Mentionsy

Rozmowa o 7:00 w Radiu RMF24
04.09.2025 05:00

Prof. R. Kuźniar: Amerykanie nie zamierzali wycofywać wojsk

"Amerykanie nie zamierzali wycofywać wojsk, o czym było wiadomo. Sam prezydent Trump się zdziwił pytaniem, które w tej sprawie padło. Słyszeliśmy to, powiedział, że nie słyszał o tym, żeby były takie zamiary, o zmniejszeniu amerykańskiego zaangażowania. To jest efekt wcześniejszych rozmów pomiędzy szefem Pentagonu Petem Hegsethem a ministrem obrony panem Kosiniakiem-Kamyszem" - mówił prof. Roman Kuźniar, politolog, dyplomata, doradca byłego prezydenta RP Bronisława Komorowskiego ds. międzynarodowych w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Trump"

Panie profesorze, żołnierze amerykańscy zostaną w Polsce, może być ich nawet więcej, mówi Donald Trump na spotkaniu z Karolem Nawrockim.

Sam prezydent Trump się zdziwił pytaniem, które w tej chwili padło.

Czyli to jest efekt, to co powiedział głośno Trump, to jest efekt wcześniejszych rozmów pomiędzy szefem Pentagonu Hexetem, a ministrem obrony panem Kosiniakiem Kamyszem.

Prezydent Trump się nawet lekko zdziwił, mówił, że nie słyszał, żeby miały być zmniejszane, więc o co chodzi.

Potwierdził to publicznie prezydent Trump i to w porządku.

Ja rozumiem, że to jest sympatyczne w sensie takim medialnym, czy w sensie prezentu, jaki prezydent Trump zrobił prezydentowi Nawrockiemu, ale na poziomie faktów nie było takiego zagrożenia.

Na pewno maksimum uzyskał wizerunkowo prezydent Nawrocki, bo widać było, że prezydent Trump tak po linii partyjnej

Chwalił go tak jak w zwyczaju Trump jest albo gani, albo chwali swoich rozmówców, ale on chwali różnych i Kim Jong-una i Putina, także tutaj bym był ostrożny, jeżeli chodzi o pochwały prezydenta Trumpa, bo to...

u prezydenta Trumpa, jak powiem, łaska pańska na psorkatym koniu jeździ.

Także trzeba poczekać na potwierdzenie, ponieważ wiemy, że prezydent Trump jest taki dosyć niestały.

Polega na tym, że Amerykanie, administracja Trumpa i tutaj niestety Karol Nawrocki niczego nie uzyskał.

Trump jest daleki od przyciskania Rosji i szkoda, że nie usłyszeliśmy niczego, co świadczyłoby, że Karol Nawrocki zdołał przekonać, jeżeli istotnie przekonywał, tego nie wiemy, prezydenta Trumpa.

do prawdziwego, a nie tylko takiego werbalnego straszenia czy przyciskania Rosji, bo Trump oczywiście stroży brwi, ale robi to w sposób tragicomiczny.

Gdyby Amerykanie Trump rzeczywiście chcieli się zaangażować w dociśnięcie Rosji, to wtedy zwiększenie ich obecności w Polsce byłoby...

A pańskim zdaniem, panie profesorze, Donald Trump rozumie intencje Putina, czy tylko udaje, że ich nie rozumie?

Donald Trump nie rozumie.

Donald Trump zachowuje się jak dziecko we mgle wobec Putina, a właściwie nawet nie jak dziecko we mgle, tylko jak małolat zakochany w swoim idolu.

Istotnie do czego udało nam się przekonać prezydenta Trumpa.

To nie jest kompleks Edypa oczywiście, ale jakiś kompleks psychologiczny samego Trumpa, któremu się poddaje niestety cała amerykańska administracja, cały amerykański rząd, Stany Zjednoczone.

Motywy, dla których Donald Trump wykazuje taką infantylną uległość wobec Putina.

Nawet Trump napisał, że aha, konspirujecie przeciwko mnie.

Trump z Putinem umiskiwał się do niego w sposób absolutnie nieprzytomny, nieprzyzwoity.

Tutaj w dalszym ciągu mamy powód do niepokoju i ta wizyta niestety niczego nie zmieniła, ale też nie podejrzewałem, żeby prezydent Nawrocki próbował, czy mógł być skuteczny w zmianie nastawienia Trumpa wobec Rosji, wobec tej wojny.

zarówno obie strony, zarówno prezydent Nawrocki, jak i prezydent Trump postanowili skorzystać z tej wizyty do kontynuacji konfrontacji z polskim rządem, dlatego, że zarówno wyznaczenie Cenckiewicza, który nie ma żadnych kompetencji do dialogu z Hexetem, a więc w Metagonu, w sprawie tego ewentualnego mulistego projektu, to kompletne nieporozumienie.

Ale to widać, że Nawrocki i tutaj Trump, kto wchodzi w administrację amerykańską, przynajmniej w tej początkowej fazie, ponieważ to i tak miało być kontynuowane, musi przejść,

ale Trump wybrał sobie Nawrockiego, chociaż Nawrocki będzie tam siedział jak na tureckim kazaniu, dlatego że przecież nie ma żadnych kompetencji w sferze gospodarczej.

To było wyraźne zagranie Trumpa pod Nawrockiego, czyli próba wpłynięcia na polską politykę wewnątrz.