Mentionsy

Radio Wnet
16.01.2026 18:26

Unia Europejska, energia i rolnictwo. Co oznaczają słowa prezydenta?

Dr Jarosław Sachajko komentuje w Radiu Wnet wystąpienie prezydenta Nawrockiego: Rosja, reparacje i UE jako „gwiazda gasnąca”. W tle spór o Mercosur i rolnictwo. 

Ostry sygnał do Europy. Po wystąpieniu prezydenta: Rosja, reparacje i „samobójczy kurs” UE

Wystąpienie prezydenta RP podczas spotkania z Korpusem Dyplomatycznym było – zdaniem dr. Jarosława Sachajki – jednym z najmocniejszych sygnałów wysłanych przez Polskę w stronę Unii Europejskiej i jej kluczowych państw. Padły słowa o Rosji, reparacjach wojennych oraz przyszłości UE.

Jak podkreśla poseł i członek Rady ds. Rolnych przy prezydencie, prezydent mówił wprost, bez dyplomatycznych półtonów.

Wprost powiem: ten kurs Unii Europejskiej jest samobójczy i o tym trzeba mówić głośno. Bardzo dobrze, że prezydent mówi to otwartym tekstem

– mówi Jarosław Sachajko.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 267 wyników dla "Prawo i Sprawiedliwość"

W studiu jest już dr Jarosław Sachajko, poseł koło Wolni Republikanie.

Także teraz jeszcze rada przy prezydencie Karolu Nawrockim dotycząca właśnie rolnictwa.

Dzień dobry.

Dzień dobry, kłaniam się nisko.

Panie poszczę, no to może zaczniemy od wczorajszej wypowiedzi, bo skupimy się na tematach rolniczych, ale trzeba je dzisiaj rozpatrywać w kontekście Unii Europejskiej.

Wczorajsze spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z Korpusem Dyplomatycznym.

Mocne wypowiedzi dotyczące Unii.

Mowa o tym, że kurs, który jest obrany przez Unię Europejską jest bardzo niebezpieczny dla Polski.

Wprost powiem samobójczy i o tym należy głośno mówić.

Bardzo dobrze, że prezydent otwartym tekstem mówi, bo to 27 minut wystąpienie miało

Trwało, więc wszystkiego nie omówimy, ale ja bym o trzech takich właśnie tych tematach powiedział, które zostały poruszone przez pana prezydenta i zachęcam wszystkich do odsłuchania całości.

27 minut na trzykrotnej prędkości dużo czasu nie zajmuje.

Ale pan prezydent zwrócił uwagę, po pierwsze to było spotkanie z korpusem dyplomatycznym, czyli przedstawiciele wielu państw, ambasadorowie, czyli osoby, które piszą notatki do swoich rządów.

I pan prezydent zwrócił uwagę na imperialistyczną Rosję.

I przypomniał, i my mamy naprawdę największe doświadczenia właśnie z tym imperializmem od 300 lat, bez względu na to, czy to była carska, czy to była sowiecka, czy w tej chwili putinowska.

Rosja cały czas się tak samo zachowuje i tutaj, jeżeli państwo jeszcze się nie zaznajomili, to myślę, że dużo wyjaśniłyby książki,

Pana profesora Konycznego o cywilizacjach.

Rosja, cywilizacja turańska, bez szacunku dla ludzi, bez szacunku dla własności prywatnej, tylko właśnie taki imperializm.

I też to na trzykrotnym przyspieszeniu pewnie nie przeczytamy, ale to ma też... Nie są to duże, prawda, książki?

Zależy pewnie, które, ale...

I cóż mogę innego powiedzieć, jak ta cywilizacja łacińska, nasza cywilizacja, jest najbardziej przychylna człowiekowi.

Właśnie ona szanuje jednostkę, czyli to ta nasza republikańskość.

To jest to, gdzie my się wychopaliśmy, bo ja przez lata nie potrafiłem zrozumieć, jak te nasze sąsiednie cywilizacje, czy to bizantyjska, niemiecka, czy to właśnie ta turańska, rosyjska,

nie mają szacunku dla drugiego człowieka.

Bo Niemcy dokładnie tak samo w trakcie II wojny światowej się zachowywali.

Kochany ojciec i mąż szedł do obozu koncentracyjnego i strzelał, zabijał, niszczył Polaków.

