Mentionsy
Tomasz Budnikowski: Adam Szłapka za swój wpis może trafić przed sąd
Adwokat Tomasz Budnikowski w rozmowie z Jaśminą Nowak tłumaczy niestosowność wpisu rzecznika Adama Szłapki, atakującego mecenasa Bartosza Lewandowskiego. Wskazuje też konsekwencje prawne publikacji.
Szukaj w treści odcinka
Jaśmila Nowak, witam Państwa bardzo serdecznie i zapraszam na Odyseję Wyborczą.
Temat bardzo ważny i bardzo nośny.
Może w tej kolejności bardzo nośny i bardzo ważny.
Pojawiła się lista kancelarii prawnych przeznaczonych dla obywateli Rosji w Polsce, która została, tutaj jest cytat, wpis pana Adama Szłapki, która została opracowana przez Moskwę już po barbarzyńskiej napaści na Polskę.
Ukrainę i tak się składa, że teraz w naszym studio mamy gościa, pan Tomasz Budnikowski, adwokat.
No i gość nieprzypadkowy w tym temacie, pańska kancelaria też pojawiła się na tej liście.
Na ile to jest właśnie dokument?
Na ile to jest jakaś rozdmuchana medialnie sprawa?
Co byśmy mogli powiedzieć na temat tej listy?
Pani redaktor, z tego co wiem, większość szanujących się państw prowadzi taką listę, która jest dostępna dla obywateli tych państw.
Jest ona normalnym dokumentem niosącym pomoc konsularną własnym obywatelom.
Także polskie konsulaty, czy to w Moskwie, czy w Nowym Jorku,
mają takie listy, na których są prawnicy, miejscowi świadczący pomoc po polsku dla Polaków albo osób znających język polski.
Jestem też na liście ambasad kilku państw innych, dlatego że znam kilka języków.
Była to pierwsza lista, na której się tam znalazłem.
Następnie zwróciłem się do ambasady rosyjskiej, tak żeby mnie wpisali na tę listę, żebym mógł pomagać prawnie obywatelom rosyjskim, dlatego że znam ten język.
Jestem również na liście ambasady niemieckiej, australijskiej, belgijskiej.
Podejrzewam, że kilku innych państw też.
Ja tego wszystkiego nie jestem w stanie skontrolować.
Zweryfikować?
Brytyjskiej na pewno.
Tym kluczem jest z jednej strony wola adwokata, a z drugiej wola ambasady, wola konsulatu.
Dlatego, że konsulat chce, żeby pomoc prawna dla obywateli jego kraju była świadczona jak najlepiej możliwie.
w języku tego państwa, w którym się mówi w danym kraju.
I jeszcze raz podkreślam, to, że jestem na przykład na liście ambasady amerykańskiej, nie znaczy, że kiedykolwiek byłem w Ameryce, czy w ogóle byłem w ambasadzie.
I te listy pomagają, w tym sensie jak często cudzoziemcy, którzy są na przykład aresztowani trafiają później do takich kancelarii?
i może się zwracać do tych adwokatów o pomoc prawną.
Co ciekawe, do mnie bardzo dużo osób z listy ambasady rosyjskiej trafia i to są Ukraińcy, z którymi ja rozmawiam po ukraińsku, dlatego że nauczyłem się ukraińskiego, że tak powiem, zanim to jeszcze było modne, zanim Krym został atakowany, właśnie żeby wspierać tożsamość ukraińską, która jest moim zdaniem w interesie państwa polskiego.
No właśnie, a ten wpis sugerował trop putinowski.
Czy to jest pomówienie?
Jak państwo to traktujecie?
Ten wpis był, ja tak delikatnie powiem, co najmniej niefortunny.
Zdecydowanie sugerował taki trop.
Oczywiście jest tam kilkanaście kancelarii adwokackich na tej liście.
polscy obywatele.
