Mentionsy

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
11.12.2025 16:00

Raport o sztucznej inteligencji – Czy AI to bańka? I co się stanie gdy pęknie?

W ostatnich tygodniach słychać coraz więcej głosów, że najnowsza fala rozwoju generatywnej sztucznej inteligencji przypomina klasyczną bańkę spekulacyjną. Że tempo inwestycji oderwało się od realnych możliwości firm oraz ich zarobków i że już niedługo możemy mieć do czynienia z momentem otrzeźwienia. Jednocześnie trudno lekceważyć fakty: AI wchodzi do szkół, urzędów, szpitali, redakcji, fabryk — i na razie działa, a nawet przynosi konkretne korzyści.


🔵 W tym odcinku Raportu o sztucznej inteligencji przyjrzymy się, skąd bierze się ten rozdźwięk. Czy mamy do czynienia z rynkową euforią, która wcześniej czy później pęknie? Czy raczej z kolejną wielką transformacją technologiczną, która po prostu budzi naturalny opór i niepokój? I która już przynosi realne korzyści zwykłym ludziom — takim jak sparaliżowany od ponad dwudziestu lat mieszkaniec Kalifornii, który żyje dzięki technologii i dzięki AI.


🔵 A nawet jeśli AI to bańka, to co to tak naprawdę oznacza? I co stanie się, gdy w końcu pęknie? Kogo to dotknie? Może w odpowiedzi na te pytania warto cofnąć się do czasu początków internetu i tak zwanej ery dotcomów, bo to wtedy obietnice nowych technologii rosły szybciej niż realne możliwości firm. Jaka lekcja z tego płynie?


🔵 W podcaście także między innymi o nowym chińskim rynku Nvidii i o tym, czy w czatbotach już niedługo będą obecne reklamy...


Goście:


🟣 Krzysztof Mazur — menedżer, prezes Zarządu Rady Polskich Przedsiębiorców Globalnych i autor kanału na YouTubie GeoEkonomia

🟣 Henry Evans i Jane Evans — małżeństwo z Los Altos Hills w Kalifornii

🟣 Mateusz Chrobok — ekspert do spraw cyberbezpieczeństwa, współautor „Rubryki aktualnościowej”


Lektorzy:


Krzysztof Tubilewicz

Michał Żakowski

Monika Mendroch-Karbowska

Katarzyna Pasierbik


Realizatorzy: Kris Wawrzak i Andrzej Bogucki


Partnerem tego odcinka jest Synektik


Rozkład jazdy: 

(06:35) Krzysztof Mazur: czy AI to bańka?

(43:28) Henry Evans: jak technologia zmienia mi życie

(57:19) Mateusz Chrobok: czy w czatbotach będą reklamy?

(1:03:03) Do usłyszenia


---------------------------------------------

Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠

Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠

Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 50 wyników dla "AI"

Giełda w dużej mierze stoi na tych trzech firmach, które inwestują w AI.

Czy AI to bańka?

Nagle dało się wysłać e-mail, ściągnąć stronę www, wejść na czat czy założyć pierwszą skrzynkę na hotmailu.

W mniej więcej tym samym czasie Sundar Pichai, szef firmy Alphabet, właściciela Google'a, twierdzi, że największe firmy technologiczne nie są odporne na potencjalne skutki pęknięcia bańki AI i że obecny boom zawiera w sobie elementy irracjonalności.

Zresztą temat bańkowości AI to jest temat obecny nie od dziś, a o tym porozmawiam z doktorem Krzysztofem Mazurem, menedżerem, prezesem zarządu Rady Polskich Przedsiębiorców Globalnych i autorem kanału na YouTubie Geoekonomia, który jest ze mną w studiu Efektura, studiu goszczącym także nasz format ROSI, czyli raport o sztucznej inteligencji.

