Mentionsy

Rozmowy w RMF FM
20.12.2025 17:04

"Bękarci judaizmu" - z autorką książki Barbarą Stanisławczyk rozmawia Bogdan Zalewski

Epoki, które w oficjalnej, szkolnej edukacji uznajemy za „światłe” – odrodzenie, oświecenie, modernizm – są podszyte czarną magią, alchemią, okultyzmem, hermetyzmem, ezoteryzmem. Mitem założycielskim ery nowożytnej jest gnostycyzm. To uparta wiara w samozbawienie elitarnych jednostek, krążąca bez przerwy idea mesjańskiej misji wybranych narodów czy grup oraz obsesyjnie powracający projekt stworzenia raju – tu na ziemi, bez Boga, zdetronizowanego przez przebóstwione postacie pysznych nadludzi, homines supersapientes. W dziejach naszej części globu od wieków ścierają się dwie siły duchowe: chrześcijaństwo z najważniejszym przykazaniem – miłości Boga i bliźniego (jako kontynuacja i dopełnienie mozaizmu, religii objawionej, wiary ludzi Księgi, Tory Hebrajczyków) oraz gnoza (której imię Legion), tryskająca z zatrutego, kabalistycznego źródła. Tak można w syntetycznym skrócie przedstawić koncepcję Barbary Stanisławczyk. Z autorką fascynującej książki „Bękarci judaizmu. Dzieje rewolucji gnostyckiej”, która ukazała się nakładem wydawnictwa „Wektory” rozmawiał dziennikarz RMF FM Bogdan Zalewski.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Boga"

jest w gnostycyzmie jakaś chęć detronizacji Pana Boga, prawda?

Że z Boga wytwarzają się kolejne byty.

Jeżeli Bóg, jeżeli wszystkie stworzenia i wszystko, co istnieje w kosmosie jest emanacją Boga, bóstwa, to znaczy, że wszystko jest Bogiem po części.

My upieramy na jakichś takich, no, ja nie powiem, że może fałszywych przesłankach, ale bardzo wiele jest takich przemilczanych rzeczy, na które pani zwraca uwagę na podstawie tej bogatej bardzo bibliografii.

on i oni, czyli jemu podobni alchemicy czy gnostycy tamtego czasu, jednocześnie ludzie bardzo mądrzy i może nawet czasem genialni, oni się bali jednak tamtej sytuacji, bali się Kościoła, bali się Boga, działali niemalże, ta ich alchemia i cały ten alchemiczny ich dorobek był niejako w ukryciu.

I zamiast Boga był człowiek, który miał tego dokonywać.

mesjanizm, oczekiwanie na Mesjasza, to nie było oczekiwanie na przyjście jakby wcielenia Boga, czy dlatego na przykład Chrystus został odrzucony, tylko na przyjście króla, wojownika.

To jest empiryczny i naukowy dowód na istnienie Boga, jeśli przynajmniej choć trochę dopuszczamy, my ludzie wierzący to wierzymy, znaczy na przykład ja,

ale również dla ludzi niewierzących to powinien być dowód na istnienie Boga, że ten świat został stworzony jednak w sposób tak nadzwyczajny, że człowiek nie jest w stanie zastąpić tej konstrukcji.

satanizm, czy wiara w Boga zła, czy w diabła, jak mówimy popularnie.

Tam on wyraźnie wyznaje, w kogo on wierzy, że on wierzy właśnie w antyboga, w Lucyfera.

Natomiast trzeba powiedzieć, jeśli się prześledzi gnostycyzm i cała idea gnostycyzmu, cała wiara w to, że świat został stworzony przez Demiurga, czyli Boga zła,

prowadzą świat, nie tylko zachodni, w kierunku różnych wojen, rewolucji, ideologii, które są właśnie oparte na agnostycyzmie wywodzącym się z wiary w Boga, czyli w to, że człowiek może zbawić świat.