Mentionsy

Rozmowy w RMF FM
06.08.2025 05:32

Veljko Nikitović: Szanse Lecha Poznań i Crveny Zvezdy - 50 na 50

Czego spodziewać się po Crvenie Zveździe i czy Lech ma szanse w dwumeczu z rywalem z Belgradu? To dziś najważniejsze pytanie w polskim futbolu. Wieczorem w Poznaniu pierwszy mecz trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Wątpliwości dotyczące serbskiej drużyny spróbuje rozwiać Veljko Nikitović. Serb przez lata grał w piłkę w naszym kraju, a obecnie jest dyrektorem sportowym Arki Gdynia. "To klub, któremu towarzyszy duża presja, bo drugie miejsce oznacza porażkę" – mówi w rozmowie ze Stanisławem Pawłowskim z RMF FM.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "RB"

Fajny czas to jest największy klub w Serbii na pewno i spędzenie czasu w latach młodzieńczych i granie w Czerwonej Zvezdy to było jakby takie spełnienie, spełnienie tych takich młodzieńczych marzeń, tak, bo każdy gdzieś jak tam w Serbiach zaczyna grać piłkę, nie wiem, czy to pod blokiem, czy gdzieś tam w jakiejś szkółce, czy w jakimś innym klubie, marzy zawsze o tym, żeby grać albo w Czerwonej Zvezdzie, albo w Partizanie akurat.

Tak, myślę, że w Serbii jak się człowiek rodzi, ma jakiś związek ze sportem i zaczyna coś trenować, to czy to jest koszikówka, czy to jest piłka nożna, to zawsze jest takie marzenie, żeby grać albo, tak jak mówię, z Wiedź, albo partyzanie, bo tam wiadomo, że w Serbii są też inne kluby, ale jakby Serbia jest, jeżeli chodzi o taki kibicowski punkt widzenia, podzielona jakby na...

Nie ma, nie ma, pomimo tego, że jest dużo klubów, gdzie tam bardzo mocno rywalizują sobą i tak nie wiem, jak mamy derby Krakowa pomiędzy Wisłą a Krakowiem, czy mamy derby w Warszawie czasami pomiędzy Polonią a Legią, czy Legią, a z drugiej strony derby z Lechem Potemkiem.

I to jest, tak jak kiedyś mówiłem, że to jest coś, co jest w genach Serbów i jakby z tym się rodzimy, z tym żyjemy i dobrze nam jest po prostu z tym, że ta nienawiść między tymi klubami jest, bo to też jakby tak,

jeszcze dwa lata temu grał na poziomie pierwszej ligi serbskiej, bo był wypożyczony, a na dzisiaj jest już zawodnikiem RB Lipski i został sprzedany za bardzo duże pieniądze.

Na pewno tak, bo ja zawsze mówiłem, że i to jest takie, można powiedzieć, popatrzeć na przykłady różnych sportów, że zawsze w każdym sporcie się znajdzie ktoś, kto jest tam związany z Serbią i mówię pod kątem i trenerskim i sportowym.

Wiedzą, że jakby inwestowanie w siebie, w trenowanie, bardzo mocne trenowanie może ich doprowadzić do lepiej przyszłości, dlatego między innymi też pomimo tego, że Serbia jest małym krajem, który liczy tam 5,5 milionów ludzi, praktycznie w każdym sporcie jesteśmy gdzieś tam znani na świecie i w każdej dziedzinie sportu można wyróżnić kogoś, kto gdzieś tam się urodził w Serbii, tak.