Rosyjscy obywatele narodowości polskiej, którzy nie znają polskiego, którzy są obywatelami Federacji Rosyjskiej, bo są potomkami osób, które zostały zesłane na Syberię, na przykład podczas II wojny światowej.
I taka lista powinna być, taka lista jest w interesie państwa polskiego, a wpis, o którym mówimy na portalu, czy na komunikatorze X jest niefortunny, dlatego że on...
nie tylko godzi w demokratyczne państwo prawa, w prawo do obrony, w proces kontradyktoryjny, dlatego, że adwokat jest gwarantem tego procesu.
Bez tego mielibyśmy proces inkwizycyjny, ale też według mnie...
szkodzi Polsce jako całości, ponieważ świadczy o pewnym niezrozumieniu standardów państwa prawa.
A to dopytam jeszcze, czy zdarzają się takie sytuacje, że na przykład trafia do państwa, mówimy tutaj o areszcie, ale powiedzmy, nie wiem, jakaś instytucja państwowa rosyjska albo oligarcha rosyjski i co wtedy?
Wy macie obowiązek też go bronić?
Jak to wygląda?
Adwokat nie ma obowiązku bronić każdego.
Może odmówić w pewnych wyjątkowych sytuacjach, aczkolwiek powinien bronić każdego.
I nie jest to dla większości z nas, wydaje mi się, że nawet dla wszystkich problemem bronić osoby, które są w powszechnej opinii publicznej uznawane za największych przestępców, zbrodniarzy wojennych, czy...
osoby, które na pierwszy rzut oka są do cna złe.
Jak to powiedział prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, komentując ten wpis, ile razy, to jest cytat z pamięci, ile razy można o tym przypominać?
Lekarz leczy, ksiądz spowiada, adwokat broni.
My najczęściej nie zastanawiamy się nad tym, czy ktoś jest...
oligarchą, czy oligarchą, przepraszam, czy jest szewcem, czy jest osobą bezrobotną.
Bierzemy człowieka takiego, jakim jest.
Nie ma, może jest to romantyczne założenie, ale to jest pisane w nasz zawód, że nie ma złych ludzi, są złe czyny.
I też nie zawsze obrona polega na tym, żeby dowieźć czyjejś niewinności.
Obrona może polegać na tym, żeby ktoś dostał łagodny możliwie wyrok, albo chociażby, żeby jego i jej prawa
procesowe zostały zachowane.
I żeby ona została skazana nawet na ten kar dożywotnego powiedzenia wolności, ale po sprawiedliwym procesie mając obrońcę.
To w takim razie pytanie, co dalej, no bo mamy jeden wpis, ale ten wpis wywołał bardzo dużo szumu medialnego.
Czy teraz kancelaria ma podstawy prawne, żeby wystąpić, nie wiem, na drogę cywilną, na drogę może karną, bo mówimy o jakimś dobru osobistym, o zniesławieniu?
Zdecydowanie uważam, że tak, że kancelarie, które są na tej liście, przypominam, to jest kilkanaście kancelarii z całej Polski, nie tylko z Warszawy, kancelarii adwokackich, radcowskich.
Mogły się poczuć urożone tym wpisem, dlatego że on jasno wskazywał na to, że są to kancelarie związane z Kremlem.
Ja przypominam, że te listy są aktualizowane corocznie.
One istnieją prawdopodobnie dawniej niż...
niż większość z nas prowadzi praktykę adwokacką.
Ale tak, możemy jako adwokaci wystąpić do autora tego wpisu o przeprosiny, o zadośćuczynienie, o usunięcie tego wpisu i jest też odpowiedzialność karna.
W tym wpisie pojawił się też element polityczny, czyli zarzut, że ta sama kancelaria, mówimy o panu Lewandowskim, broni też pana Zbigniewa Ziobro.
Właśnie pytanie, po co w tym momencie, kiedy Polska jest atakowana hybrydowo, kiedy mamy tyle napięć, po co używać, jak rozumiem, w pewien sposób takiego narzędzia manipulacji w takim momencie, bo tak państwo też to odczytujecie jako osoby, których to dotyczy bezpośrednio.