To zadam teraz, przepraszam, że wejdę w słowa, ale może takie trudne albo niewygodne pytanie, ale czy paradoksalnie to zrozumienie, ten jakby szacunek do drugiego, czy też do odmiennych kultur, czy to dzisiaj paradoksalnie nie powoduje, że cywilizacja łacińska przegrywa?

W tym sensie, że jednak świat, który obserwujemy, ten świat brutalnej polityki, geopolityki, no pokazuje, że wartości tam są gdzie indziej niż tam, gdzie my byśmy chcieli...

To trochę to jest takie pytanie niewygodne, ale tak ten świat wygląda i że my na końcu tej drogi przegrywamy, a i tak na przykład ta Unia Europejska jest tam grono ludzi, którzy rozgrywają to pod swoje interesy, są za tym konkretne pieniądze i wszystko nam się wywraca.

O tym za chwileczkę będziemy mówili.

Pani redaktor ma rację, tylko wygrywa ten, który na końcu wygrywa.

Bo proszę zobaczyć, no próbowano nas przez 200 lat zniszczyć tutaj jako Polskę, a cały czas jak ten Feniks z popiołu się odradzaliśmy.

Dokładnie jeżeli znowu popatrzymy, bo rzeczywiście ta cywilizacja łacińska, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone podupadły, no ale w tej chwili...

Stany Zjednoczone próbują się wyrwać z tego marazmu, który przez ostatnie 20 lat się same wpędziły, właśnie próbując oszukiwać zasady.

Bo to właśnie o to chodzi, że nie przestrzegamy się tych zasad cywilizacji łacińskiej i widzimy w jak trudnym położeniu się znaleźliśmy.

Bardzo dobrze, że ambasadorzy to usłyszeli od najważniejszej osoby w Polsce.

Notatki podejrzewam już są na biurkach poszczególnych rządów.

Drugi temat, który został poruszony to reparacje.

Po raz kolejny pan prezydent przypomniał Niemcom, że nie zapłacili reparacji i ponowił swoją propozycję, którą

złożył w Berlinie będąc ostatnio, aby Niemcy, bo w tej chwili Niemcy się obudziły i chcą się uzbroić, uważają, że jednak trzeba wrócić do takiej suwerenności militarnej, więc jeżeli Niemcy rzeczywiście to mówią prawdziwie, to powinni właśnie przeznaczyć

część tych reparacji na zbrojenia Polski.

Tylko pytanie, czy nie będzie tutaj ryzyka, że przecież dzisiaj to potrzebne są te specjalistyczne kody i tak dalej i tak się dzieje w tym świecie.

Czyli nie będzie tak, że nas Niemcy będą mogły w każdym momencie, jeżeli będziemy mieli sprzęt od nich, nawet w ramach reparacji, no odciąć, a różnie jakby trzeba brać pewnie różne scenariusze pod uwagę.

Z tymi kodami, dobrze, że pani to powiedziała, to robi się z tego jakiś fetysz.

Bo tu nie chodzi o żadne kody.

Tu chodzi o oprogramowanie i upgrade tego oprogramowania.

Proszę zobaczyć, Turcy napisali swoje oprogramowanie pod F-16, bo my pomimo tego, że kupiliśmy te F-16 jeszcze za premiera Millera, też nie mamy własnego oprogramowania, ale mamy mądrych informatyków, którzy będą potrafili

Jeżeli coś by się zdarzyło, powiem kolokwialnie, zhakować to oprogramowanie.

Ale pan prezydent powiedział, że to nie tylko sprzęt niemiecki, tylko również te pieniądze powinny iść na sprzęt amerykański, ale przede wszystkim powinniśmy mieć sprzęt polski.

Mieliśmy w latach 80. jeszcze 2000 firm zbrojeniowych.

W tej chwili zostało 200.

Więc my w tej chwili nie opieramy się na własnym sprzęcie i tutaj rok 1920 pokazał, że gdyby nie Węgrzy, to brak własnych fabryk zbrojeniowych doprowadziłby do tego, że nie mielibyśmy się czym bronić.

I tu podziękowania dla Węgier, bo bylibyśmy znowu prawdopodobnie pod tym ruskim butem.

