Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
12.06.2026 09:01

Prof. Krystyna Pawłowicz: TSUE i ETPC stały się narzędziami politycznej ingerencji

W „Prawie bez cenzury” prof. Krystyna Pawłowicz krytycznie oceniła działalność ETPC i TSUE, przekonując, że oba trybunały coraz częściej angażują się w spory polityczne i ingerują w sprawy państw członkowskich, w tym Polski. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "TSUE"

Dziś chciałam opowiedzieć trochę o TSUE, czyli o Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej, dawniej nazywanym ETS, czyli Europejski Trybunał Sprawiedliwości, a nazwę TSUE otrzymał po zmianie traktatów unijnych w Lizbonie w 2009 roku.

Właśnie TSUE i ETPC.

Jak chodzi o drugi z Trybunałów, to znaczy TSUE, czyli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, to jest to także organ polityczny.

TSUE składa się z 27 sędziów wskazywanych przez rządy państw członkowskich.

Mimo iż zgodnie z traktatem to rząd państwa członkowskiego wskazuje swego kandydata do TSUE, to wewnętrzne grupy zaufanych, lewicowych, prounijnych, półtajnych ekspertów same jeszcze dodatkowo weryfikują wskazanych kandydatów na sędziów według własnych kryteriów.

Powołany do TSUE w 2009 roku pełnił ją kilka razy przedłużaną do końca 2024 roku, to jest przez 14 lat.

Zajmując miejsce niedopuszczonego do TSUE kandydata rządu Morawieckiego.

W 2024 roku profesor Safian sam wreszcie zrezygnował z funkcji w TSUE,

Ale ważne stanowisko polskiego sędziego w TSUE pozostaje nadal nieobsadzone.

Nie wskazuje, gdyż zgodę na kandydaturę polskiego sędziego w TSUE musi wyrazić prezydent RP, a dziś jest nim prezydent Nawrocki.

Na podstawie artykułu 18a ustęp 2 ustawy z 2010 roku o współpracy Rady Ministrów z prezydentem RP oraz Sejmem i Senatem w sprawach członkostwa RP w Unii Europejskiej, to jest tak zwana ustawa kompetencyjna, znowelizowana w lipcu 2023 roku, prezydent RP wyraża zgodę na desygnowanie kandydatów na sędziów i rzeczników generalnych TSUE.

Można się tylko domyślać, iż przedstawiona przez rząd Donalda Tuska kandydatura do TSUE była dla prezydenta nie do zaakceptowania, jeśli w ogóle została wskazana przez rząd.

Tak więc miejsce polskiego sędziego w TSUE pozostaje nieobsadzone.

Bo TSUE wbrew nazwie Trybunał nie jest żadnym typem sądu.

Że wspomnę o słynnych już wspólnych przyjęciach i obiadach sędziów TSUE z władzami Niemiec w niemieckich lasach i w niemieckich zamkach.

Jako wypustka niemieckich interesów TSUE radykalnie wykracza poza swe traktatowe kompetencje i służy do dyscyplinowania i pozbawiania państw członkowskich ich suwerennych kompetencji, co możemy na co dzień obserwować na polskim przykładzie.

Do sprawy szkodliwego, groźnego w skutkach działania TSUE jeszcze wrócę.