległość staje się fizycznie nie do utrzymania– dodaje.
Jednocześnie Karnowski przyznaje, że poparcie dla Grzegorza Brauna nie bierze się znikąd.
Ja rozumiem te głosy. One wynikają z zapotrzebowania na wyraźniejszą obronę spraw cywilizacyjnych– mówi.
To – jego zdaniem – sygnał także dla Prawo i Sprawiedliwość, które nie może ograniczać się wyłącznie do polityki socjalnej i inwestycyjnej.
PiS nie może stać się partią wyłącznie pieniędzy, socjalu i inwestycji. Obszar tożsamości, zagrożeń cywilizacyjnych i walki z ideologiczną ofensywą musi być prowadzony w sposób wiarygodny i konsekwentny– podkreśla.
/fa
Szukaj w treści odcinka
Gościem porankownet jest redaktor telewizji w Polsce 24, redaktor naczelny Jacek Karnowski.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Rozmawialiśmy tydzień temu o tym, że mamy zapaść demograficzną i że będzie to dramatyczna sytuacja, jeśli chodzi, jesteśmy w, jak to pan redaktor nazwał, w fazie śmierci, bo jesteśmy pokoleniem, które wymiera, zmniejsza się liczba Polaków, oczywiście ten trend obserwujemy w całej Europie i na świecie, ale
My tutaj też o tym mówiliśmy, wielokrotnie o tym mówimy.
Tymczasem pojawia się kolejna informacja.
Emerytów w Polsce czeka twarde lądowanie, stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do pensji będzie drastycznie spadać z połowy roku.
dzisiejszej pensji do zaledwie 1 czwartej w 2080 roku.
Takie są analizy, ale statystycznie rzecz ujmując też dotknie naszych portfeli.
To w ramach tej naszej rozmowy, którą wtedy rozpoczęliśmy i mam nadzieję, że będziemy ją kontynuować.
Dziś chciałabym porozmawiać z panem redaktorem o tym, jakiej sytuacji politycznej wewnętrznie w Polsce jesteśmy i dokąd.
Doszliśmy w tygodniku sieci, czytałam tekst Stanisława Janeckiego o tym, że ratując swoją przyszłość i wolność Donald Tusk wpycha Grzegorza Brauna w ramiona Polaków.
bez skutku i stawiana jest taka diagnoza, że wśród naszych słuchaczy jest sporo takich zwolenników pana Grzegorza Brauna i Grzegorz Braun wśród naszych słuchaczy cieszy się też dużym szacunkiem.
Tymczasem pojawiają się informacje o tym, że Grzegorz Braun może pomóc Donaldowi Tuskowi wygrać wybory.
O co chodzi, panie redaktorze?
To jest większość prawicowa i ta większość, która ukształtowała się po zwycięstwie Karola Nawrockiego, ona trwa.
I to jest myślę bardzo dobra wiadomość w tym 2026 roku na początku, ale rozkład głosów pomiędzy tymi trzema formacjami, o których mówimy, czyli dwie konfederacje i Prawo i Sprawiedliwość jest bardzo ważny.
Ja myślę, że choćby doświadczenie trzeciej drogi tu powinno być trzeźwiące, ponieważ wielu ludzi z dobrą wolą zagłosowało na Szymona Hołownię, sądząc, że on rzeczywiście spróbuje zakopać podziały, że on rzeczywiście będzie łączył, może troszkę zmniejszy tę temperaturę wewnętrzną.
Okazało się, że głosowali po prostu na podpórkę Donalda Tuska, która już nie istnieje.
I tak samo jest w przypadku tego bloku prawicowego.
Głosując na konfederację, my tak naprawdę, obie konfederacje, nie wiemy na co głosujemy.
Wypowiedzi choćby Sławomira Mencena ostatnie, w których on stawia tezę, że premier Morawiecki udawał, że będzie walczył ostro w Brukseli, a w istocie działał miękko, a Tusk mówi, że będzie działał miękko, a działał ostro.
no to są jakieś po prostu banialuki, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
I ja myślę, że to jeżeli wyborcy Grzegorza Brauna czy Konfederacji, Mencena, jeśli oni poważnie traktują takie zadanie narodowe, także tego typu, które stawiał przed Polakami Roman Dmowski,
to muszą bardzo poważnie przemyśleć konsekwencje swojego głosu, bo głos nie może być wyłącznie głosem emocjonalnym, nie może być głosem sprzeciwu.
Głos polskiego patrioty musi być również głosem za takim rodzajem rządu naszego, polskiego, który będzie w stanie udźwignąć te przeciążenia, te ciężary, te ciśnienia, który wprowadzi ludzi, którzy są bardzo ideowi, ale też działają jednak w obszarze racjonalności.
