Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
06.12.2025 14:30

Dokumentacja jednego z najcenniejszych obrazów w Polsce. "Mimo burzliwej historii jest w doskonałym stanie"

Od początku roku jeden z największych skarbów polskich zbiorów przechodzi szczegółowe badania i dokumentację. Chodzi o "Sąd Ostateczny" Hansa Memlinga. Prace prowadzone są z udziałem międzynarodowych ekspertów i zaawansowanych technologii. "Od kilku dekad obraz jest otoczony doskonałą opieką przez muzealników, ale oprócz tego jest przede wszystkim doskonale namalowany technicznie. Jest to przykład wysokiej technologii malarskiej, jaką stosowali malarze niderlandzcy. Dokładność w przygotowaniu powierzchni pigmentów i doskonała technika sprawiają, że mimo tak burzliwej historii on cały czas jest w doskonałym stanie" – mówiła w rozmowie z Kubą Śliwińskim na antenie Radia RMF24 dr Magdalena Mielnik, kuratorka i kierowniczka Oddziału Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego w Gdańsku.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 53 wyników dla "Instytutem Katalizy i Fizykochemii Powierzchni im."

Tu radio RMF24 i jeszcze więcej informacji.

Jeden z największych skarbów polskich zbiorów, Sąd Ostateczny Hansa Memlinga od początku roku przechodzi szczegółowe badania i dokumentacje.

Prace prowadzone są z udziałem międzynarodowych ekspertów i zaawansowanych technologii, a Muzeum Narodowe w Gdańsku zapewnia, że stan tryptyku jest znakomity i nie pogorszył się od ostatniej analizy sprzed dekady.

A razem z nami w Radiu RMF24 jest pani dr Magdalena Mielnik, kuratorka i kierowniczka Oddziału Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego w Gdańsku.

Dzień dobry pani doktor.

Dzień dobry.

Pani doktor, czy mamy już jakieś wyniki lub też wnioski z badań prowadzonych nad sądem ostatecznym?

Przede wszystkim dokładnie, tak jak pan już powiedział, że obraz jest w doskonałym stanie.

Najważniejsza informacja, bo realizujemy badania, to są badania nieinwazyjne, które mają nam powiedzieć, jaki jest stan zachowania obiektu, czyli porównywana jest dokumentacja dawna z obecną.

To jest badanie prowadzone przez naszą...

pracownię konserwatorską, jest wnikliwie obraz monitorowany i oglądany, też we współpracy z Instytutem Katalizy i Fizykochemii Powierzchni im.

Jerzego Habera Polskiej Akademii Nauk.

Wykonaliśmy badanie mikroskopem skaningowym.

To są skany, które umożliwiają ogromne powiększenia i zobaczenie nawet właśnie najmniejszych odspojeń czy zmian w powierzchni obiektu.

I też badanie, które było już robione dekadę temu.

To jest takie badanie metodą interferometrii plamkowej, które pozwala właśnie zobaczenie, czy są zmiany w powierzchni niewidoczne gołym okiem.

I to badanie nam potwierdziło, że nie ma żadnych zmian w warstwie malarskiej, żadnych uszkodzeń.

I też jeśli chodzi o ramę obrazu, tutaj mamy przypuszczenie, dzięki ustaleniu właśnie naszej pracowni konserwacji, że być może rama

nie jest całkowicie XIX-wieczna, jak przypuszczano wcześniej, tylko oryginalna, a jedynie zmodyfikowana w XIX wieku.

Natomiast tutaj musimy wykonać jeszcze trochę badań, żeby tu te potwierdzenia, przypuszczenia potwierdzić.

Już za chwilę do tematu ramy tegoż obrazu sobie wrócimy, ale pani doktor, zapytam wprost, jak to jest, że obraz mający ponad 500 lat zachował się w takim stanie, w takim stanie doskonałym, no z tego, co pani mówi?

Tutaj oczywiście obraz jest otaczony doskonałą opieką przez muzealników od kilku dekad, ale oprócz tego obraz jest przede wszystkim doskonale technicznie namalowany.

Jest to przykład wysokiej technologii malarskiej, jaką stosowali malarze niderlandzcy.

dokładność w przygotowaniu powierzchni, pigmentów, doskonała technika sprawia, że on mimo tak burzliwej historii cały czas jest w doskonałym stanie.