Ale i tu, jak już pani zaczęła, to szpilkę muszę wbić obecnemu rządowi, a przede wszystkim PSL-owi, który prawie pięć lat temu, kiedy była uchwalana ustawa o obronie ojczyzny,

PSL wówczas krzyczał, że trzeba natychmiast już 50% pieniędzy wydawać w polskiej zbrojeniowce.

Rządzą drugi rok, trzeci budżet już w tej chwili jest uchwalony.

Zobaczymy, co będzie z jego podpisaniem.

I niestety wydajemy tylko 30% w polskiej zbrojeniówce.

Kupujemy nawet drony od Izraela i Tajwanu.

Absurd, gdzie mamy swoje polskie drony, mamy wprost firmy, które od początku do końca mają polską technologię.

I byłyby gotowe produkować dużo więcej, gdyby miały zapewnioną ciągłość dostaw.

Dokładnie tak.

Więc to był drugi temat poruszony przez pana prezydenta.

No i ten trzeci, który pani poruszyła, pan prezydent powiedział, że Unia Europejska staje się gwiazdą gasnącą i oby nie stała się czarną dziurą.

I tutaj...

Unia Europejska, a właściwie Niemcy.

No niestety Niemcy porą do tej centralizacji, do stworzenia nowego cesarstwa niemieckiego.

To, co zrobiły po wojnie z Francją, w tej chwili próbują to samo zrobić, robiąc krzywdę.

całej Unii Europejskiej, bo ten projekt się po prostu na naszych oczach rozpada.

Ceny energii w Europie są trzy, czterokrotnie wyższe niż w Chinach czy Stanach Zjednoczonych.

W tej chwili Niemcy za chwileczkę zdziwią się, bo będą marzli, bo bardzo szybko kończą im się zapasy gazu.

bo nie spodziewali się, że jednak planeta nie płonie i jest zima.

Jeżeli ta zima potrwa do połowy lutego, to Niemcom skończą się zapasy gazu.

Polska jest zabezpieczona i to dobrze, ale Niemcy będą mieli z tym problem.

Wczoraj była wypowiedź pana kanclerza Merza, mówił, że źle się stało, że zrezygnowali z energetyki atomowej i znowu przebłąkiwał, że jak się wojna zakończy, to trzeba wrócić do relacji z Rosją.

Po prostu oni są absurdalni.

Nie dość, co napompowali Rosję pieniędzmi europejskimi, żeby prowadziła wojnę, wciąż pompują Rosję pieniędzmi europejskimi.

żeby mogła kontynuować tę wojnę, no to już mówią, że jak się zakończy wojna, to znowu będziecie mieć nasze pieniądze.

Oni nie tylko to mówią, ale większość tych wskaźników mówi nam o tym, że to jest scenariusz bardzo prawdopodobny.

To znaczy Niemcy mogą wrócić do tych relacji biznesowych.

Jeżeli to się wydarzy, to też tak naprawdę może będą podniesione jakieś głosy sprzeciwu, ale równie dobrze może to się na jakichś deklaracjach gruźb skończyć i mogą wrócić do tego dealu, który był, a my powinniśmy się przygotować na taki scenariusz.

Co więcej, być może prezydent Donald Trump też...

się na to zgodzi, bo to też nie jest zero-jedynkowa polityka.

Nie mamy aż tyle czasu, bo proszę zobaczyć, tutaj ta polityka prezydenta Trumpa jest krytykowana z różnych flank, ale jeżeli popatrzymy, to rzeczywiście pan prezydent Trump ma swoje wypowiedzi we wszystkich kierunkach, ale robi swoje.

Robi swoje łącznie z tym atakiem na Wenezuelę.

czyli porwaniem prezydenta, a jednocześnie deklaracją, że amerykańskie firmy zaczną inwestować w Wenezuelę po to, żeby obniżyć ceny ropy.

Przez ostatni rok ropa spadła z 80 dolarów do 63, ale to jest dalej cena opłacalna dla Rosji.

Ja przypomnę, że Ronald Reagan doprowadził do tego, że cena ropy spadła na tyle, że ZSSR zbankrutowało.

I to jest jedyny sposób na to, żeby Putinowi też się skończyły pieniądze i rozpoczęło się zapadanie, tak jak za Gorbaczowa, tej gospodarki rosyjskiej.