No i wreszcie ten argument można jeszcze tu przywołać podniesiony przez Jarosława Kaczyńskiego.
To znaczy, jaki jest dziś interes Polski w negowaniu Holokaustu?
To się powtórzyło, bo pan poseł Roman Fritz też zanegował.
Jaki w tym jest polski interes?
Po pierwsze, podważamy arcyzbrodnię niemiecką, my Polacy.
Tym samym przyspieszamy podważanie zbrodni na Polakach.
Czy umożliwiamy?
I komory gazowe, i obozy koncentracyjne, i łapanki.
Okaże się, że sami na siebie napadliśmy.
To jest pierwsza rzecz.
Druga rzecz, podważanie Holokaustu.
No spycha na margines w relacjach, na margines nieakceptowalny w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi.
Nie ukrywajmy, bez jakiejś relacji.
oby jak najbardziej partnerskiej, ale sojuszniczej ze Stanami Zjednoczonymi ta nasza niepodległość staje się fizycznie po prostu nie do utrzymania.
Także to są takie głosy na Grzegorza Brauna, czy te deklaracje.
Ja je rozumiem, bo one moim zdaniem wiążą się przede wszystkim z zapotrzebowaniem na taką wyraźniejszą obronę w sprawach cywilizacyjnych.
I to też Prawo i Sprawiedliwość powinno przemyśleć, że
Prawo i Sprawiedliwość nie może stać się wyłącznie partią pieniędzy i inwestycji, socjalu i inwestycji, socjalu i rozwoju, wsparcia i rozwoju.
Ten obszar tożsamości, obszar tych zagrożeń, obszar walki z ideologiami, z tymi izmami, z tą całą ofensywą szalonej lebicy, nie może tego oddawać.
Musi to również w sposób wiarygodny i konsekwentny prowadzić.
Są informacje, że wskutek tych decyzji europejskich w Polsce wycofuje się określenia kobieta, mężczyzna z procedur ślubnych.
To ja postawię pytanie.
Czy będzie twarda deklaracja ze strony Prawa i Sprawiedliwości, że jeżeli dojdą do władzy, to oni przyjmą takie rozwiązania, które to uniemożliwią?
Chciałbym takiej deklaracji.
Ale mamy też takie informacje o tym, że, bo tu pan redaktor wspomniał, że z procedur ślubnych ja dostałam kiedyś takiego kilka tygodni temu takiego maila wewnętrznego z Uniwersytetu Warszawskiego.
Jeden z wykładowców wysłał dyskusję, którą profesorowie tu prowadzą a propos właśnie tych końcówek, jak zwracać się, jak rekrutować, jak prowadzić sesję egzaminacyjną wobec tych zwrotów, których powinni używać.
To doszliśmy do jakiejś ściany i Trump tutaj pokazuje te linie, Donald Trump pokazuje te linie, które były słabe i wkłada jakby palec w nasze oko i mówi zobaczcie dokąd doszliście.
Ale w tym czasie dzieją się też spektakularne rzeczy, bo wiceprzewodnicząca francuskiego zgromadzenia narodowego
Mówi o tym wprost, że Francja powinna wyjść z NATO, że właściwie gdyby Francuzi w tej chwili wystąpili z NATO mogliby odbudować swoją silną armię.
Mówimy o jakiejś frakcji, która powstaje wewnątrz NATO, która ma budować taki, wśród tej frakcji jest też premier Donald Tusk.
która ma budować taką frakcję wewnętrzną w NATO, która ma zmieniać NATO.
Jesteśmy w sytuacji, która już chyba właściwie jest sytuacją wojenną, gdzie nie ma czasu nawet szczerze mówiąc na jakieś tematy.
bo trzeba zacząć w moim odczuciu i odczuciu chyba moich słuchaczy poważną debatę o rzeczach fundamentalnych, czyli chociażby wyjściu z Unii.
Opozycja się bardzo boi tego tematu, żeby poruszyć temat, czy wchodzimy z Unii, czy nie.
Czy NATO jeszcze jest sojusznicze, czy już pękło od środka, bo widać jest chociażby po Grenlandii,
że tutaj właściwie nie wiadomo, jak się poruszać.
Właściwie z Unii jest tematem bardzo trudnym, bo wszyscy, którzy optują za tym rozwiązaniem czy za otwartą dyskusją, mają bardzo dużo racji.
To jest struktura bardzo brutalna, agresywna, która z jednej strony prezentuje się jako, prawda,
przesłonięta tymi uśmiechniętymi złotymi gwiazdkami na niebieskim tle, a z drugiej strony miażdży w sposób niezwykle brutalny wszystkich, którzy staną na jej drodze.
