Mentionsy

Raport międzynarodowy
18.11.2025 15:41

Jurasz: Polskie MSZ dzieli się na dwie kasty – zwykłych ludzi i na bogów #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA]
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

W najnowszym odcinku „Raportu Międzynarodowego" Zbigniew Parafianowicz i Witold Jurasz analizują kluczowe wydarzenia na świecie i ich konsekwencje dla Polski. Od doktryny Trumpa i powrotu do stref wpływów, przez spór o reparacje wojenne z Niemcami, po debatę o przyszłości Polski w Unii Europejskiej. Nie zabrakło też mocnych komentarzy o roli ambasadorów, lobbingu w USA i ukraińskim pułku Azow. O tym m.in. usłyszycie dziś w programie: Doktryna Trumpa – powrót do stref wpływów Donald Trump jasno określił, że „półkula zachodnia to nasza strefa interesów". Zdaniem prowadzących to sygnał niepokojący dla państw takich jak Polska , bo uznanie stref wpływów przez USA oznacza przyzwolenie na podobne działania Rosji i Chin. W rozmowie pojawia się pytanie: co to oznacza dla Ukrainy, państw bałtyckich i całej Europy Środkowej? Reparacje wojenne i niemiecki ambasador Dyskusja o żądaniu 6 bilionów złotych od Niemiec kontra realne rozmowy o Pałacu Saskim. Prowadzący wskazują na moralny problem – wciąż żyją byli więźniowie obozów, którzy nie dostali odszkodowań. W tle nietaktowna reakcja ambasadora Niemiec i pytanie, czy warto eskalować spór. Unia Europejska, Polexit i retoryka prezydenta
Analiza wystąpienia prezydenta z 11 listopada: deklaracja poparcia dla UE, ale jednocześnie mocne akcenty antyzachodnie. Dlaczego w przemówieniu zabrakło słowa „Rosja"? Prowadzący podkreślają, że obecność Polski w Unii jest kluczowa daje nam siłę negocjacyjną i realne korzyści finansowe. Pułk Azow – wojskowa marka czy zalążek partii? The Economist pisze o Azowie jako o „korporacji" z własną infrastrukturą PR, opieką socjalną i ambicjami politycznymi. Prowadzący ostrzegają: to może być problem w kontekście marszu Ukrainy do UE.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Republikę Federalną Niemiec"

No dobrze, proszę Państwa, to teraz przejdźmy do ambasadora Niemiec.

Ambasadorowie Niemiec w Polsce to jest w ogóle pewien fenomen, bo nawet można powiedzieć, śpieszmy się kochać ambasadorów niemieckich, tak szybko odchodzą

Więc pan ambasador Niemiec, bodaj piąty chyba w ciągu sześciu lat.

Co do tego, jakie są straty, tak, są gigantyczne, ale potem są ziemie zachodnie, oczywiście niektórzy mówią... Używasz argumentu niemieckiego...

To jest mój argument, a nie argument niemiecki.

Ale który pojawił się po raz pierwszy w debacie publicznej jako zwodowany przez Republikę Federalną Niemiec.

Nie pojawił się po raz pierwszy jako zwodowany przez Republikę Federalną Niemiec, dlatego że takie głosy pojawiały się również w polskiej dyskusji jeszcze w czasach.

PRL-u, mówię wśród naukowców, a nie wśród... Czasy PRL-u skończyły się w podpisaniu układu 2 plus 4, który jasno zdefiniował granice niemieckie i to... Ale ja nie podważam granic, ja tylko twierdzę, że mówienie o 6 bilionach doprowadzi...

Ten argument jest nietrafiony, Witek, bo granice niemieckie i obszar Republiki Federalnej Niemiec, Zjednoczonych Niemiec jest jasno określony w tym układzie.

Czy jeżeli tworzysz bilans polsko-niemiecki, to mówiąc o stratach, możesz powiedzieć, a co mnie obchodzi, że... Zawsze polskie ziemie, które wróciły do macierzy po 1945 roku, zostały przez Polskę... Pradawne polskie ziemie.

No nie, ale to są często byli ministrowie, byli ludzie władzy poprzedniej, także rozmawiając z nimi ja nie widzę jakiegoś wielkiego entuzjazmu związanego ze zbrojeniem się Niemiec.

Natomiast uważam, że ta debata jest, że przekazujesz, mówiąc o stosunku PiSu do AfD, czy do uzbrojonych Niemiec, myślę, że zbyt bardzo upraszczasz to, jaki jest obraz polskiej prawicy.

Wróćmy do ambasadora Niemiec.

Pan ambasador Niemiec postanowił odpisać panu posłowi Mularczykowi, że nie raporty posła Mularczyka będą kształtować nasze relacje.

Natomiast wiesz, no też powiedzmy sobie uczciwie, mają się odbyć w grudniu konsultacje międzyrządowe polsko-niemieckie i nie wiadomo czy się odbędą, dlatego że strona niemiecka nie tylko nie przyjmuje tych 6 bilionów,

No, ze strony niemieckiej tak.

I tutaj ambasador Niemiec jakby nie wykazuje się jakimkolwiek jakby takim, no bo wiesz, można powiedzieć, ten sam wpis, gdyby to wyszło mu, że Niemcy mają poczucie winy, oczywiście później rozumielibyśmy i byśmy to skomentowali złośliwie, że z tego nic nie wynika, z tego poczucia winy albo z tego rytualnego przepraszam, ale nawet tego nie było w tym wpisie pana ambasadora.