Mentionsy

Radio Wnet
02.02.2026 13:06

„London Manifest” – muzyczny portret Londynu oczami Tomasza Żyrmonta

Po 17 latach aktywnej obecności na londyńskiej scenie jazzowej pianista i kompozytor Tomasz Żyrmont prezentuje swój najnowszy album „London Manifest”. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 101 wyników dla "Akademii Muzycznej w Katowicach"

Dzisiaj naszym gościem jest Tomasz Żyrmont, jeden z naszych najlepszych jazzmanów w Londynie.

Pozwolę sobie ciebie w taki patetyczny sposób przedstawić, ale chyba dużo z prawdą się nie rozmijam.

Jesteś chyba jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w polskiej muzyce jazzowej właśnie tutaj w Wielkiej Brytanii.

Cześć, witaj Alex.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich słuchaczy Radia Wnet, Studio Londyn.

Dzięki za miłą zapowiedź, za zaproszenie na antenę.

Myślę, że będąc tutaj już 17 lat, miałem okazję się zaprezentować na licznych eventach muzycznych w klubach jazzowych i nie tylko, wydając trzecią płytę już, więc trochę podziałałem.

No i nie tylko tutaj, ponieważ równie dobrze bywasz znany w Polsce, przede wszystkim w swoim rodzinnym Gorzowie, no ale również miałeś przyjemność i możliwość bycia widzianym i w Niemczech, i we Francji, w Belgii, Luksemburgu, czy nawet Stanach Zjednoczonych.

Ja nie wiem, czy wszystko powymieniałem, więc wygląda na to, że Tomasz Żyrmont już jest dużą firmą.

Miałem możliwość występu w wielu, wielu miejscach poza Londynem, poza Wielką Brytanią.

Jeszcze przed przyjazdem na wyspy oczywiście aktywnie koncertowałem w Polsce jako student Akademii Muzycznej w Katowicach wraz z kolegami z uczelni czy też w Szczecinie, w którym mieszkałem, ale mimo, że wspomniałeś o Gorzowie Wielkopolskim, jest to moje rodzinne miasto i tam się wszystko zaczęło.

No ja również pochodzę z ziemi lubuskiej, więc nie mogłem tego nie wspomnieć.

W tym momencie jesteś już twarzą kolejnego projektu, który stworzyłeś.

Pamiętamy dobrze oczywiście już w sumie nawet czasami historyczne klimaty, takie jak Groove Razors, Tomasz Żyrmont Trio, Interface Quartet, a teraz Tomasz Żyrmont Quartet.

No jeżeli chodzi o skład, to zdecydowanie, ponieww kwartecie mamy dodatkowo saksofon.

W trio graliśmy w mniejszym składzie, był fortepian, kontrabas i perkusja.

Wszystkie kompozycje są zaaranżowane właśnie na kwartet.

To cięrają do mnie już jakieś pierwsze recenzje i trafnie właśnie uchwycono już na wstępie, że muzyka jest właśnie w ten sposób zaaranżowana, że tak myślimy.

Ja jako lider staram się wszystko naprowadzać.

Dyrygować tym składem, ale każdy z muzyków jest niezwykle ważny.

wnomiernie rozkładamy role w aranżacjach.

Same te historie muzyczne właśnie są tak rozplanowane w czasie i przestrzeni, że każdy instrument ma swoje miejsce, pole do popisu i całość jakby jednoczy ten dialog między nami.

Także jest bardzo ciekawy.

Ale Tomasz Żyrmont, Quartet to nie jest tylko granie, to nie jest tylko siedzenie w studiu, ani nawet granie na scenie, chociaż o tym też będziemy za chwilę rozmawiać.

To również jest Twój nowy projekt płytowy.

Właśnie w mijającym tygodniu wyszła Twoja najnowsza płyta.

Pod moim nazwiskiem, jeśli chodzi o kwartet, grałem już od trzech lat.

Przyszedł czas, żeby zebrać ten materiał, w którego w skład chodzą kompozycje sprzed kilku lat, najbardziej aktualne.

Także postanowiłem, że nagram płytę już pod swoim nazwiskiem.

Wcześniej, tak jak wspomniałeś, były to projekty Groove Razors, Interface czy też Trio.