Ale pozostaje nierozwiązany problem dostępu do rynku.
Przy wyjściu z Unii Europejskiej my nie dostaniemy warunków norweskich czy nawet brytyjskich.
My dostaniemy dużo gorsze warunki, jeżeli w ogóle jakiekolwiek dostaniemy i zapłacimy za to potworną cenę gospodarczą.
I być może ja osobiście przejąłbym, że być może warto tę cenę zapłacić, ale ci wszyscy, którzy to postulują, muszą to otwarcie powiedzieć, że cena gospodarcza będzie bardzo, bardzo wysoka.
Więc to jest, myślę, trudna sprawa.
Natomiast to, co warto robić w Polsce i co się dzieje, to obniżać czy zwalczać religijny status Unii Europejskiej.
Status, który powoduje, że to jest rodzaj idolatrii, że wszystko, co stamtąd płynie, jest dobre, światłe.
że to jest jakaś świątynia rozumu.
No to jest organizacja międzynarodowa, która oszukuje, która kradnie kompetencje w sposób brutalny, która podpisuje MERKOSUR, czyli umowę o nieprawdopodobnie daleko idących potencjalnie konsekwencjach, nie dając nawet głosu parlamentowi europejskiemu, a powinna w istocie dać prawo ratyfikacji każdemu z państw.
Więc o tym też trzeba oczywiście mówić.
Ta budowa NATO, tej europejskiej siły, to jest wszystko już tyle razy omawiane.
Dzisiaj jest taka pewna puenta, bo 44 żołnierzy niemieckich, którzy się tam pojawili, dzisiaj zawrócili po tym, jak Trump ogłosił, 10% cła na produkty niemieckie.
Więc ja myślę, że z tego niewiele będzie.
Moim zdaniem...
jest w interesie Polski odbudowa potęgi Stanów Zjednoczonych.
Oczywiście możemy dyskutować o poszczególnych ruchach Trumpa, ale on jednak cywilizacyjnie i militarnie odbudowuje znaczenie Stanów Zjednoczonych i to jest dla Polski generalnie korzystne.
Trochę szkoda, że ta administracja Trumpa okazuje się być mniej...
mniej taka zaangażowana w polskie sprawy, niż można było sądzić.
To widać po tych pierwszych działaniach pana ambosadora Tomasza Rousa.
To jest trochę rozczarowujące, no ale to jest ekipa jakoś tam egoistyczna, no bardzo egoistyczna nawet, ale mimo wszystko...
My po prostu nie wymyślimy nowego układu.
Jeżeli potęga anglosaska, potęga zwłaszcza amerykańska zejdzie poniżej pewnego progu, to w żadnym scenariuszu Polska się nie ma lepiej.
Polska nie ma się lepiej przy autonomii strategicznej Europy, bo to oznacza po prostu jeszcze większą dominację Niemiec.
I Polska nie ma się lepiej przy jakimś dominacji chińsko-rosyjską, kiedyś mówiono irańskiej, teraz to już mniej aktualne.
Polska też się tutaj nie ma lepiej.
Po prostu jesteśmy bardziej miażdżeni.
To istnienie Stanów Zjednoczonych jest dla naszego bytu bardzo ważne.
Ale jeszcze jedno, ja myślę, że jest fundamentalny związek między tymi właśnie ono, ona na uniwersytecie, a tą słabością zachodu, słabością militarną.
To jest związane, no Trump to rozeznał, że zachód, cywilizacja zachodnia musi się po prostu otrząsnąć z takiego najazdu barbarzyńców, z najazdu ludzi, którzy tejże cywilizacji stracili,
całego serca nienawidzą.
To są ludzie, którzy uczą dzieci nienawiści do własnej cywilizacji.
I u nas też to jest obecne.
Znam przykład wspaniałego profesora na Uniwersytecie Poznańskim, który miał duże kłopoty, bo nie chciał właśnie tym zaimkiem bezosobowym się zwracać.
Rozwiązał to w ten sposób, że stara się unikać jakiegokolwiek zwracania.
Myślę, że lewica umie wyłapać też takich ludzi i wcześniej czy później weźmie na celownik.
To są totalitaryści, to co oni zrobili z Uniwersytetu Warszawskiego, to jak dopuścili do tego, że demolowana jest jakby sama struktura zajęć, że przychodzą studenci, słyszałem o takiej historii, przychodzi studentka i mówi, że ona do tej sali nie wejdzie, bo te krzesła na nią za chwilę napadną, te krzesła, które są w sali.
