Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
29.05.2026 05:50

Polityczne trzęsienie ziemi w Armenii? Murkociński o stawce nadchodzących wyborów

– Widzę, że ludzie są zdenerwowani. Nie najlepiej reagują na kamerę, a moi rozmówcy potwierdzają, że sytuacja jest napięta – mówił Mikołaj Murkociński, relacjonując sytuację w Armenii przed czerwcowymi wyborami. 

Rozdziały (8)

1. Wprowadzenie

Mikołaj Murkociński opisuje swoje obecne położenie i opowiada o podróży do Armenii.

2. Opis Erewania

Murkociński opisuje dzielnice Erywania i jego dojazd do centrum miasta.

3. Historia i kultura Armenii

Murkociński opowiada o kulturze i historii Armenii, w tym o klasztorach i kościołach.

4. Trzęsienie ziemi i wydarzenia polityczne

Murkociński omawia trzęsienie ziemi z 1988 roku i polityczne wydarzenia w Armenii przed wyborami.

5. Opis granicy irańsko-ormiańskiej

Murkociński opisuje swoją podróż do granicy i widok na Iran.

6. Przegranica i diaspora

Murkociński omawia przegraniczną sytuację i rozmawia o diasporze.

7. Opis politycznych partii

Murkociński omawia polityczne struktury Armenii przed wyborami.

8. Reklama Silna Armenia

zawsze finansowana jest ta partia

Sponsorzy odcinka (1)

Silna Armenia post-roll

"zawsze finansowana jest ta partia"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Rywania"

Erywań został zupełnie zmieniony na początku lat dwudziestych, zaprojektowany w zasadzie od nowa, jeżeli chodzi o urbanistykę, z wyjątkiem właśnie tej dzielnicy, która jest ostatnim takim skrawkiem tego starego Erywania.

Wystarczy tutaj dosłownie zejść schodami kilkadziesiąt metrów i już się jest w stolicy, właśnie na tych ulicach centrum, właściwego centrum Erywania.

Gdy wyjechałem o godzinie 11.44, tak dojechałem o 19.45 do Rywania, a to tylko 360 kilometrów, więc mogą sobie Państwo przeliczyć, jak bardzo powolna to była podróż, ale to właśnie dlatego, że ta droga jest niezwykle kręta, niezwykle męcząca i również

Przez niezwykle wysokie szczyty pokryte czy to trawą, czy to śniegiem jeszcze, naprawdę można absolutnie wszystkie pejzaże, no i dojeżdża się do Erywania i przed oczyma wyrasta majestatyczny, gigantyczny Ararat, który albo niknie gdzieś tam w chmurach, albo właśnie też jest przykryty śniegiem.