Dwie pierwsze płyty były nieco bardziej w charakterze elektrycznym, fusionowe, właśnie ze składem Groove Razors.

Także nowa odsłona Tomasz Żyrmont Quartet, gramy akustycznie.

No i to też jest bardzo interesująca rzecz, poniewwiększość tych utworów to są utwory nowe, ale taki tytuł jak Take the Lift, no coś mi przypomina z dawnych czasów.

No ten akurat utwór, ta kompozycja jest bardzo wszechstronna, więc pozwoliłem sobie do niej wrócić.

I ona wręcz otwiera album, London Manifest.

Utwór sam ma swoje już korzenie nawet wręcz w Polsce, ale właśnie chodzi o ten pomost między Polską a Londynem, gdyż tutaj utwór się rozwinął, tutaj był po raz pierwszy wykonywany publicznie, więc również na koncertach często zaczynamy od tego utworu, ponieważ przywołuje niesamowite wspomnienia, energię i jakby otwiera całą tą historię muzyczną przed publicznością.

Radio Wnet.

Muzyka warta słuchania.

Płyta dopiero co ujrzała światło dzienne, ale już wygląda na to, że pierwsze sztuki zapłoty już za kilka dni.

Miło się składa, że właśnie zaledwie kilka dni temu we czwartek 22 stycznia

Płyta już pojawiła się na rynku muzycznym.

Można nas posłuchać na wszystkich większych platformach streamingowych.

A sam koncert w klubie 606 już zaledwie za kilka dni.

Czwartek 29 stycznia.

606 znany klub jazzowy na Chelsea.

Jestem przekonany, że przyniesiesz swoje płyty i być może inny merchandising do tego klubu, bo ja widzę, że ta płyta jest projektem w sumie międzynarodowym.

Nie tylko jeżeli chodzi o muzyków, o których porozmawiamy za chwilę, ale nawet jeżeli chodzi o jej produkcję.

W jednym miejscu była nagrywana, w drugim miejscu była postprodukcja.

Jak to wszystko wyglądało?

Jak ty to wszystko pogodziłeś, żeby wysyłać te materiały w różne miejsca?

Płytę zarejestrowaliśmy w Londynie, w West London University Studios latem 2025 roku.

Następnie trafiła ona w ręce świetnego realizatora, inżyniera, ale także i pianisty zaprzyjaźnionego ze mną od wielu, wielu lat.

Arek Nawrocki także masterował poprzednią, pierwszą płytę Groove Razors.

Tym razem już cały materiał trafił w jego ręce do miksu, także płyta była miksowana i masterowana w Warszawie też latem.

Nieco później podpisałem umowę z wydawnictwem, z wytwórnią muzyczną Soliton, która stacjonuje w Trójmieście w Polsce.

Szybko podjąłem też współpracę z New Talents Generation, NTG All Stars, która świetnie na ten moment promuje płytę w Polsce i odpowiada za album właśnie na terenie kraju.

Tutaj w Wielkiej Brytanii płyta już była właśnie też prezentowana na antenach wielu rozgłośni radiowych, w tym London Music Radio.

Także wszystko przed płytą, wszystko się zaczyna powolutku nam tutaj na

Obu rynkach pięknie prezentować.

No a teraz przejdźmy do samego kwartetu.

Siona Kana już przedstawiłeś, jest twoją saksofonistą, ale mamy jeszcze dwóch pozostałych członków zespołu na kontrabasie i na perkusji.

Zacznę może od kontrabasu, Ben Hazelton, z którym zaprzyjaźniłem się mniej więcej dwa lata temu.

Zagraliśmy wiele różnych sztuk, nie tylko właśnie z kwartetem, ale też i w duecie, w trio.

A na perkusji Filipo Galli, Włoch,

z którym jeszcze współtworzyłem właśnie Interface Quartet.

Są to zbliżone projekty, natomiast Interface Quartet wykonywał też kompozycje Shona, więcej standardów jazzowych, natomiast sam Quartet, Tomasz Żyrmont Quartet jest mocno skoncentrowany na mojej muzyce, na moich aranżacjach i na tej mojej właśnie wizji tego grania.

Teraz, o ile wiem, ta muzyka jest trochę bardziej stonowana, troszeczkę bardziej jakby klasyczna.

Jak ty byś to nazwał?