Pani redaktor, absolutnie nie rozumiem takiego wpisu.
Jak wczoraj stwierdziła Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie w specjalnej uchwale, taki wpis nie powinien mieć miejsca.
Godzi to w prawo do obrony, które jest w interesie tak naprawdę nas wszystkich.
To jest w interesie polityków wszystkich partii, w interesie wszystkich obywateli, wszystkich państw.
Także absolutnie ten wpis był błędem i moim zdaniem należy go odwołać, ten wpis oczywiście należy się do niego odnieść i ja bym rozważył przeproszenie za ten wpis.
To jeszcze na zakończenie, czy pan widzi takie ryzyko, że nawet takie sprawy, które są jednak związane z bezpieczeństwem Polski, tutaj mówimy o jakichś śladach rosyjskich, domniemanych, ale jednak pojawia się taka manipulacja w tym wpisie, czy one będą się częściej powtarzały, czy będą używane politycznie, czy może przyjdzie taka refleksja, że jednak są sprawy ważniejsze i...
I nie powinniśmy jakby taką kartą rozgrywać swoich, być może na jakiejś swojej politycznej agendy, swoich interesów.
Pani redaktor, jestem optymistą, jestem przekonany, że przyjdzie refleksja, że to jest proces i Polacy mają taką cudowną właściwość, że w obliczu zagrożenia jednoczymy się wszystkie spory, które omawiamy na przykład przy Wigilii w gronie rodzinnym.
schodzą na bok i na końcu najważniejsza jest najjaśniejsza Rzeczpospolita.
Pan jest adwogatem, wiem, że zaraz pan ucieka do swoich już spraw zawodowych, ale też jest pan pasjonatem i oprowadza pan wycieczki po Warszawie.
Jesteśmy w pięknym miejscu, Plac Zamkowy i całe pan ciekawego powiedział słuchaczom na temat Placu Zamkowego.
Co pan mówi?
Pani redaktor, tak wracając do początku naszej rozmowy, oprowadzam w sześciu językach.
I to jest praca, która się łączy z adwokaturą, dlatego że jedna i druga jest związana z mówieniem, prawda?
Jedna i druga jest związana z akcentowaniem tego, co jest najlepsze w człowieku i co jest najpiękniejsze w naszym mieście.
Także wbrew pozorom nie są to takie odległe zawody.
Jedno i drugie jest zdecydowanie moim powołaniem i pasją.
I o jednym i drugim pan Tomasz opowiada.
Można się do adwokata, ale na taką wycieczkę umówić.
W kiedy?
W weekendy?
W soboty?
W niedzielę?
Tomasz Budnikowski, adwokat.
Był gościem Radia Wnet.
Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę.
Ostatnie odcinki
-
Anioły, które uratowały pisarza Marka Nowakowsk...
04.02.2026 11:45
-
Maciej Rusiński: Afera Epsteina uderza przede w...
04.02.2026 11:28
-
Polskie nadzieje pod włoskim niebem. Marek Rudz...
04.02.2026 11:12
-
KSEF jak „system przymusu”? Doradca podatkowy a...
04.02.2026 10:52
-
Gdańsk bez ciepła w czasie rekordowych mrozów
04.02.2026 10:28
-
Ocena funkcjonalna od kwietnia. Ordo Iuris: szk...
04.02.2026 10:10
-
Mróz obnaża fizykę elektryków. Ekspert: zasięg ...
04.02.2026 10:04
-
Rosja buduje nowy kierunek zagrożenia na północ...
04.02.2026 09:07
-
„Wyłączyć amok OZE”. Bartoszewicz o cenach ener...
04.02.2026 08:42
-
Zaskakująca wizyta Szojgu w Pekinie. Co uzgadni...
04.02.2026 08:30