Tylko w ten sposób można skończyć wojnę na Ukrainie.

jak Rosja sama się zapadnie, no bo Rosji nie da się pokonać, tu już wiele osób, wielu wielkich tego świata próbowało pokonać Rosję i ona tylko upada wtedy, kiedy wewnętrznie upada.

Tak, bo nie będzie też raczej takiego scenariusza, że wycofa część żołnierzy, przynajmniej historycznie było weźmę wojny w Afganistanie dziesięciokrotnie mniejszą i pamiętamy, co się wtedy wydarzyło.

No gdzieś będzie musiała te wojska przerzucić, chyba, że faktycznie byłaby w takiej zapaści gospodarczej, ale...

I o tym powiedział pan prezydent, że jakakolwiek przerwa to będzie oznaczała, że Rosja zacznie się przygotowywać do kolejnej wojny.

No Putin w tej chwili buduje półtora milionową armię.

To on tego nie robi.

Armia to jest koszt.

Oczywiście, ogromny i jeszcze cały zasób dookoła tego.

Przecież ci ludzie, którzy pracują w zbrojeniówce, coś będzie trzeba z nimi zrobić.

Dokładnie, więc nie ma co liczyć na to, że Putin nagle stanie się pacyfistą, tylko do tego trzeba się przygotować i bardzo dobrze, że pan prezydent na tym spotkaniu o tym wspomniał.

I może przyjdzie jakieś otrzeźwienie na Unię.

Po tych słowach o tej gasnącej gwieździe.

Ale tu chciałem przeskoczyć do Mercosuru, bo tutaj widzimy w jaki sposób Unia sama się rozpada.

Sama się rozpada łamiąc własne zasady.

Tu te zasady bardzo ładnie chyba wczoraj czy przedwczoraj pan profesor Ryszard Piotrowski tu wyłożył, pokazując, że Unia nie przestrzega nawet tych swoich podstawowych zasad, z którymi działała.

Pan profesor zwracał uwagę na to, że tym mottem Unii Europejskiej, tą główną myślą było to, że

Jedność w różnorodności.

I to jest motto Unii Europejskiej, to jest taka Unia Europejska, do której my wchodziliśmy.

Bo Unia Europejska to jest jednak kawałek lądu.

To są zupełnie różne kultury, to są różne gleby, jeżeli rozmawiamy o rolnictwie.

Polskie gleby są najsłabszymi glebami w Unii Europejskiej i nie da się tego scentralizować, nie da się tego zarządzać z poziomu Brukseli.

I ta różnorodność to tak jak Stany Zjednoczone znowu.

I jeżeli taki by był pomysł Unii Europejskiej, że robimy wszystko, aby jak najszybciej każde państwo się rozwijało, czyli cała Europa staje się bogatym rejonem.

No a tu znowu Niemcy prą do tego, co było w 1915 rok, Mittel Europa, ta słynna książka.

I Niemcy tak właśnie traktują Unię Europejską, że to największa wartość dodana ma być w Niemczech, a wszyscy inni mają być podwykonawcami i oni w tej chwili są w wielkim stresie, no bo Polska nagle im się oderwała.

Pan premier Tusk robi wszystko, żeby wyhamować rozwój gospodarczy Polski.

I to widzimy po tych wskaźnikach związanych z liczbą bankructw, film zwiększającym się bezrobociem.

No i tymi upadłościami konsumenckimi, które znowu bijemy rekordy.

Wrócił pan premier Tusk i wróciła bieda.

Chciałem powiedzieć o tym, Marko, że jak tutaj polski rząd metodycznie zachowywał się, aby nie zbudować mniejszości blokujących.

To jeśli pan tylko pozwoli, to zacytuję, bo jest wypowiedź dzisiejsza pana ministra Stefana Krajewskiego.

Mówi tak, nie powiedzieliśmy ostatniego słowa w sprawie umowy Mercosur.

Jeśli skarga Parlamentu Europejskiego nie będzie skuteczna, to polski rząd będzie starał się przygotować własną skargę.

Jeszcze pan minister dodał, robiliśmy wszystko do końca, żeby zablokować podpisanie tej umowy.

I ja za chwileczkę w kilku punktach pokażę, że właśnie polski rząd robił wszystko z premierem Tuskiem na czele, żeby nie zablokować tej umowy.

