Mentionsy
Krzysztof Szczucki: Ustawy praworządnościowe są rażąco niezgodne z konstytucją. Spodziewam się weta
"Ustawy praworządnościowe są rażąco niezgodne z konstytucją. Prezydent jako strażnik konstytucji przede wszystkim tym się kieruje, kiedy podejmuje decyzję o podpisaniu ustawy. Mam niemal pewność, że ich nie podpisze, ewentualnie skieruje do Trybunału Konstytucyjnego, ale bardziej spodziewałbym się weta w tym zakresie. (…) Najgorsza jest ustawa, mówiąca o przywracaniu praworządności, która wyrzuca sędziów z zawodu, wprowadza system podziału sędziów na trzy grupy i bez szwanku pozostawia tylko młodych, którzy zaczęli swoją karierę sędziowską, a wszystkich innych odsuwa" – mówił w Radiu RMF24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Szczucki.
Szukaj w treści odcinka
Słyszeliście o ustawach praworządnościowych?
Nie?
Nie szkodzi.
To już teraz przestanie być czysta abstrakcja, bo jeszcze więcej informacji mamy dla was w Radiu RMF24.
W Sejmie trwają prace nad ustawami praworządnościowymi.
ustawami przygotowanymi przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
No i zasadnicze pytanie, czy projekty mają szansę na podpis prezydenta Karola Nawróckiego.
Ale resztę pytań to już zada nasz dziennikarz w sejmowym studiu RMF FM i RMF24 Kacper Wróblewski.
Witamy Kacprze i witamy twojego gościa.
Dzień dobry, a z nami jest Krzysztof Szczucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Witam serdecznie, dzień dobry.
Dzień dobry, panie pośle.
Pierwsze pytanie.
Ustawy praworządnościowe, jest ich kilka, wczoraj rozpoczęły się prace.
Najważniejsze pytanie do przedstawiciela opozycji, czy Karol Nawrocki w ogóle podpisze te projekty?
To oczywiście jest zawsze decyzja pana prezydenta i on autonomicznie je podejmuje, ale mam takie głębokie przekonanie, że ich nie podpisze.
I nie dlatego, że z nim o tym rozmawiałem, bo przyznaję, że nie mieliśmy rozmowy na temat tych projektów.
Jeszcze o tym nie udało nam się porozmawiać, ale...
One są rażąco niezgodne z konstytucją, a prezydent jako strażnik konstytucji przede wszystkim tym się kieruje, kiedy podejmuje decyzję o podpisaniu ustawy, więc mam niemal pewność, że ich nie podpisze, że je zawetuje, ewentualnie skieruje do Trybunału Konstytucyjnego, ale bardziej spodziewałbym się weta w tym zakresie.
A które punkty, pewnie pan widział te ustawy, co w nich jest według was, co budzi wasze wątpliwości?
Tak, tak, oczywiście, że widziałem i je czytałem, zapoznawałem się z nimi, też wspólnie z kolegami prezentowaliśmy wczoraj w Sejmie stanowisko klubu przy okazji pierwszego czytania.
Najgorsza z tych dwóch ustaw jest ta ustawa tak zwana praworządnościowa właśnie o przywracaniu praworządności, która wyrzuca sędziów,
Wprowadza taki system podziału sędziów na trzy grupy i tak naprawdę bez szwanku pozostawia tylko tych młodych, którzy zaczęli swoją karierę sędziowską, a wszystkich innych przesuwa, odsuwa, wyrzuca.
De facto chce znacząco pogorszyć ich sytuację.
No nie może być tak, że ustawą jakaś władza określoną przez siebie grupę sędziów wyrzuca.
No wyobraźmy sobie, że za dwa lata dochodzi do władzy inna opcja, być może moja, być może jeszcze inna, pospekulujmy.
I wybiera jakąś inną grupę sędziów, na przykład tych, którzy należą do stowarzyszeń, do tych znanych stowarzyszeń sędziowskich, po prostu decyduje, że mają być z zawodu wyrzuceni.
Przecież wszyscy ci, którzy dzisiaj wspierają Waldemara Żurka, rwaliby sobie ostatnie włosy z głowy.
