Mentionsy

Podcasty Rzeczpospolitej
03.10.2025 06:00

Polityczne Michałki | Kto przetrwa do 2027? Kryzys w Trzeciej Drodze i problemy koalicji 15 października

Rząd deklaruje retorycznie, że jest gotowy na „czasy przedwojenne”, jednak nie potrafi pokazać sprawczości. – Czas się obudzić! – apelują Michał Płociński i Michał Szułdrzyński w najnowszym odcinku podcastu „Polityczne Michałki”

W tym odcinku „Politycznych Michałków” Michał Szułdrzyński i Michał Płociński przyglądają się pękającej koalicji rządowej, ze szczególnym uwzględnieniem turbulencji w Polsce 2050. Decyzja Szymona Hołowni o rezygnacji z funkcji lidera ugrupowania i jego zabiegi o stanowisko wysokiego komisarza ONZ wywołują polityczne trzęsienie ziemi.

Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "ONZ"

Opisywaliśmy to, rozmawialiście też o tym w podcaście, o tej propozycji, z którą wyszedł sam Szymon Hołownia, żeby został wysokim komisarzem do spraw uchodźców, komisarzem ONZ.

Czy to już jest koniec takiej koalicji 15 października w sytuacji, w której bez względu na to, czy Szymon Hołownia dostanie stanowisko w ONZ, czy też nie, no, zrzeka się funkcji lidera i nie będzie startować ponownie na przewodniczącego Polski 2050?

Nie, nie, no bo to dlatego mnie całkowicie przekonuje, co napisał w tym swoim liście Szymon Hołownia, że on nie jest zainteresowany stanowiskami, dlatego aplikuje o fotel wysokiego komisarza ONZ.

Gdyby udało mu się do tego ONZ-u naprawdę trafić, to myślę, że chapeau bas.

On niby ma to poparcie partii na wicemarszałka, ale teraz wyobraź sobie, że mówisz wszystkim, że będziesz wysokim komisarzem ONZ i nagle zostajesz wicemarszałkiem?

A jak ktoś mówi z rosyjskim akcentem w ONZ, to na pewno go nie wybiorą na prezydenta.

Przecież przed tymi wyborami prezydenckimi Donald Tusk też mówił, że tak naprawdę to będzie wybór pomiędzy Europą a Rosją, a teraz sam się z tym jego przedstawiciele spotykają, w sensie mam wrażenie, że Radosław Sikorski siedzi obok Karola Nawrockiego, tego, który miał być rzekomo prorosyjskim kandydatem, siedzą w ONZ i razem ostrzegają przed agresywną federacją rosyjską.