Jeżeli jest mowa o tej skardze do TSUE, to dzisiaj lub wczoraj posłowie robili kontrolę.

w KPRM-ie oraz w ministerstwach i o tej, opisanym tym wniosku nigdzie nie ma żadnej mowy.

Na konferencji pan premier Tusk był pytany o tę skargę do TSUE, no i właściwie nie odpowiedział nic.

Powiedział, że byłoby dobrze, jakby Parlament Europejski ją złożył.

Oczywiście byłoby dobrze, jakby Parlament Europejski ją złożył.

I tu znowu odwołam się do konferencji PSL-u, która była ponad trzy tygodnie temu przed tymi

pierwszymi piątkowymi spotkaniami, na której to właśnie europoseł Hetman powiedział, że jeżeli byłaby ta skarga do TSUE, to pani przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen nie mogłaby podpisać tej umowy do czasu rozpatrzenia tego przez TSUE.

I dlatego ta frakcja, w której jest PSL i Platforma Obywatelska nie zgodziła się dwa miesiące temu na to, żeby przeprocedować ten wniosek.

I ja wtedy miałem wniosek formalny w polskim parlamencie, wzywając Sejm do podjęcia takiej uchwały, aby zobowiązać polski rząd do złożenia takiej skargi.

I obecna koalicja rządząca zagłosowała przeciwko temu mojemu wnioskowi.

W tej chwili na ostatnim Sejmie również miałem taki wniosek formalny i również mówiłem o tej skardze do TSUE, aby zablokować podpisanie tej umowy.

Pan minister Krajewski wyszedł na mównii powiedział, że pracują nad tym i taki wniosek będzie złożony.

Stąd posłowie poszli na kontrolę.

Czy coś w tym zakresie jest robione, żeby to...

wpłynęło do TSUE przed podpisaniem tej umowy.

Bo jeżeli ten wniosek by był przed podpisaniem tej umowy, to pani Ursula nie mogłaby podpisać tej umowy.

A jeżeli ten wniosek będzie po, to umowa zacznie działać, produkty będą od razu przypływały, bo znowu złamano kolejną zasadę, kolejny bezpiecznik, który był.

jeszcze za poprzedniego rządu do tej umowy dołożony, że nie można podpisać tej umowy przed zgodą Parlamentu Europejskiego.

No i prezydencja cypryjska zmieniła dokumenty i ten bezpiecznik wyjęła z tych dokumentów, żeby można było podpisać tę umowę.

przed głosowaniem w Parlamencie Europejskim.

Więc jeżeli zwracam uwagę na to, że Polski po pierwsze, frakcja, w której jest PSL oraz Platforma Obywatelska, największa frakcja w parlamencie, która rządzi, współrządzi parlamentem od 20 lat, nie zgodziła się na to.

bo Niemcom to nie pasuje i polski rząd nie złożył tego, a mógł to złożyć.

To nie jest obszerny dokument.

To pan minister Krajewski o tym nie wie, że mówi, że zrobiliśmy wszystko?

To jest pierwszy punkt, o którym mówię, że nie zrobili wszystkiego, bo drugim punktem, bo nie złożyli tej skargi, a jeżeli by ją złożyli, było trzy miesiące na to, kiedy zwróciłem na to uwagę,

A nawet jeżeli by to zrobił w tym tygodniu, przed podpisaniem tej umowy, to pani Ursula byłaby wyhamowana.

Zgodnie ze słowami europosła Hetmana, PSL-u i tam na tej konferencji również pan minister Krajewski stał.

Łącznie z wicepremierem Kosiniakiem Kamyszem.

Oni to wszystko wiedzieli.

Powiedziałem przed chwilą, że prezydencja bardzo dużo może.

Prezydencja cypryjska zniszczyła ten bezpiecznik, który był.

Ale my mieliśmy swoją prezydencję półroczną i prezydencja decyduje, co jest rozpatrywane w trakcie tej prezydencji.

No i nasza prezydencja była prezydencją bezobjawową.

A tu znowu wieloletni minister, wieloletni poseł Balasz mówił o tym, że to nie będzie wybaczone i będzie zapamiętane PSL-owi, że w trakcie naszej prezydencji nie wrócono do tego, aby zatwierdzenie tej umowy było mieszane.