No to jest sytuacja zupełnie niedopuszczalna, a to tylko jedno ze złych rozwiązań, które jest w tej ustawie.
Czy wyobraża sobie pan prezydenta Karola Nawrockiego z Władimirem Putinem przy jednym stole?
Wie pan pewnie o co mi teraz chodzi.
Pewnie są takie warianty, przy których sobie to wyobrażam.
Na przykład wtedy, kiedy Federacja Rosyjska podpisywałaby rozejm, czy też pokój z Ukrainą i te na warunkach.
akceptowalnych dla obywateli Ukrainy, bo uważam, że to jest w naszym polskim interesie cokolwiek, by różni propagandyści nie mówili różnych stron sceny politycznej.
Bezpieczna Polska potrzebuje państwa buforowego pomiędzy Polską a Federacją Rosyjską i Ukraina w oczywisty sposób taką rolę powinna odgrywać Ukraina Niepodległa i
I suwerenna rada pokoju, którą proponuje Donald Trump, z tego co właśnie gdzieś pojawiły się przed chwilą informacje, no już pierwsze podpisy niektórzy przywódcy złożyli.
że oczywiście jest chętny, żeby negocjować, dyskutować, ale w Polsce jest taka procedura, że to musi być wspólna decyzja i rządu, i prezydenta, i polskiego parlamentu i on nie jest w stanie tego procesu przez dwa dni przeprowadzić.
To wymaga wielu tygodni dyskusji, negocjacji, prac, zmian i my chcemy w tym uczestniczyć.
Jeżeli to się uda przeprowadzić, to pewnie do takiego ciała kiedyś wstąpimy, ale wiele zależy od tego, pewnie jak ono będzie wyglądało.
Ja myślę, że ten statut, to miliard dolarów i różne inne rzeczy, które nas niepokoiły, to jest taki punkt wyjścia w negocjacjach,
do punktu dojścia jeszcze daleko.
Zmieńmy teraz temat, ale też pozostajemy przy tych tematach prawniczych, tak bym to nazwał ogólnie.
Na tym posiedzeniu Sejmu będzie kolejna próba powołania nowych członków Trybunału Konstytucyjnego zgłoszonych przez Was.
Już Marszałek Sejmu Włodzimierz Czerzasty dał do zrozumienia
Czysta matematyka podpowiada, że po prostu większości do tego nie będzie.
Ale też marszałek Sejmu zdradził, że w lutym, w marcu rozpocznie się procedura powoływania sędziów przez koalicję 15 października.
No i wszystko wskazuje na to, że się panowie na samej górze dogadali.
Mówi o liderach koalicji.
No i jesienią będzie większość sędziów w Trybunale powołana już właśnie przez koalicję rządzącą.
Ja myślę, że to opóźnianie
wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego, bo to jest obowiązkiem większości parlamentarnej.
Ten wybór my zgłaszamy jako opozycja swoich kandydatów, ale z punktu widzenia pewnej logiki demokratycznej oczywiste jest to, że to większość wybiera i powinna była już dawno wybrać sędziów do Trybunału.
Oni opóźniają po to,
żeby zostawić Trybunał zdominowany przez siebie w sytuacji na kolejną kadencję Sejmu.
Zakładają, że te wybory mogą przegrać, mogą w przyszłości nie rządzić i myślę, że to opóźnienie z tego wynika.
Generalnie z państwowego punktu widzenia dobrze, że Trybunał w końcu zacznie działać, ale do takiego jego całkowitego uzdrowienia trzeba przede wszystkim uznania i wydrukowania wszystkich wyroków Trybunału, których rząd Donalda Tuska w Dzienniku Ustaw nie publikuje.
Czy pan jest pewien, że tak się wydarzy, jak będzie już pełen skład?
No jestem tutaj ciekawy, trudno powiedzieć co się wydarzy, ale myślę, że jednak uniki w tym zakresie będą.
A z prawnego punktu widzenia jest to możliwe, że po prostu będzie pełen skład i hurtem pójdą wszystkie te ustawy?
