Mentionsy
Mariusz Kamiński "Konspiracja za drutami"
Czy w obozie na Majdanku możliwy był bunt? Na przełomie 1943 i 1944 roku więźniowie przygotowywali zbrojne wystąpienie przeciwko Niemcom. Gromadzili broń, opracowywali strategię walki i mieli gotowy plan na wypadek porażki. To wszystko działo się pod nosem oprawców, dzięki zorganizowanej siatce konspiracyjnej. Klucz do tej tajemnicy przez lata spoczywał pod ziemią. W ogródku przy ulicy Sapiechy w Lublinie ukryto 50-litrowy słój po ogórkach, który zamiast przetworów skrywał ponad dwa tysiące dokumentów wywiadu Armii Krajowej. To niezwykłe archiwum stało się dowodem na to, że za drutami Majdanka pulsowało drugie, podziemne życie. O tej niezwykłej karcie w historii Majdanka opowiadają eksperci z Państwowego Muzeum na Majdanku: Marta Grudzińska, Beata Siwek-Ciupak, Anna Surdacka, Anna Wójcik, Anna Wójtowicz i Krzysztof Tarkowski
Szukaj w treści odcinka
W 1970 roku do pracownika Państwowego Muzeum na Majdanku, Józefa Marszałka, zgłosiła się nauczycielka Lubelskiej Szkoły Podstawowej, Wanda Szupenko i powiedziała mu, że jest w posiadaniu dokumentów AK, opusu, czyli organizacji pomocy uwięzionym i spalonym, ale spalonym w sensie zdekonspirowanym.
Była pani Szupenko i pojechali do pani Grzezak, bo mąż, który ukrył te dokumenty, już nie żył, ale pani Grzezak wskazała przypuszczalne miejsce, gdzie to mogło być zrobione.
To jest dowód na to, że ta organizacja tutaj działała rzeczywiście, że zbierane były informacje i na podstawie tych informacji rzeczywiście Zarząd Okręgu AK wiedział, co dzieje się w obozie na Majdanku.
I tak z każdym rokiem możemy mówić o jeszcze większych rozmiarach tej konspiracji.
Wtedy jeszcze ten ruch oporu tak nie istniał.
I tak to trwało praktycznie przez cały 1942 rok.
Pierwsze transporty Pawiak, Warszawa.
Należałoby zacząć od aresztowań z kwietnia, czyli afera Kalksteina i ta pierwsza wsypa, które spowodowały, że na Pawiak zaczęto osadzać żołnierzy z Armii Krajowej i oni tam od kwietnia, poprzez kolejną dużą usypę w wrześniu i październiku 42 roku,
Byli na Pawiaku przetrzymywani, włożeni na przesłuchania do gestapo, a po zakończeniu przesłuchań, kiedy w grudniu 1942 roku postanowiono większość więźniów przebiec do obozów koncentracyjnych, no oni nadali się w drugim transporcie więźniów politycznych.
Oczywiście to nie było tak, że jak oni w styczniu przyjechali, od razu ruszyła konspiracja.
To, że Majdanek był takim wielkim prowizorium, to było dla nich swego rodzaju ocalenie, bo tu niewiele osób zajmowało się tym, że ktoś ten wyrok śmierci ma.
Zofia Karpińska tworzy pieśń Pasiaki, która jest potem hymnem Majdanka.
Albin Maria Boniecki był wykształconym artystą plastykiem i znany jest przede wszystkim jako twórca-pomysłodawca kolumny Trzech Orłów, która znajduje się na trzecim polu więźniarskim i jest takim pierwszym pomnikiem ku czci ofiar obozu, który powstał pod nosem Niemców.
Idea była trochę zakamuflowana.
Oni widzieli tam orły III Rzeszy, a kapitel tej kolumny przedstawia trzy wzbijające się w powietrze takie półorły, półgołębie, czyli symbole wolności, powrotu do świata wolnych ludzi.
I Boniecki w ten sposób chciał uhonorować ofiary, bo jak wiadomo, prochy zabrane z krematorium były mieszane z ziemią, z odchodami zwierzęcymi i między innymi tego używano do nawożenia pól.
To wszystko jest samopomoc, samoobrona, to wszystko jest ruchem oporu, robienie wszelkich rzeczy, żeby przeciwstawić się temu, co zakładała III Rzesza, czyli pozbawienia człowieka człowieczeństwa, nadania numeru i po prostu w tych warunkach koszmarnych, prymitywnych, zezwierzęcenia.
Kiedy myślimy w ogóle o oporze, przeciwstawianiu się okupantowi i tej sytuacji, w jakiej ludzie się znaleźli tutaj, to często myślimy o jakichś spektakularnych rzeczach, czyli przekazywaniu informacji wywiadowczych.
Natomiast taki codzienny opór w społeczności więźniarskiej mógł się przejawiać w różny sposób.
Te numery były wszystkie takie same.
Wybijano je od takiej półnicy.
Natomiast jakąś formą oporu, jakąś formą zachowania swojej tożsamości było ozdabianie takich numerów.
Te numery, które tutaj akurat mamy,
Często są albo trochę większe, albo mniejsze i nie mają wybitych numerów od sztancy, ale mają te numery wygrawerowane ręcznie jakimś ostrym narzędziem, gwoździem czy kawałkiem metalu.
Często po drugiej stronie można znaleźć jakieś inicjały albo nawet napis, który mówi o tym, kto kiedy do tego obozu przybył.
Ostatnie odcinki
-
Monika Malec "Tajemnica szwedzkiego stołu"
22.06.2026 19:20
-
Magda Grydniewska „Mieczysław Mołdawa” | Report...
21.06.2026 09:17
-
Małgorzata Tymicka "Trudne cuda"
16.06.2026 14:57
-
Monika Malec "Świat Gedeona"
15.06.2026 19:28
-
Magda Grydniewska „Kościół w Maciejowie”
14.06.2026 14:10
-
Monika Malec "Tu jestem w tych światach"
08.06.2026 19:30
-
Mariusz Kamiński "Marynarz Dzidek"
07.06.2026 08:50
-
Katarzyna Michalak "Zobaczyć wszystko, dojść ws...
03.06.2026 20:34
-
Monika Malec "Wyłudzenie na bank"
01.06.2026 19:30
-
Mariusz Kamiński "Burzliwe losy Kajetana Koźmiana"
31.05.2026 09:05