Czyli mieszane, bo ono tak początkowo miało wyglądać.

Mieszane, czyli w ten sposób, że zatwierdza tę umowę i Europarlament, i parlamenty krajowe.

I można było w trakcie tej prezydencji wrócić do tego.

Prezydencja nic nie zrobiła ku temu, żeby wrócić właśnie do tego najbezpieczniejszego sposobu zatwierdzania tej niekorzystnej dla całej Europy umowy.

Idąc dalej, żeby pokazać trzeci element, jak zachował się nasz premier, tu wprost premier.

to w grudniu Włochy zablokowały podpisanie tej umowy.

Dołączyły się do tej mniejszości blokującej.

A co zrobił polski premier?

Polski premier 28 grudnia na konferencji

powiedział oficjalnie, że ta umowa z tymi poprawkami PSL-u do traktatu jest dla polskich rolników i konsumentów bezpieczna.

Dlaczego pan premier powiedział to tak otwartym tekstem na konferencji?

Żeby pokazać Włochom i wszystkim innym państwom, że jeżeli one się dołączą do tej mniejszości blokującej, to Polska podpisze tę umowę, no bo ona, zgodnie z tymi słowami pana premiera, dla polskich rolników i konsumentów jest bezpieczna.

To jest znowu złamanie wszelkich zasad.

Wówczas Grupa Wyszehradzka umówiła się, że nie zgodzi się na tamtejszy pakt migracyjny, bo był wtedy pakt migracyjny.

I wówczas pan premier Tusk już uciekł na dobrze płatne stanowisko brukselskie.

Mieliśmy panią premier Kopacz.

Pani premier Kopacz poleciała do Brukseli i powiedziała, że Polska zgadza się na pakt migracyjny.

I oszukała wtedy pani premier Kopacz pozostałe państwa z Grupy Wyszehradzkiej.

I w tej chwili dokładnie to samo byłoby.

Czyli pan premier Tusk po prostu tą swoją konferencją i tymi słowami zablokował zbudowanie mniejszości blokującej, bo Polska jest dużym państwem.

I stąd te słowa.

No, pani Meloni tak naprawdę tak po cienkim lodzie stąpa, bo gospodarka włoska jest bardzo zadłużona.

Mają chyba 130% zadłużenia PKB.

Pan premier Tusk notabene do tego dąży.

bo w te trzy lata zadłuży Polskę tam ponad bilion złotych.

77% zadłużenia, które zbierano przez te trzydzieści parę lat od 1989 roku, tam teraz pan premier Tusk

robi gigantyczne zadłużenie, żeby Polska dokładnie tak samo była jak Włochy na pasku Banku Europejskiego, na pasku bankowców.

Mówimy, panie pośle, już któryś raz premier Donald Tusk, no ale to tutaj musimy, będzie drobna dygresja, no bo czy spojrzymy na Mercosur, prezydencję, ale też mieliśmy przecież pana komisarza, prawda, do spraw rolnych, pana posła, pana ministra Wojciechowskiego.

Czy trochę, bo trochę mam takie wrażenie, jak rozmawiamy tutaj z europosłami od lewa do prawa, częściej z tymi na prawo, bo oni częściej chcą przychodzić, to zawsze tak jakby oni byli poza tą Unią Europejską, jakby to ich nie dotyczyło.

Tutaj coś się dzieje, ale my jesteśmy poza tym.

No ktoś ich wybiera, te mandaty są naszym przedstawicielstwem, a trochę, no ja mówię ze swojej perspektywy, mam takie wrażenie, jakby oni w tym, to jest w ogóle nie ich wina, oni w tym nie uczestniczą, to się dzieje poza.

Ale jakby pani skonkretyzowała zarzut, to ja bym do niego się ustosunkował konkretnie.

No dobrze, no to skonkretyzuję oczywiście.

No dobra, no kwestia tych, weźmy już pod lupę rolników, bo o tym najczęściej rozmawiamy.

To była umowa, która tam dziś leżała na stole, którą się negocjowało kilkadziesiąt lat.

Mieliśmy pana komisarza Wojciechowskiego i pewnie...

Można było już wcześniej alarmować albo zrobić więcej, zacząć jeszcze za czasów, kiedy był nasz komisarz, pan Wojciech.

