Mentionsy
"Niesamowity humanizm i współczucie". Jak Piesiewicz zapisał się w historii kina?
Zmarł Krzysztof Piesiewicz - scenarzysta, prawnik i wieloletni senator. Współtworzył scenariusze do 17 filmów Krzysztofa Kieślowskiego. Łukasz Muszyński, redaktor naczelny portalu Filmweb, w Radiu RMF24 nazwał go postacią "nieprawdopodobnie ważną" dla polskiego kina.
Szukaj w treści odcinka
Choć wielu widzów kojarzy przede wszystkim nazwisko Krzysztofa Kieślowskiego, to właśnie duet Kieślowski-Piesiewicz.
Mówimy o człowieku, który współpracował z jednym z najważniejszych reżyserów w historii polskiego, europejskiego, światowego kina, czyli oczywiście mowa o Krzysztofie Kieślowskim.
Przypomnijmy, że za jeden z tych scenariuszy do Trzech Kolorów Czerwonego Krzysztof Piesiewicz razem z Kieślowskim otrzymali nominację do Oscara.
Czy można powiedzieć, że bez Piesiewicza nie byłoby tego późnego Kieślowskiego, którego zna i podziwia świat?
Kiedy dzisiaj jedzie się gdzieś, nie wiem, do Włoch, do Francji, do Stanów Zjednoczonych czy do Azji, dorzuca się nazwisko Kieślowski, Piesiewicz i one, absolutnie wszyscy je znają.
Kieślowski z Pieśniewiczem pokazali, że można opowiedzieć o smutnym, szarym, betonowym osiedlu w Warszawie, jednocześnie
więc wielkie ukłony, zwłaszcza, że pamiętajmy, że później pojawiła się Rzesza Naśladowców Krzysztofa Kieślowskiego, także w polskim kinie, którzy próbowali być tak jak on, ale okazało się, że nikt nie jest w stanie opowiadać prostych historii w taki sposób, żeby były one tak przeszywające, żeby tak potrafiły dotykać i grać na jakichś takich najbardziej skrywanych strunach dusz, mówiąc bardzo górnolotnie, widowni.
Filmy Piesiewicza i Kieślowskiego były mocno zakorzenione w Polsce, jak pan mówił, ale jednocześnie bardzo uniwersalne.
Myślę, że gdybym teraz odpowiedział na to pytanie, równie dobrze bym sam zacząć pisać takie historie jak Piesiewicz i Kieślowski.
zlaicyzowany bardzo mocno, gdzieś tam na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, nagle się okazało, że to widzenie Kieślowskiego i Piesiewicza, z jednej strony no właśnie pozbawione religijności, ale nie duchowości, jest czymś, co ewidentnie trafia zapotrzebowania i głód, głód duchowości właśnie widza.
Kieślowski i Piesiewicz nigdy nie mówili, że będą nas raczyć prawdami objawionymi.
Czy Pana zdaniem świat doceniał Krzysztofa Piesiewicza równie mocno jak samego Kieślowskiego?
Myślę, że jednak Krzysztof Kieślowski był frontmanem tego duetu, ale też chyba Krzysztof Piesiewicz nie miał problemu z tym, żeby stać trochę z boku jako współautor scenariusza.
Krzysztof Kieślowski tutaj absolutnie poświęcał się tylko i wyłącznie sztuce, ale jak myślę sobie o polskim kinie, w ogóle całej jego historii, no to naprawdę bardzo mało można by wskazać tak świetnie współpracujących ze sobą duetów właśnie scenarzysta, reżyser.
Ostatnie odcinki
-
"Szczyt NATO w Ankarze wzmocni nasz kraj". Patr...
07.07.2026 15:00
-
Turysta XXI wieku. Jak bezpiecznie korzystać z ...
07.07.2026 14:00
-
"Jesienny sztorm w połowie lata". IMGW ostrzega...
07.07.2026 13:00
-
Michał Kołodziejczak: Minister nie powinien bać...
07.07.2026 11:30
-
Iran zaatakował statki w cieśninie Ormuz. "Nego...
07.07.2026 10:00
-
Nowe obowiązkowe systemy bezpieczeństwa w autac...
07.07.2026 08:30
-
Coraz gorszy zasięg sieci 5G? "Rozwój jest tam,...
06.07.2026 15:30
-
Ekspansja chińskich firm dławi gospodarkę UE? "...
06.07.2026 14:30
-
Andrzej Bargiel: W zespole jest więcej strachu ...
06.07.2026 13:30
-
"Nie licytujmy się". Łukasz Osmalak o audycie w...
06.07.2026 11:30