Mentionsy
Chwalińska w półfinale French Open. Ekspert o wielkim atucie Polki
Paryski sen Mai Chwalińskiej trwa. W półfinale French Open Polka zagra z rozstawioną z numerem 25. rosyjską tenisistką Dianą Sznajder. "Główną przewagą Mai jest nietypowy styl gry. Nikt tak nie gra" - mówił w Radiu RMF24 Tomasz Wolfke - komentator Eurosportu. Gość Krzysztofa Urbaniaka podkreślał, że minimalną faworytką tego spotkania jest Sznajder. "Jest wyżej klasyfikowana w rankingu, jest wiceministrzynią olimpijską w deblu, bo wygrała już trzy turnieje WTA w karierze. (...) Ale Maja w tym turnieju już wygrała osiem meczów i straciła zaledwie jednego seta" - podkreślił.
Szukaj w treści odcinka
Jutro około 17 zmierzy się w nim z rosyjską tenisistką Dianą Sznajder.
Oczywiście w tym meczu akurat troszeczkę mówiąc w cudzysłowie pomogła sama Sabalenka, która popełniała mnóstwo niewymuszonych błędów i nie wytrzymała tego spotkania emocjonalnie, ale Sznajder od pewnego momentu, mniej więcej od końcówki drugiego seta też grała znakomicie.
No i jutro zapowiada się fantastyczny mecz, bo wydaje się, że ta Sznajder jest niewątpliwie najtrudniejszą wywalką dla Mai, patrząc na te pięć, które do tej pory pokonała.
Ale Sznajder wygrała to całkowicie zasłużenie i to jest kolejna tenisistka mocno bijąca.
Jedyne niebezpieczeństwa, jakie widzę przed jutrzejszym meczem, za wyjątkiem oprócz tego, że tak jak mówię, Sznajder na pewno nabrała ogromnej pewności siebie i wiary w swoje możliwości po zwycięstwie nad Sabalenką, to jest także to, że obie grają lewą ręką.
Więc to może być paradoksalnie dla Maji jakieś utrudnienie, ale być może będzie to także utrudnienie dla Sznajder.
Białorusinka, jak już mówiliśmy tymczasem, niespodziewanie przegrała z Dianą Sznajder.
A wolałby pan, żeby Maja w półfinale zagrała z Sabalenką czy ze Sznajder?
Sabalenka i Sznajder, więc nie było takiego idealnego materiału porównawczego.
Ona chyba sama nawet nie pamięta, kiedy przegrała z zawodniczką klasyfikowaną na takim poziomie jak Sznajder, czyli z pierwszej dwudziestki piątki światowego rankingu.
Bo przez pierwsze mniej więcej 80-90 minut w tym meczu ona grała zupełnie przyzwoicie na swoim, no może nie 100% swoich możliwości, ale 80-90 i Sznajder miała niewiele do powiedzenia.
Dopiero kiedy Sznajder zagrała na te kolokwialne 110% swoich możliwości, a Sabalenka przestała trafiać w kort, no to mecz się odwrócił.
Ja myślę, że oczywiście cały czas minimalną faworytką w tym meczu jest Sznajder, bo jest wyżej klasyfikowana, bo jest wicemistrzynią olimpijską w deblu, bo wygrała już trzy turnieje WTA w karierze.
Dzisiaj Anna Kanińska, czyli tenisistka wyżej klasyfikowana niż Sznajder.
Ostatnie odcinki
-
Chwalińska w półfinale French Open. Ekspert o w...
03.06.2026 19:48
-
Niesamowite zwycięstwo Mai Chwalińskiej. "...
03.06.2026 12:30
-
Nowe przepisy drogowe. "Poprawi się bezpie...
03.06.2026 09:30
-
UE przygotowuje się na falę pożarów lasów. Alar...
02.06.2026 18:40
-
Kłamiemy u lekarza. Dlaczego to robimy?
02.06.2026 18:38
-
Kim jest nowy dowódca operacyjny? "Pilot k...
02.06.2026 13:15
-
Adrian Witczak: W historii nie było sytuacji, ż...
02.06.2026 12:05
-
"Spędziłem całą noc w schronie". Oleh...
02.06.2026 10:25
-
Co dalej z zakazem telefonów w szkołach? "...
02.06.2026 09:25
-
"Jej styl czasem przypomina grę Agnieszki ...
02.06.2026 09:05