Nie chciałabym teraz tak konkretnie na pana Wojciechowskiego, ale to jest symptomatyczne, bo to się powtarza wielokrotnie.

Już pani w końcu skonkretyzowała i ja się do tego odniosę.

Ma pani rację.

Ma pani rację, tę umowę negocjowano 25 lat, a tak naprawdę od 1995 roku zaczęły się pierwsze...

pierwsze rozmowy, ale sama umowa 25 lat i ma pani rację, no trzeba wszystkim rządom zarzucić to, że nie zablokowały tej umowy.

No przecież wchodząc do Unii Europejskiej, mogliśmy powiedzieć, że nie wejdziemy do Unii Europejskiej, jak nie zostaną zerwane negocjacje.

No nie stało się to i nie stało się i nie stało i nie stało.

Ostatnie takie duże przyspieszenie było w 2019 roku.

Wówczas Komisja Europejska również chciała tego przyspieszenia, tylko pani redaktor wówczas była mniejszość blokująca.

Wówczas nie tylko Francja, ale Belgia, Austria, Irlandia, Luksemburg, jak i Polska powiedziały, że nie.

I Komisja Europejska wyhamowała.

Negocjacje i to przyspieszenie kolejne wróciło w 2024 roku i tutaj muszę odnaleźć

Znowu konkretny cytat, bo to najlepiej na cytatach, bo w 2024 roku media niemieckie zaczęły się martwić.

Mamy, że tak powiem, swój rząd w Polsce, a umowa Mercosur nie jest negocjowana.

Mam tutaj gdzieś ten cytat, ale w mediach niemieckich wówczas było napisane, że pan premier Tusk gra na rolników i powróci się do umowy z Mercosurem pod koniec 2021 roku po polskich wyborach prezydenckich.

To jest jasno napisane, było pisane w prasie niemieckiej.

I tak się stało.

Pan premier Tusk wrócił do tego właśnie po polskich wyborach prezydenckich, bo przypomnę, była nawet uchwała rządu polskiego, że on się nie zgadza na Mercosur.

Więc możemy mówić, że wcześniej coś można było zrobić.

No jak widać, nie można było zrobić, a to co można było zrobić, było zrobione, bo w 2019 roku

Prace nad dokończeniem zostały wyhamowane.

Tam nawet Luksemburg do tego się dołożył.

Co prawda Luksemburgowi brakowała, za mało zielona ta umowa była.

Luksemburg martwił się o lasy, ale dołożył się do tej mniejszości blokującej wówczas.

I panie pośle, i mamy tutaj już, może pan jeszcze ten cytat, może się uda odnaleźć, jeżeli nie, to może pan później go podesłać sms-em i wrzucimy go na rozmowę na portal wnet.fm, to już na zakończenie.

Ale jeszcze o tych hamulcach muszę powiedzieć.

To musimy już przyspieszyć, ale tym razem króciutko.

Bo są tam, bo PSL mówi, że są tam hamulce.

Tylko ja powiem o tych dwóch najważniejszych, o których oni mówią.

Bo te hamulce tam jest wprost napisane, jeżeli rozmawiamy o tych hamulcach, że każdy transport

że Komisja Europejska może nie wpuścić jakiegoś transportu, a wprost wszcząć procedurę właśnie, ale wtedy, kiedy wiarygodnie się udowodni, że ten dany transport jest produkowany w innych standardach.

W jaki sposób polski rolnik, czy nawet polskie służby udowodnią, że dany transport na danym statku był inaczej produkowany?

Jest to niedowodnienie.

Podobnie chyba z pestycydami.

Oczywiście.

I druga rzecz, drugi ten bezpiecznik, o którym oni mówią, że jak już wiarygodnie ktoś udowodni, to komisja może wszcząć, ale nie musi.

No i czy ktokolwiek uwierzy, że Komisja Europejska będzie chciała odesłać transport, który idzie z niemieckich firm, czy od Niemców z Mercosuru, bo oni tam

Jeszcze ja dodam szybciutko, trzeci bezpiecznik to właśnie kwestia badań laboratoryjnych, że będą badane, czy pestycydy są używane, ale uwaga, tylko te, które są zakazane przez Unię Europejską, a jaką mamy gwarancję, że jak ktoś będzie kontrolować, czy nie używają innych.