Pewnie większość mogłaby sobie przyjąć kolejną jakąś pseudo uchwałę i to jakoś sobie uzasadnić i zdecydować, że właśnie tak by...
zrobione, ale myślę, że w tym zakresie będą uniki, bo zapadło tam wiele orzeczeń, które władzy się nie podobają, więc pewnie powiedzą o to wtedy nie było, Trybunał dzisiaj już jest, więc dopiero teraz go uznajemy.
Zresztą to samo zrobią, zobaczy pan redaktor i nasi słuchacze z Krajową Radą Sądownictwa.
Bo przecież ta ustawa o zmianie zasad wyboru zostanie przez prezydenta zapewne też odrzucona, więc Sejm wybierze nowy skład Krajowej Rady Sądownictwa wiosną.
Już minister sprawiedliwości mówił, że będą jakieś
I to będzie, zobaczycie Państwo, już nie neokrs, tylko ta porządna, zatwierdzona z błogosławieństwem Waldemara Żurka, mimo że wybór do niej będzie przebiegał na tych samych zasadach, co ten, który przed laty został dokonany.
Więc to jest taka właśnie logika funkcjonowania, kiedy Platforma wybiera jest dobrze, kiedy wybiera Prawo i Sprawiedliwość jest źle.
To zapytam o wewnętrzne sprawy Prawa i Sprawiedliwości.
Chcecie już, żeby ten świat mediów zapomniał o Zbigniewie Ziobrze?
My możemy sobie chcieć różne rzeczy, panie redaktorze.
My byśmy chcieli, żeby świat mediów mówił o potrzebie projektów rozwojowych, o gospodarce, o deficycie, o tragicznej sytuacji służby zdrowia.
Ale ta sytuacja wam jest nie na rękę, tak niektórzy nieoficjalnie mówią.
Tak, natomiast ona by była zupełnie inna, gdyby po pierwsze nie było niepotrzebnego wniosku aresztowego i po drugie, gdyby rzeczywiście dla dobrze własnego pojętego interesu rządzący zadbali o to, żeby proces toczył się uczciwie, żeby był to jakiś sędzia zupełnie niekojarzony z polityką czy ze stowarzyszeniami sędziowskimi.
I myślę, że wtedy rzeczywiście mogliby powiedzieć, że próbują cokolwiek wyjaśnić, czy też cokolwiek rozliczyć.
A tu widać gołym okiem te różne machinacje przy losowaniach składów, czy też przy braku losowań, że chodzi tylko o politykę.
Chodzi o to, żeby Zbigniewa Ziobrę obwozić, jak się pewne zwierzę czasami obwozi w cyrku, czy w zoo, a on sobie nie chce na to pozwolić.
No i z tego cały problem wynika i trudno mu się dziwić.
A odetchnął Pan z ulgą, jak prezes Jarosław Kaczyński zadeklarował, że żadnego sojuszu z Grzegorzem Braunem nie będzie w przyszłości?
Bardzo mnie to ucieszyło.
Bardzo mnie to ucieszyło.
Ja mówiłem też publicznie w mediach i być może także tutaj u Państwa na antenie, że nie wyobrażam sobie koalicji z Grzegorzem Braunem.
A są tacy u Was, którzy sobie wyobrażają?
Myślę, że są i myślę, że niektórzy mogli być zaskoczeni słowami prezesa.
Dla mnie one były oczywiste.
Też wielokrotnie z nim rozmawiałem w cztery oczy i znam poglądy pana prezesa i one całkowicie rozmijają się z większością tych poglądów, które Grzegorz Braun i jego koledzy, koleżanki ujawnili, bo co rusz jakaś kolejna debata w mediach pokazuje, że tam różne dziwne pomysły, dziwna interpretacja historii, kompletnie nieprawdziwa, ale też dziwne pomysły na przyszłość Polski są
prezentowane i teraz naszym zadaniem jest to, żeby po pierwsze przekonywać do Prawa i Sprawiedliwości i po drugie pokazywać, że głosowanie na tamtą partię jest po prostu dla Polski niebezpieczne.
