Mentionsy

Kolasinska Podcast
18.08.2025 05:18

Szokująca fundacja znanej Influencerki.

Czy da się mówić o rodzicielstwie w sieci bez pokazywania twarzy dziecka? W tym odcinku „Rozmów w Dresie” z Magdaleną Bigaj rozkładamy na czynniki pierwsze sharenting i wyjaśniamy, dlaczego tzw. „oversharenting” nie istnieje jako osobna, naukowo opisana kategoria — to tylko etykieta. Odnosimy się do głośnej fundacji (dyskusje i komentarze pod jej postami, wystartowała w lipcu) i konfrontujemy tezy typu „nie ma badań, że sharenting szkodzi”. Mówimy o prawie do wizerunku, Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, praktykach szkół/przedszkoli, realnych ryzykach (kradzież zdjęć, deepfake, wtórne użycie treści, CSAM) oraz o tym, co rzeczywiście wolno / nie wolno i jak publikować odpowiedzialnie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "AI"

W ogóle to chciałam zacząć od takiego pytania, które mnie zaintrygowało i jest zainspirowane zresztą fundacją, która ostatnio powstała.

Coraz więcej jest takich osób, że czuję, jak bardzo to jest nie fair.

No wiesz, zlecą AI-owi, wyprodukuj mi taki obrzydliwy materiał.

że jest zauważalny też taki trend, że trend to jest złe słowo, oczywiście niestosowne w tym kontekście, ale że część przestępców jest zainteresowana konkretnie deepfake'ami ze zdjęciami dzieci osób sławnych w internecie, popularnych.

Poza tym ja miałam już ostatnio takie przemyślenie, bo ja jednak za każdym razem jakoś tak jak sobie wieczorem usiądę i moje dziecko już zaśnie i myślę, że jak chciałabym przynajmniej wierzyć, że jednak każdy rodzic chce jak najlepiej dla swojego dziecka i miejmy nadzieję, chociaż pewnie to jest trochę naiwne.

Jest chyba aktorką, która budzi zainteresowanie mediów, ale jednak udaje się po prostu tych dzieci nie pokazywać, więc...

A mimo, że tam nie było jakichś strasznych gruźb w tym mailu i natychmiast pierwsze myśli, jakie masz, to są twoje dzieci wtedy.

Ale to, co robi każdy praktycznie zainteresowany człowiek współpracą reklamową, czy firma, to prosi cię o zasięgi twojego story i twoich rolek.

będzie wtedy ta osoba zainteresowana w ogóle tą współpracą, albo twoje wynagrodzenie będzie zależne też od tego, jak duże są wyświetlenia.

Generalizuje oczywiście mówiąc nas, ale dlatego ludzi kusi zarabianie poprzez pokazywanie życia prywatnego, ponieważ to budzi zainteresowanie, to często też budzi taką żywą życzliwość po prostu.

Może jeśli to jest kwestia zajęć związanych z rehabilitacją, z motoryką, może wystarczy tylko te rączki pokazać, może dzisiaj AI pomoże ci wygenerować łapki, nie muszą to być ręce twojego dziecka.

Natomiast jako osoba, która też nie pokazujesz dziecka, myślę, że potwierdzisz, że łatwo się przyzwyczaić do tych nowych standardów, jakie sobie narzucisz i tak sobie powiesz, dobra, szukam innej drogi i po prostu przyjmiesz, że dziecka nie pokazuję, to

Takie zmiany w prawie, które jasno zakażą uzależniania udziału w rozmaitych wydarzeniach od zgody na udostępnianie wizerunku.

Zdjęcia są robione, ale udostępniane są tylko rodzicom zainteresowanym.