Mentionsy
UE przymyka oko na Rosję. Dr Iwanek: To polityczny sukces Indii
Zakończenie negocjacji umowy handlowej między Unią Europejską a Indiami ma wymiar znacznie szerszy niż cła i eksport. W rozmowie z Radiem Wnet Krzysztof Iwanek wskazuje, że to przede wszystkim sygnał polityczny.
Unia Europejska, po latach presji na New Delhi, zdecydowała się pójść dalej z umową, mimo że Indie nie potępiły rosyjskiej agresji na Ukrainę i nadal kupują rosyjską ropę.
„Unia Europejska przeknęła gorzką pigułkę w postaci współpracy indyjsko-rosyjskiej i uznała, że niezależnie od tego potrzebuje współpracy gospodarczej z Indiami.”
Jeszcze w 2022 roku Indie były ostro krytykowane przez Zachód. Dziś ten ton wyraźnie się zmienił. Zdaniem Iwanka Bruksela doszła do wniosku, że interesy strategiczne są ważniejsze niż presja polityczna.
„Unia uznała, że presja presją, Rosja Rosją, ale są też inne biznesy niezwiązane z Rosją.”
To właśnie dlatego umowa została doprowadzona do końca — mimo wcześniejszych zastrzeżeń wobec relacji New Delhi z Moskwą. W tym sensie to duży sukces Indii, które zdołały zbalansować relacje z Rosją i jednocześnie zacieśnić współpracę z Unią.
„Indiom udało się nie oddać wszystkiego ze współpracy z Rosją, a zyskać na zupełnie innym froncie – w relacjach z Unią Europejską.”
Zdaniem Iwanka ten manewr pokazuje rosnącą samodzielność Indii jako globalnego gracza, który nie wpisuje się już jednoznacznie w zachodnie podziały świata.
/fa
Szukaj w treści odcinka
Co ta umowa negocjowana od roku 2007 oznacza dla Unii Europejskiej, dla Indii?
indyjskie staną się tańsze w Unii Europejskiej i europejskie w Indiach.
Wiele osób mówiło, że przemysł stalowy, polskie huty i tak ledwo co zipiące, jak inne europejskie huty mogą być jeszcze bardziej zagrożone, że ta umowa godzi w coś, co była podstawą Unii Europejskiej, czyli w stal, bo kiedyś wszystko od Unii, od wspólnoty węgla i stali się zaczęło.
To jest umowa, która jest korzystna dla tylko części i to takiej niedużej części państw Unii Europejskiej, najbardziej dla koncernów rolnych.
Natomiast owszem, tak jak przy każdej innej takiej wielkiej umowie handlowej, były również obawy i argumenty przeciw, między innymi bardzo obawiali się indyjscy rolnicy, którzy są zazwyczaj drobni, zazwyczaj ubodzy, obawiali się europejskiej
Tekstylny przemysł, na ile to jest taka szansa, czy takie zagrożenie, szansa dla Indii, zagrożenie dla krajów Unii Europejskiej, że i tak tego przemysłu niewiele nam zostało, a tymczasem otwieramy się na kolejne rynki, które będą, które mogą tanio produkować, mają dostęp chociażby do taniej energii, znacznie tańszej niż w Unii Europejskiej, no i do znacznie, znacznie tańszej siły roboczej.
To też jest umowa szyta pod przemysł największego państwa Unii Europejskiej.
Chcąc i nie chcąc, wydaje mi się tutaj oczywiste, że bardziej skorzystają te państwa Unii Europejskiej, które mają więcej
Podnosi rękę z jednej strony Ursuli von der Leyen, z drugiej strony szefa Rady Europejskiej, pana Koszty.
Ostatnie odcinki
-
Rosja buduje nowy kierunek zagrożenia na północ...
04.02.2026 09:07
-
„Wyłączyć amok OZE”. Bartoszewicz o cenach ener...
04.02.2026 08:42
-
Zaskakująca wizyta Szojgu w Pekinie. Co uzgadni...
04.02.2026 08:30
-
Budżet USA i gra elit. Co naprawdę dzieje się w...
04.02.2026 07:49
-
Karnowski: władza chce „zohydzić” Trumpa i „prz...
04.02.2026 07:07
-
Zachód na kwartalne premie, Chiny na dekady. By...
03.02.2026 17:54
-
Serwis międzynarodowy 03.02.2026 r.: porozumien...
03.02.2026 17:20
-
Serwis Międzynarodowy 02.02.2026: napięcia irań...
03.02.2026 17:08
-
Pełczyńska-Nałęcz nową zmienną w koalicji. Trud...
03.02.2026 16:51
-
„Świat fizyczny przypomniał o sobie”. Jakóbik o...
03.02.2026 16:42