A myśli pan, że będą odejścia z Prawa i Sprawiedliwości do korony Grzegorza Brauna?
No bo teoretycznie ktoś z waszego, nie wiem, drugiego, trzeciego rzędu może liczyć na jakieś ciekawe miejsce na listach u Grzegorza Brauna.
Ja szanuję swoje koleżanki, swoich kolegów, uważam ich za ludzi rozsądnych, uważam, że przemyśleli i zrozumieli, nawet ta wąska grupa, która mogła myśleć inaczej, przemyśleli to, co mówił prezes Kaczyński, jednak wybiorą mądrze, czyli będą szli z nami w Prawie i Sprawiedliwości.
Już ostatni temat, bo powoli musimy kończyć.
Takie przewrotne pytanie, czy rozmawiał Pan z senatorem Karczewskim na temat alkoholu?
Z senatorem Karczewskim wielokrotnie rozmawiałem na różne tematy, na przykład na temat tego, czy jest sensowne dalsze istnienie Senatu, ale o alkoholu nie przypominam sobie żadnej rozmowy.
Do czego zmierzam?
Senator Karczewski kilka tygodni temu, jak pojawił się projekt Lewicy dotyczący tej ustawy antyalkoholowej, która pierwsze czytanie w Sejmie, powiedział, że będzie namawiał swoich kolegów i koleżanki z Sejmu, pójdzie do Sejmu i będzie namawiał, żeby PiS zagłosował za tą ustawą.
Tak, pamiętam rzeczywiście taką wypowiedź publiczną.
On jest lekarzem, bardzo dba o zdrowie, biega, więc myślę, że ta profilaktyka dla pana senatora jest bardzo ważna i to dobrze.
Ze mną o tym jeszcze nie rozmawiał, ale ja się nad tym zastanawiam.
Mam tu, muszę powiedzieć, dylemat, panie redaktorze, bo też uważam, że w Polsce za dużo się pije alkoholu i alkohol, mimo że ma jakieś funkcje rozrywkowe, to w przesadnych ilościach jest po prostu szkodliwy i prowadzi do chorób społecznych, różnych dewiacji.
Natomiast jednocześnie mam sobie też taką żyłkę wolności i wolałbym Polaków przekonywać, zniechęcać różnymi metodami do nadużywania alkoholu, a nie wprowadzać takie opresyjne zakazy.
Natomiast, tak jak mówię, waham się.
Jeszcze też rozmawiam z kolegami w klubie, zobaczymy jaką podejmiemy decyzję, na pewno będzie ona wypracowana, jest wypracowywana już w tej chwili na skutek różnych rozmów, konsultacji, decyzji.
No to czekamy na te decyzje w takim razie.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękujemy.
U nas tylko trzeźwy punkt widzenia.
Krzysztof Szczucki z Prawa i Sprawiedliwości przewiduje, że prezydent nie podpisze projektyw ustaw praworządnościowych przygotowanych przez ministra sprawiedliwości.
Wygląda na to, że Karol Nawrocki wyleje kubeł zimnej wody na głowę Waldemara Żurka.
Ostatnie odcinki
-
Czy da się "bankować" sen? "Bard...
03.02.2026 21:05
-
Jak na rozwój sztucznej inteligencji wpłynie fu...
03.02.2026 20:59
-
Czy układ Nowy Start wygaśnie? "Wejdziemy ...
03.02.2026 20:48
-
Ruch polskich władz ws. afery Epsteina. "P...
03.02.2026 14:55
-
Koniec z czekoladową drożyzną? Analityk: Ma być...
03.02.2026 14:15
-
Zimowe awarie infrastruktury kolejowej. "N...
03.02.2026 11:55
-
Nie żyje Marian Kasprzyk, legenda polskiego bok...
03.02.2026 10:55
-
Kolejna runda negocjacji Rosja-Ukraina-USA. &qu...
03.02.2026 10:30
-
Chińskie auta zaleją Europę? Ekspert: Większość...
03.02.2026 09:50
-
Pokolenie Z i seniorzy szczególnie narażeni na ...
02.02.2026 19:30