Mentionsy
Crimson Desert i tłumaczenia AI
Nie graliśmy w Crimson Desert zbyt długo, ale coś do powiedzenia mamy - nie tylko na temat samej produkcji, ale też tłumaczenia, o którym powszechnie mówi się, że jest zrobione maszynowo. Rysław ma na ten temat inne zdanie.
Szukaj w treści odcinka
Zastanawiam się, czy im na tym zależy, bo mam wrażenie, że ci, którzy mają zainteresować się tą grą, już są dobrze ukierunkowani i generalnie wiedzą, że ta gra wtedy wyjdzie.
Ja straciłem zainteresowanie tym drugim GRIDFALL-em, kiedy dowiedziałem się, to jeszcze długo przed wejściem w tej gry we wczesny dostęp na PC, że oni tam zamieszali totalnie z konstrukcją tej gry, chyba tam zarządzanie drużyną jest mocniejsze jakoś tak.
Ja się tak naprawdę nią zainteresowałem trochę dzięki Tobie, trochę dzięki temu takiemu, wiesz, lekkiemu już szumowi, bo się taki hype'ik zrobił, nie?
Gra azjatycka, która jest raczej zainspirowana kulturą zachodnią.
Polska wersja językowa przygotowana przez AI bez udziału tłumaczy.
Kurde, nie jestem dobry w te clickbaity.
Bo jeżeli zakładasz z góry, że cytowałem przed chwilą jak zostało to napisane, że polska wersja została przygotowana przez AI bez wiedzy tłumaczy, to musisz to wiedzieć.
AI nie jest teraz na poziomie, żeby zrobić całą grę i żeby to było na takim poziomie, na takiej poziomie jakości, bo to nie jest, tutaj spokojnie możesz grać, tak?
Więc sądzę, że teza, że to robiło AI jest błędną.
Dostajesz tekst, który jest wstępnie zrobiony i już... Tak i on jest zrobiony wstępnie przez AI, przez model i ty nie dostajesz stawki tłumacza, tylko dostajesz stawkę recenzenta, takiego redaktora.
Wolę mieć AI, polskie tłumaczenie zrobione przez sztuczną inteligencję, ale żeby było nawet gorsze, niż żeby go w ogóle nie było.
Tak, plus popatrz sobie na to, co się dzieje z dubbingami AI, które powstają.
Więc zainstalowałem ją tylko, odpaliłem początek i później grałem już w wersję pecetową, zwłaszcza, że ta pecetowa jest po polsku.
No i to jest na początku dziwne, ale przyzwyczaiłem się do tego, natomiast potem wjeżdża Alan, no i zaczyna się już jazda na całego.
Tides of Tomorrow, ale to mnie chyba raczej nie zainteresuje.
To jest u mnie przykład gry, która spada na dół listy zainteresowania z powodu tego, jak zrobione są w tej grze dźwięki, a szczególnie jak zrobiony jest dubbing.
Macie mroczną, krwistą, gotycką atmosferę i taką kawaii dziewczynkę szczebioczącą wam do ucha.
No ja gram tak głównie zadekowany, plus zawsze biorę na jakieś wyjazdy, bo są znakomite gry, które się świetnie sprawdzają na wyjazdach, czyli Mario Party rozmaite.
To jest też tak, że za jednym razem takie wchodzenie na emocje może zaintrygować.
W każdym razie, blackmail.
Ostatnie odcinki
-
Gothic, Xbox i jesienne premiery
10.06.2026 17:19
-
O Bondzie, Wiedźminie i graniu na PlayStation z...
02.06.2026 14:42
-
Problemy LEGO Batmana
27.05.2026 13:23
-
Dwie nowe gry Warhorse'a
22.05.2026 12:32
-
Nowy i stary Gothic
12.05.2026 18:41
-
O nowych Heroesach i Sarosie
05.05.2026 20:31
-
Rok 1995
03.05.2026 18:38
-
O myszy i czarnej fladze
21.04.2026 16:28
-
Pragmata to pozytywne zaskoczenie
13.04.2026 15:16
-
Po świętach
07.04.2026 16:22