Mentionsy
Żywno: Szef BBN bez dostępu do informacji, wydłuża do nich drogę
"Czy pan prezydent nie został w pełni poinformowany, to pytanie do jego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Rozumiem, że pan prezydent nie dzwoni do ministra obrony narodowej, tylko po to ma BBN, żeby go doinformowało. To jest szczebel, który pokazuje, czy profesjonalnie zbiera informacje dla zwierzchnika Sił Zbrojnych RP" - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Maciej Żywno, wicemarszałek Senatu, wiceprzewodniczący Polski 2050, nawiązując do wiadomości o tym, co dokładnie spadło na dom w Wyrykach po naruszeniu przez rosyjskie drony naszej granicy. "Pan prezydent powinien rozważyć sytuację, w której szef BBN - bez dostępu do informacji - wydłuża drogę w dostępie do nich. Ze strony MON wydaje się, że ścieżki komunikacyjne są stałe i funkcjonują" - dodał polityk.
Szukaj w treści odcinka
Były wojewoda podlaski, strażak ochotnik, to też nie bez znaczenia.
zostały specjalnie wystrzelone, tylko przy zestrzeliwaniu pocisku przeciwnika.
Natomiast pytanie bardziej jest o to, czy zawiodła komunikacja znowu między najważniejszymi urzędami w Polsce?
Natomiast to jest ten szczebel, który też będzie pokazywał, czy profesjonalnie zbiera informacje dla Zwierzchnika Sił Zbrojnych.
Natomiast ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej wydaje się, że te ścieżki komunikacyjne są stałe i trwałe.
Sieci komunikacyjne funkcjonują.
Nie panikuję w domu rodzinnym, ale faktycznie myślimy i szykujemy się...
Mówię dlatego ewakuację rodziny, ponieważ ja z najstarszym synem, jak pan wspomniał na starcie, jesteśmy strażakami, ochotnikami.
Ale to jest sytuacja taka, że przez wszystkich przekazach również rządowych pada informacja, proszę zapoznać się choćby z tą elektroniczną wersją poradnika, w której jest poza, i to jest bardzo ważne, poza, bo jakoś wszyscy się koncentrują tylko na tym słynnym plecaku ewakuacyjnym, a tam jest szereg informacji, które pokazuje, gdzie szukać rzetelnych informacji.
I wbrew pozorom im bliżej granicy, to jest mniej paniki, ponieważ na pograniczu polsko-białoruskim jesteśmy przyzwyczajeni już co najmniej od 2021 roku, że jak był humanitarny, jest humanitarny kryzys migracyjny, to różne rzeczy się dzieją.
Oczywiście, ale pytanie, chociażby po tych doświadczeniach, które były w ostatnich godzinach, w ostatnich tygodniach, po tym, że nie dostaliśmy sygnałów RCB w czasie 10 września tej nocy, kiedy wlatywały rosyjskie drony, po tym się pojawiały te sygnały o tych dziwnych syrenach, które się pojawiały w weekend, czy to w Świdniku, czy w Chełmie.
Ale jeżeli cokolwiek wyje, to warto w tym momencie wziąć telefon, czy włączyć telewizor, ale poszukać komunikatów na oficjalnych źródłach, co się dzieje.
Jeżeli wyje syrena, to RCB powinno w analogicznej sytuacji już wydawać komunikat, co się dzieje, bo wszyscy mamy telefony, albo prawie wszyscy, a jak nie mamy, to dla sąsiada powiemy, żeby czy uciekał, czy się chował, czy też, że to są ćwiczenia.
W etapy prezydenckie spowodowały, że tak jak Sejm musiał przepracować na nowo ustawę, tak żeby od 1 października weszła w życie, tak Senat to tempo musi utrzymać.
Natomiast to jest istotne, bo 1 października, jeżeli zetkniemy się z niepodpisaną również przez prezydenta tą formą nowej ustawy, grozi nam chaos i potężne wydatki, bo to trzeba podkreślać, potężne wydatki nie związane z 800+, dla pracujących czy nie pracujących obywateli Ukrainy, będących, schowających się u nas przed wojną i chroniących się przed wojną.
Ale przede wszystkim grozi gigantycznymi środkami wynikającymi z ochrony międzynarodowej, którą będą musieli być objęci ci, których te przepisy nie obejmą, jeżeli 1 października nie wejdzie to w życie.
to przyjąć, ponieważ znowu w październiku powinniśmy zabezpieczyć Polaków w odpowiednie ceny prądu.
po ostatnich problemach komunikacyjnych, po ostatnich problemach, jeśli chodzi o chociażby o notowania, czy po takich rozgocąco przegranych wyborach prezydenckich.
Ważnym komunikatem przede wszystkim, zaczynając od naszego lidera, jest to, że zaraz po kampanii wyborczej wrócił do regularnej pracy i musiał... No tak, ale potem były słowa o zamachu stanu, potem były informacje o spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim.
Tutaj nikt nie podnosi głosu w tej kwestii.
Nikt?
Czy tym błędem było poparcie dla Mariusza Hałady jako dla prezesa NIK-u?
Człowiek, który przede wszystkim wywodzi się z NIK-u, bo tam pracę zaczynał, przeszedł również funkcję w administracji rządowej, a zatem ją doskonale rozumie i też rozumie mentalność różnych opcji politycznych i ich liderów, co oznacza, że chciałoby się powiedzieć drżyjmy wszyscy, prezes Najwyższej Izby Kontroli nie będzie znał litości i sprawdza wszystko.
Gościem porannej rozmowy, gościem rozmowy o siódmej w Radiu RMF24 był dzisiaj wicemarszałek Senatu Maciej Żywno, były wojewoda podlaski, strażak, ochotnik także.
Ostatnie odcinki
-
Prof. Marek Belka: Epstein ma polskie korzenie ...
04.02.2026 06:50
-
Wiesław Szczepański o przyczynach wypadku kolej...
03.02.2026 07:29
-
Powrót do powszechnej służby wojskowej? Zdecyd...
02.02.2026 07:14
-
Wiceszef MAP o systemie San. "Pierwszy tak...
30.01.2026 06:39
-
Lewica odpowiada na zaproszenie prezydenta. &qu...
29.01.2026 08:03
-
Wiceszef MSWiA o sprawie funkcjonariusza SOP: S...
28.01.2026 06:42
-
"Mniej kamer i fleszy". Sekretarz sta...
27.01.2026 06:46
-
"Martwię się". Były minister zdrowia...
26.01.2026 08:00
-
Porodówki w likwidacji. Konieczny: To jest pomy...
23.01.2026 06:00
-
Gen. Koziej: Staniemy się daniem na stole wielk...
22.01.2026 06:57