To, że spekuluje się o tym, czy mamy do czynienia z bańką AI, czy nie, to jest jedna sprawa i to jest zresztą sprawa, która jest obecna właściwie od początku tego obecnego boomu na generatywną sztuczną inteligencję i jej rozwoju, ale w ostatnich miesiącach rzeczywiście tych głosów sugerujących...

I mieliśmy taką falę pod tytułem AI to jest wielka technologia, która za chwilę zrewolucjonizuje cały świat, rynek pracy.

Czyli można powiedzieć, że właściwie giełda w dużej mierze stoi na tych trzech firmach, niektórzy mówią siedmiu wspaniałych, ale w dużej mierze to są właśnie te firmy, które inwestują w AI.

I myślę, że drugim takim, taką analogią, o której mówi na przykład Jeff Bezos w takiej słynnej właśnie swojej też wypowiedzi na temat bańki AI-owej.

Teraz chyba to jest coś podobnego, tylko końcówkę .com zastąpiła końcówka .ai.

I wydaje się, że tutaj jest podobnie, dlatego że jeżeli byśmy dzisiaj popatrzyli sobie na te czempiony AI, to mamy problem z tym, po pierwsze, czy rzeczywiście firmy dzisiaj umieją korzystać z tej technologii.

po zainwestowaniu w AI, tak naprawdę mówią, że miały zerowe efekty dla poprawy ich konkurencyjności.

Możemy porozmawiać, dlaczego tak jest, ale to są badania MIT, które pokazują, że póki co firmy mówią, że zaadoptowaliśmy AI do swoich różnych procesów biznesowych i w 95% to nie przyniosło nam konkretnych zmian w perspektywie zysków.

Bo użytkownicy przyzwyczaili się do tego, że jeżeli płacimy czymś dzisiaj w świecie digitalowym, to swoim prywatnością, swoimi danymi, ale nie do końca chcemy kilkaset dolarów miesięcznie wydawać na możliwość skorzystania z jakiegoś tam rozwiązania AI-owego, więc jakby ten model subskrypcyjny jest testowany, ale póki co to są małe stawki, no a drugi model w postaci takim właśnie

Jasne, bo AI zmienia też internet.

No właśnie, więc jeżeli AI dzisiaj zmienia internet, to tak naprawdę podgryza ten stary model biznesowy, ale jeszcze tego nowego nie udaje się wypracować.

Nvidia OpenAI.

Mamy NVIDIA, która produkuje chipy i OpenAI, który buduje duże modele językowe i potrzebuje tych chipów do tworzenia własnych mocy obliczeniowych.

inwestuje w OpenAI, to tak naprawdę daje im pieniądze na to, żeby oni mieli cash do tego, żeby kupować ich produkt.

A jeśli Sundar Pichai mówi, że żadna firma technologiczna nie jest odporna na ewentualną bańkowość AI, to co to tak naprawdę znaczy?

On bardziej boi się, że Facebook czy meta straci szansę zaistnieć w tym wyścigu jako ten lider, który być może jako pierwszy zbuduje tą generatywną sztuczną inteligencję, niż przepalić kilkaset miliardów.

Mówimy już o tym momencie, kiedy ta mityczna bańka pęknie, bo przecież trwa jednocześnie dyskusja o tym, jakie znaczenie dla rozwoju albo stagnacji w ogóle technologicznej, czy AI ma system polityczny.

Rzeczywiście, jak popatrzymy sobie teraz na ten świat AI przez pryzmat rywalizacji amerykańsko-chińskiej, to ten obrazek jest bardzo niejednorodny.

to ci inwestorzy amerykańscy jeszcze raz podrapią się w głowę i powiedzą, no tak, rzeczywiście ta obietnica, że za chwilę tu będzie wielka stopa zwrotu, jest nieprawdziwa, skoro ludzie w Stanach korzystają z DeepSeeka bardziej niż chcą zapłacić OpenAI za ich technologię.

My się tak naprawdę przyzwyczailiśmy do tego, że big techy to są trochę państwa w państwie i one dają bardzo mało tej prywatności, bardzo mało jakby chronią, jeżeli nie są przez państwo zmuszane do tego.