No to właśnie Pani doktor, wróćmy do tematu ramy obrazu, sąd ostateczny, no bo właśnie jednym z zadań, jednym z tych punktów Państwa badań jest ustalenie oryginalności ramy tegoż obrazu.

Proszę mi powiedzieć, dlaczego stwierdzenie, czy obecna rama jest oryginalna ma takie znaczenie dla historyków sztuki?

Tutaj każdy element dotyczący tego obrazu, zarówno jeżeli chodzi właśnie o technologię, czy jeżeli chodzi o stwierdzenie tej oryginalności ramy, czy jeżeli chodzi o badania prowenicyjne, dla nas, dla całego...

interdyscyplinarnego zespołu pracującego w projekcie ma ogromne znaczenie, no bo naszym zadaniem jest dowiedzenie się o tym obiekcie jak najwięcej, no i oczywiście działanie na rzecz zachowania go dla przyszłych pokoleń w jak najlepszym stanie.

Dlatego tutaj te ustalenia związane z ramą, które są jeszcze przed nami, mają dla nas takie znaczenie.

A czego się pani dowiedziała nowego na temat obrazu Hansa Memlinga Sąd Ostateczny?

Czy coś panią zaskoczyło przy okazji tych badań?

Trudno powiedzieć, czy mnie to zaskoczyło, natomiast z pewnością możliwość obejrzenia w tak dużym powiększeniu fragmentów obrazu pozwala też dowiedzieć się trochę więcej o technice malarskiej i pokazuje naprawdę doskonałość odwzorowania każdego najmniejszego detalu tego typu.

Pani doktor, kiedy planowany jest powrót obrazu do muzeum?

No i wydaje mi się, że warto zaznaczyć, że trwa też przygotowanie tej nowej, bezpieczniejszej formy ekspozycji.

Tak, my pod koniec grudnia, czyli właściwie to dokładnie za rok, mam nadzieję, że będziemy wszystkich Państwa zapraszać, będziemy Państwa gościć, żeby pokazać tryptyk Hansa Memlinga, Sąd Ostateczny w nowej odsłonie.

I ta ekspozycja tutaj przede wszystkim ma na celu pokazanie dzieła

w sposób, który będzie oczywiście bezpieczny, jeżeli chodzi o standardy konserwatorskie i w ogóle bezpieczeństwo muzeum, ale też przede wszystkim dostępne dla zwiedzających, żeby właśnie to piękno i niezwykła technika mogły być też doświadczeniem każdego,

iść do muzeum i zobaczyć obraz.

A oprócz tej bezpieczniejszej formy ekspozycji, no mamy także te hasła, mamy także te sformułowania, które mówią o tej pełnej digitalizacji tego dzieła.

Czy możemy to jakoś objaśnić słuchaczom Radia RMF24?

Częściowo digitalizacja już się rozpoczęła, właśnie te badania mikroskopem skanningowym było jednym z jej elementów.

I też trwają, bo tu akurat jesteśmy w procesie właśnie, prace nad fotografiami obiektu i to będą fotografie, które będą miały na celu właśnie uzyskanie zdjęć w jak najlepszej rozdzielczości i też, co ważne, technologia teraz idzie do przodu w jak najwierniejszym odwzorowaniu kolorów, a to wiadomo jest czasami właśnie problem, żeby tę wierność kolorów uzyskać.

Będą to też zdjęcia właśnie w świetle widzialnym, w świetle strukturalnym.

To są takie zdjęcia, które pokazują zmiany w powierzchni, bardzo pomocne dla pracowni konserwacji.

Zdjęcia w świetle UV i w podczerwieniu.

Pani doktor, w takim razie już i w tym momencie zapraszam za rok do Radia RMF24.

Mam nadzieję, że przygotujemy naszym słuchaczom właśnie taki mikołajkowy prezent i będziemy mogli mówić o tym, że sąd ostateczny powrócił do muzeum.

Czy może mi to Pani obiecać?

Grudzień 2026?

Myślę, że mogę obiecać i proszę trzymać za nas kciuki.

Bardzo mocno otrzymamy kciuki, a razem z nami w Radiu RMF24 była pani doktor Magdalena Mielnik, kuratorka i kierowniczka Oddziału Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego w Gdańsku.

Pani doktor, bardzo serdecznie dziękujemy.

Dziękuję ślicznie.