Tego się nie da zbadać, tego się po prostu nie da zbadać, to są inne standardy, będziemy niestety chorować i nie będziemy mieć suwerenności żywnościowej.

To jest najgłupsze, co sobie robimy.

Bo różne rzeczy na świecie mogą być, mogą być różne wojny, a nawet może być tak, że jeżeli w Chinach, to duże państwo i bardzo bogate, będzie jakaś klęska żywiołowa, to Chiny będą mogły dowolną cenę zapłacić Brazylii za żywność i wtedy Europa będzie głodowała, a na pewno będzie płaciła horrendalne stawki za żywność.

Więc to jest takie rozszerzone samobójstwo, w które wchodzi Unia Europejska.

Bo do opinii publicznej przedostaje się, jak rozmawiałam z ludźmi, robiłam takie sądy, to oni mówią tak, no...

część osób, prawda, mówi, no przynajmniej, ale może być jakaś alternatywa, można mieć wybór, wybrać nasze europejskie, albo wybrać na przykład tańsze, może to mniej zdrowe, ale lepiej mieć wybór.

I nie czują tego, że jak to się zmonopolizuje, to nie będzie żadnego wyboru.

To nie będzie żadnego wyboru, dokładnie.

I te ceny mogą być... I ostatnia rzecz, bo ja wiem, że tu już jestem po czasie.

Na protestach rolnicy prosili, żeby zapytać pana ministra Krajewskiego, ministra rolnictwa, czy on sobie zdaje sprawę, jakie dzisiaj są ceny.

Bo dzisiaj rolnicy za swoją pracę dostają ceny z 2007 roku albo i wcześniej.

Za pszenicę 600 parę złotych, za wieprzowinę 4 złote, za mleko złoty 50.

No mleko jest tańsze niż woda, którą państwo kupują.

I to dzisiaj już rolnicy bankrutują, a teraz dorzucenie jeszcze na ten duży europejski rynek żywności z Mercosuru, no po prostu ich dobije.

Ale ministerstwo rozkłada rączki i mówi, że nic nie może.

Ministerstwo rozkłada rączki już na zakończenie, bo też pytałam tych rolników, no to która opcja będzie tutaj najlepsza?

Kto może mówić jakby w ich imieniu?

No i naprawdę były głosy, że...

Jakby na ten rząd nie liczą, że nawet nie liczą na to, że jak dojdą, bo to był spacer jakby na ulicę wiejską pod Sejm, że ktoś do nich wyjdzie, że ktokolwiek jakby z decydentów dzisiejszych wyjdzie, czyli z obecnego rządu.

Ale też mówili, no Prawo i Sprawiedliwość niestety też zawiodło i te głosy były powtarzalne.

Mówili PSL, absolutnie kiedyś partia rolników, dzisiaj nie.

No to kto może mówić w ich imieniu?

cała ta Rada przy prezydencie Karolu Nawrockim, to może być taki twór, który będzie realnie próbował i używał narzędzi, które mają jakikolwiek wpływ właśnie na tych decydentów?

Jak najbardziej i tutaj sam pan prezydent prosił, żeby każda Rada kończyła się konkretem, czyli jakimś projektem ustawy i jeżeli rząd tego nie robi, bo znowu...

Około 15 projektów ustaw złożyliśmy z Prawem i Sprawiedliwością, które ratowałoby nasz rynek.

Więc są rozwiązania, są konkretne rozwiązania, jak ochronić polski rynek, jak zmniejszyć koszty, jak znaleźć nowe rynki, tylko obecny rząd to wszystko mrozi.

Ja nie chcę się tłumaczyć za Prawo i Sprawiedliwość, bo przede wszystkim Prawo i Sprawiedliwość powinno mówić, co zrobiło, a Prawo i Sprawiedliwość...

Nie mówi to, co zrobiło i stąd są takie głosy.

Ale jeżeli państwo wejdą na stronę sahajko.pl, tam jest obywatelski program rolny, z którego już kilka rzeczy udało mi się z Prawem i Sprawiedliwością zrobić, chętnie o nich następnym razem obszernie powiem i powiem, co należy zrobić, bo naprawdę pomysł jest.

Powiedział dr Jarosław Sahajko, poseł koło Wolni Republikanie, także Rada ds.

Rolnych przy prezydencie Karolu Nawrockim.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.