Mentionsy

Rozmowy w RMF FM
Rozmowy w RMF FM
31.10.2025 08:00

To Polska, a nie Transylwania jest ojczyzną upiorów! Dziś premiera gry "Real Vampires"

Dziś premiera gry wideo "Real Vampires" inspirowanej polskim folklorem. Powstała na podstawie publikacji doktora Łukasza Kozaka, który przekonuje, że to Polska, a nie Transylwania, jest ojczyzną pierwszych upiorów. "With Stake and Spade", antologia ludowych wierzeń i historycznych źródeł, stała się inspiracją dla kopenhaskiego studia Those Eyes do stworzenia gry.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Mickiewicz"

Jest to publikacja, która ukazała się na zamówienie Instytutu Adama Mickiewicza i co bardzo ważne, Instytut Adama Mickiewicza właśnie dzisiaj również udostępnia ją na otwartej licencji, więc każdy może ze strony Instytutu ją sobie pobrać.

Później słowo upiór wkracza pięknie do polszczyzny, zadomawia się bardzo dobrze, głównie dzięki później Mickiewiczowi, który swoją drogą też miał swój epizod pośmiertny, bardzo ciekawy, może o tym zdążymy powiedzieć.

Może teraz jest miejsce, żeby opowiedzieć o tym Mickiewiczu krótko.

Tak, no Mickiewicz, oczywiście mamy dziady, mamy to piękne białoruskie święto, które stanowi już element jednak polskiej kultury.

Mickiewicz wprowadza upiory wielokrotnie i na różnych płaszczyznach do literatury.

No a Mickiewicz na złość im tworzy z upiora...

Jeżeli popatrzymy na drugi tom poezji Mickiewicza, wydany w 1823, to mamy już Dziady, część drugą, Dziady, część czwartą i poprzedza je wiersz, poemat Upiór, niby to prolog.

Mickiewicz starał się upiory już w swoim pierwszym tomie wprowadzić.

W Świteziance, jak upiór błądzisz w noc ciemną, czyli Mickiewicz robi takie podchody, patrzy, testuje tak naprawdę ziemię literacką, reakcję krytyków, jak oni na tego upiora zareagują.

I tam już Mickiewicz wampiryzuje naszego upiora, ponieważ Mickiewicz pracuje w Dreźnie, Mickiewicz czyta sobie dużo Bajrona.

To jest coś, co Mickiewicz wprowadza, wampiryzując nasze upiory w trzeciej części Dziadów, gdzie mamy tę piękną pieśń Konrada.

I to jest właśnie coś, co Mickiewicz przejmuje z zachodu.

Na sam koniec swojej kariery za życia Mickiewicz wykłada w Collège de France na temat upiorów, posługując się pracami znakomitego ukraińskiego badacza Iwana Wachyłewicza.

Mickiewicz nie ma pojęcia, że jest to Ukrainiec ze Lwowa, który głównie pisze po polsku, tylko myśli, że to jest czeski badacz i on wtedy mówi to, co my znamy z folkloru.

I Mickiewicz prezentuje już bardzo antropologiczne nastawienie do upiorów, bardzo naukowe, bardzo skupione na folklorze i wierzeniach.

No i już na sam koniec o Mickiewiczu, co się dzieje.

Wiem, że Mickiewicz umiera w Stambule.

Mickiewicz nigdy w życiu za życia nie był w Krakowie.

No i całe stronnictwo, które sprowadza Mickiewicza, to są krakowscy konserwatyści.

Mickiewicz był, mówiąc dzisiejszym językiem, był lewakiem.

Więc to jest stronnictwo, które ma z Mickiewicza zrobić takiego właśnie dworkowego piewcę szlacheckiego za ścianka, a nie zwracać uwagi na dziady, na jego zaangażowanie polityczne, na jego współpracę z Macinim, Garibaldim, na to, że tam papieża potrząsał i mówił, że duch Boży jest w bluzach paryskich robotników.

Więc chodziło o to, żeby politycznie tego Mickiewicza trochę tak złagodzić.

Ledwo pochowano Mickiewicza na Wawelu, zaczęły Kraków i okolice nawiedzać straszne burze i ulewy.

Na przekór tym wszystkim brązownikom, jakich później nazwał Boj Żelański, uznał, że Mickiewicz wychodzi z grobu.

Że Mickiewicz był po pierwsze planetnikiem.