No i to trwa ta sytuacja, tutaj nie ma jakiejś represji.
Jeszcze się na to nakłada też niż demograficzny, przez co ci studenci są hołubieni znacznie powyżej własnych kompetencji i możliwości edukacyjnych.
Myślę, że też spore dopłaty do tak zwanego pogłowia, przepraszam za kolokwialne,
To jest kwestia nawet nie dopłata trwania poszczególnych etatów, bo jeżeli tam powiedzmy są dwie grupy, spada do jednej, no to to się wiąże z cięciami po stronie nauczającej, więc tak, tak, no dopłaty i o tym mówię właśnie.
Mamy też na antenie pana telewizji, telewizji w Polsce 24, rozmawiam z Jackiem Karnowskim, słuchają państwo Radia Wnet.
Zbigniew Ziobro, odnosząc się do głośnej sprawy związanej z manipulacjami wokół pana Marcina Romanowskiego, nazwał stan w Polsce obecnie, że to jest czysta komuna.
Ja szczerze mówiąc mam też takie wrażenie, że my jesteśmy właśnie w obszarze już takiej końcówki komunizmu w Polsce.
No nie wiem, czy końcówki, może taki 85., 86. rok, na pewno zwycięstwo Karola Nawrockiego i taki opór społeczny, ale stawiony przez wszystkich, przez Radio Wnet, przez telewizję w Polsce, przez Tygodnik Sieci, przez inne media.
Ten opór spowodował, plus zwycięstwo prezydenta, że nie są w stanie domknąć tego układu, to na pewno.
ale są wciąż w stanie działać bardzo brutalnie.
Z tym, że narasta też taki czuć opór jednak wewnątrz systemu, na przykład to przełożenie sprawy Zbigniewa Ziobry.
To jednak jest taki sygnał, że lepiej się nie śpieszyć, lepiej poczekać, po co tutaj być na pierwszym froncie, mimo że tam dokonano niezgodnej z prawem manipulacji składami sędziowskimi.
To wprost przywoływanie komuny...
a ono umożliwia dość łatwo jakby wyśmianie tego, no bo co to za komuna, w której nadaje radio w net, co to za komuna, w której nadaje telewizja w Polsce 24.
Na razie nikt nie siedzi, wszyscy zostali wyciągnięci.
No ta kryptodyktatura sędziego Łubowskiego to jest myślę taki zgrabny termin.
Od początku, od grudnia 2023 roku szukamy adekwatnej nazwy do tego, co się dzieje.
Ale te wszystkie reżimy, typy reżimów, typy opresji, one rzadko powtarzają się jeden do jednego.
Czymś innym jest współczesna Białoruś niż Białoruska Republika Socjalistyczna, prawda?
Czym innym była Wenezuela niż nasza komuna?
To wszystko czym innym jest zamordyzm w wydaniu brytyjskiej lewicy, która bije rekordy w liczbie aresztów za tweety na całym świecie.
Kraj wolności słowa.
Ale na pewno nie żyjemy w kraju demokracji bezprzemiotnikowej.
Prawo działa wtedy, kiedy pasuje to władzy.
A kiedy władzy nie pasuje, prawo nie działa i po prostu nie obowiązuje.
Musimy kończyć, bo już minęła godzina dziewiąta, więc bardzo serdecznie dziękuję za wizytę w poranku.
Ja dziękuję za zaproszenie.
Jacek Karnowski, Telewizja w Polsce 24 i inne tytuły.
Był gościem Poranka.net.
Wszystkiego dobrego, panie redaktor.
Ostatnie odcinki
-
Ocena funkcjonalna od kwietnia. Ordo Iuris: szk...
04.02.2026 10:10
-
Mróz obnaża fizykę elektryków. Ekspert: zasięg ...
04.02.2026 10:04
-
Rosja buduje nowy kierunek zagrożenia na północ...
04.02.2026 09:07
-
„Wyłączyć amok OZE”. Bartoszewicz o cenach ener...
04.02.2026 08:42
-
Zaskakująca wizyta Szojgu w Pekinie. Co uzgadni...
04.02.2026 08:30
-
Budżet USA i gra elit. Co naprawdę dzieje się w...
04.02.2026 07:49
-
Karnowski: władza chce „zohydzić” Trumpa i „prz...
04.02.2026 07:07
-
Zachód na kwartalne premie, Chiny na dekady. By...
03.02.2026 17:54
-
Serwis międzynarodowy 03.02.2026 r.: porozumien...
03.02.2026 17:20
-
Serwis Międzynarodowy 02.02.2026: napięcia irań...
03.02.2026 17:08