Mentionsy
Mariusz Kamiński "Opowieści z Bramy Grodzkiej. Część druga"
Jest to druga część opowieści, której bohaterami są ludzie tworzący dział Historii Mówionej w Ośrodku Brama Grodzka. Opowiadają o swojej pracy, ale też pasji, spotkaniach ze świadkami historii, Zakres czasowy obejmuje ostatniedwudziestolecie XXI wieku (2005-2025) , w którym znacznie poszerzona została tematyka, którą się zajmują. Już nie dotyczy tylko społeczności żydowskiej, ale np.pszczelarstwa czy ziemiaństwa na Lubelszczyźnie. Powstał również blog, w którym wykorzystywane są relacje świadków historii. Urozmaicono też sposoby nagrywania, gdzie oprócz tradycyjnych rozmów twarzą w twarz, są np.organizowane spacery ze świadkiem historii.
Szukaj w treści odcinka
Tędy codziennie jak wchodzę do swojej pracy.
Bo Marta Kubiszyn, która była wcześniej koordynatorką programu, no to akurat w innej części naszego ośrodka miała swój pokój.
Ale tutaj po tych zmianach, które nastąpiły w 2005 roku, takie dosyć ważne dla programu, bo zaczęliśmy nagrywać wspomnienia ludzi dotyczące historii powojennych.
W Bramie Grodzkiej znalazłam się w Pracowni Historii Mówionej w 2005 roku, ale taką relację czy kontakty z ośrodkiem Brama Grodzka Teatr NN miałam już wcześniej.
że kiedy idę po Lublinie, a chyba o Lublinie nagrałam najwięcej relacji, to bardzo często patrzę na to miasto, na mijane domy czy kamienice, patrzę przez pryzmat konkretnych historii, albo które nagrywałam, albo które po prostu znam z innych relacji i to miasto nie jest dla mnie tylko i wyłącznie współczesnym miastem, tylko jest dla mnie miastem z historią wielu, wielu rodzin, wielu ludzi, których historię mogę poznać, no to przywilej.
Czy kiedy idę koło Teatru Osterwy i jestem na ulicy Peowiaków, po prawej stronie mamy takie wgłębienie przy Teatrze Osterwy, tam jest teraz parking, taka wielka cyglana ściana, a ja wiem, że tam przed wojną stał dom,
w którym mieszkała między innymi rodzina pani Anny Mas, jednej z moich rozmówczyń przed wojną Hanny Schwarz, że tam był skład żelaza Wolmana i że tam to miejsce było wypełnione czymś zupełnie innym, że po prostu życiem ludzkim, życiem rodzinnym i było zupełnie inne niż teraz.
Było miejsce cudowne, niezapomniane, miejsce na zapleczu Teatru Osterwy, kawiarenka pana Bidelskiego.
To była atmosfera starego przedwojennego Lublina, niezwykła atmosfera.
zgodę na te wszystkie czynności.
No i tutaj jest jakby też taki punkt, moim zdaniem, którego dotykamy, jak powinniśmy relacje przedstawiać, bo historia mówiona i jej istota to przecież emocje, które są zawarte w głosie.
Przez to, że większość materiałów dydaktycznych, z których korzystałam na zajęciach praktycznych, były właśnie z Biblioteki Cyfrowej Teatru NL.
w bramie z 15 lat temu i to już wtedy na mnie zrobiło ogromne wrażenie i później dużo też korzystałam z tego, co było wykonane przez dokumentalistów z Teatru NN, bo to są różne projekty.
Dzisiaj Wioletta się skupia głównie na tym, co jest clou działalności Teatru NN, natomiast oni mają jako ośrodek
Mają też projekty dotyczące bardzo różnych, innych aspektów historii Polski i Polaków, bo tam mieli projekt o ziemiaństwie kresowym.
Więc nawet jeśli nie będą praktykami historii mówionej, to będą patrzeć na ludzi i na ich historię, otaczając ich świat w zupełnie inny sposób.
Masz, tak jak każdy człowiek, inne życie.
Między innymi ja pracowałem nad tymi relacjami, żeby je udostępnić, no i to rzeczywiście są rzeczy straszne.
Było wszystko ukierunkowane bardziej na miasto, na losy Żydów, na jakieś takie opowieści przedwojenne.
Dla mnie to co zastałem było nie do końca do przyjęcia i chciałem być częścią tych zmian, żeby pchnąć to, nadać temu inną dynamikę, trochę w innym kierunku pójść.
No i zaczęliśmy w ogóle my myśleć jako zespół trochę w innych kategoriach, że samo łapanie historii, nagrywanie świata jest okej, ale też zrozumieliśmy, że tą historię można budować właśnie narrację, budować większe opowieści, większe przedsięwzięcia z tego robić i że ona bardzo fajnie nam pracuje.
Tam odkryliśmy talent niebywały, mianowicie Panią Annę Monastyczką.
Jego byciu w teatrze, bo ten teatr NN wziął się z wcześniejszych doświadczeń dyrektora, jeżeli chodzi o teatr.