Ja rozmawiałem właśnie ze sparaliżowanym Amerykaninem, który żyje dzięki technologii i AI.

Jego żona, która się nim zajmuje ponad 20 lat, mówi, że kocha AI, bo to bardzo pomaga jej w życiu i też pomaga jej mężowi i właściwie ją nie interesują wyceny firm.

I my się dzisiaj przyzwyczailiśmy do tego, że winners take all.

Doktor Krzysztof Mazur mówi o tym, że pojawiają się sygnały świadczące o tym, że obecna rewolucja AI może złapać sporą zadyszkę i że może to się odbić także na przeciętnym odbiorcy treści technologicznych, że może wpłynąć na dochody czy na rynek pracy, ale jednocześnie poprzednie rewolucje, kolejowa, internetowa i inne, udowodniły już, że największe profity i tak koniec końców trafić mogą do konsumenta i że to jemu może przypaść najwięcej korzyści.

Jest też wielu, którzy już doświadczają rewolucji technologicznej we własnym życiu, a ostatnia fala generatywnej AI tylko jeszcze poprawiła im życie.

Zadzwoniła do lekarza i zawiozła mnie do sąsiedniego Mountain View, choć ja tak naprawdę chciałem tylko zasnąć.

Mówi Henry, a właściwie jego głos przetworzony również przez mechanizm AI.

W dzisiejszym raporcie o sztucznej inteligencji rozmawialiśmy o bańkowości AI i m.in.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił właśnie, że Nvidia będzie mogła sprzedawać do Chin swoje czipy AI H200.

Inwestowanie w AI i fabryki AI trwa więc na całym świecie, także w Europie.

Swój projekt wspólnie z krajami bałtyckimi, a ostatnio Czechami, przedstawia także Polska, która chce wybudowania Baltic AI Gigafactory i tego chyba nie trzeba tłumaczyć.

Projekt ten jest reklamowany jako największy w tej części Europy, a skoro już o reklamowaniu, to teraz Mateusz Chrobok opowie o możliwej nowej rewolucji w świecie AI, czyli rewolucji reklamowej.

Czy czady GPT i jemu podobne już niedługo będą wyglądały jak droga wzdłuż Zakopianki i znajdziemy tam reklamy środków na grzybice czy nowego Airfryera?

Dyrektor Generalny OpenAI, Sam Altman, jeszcze niedawno mówił, że reklamy w sztucznej inteligencji są wyjątkowo niepokojące.

I jak się okazuje, OpenAI nie jest jedynym graczem, który idzie w tym kierunku.

Google już od października wprowadziło reklamy do zakładki AI Overviews, czyli tych podsumowań generowanych przez sztuczną inteligencję w wynikach wyszukiwania.

Meta poszła jeszcze dalej, bo od grudnia wykorzystuje rozmowy użytkowników z Meta.ai, czyli asystentem dostępnym na Facebooku, Instagramie i Whatsappie, do lepszego dostarczania reklam.

OpenAI wydaje rocznie miliardy dolarów na utrzymanie czata GPT, obsługując 800 milionów użytkowników tygodniowo.

Problem polega na tym, że reklamy w AI to nie tylko banery.

Gdy rozmawiamy z AI o problemach zdrowotnych, planach podróży czy decyzjach zawodowych, zakładamy, że system działa w naszym interesie.

Prezes OpenAI zmienił swoją retorykę.

Z jednej strony mają misję budowania bezpiecznej i tej najlepszej AI, a z drugiej koszty liczone są w miliardach i oczekiwania inwestorów pewnie są olbrzymie.

Moment, w którym te najpopularniejsze asystenty AI stają się platformami reklamowymi, to przełom w relacji między człowiekiem a sztuczną inteligencją.

I czy AI, które zaczyna sprzedawać, może pozostać neutralnym narzędziem?

Proszę do nas pisać na raportrosiakamaupa.gmail.com.

0:00
0:00