Aktualnie, ze względu na fakt, że nagrywałem płytę na fortepianie akustycznie, same jakby mocniej korzenie jazzowe nasze zostały tutaj też przywołane.

Jest kontrabas, poprzednia płyta, popłyty Groove Razors były grane elektrycznie, także były klawisze, sensatory, iwi, czy też gitara basowa.

Tym razem samo instrumentarium jakby też pozwala na inną kolorystykę, na inną dynamikę.

Jest to materiał bliżej modern jazzu, ale też pojawiają się jakieś takie gruwowe elementy, czyli te zamiłowania sprzed lat.

Na płycie znalazła się też moja ballada, są utwory wykonane na fortepianie solo, także o wiele większa różnorodność pomimo mniejszego składu.

No i też jakby sama opowieść jest bardziej spójna, dotyczy już moich tutaj odczuć, mojego postrzegania Londynu jako miejsca, w którym się znajduję, w którym te wszystkie emocje się zbierają.

Utwory są zadetykowane też, jeden z nich jest zadetykowany mojej żonie.

Powstał utwór, który ma jeszcze swoje korzenie gdzieś w czasie studiów w Londynie.

Jest utwór opowiadający o życiu w Londynie, na jego ulicach, na przedmieściach Londynu, o tempie życia i dynamice tego miasta, także musicie posłuchać.

No i właśnie gdzie będziemy mogli tego posłuchać?

Wspominaliśmy już o czwartkowym koncercie w klubie 606, a czy już są planowane jakieś kolejne sztuki?

Oczywiście mam na myśli również występy w Polsce.

Mam już w planie koncerty w Polsce w maju, pierwsze terminy.

A samą płytę, poza koncertami na żywo, chyba najłatwiej odnaleźć na platformach, o których już wspomniałem, przede wszystkim Spotify, Apple Music i wiele innych.

Czyli szukamy London Manifest i... Myślę, że najrozsądniej tak, po prostu wejść na Spotify'a i tam

Jest cała płyta oczywiście.

Wcześniej ukazały się też na platformach nasze single, które jak dobrze pamiętam prezentowaliście w swojej audycji Studio Londyn.

Ale też wszystkie informacje zbieram i przekazuję dalej na moich social mediach.

Dość dynamicznie w ostatnich dniach na Facebooku, na Instagramie.

Też pojawiają się klipy z koncertów na moim YouTubie, także gorąco zapraszam na social media.

Najprościej po prostu wpisać Tomasz Żyrmont Quartet.

Widziałem nawet na Twoim profilu kilka fantastycznych rolek zapowiadających Twoją płytę, no i opowiadającym o tym, co się teraz u Ciebie dzieje, więc chyba Twojego prywatnego Facebooka również warto śledzić.

Tak, no przede wszystkim chyba tam się wszystko koncentruje, tam wszystkie linki się zbierają.

Oczywiście najprościej chyba to wszystko jest przekazywać dalej bezpośrednio z telefonu, więc tak, masz rację, gorąco zapraszam właśnie na Facebook, ale na YouTubie z kolei więcej, więcej materiałów samych koncertowych się pojawia i bardzo bym chciał, żebyście też tam zerkali.

Więc moi drodzy, London Manifest i Tomasz Żyrmont Quartet już jest w waszych rękach.

Jak najbardziej zapraszam do tego, żebyście sobie googlali, ponieważ może się okazać, że znowu dostaniecie do ręki kawał naprawdę dobrej muzy.

Ja tobie dziękuję za dzisiejsze spotkanie i mam nadzieję, że spotkamy się już na żywo po raz kolejny w całkiem niedalekiej przyszłości.

Jeszcze korzystając z okazji chciałbym też podziękować serdecznie wytwórni Solidon za wspaniałą pracę, za wspaniałe wydanie płyty.

Dostałem wszystkie płyty już jakiś czas temu, tydzień temu, więc są gotowe, czekają na koncert.

Także piękne podziękowania dla NTG All Stars za świetną promocję w Polsce.

No i Wam wszystkim słuchaczom za wspieranie, za to, że jesteście z nami, że przychodzicie tutaj też w Londynie na koncerty.

Serdecznie zapraszam na wszystkie sztuki, które się odbędą tutaj czy też w Polsce.

Pozdrawiam serdecznie.

0:00
0:00