Powiedział, że chciałby, żeby ktoś zajął się tematyką teatru studenckiego i alternatywnego w Lublinie, ponieważ jest ta część jeszcze nieopisana.
To pokazuje też, jak szeroka jest tematyka naszych rozmówców, że nie tylko nagrywamy te osoby, które opowiadają o przedwojennym Lublinie, o okresie II wojny światowej, ale chcemy też zachować w pamięci dla przyszłości to, co działo się też w okresie powojennym.
w które wplata się właśnie ta kultura, bo ja zaczęłam od teatru, potem zajmowałam się także muzyką, kabaretem i właśnie historie mówione, które ja nagrywam, głównie dotyczą tego zakresu, jeżeli chodzi o tematykę.
Tak jak nasze codzienne doświadczenie, jeżeli chodzi o wiedzę dotyczącą na przykład teatru studenckiego, czy muzyki, nie wiem, bit-bitowej lat 60. w Lublinie, mogę powiedzieć, że taką nieformalną, ale czuję się trochę ekspertką, bo wiem gdzie się grało, gdzie się śpiewało, jakie grupy artystyczne były i myślę, że to przychodzi z czasem.
Jeśli chodzi o środowisko kulturalne, o środowisko dziennikarzy, o środowisko aktorskie, no to była tak zwana nora.
W Prawowskim Przedmieście chyba 32, no to był jedyny punkt, gdzie można było spotkać właśnie ludzi teatru i dziennikarzy.
Pamiętasz panią Alinę, którą nagrywałyśmy w Domu Pomocy Dziennej w Piotrowicach?
No teraz to już jest dla mnie taka codzienność.
Ja uważam, że my też powinniśmy się wykazywać taką empatią, że ja nie jestem jakąś osobą, która przyszła tutaj szukać sensacji, wydobywać takie trudne rzeczy dla tych osób.
Strych jest takim miejscem, gdzie jeżeli chodzi o historię mówioną, to jestem ja, Ania i Piotr Sztajdel, a pozostałe osoby pracują w innych działach.
Tutaj widzicie państwo zarys mapy Polski przed wojną, z okresu dwudziestolecia międzywojennego.
Jestem zachwycona w ogóle działaniem samej instytucji, ideą Teatru NN i tego jak to tutaj funkcjonuje.
Że ta historia mówiona toczy się dalej, czyli że wartościowe nie są tylko historie z przedwojny tragiczne, straszne, ale też właśnie codzienność czy tego PRL-u, czy ta wieś lubelska.
Jako też studenci turystyki, muzealnictwa, sposób przekazu jest dla nas ważny i to co tak naprawdę, no jak od jednego człowieka idzie do drugiego właśnie w naszym przypadku przez muzea i myślę, że takie archiwum jest dla nas fantastyczną bazą, bo tak naprawdę opowieści to jest takie połączenie z przeszłością właśnie i my tego bardzo szukamy i tego bardzo potrzebujemy, więc jest to niesamowicie cenny materiał dla nas.
Był oczywiście czas, że także tutaj najcenniejsi świadkowie to byli ci najstarsi, pamiętający jeszcze okres dwudziestolecia, okupacji, wojny.
Koncentrujemy się głównie na historii powojennej Polski.
Więc to jest zupełnie inna historia, może mniej interesująca, ale też pozwalająca spojrzeć na tę epokę z zupełnie innej perspektywy, dostrzec w niej różnego rodzaju odcienie szarości, na przykład, że to nie była taka czarno-biała historia.
Inni dość szczerze mówią o swoim zaangażowaniu w życie polityczne w tym okresie, czyli krótko mówiąc w partię.
Czy to szkoła, kwartał ulic, gdzie ta osoba mieszkała, czy szkoła, czy jakieś jeszcze inne ważne miejsce.
Oczywiście były dni męskie i damskie, winne dni kobiety, winne dni mężczyźni, ale jak myśmy z kolegami chodzili, to myśmy najczęściej chodzili przed południem, tam nie było dorosłych, czterech, pięciu nas było i kąpaliśmy się w tej łaźni.
Ostatnie odcinki
-
Monika Malec "Ich świat"
02.02.2026 20:30
-
Magda Grydniewska "O tym, jak lubelski ratusz b...
01.02.2026 16:34
-
Katarzyna Michalak „Muzyka jest pamięcią”
28.01.2026 21:00
-
Monika Niedziałek "Wietnam szlakiem Kazika"
27.01.2026 20:55
-
Monika Malec "Dusza tułacza"
26.01.2026 20:30
-
Mariusz Kamiński "Hrabina"
25.01.2026 10:00
-
agnieszka czyżewska jacquemet "własna pięciolinia"
20.01.2026 09:32
-
Monika Malec "Muzeum a sprawa polska"
19.01.2026 20:20
-
Magda Grydniewska "Światy pana Jana"
12.01.2026 20:14
-
Monika Malec "Autoportret z tajemnicą"
07.01.2026 10:45