Mentionsy

Rozmowy Rzeczpospolitej
30.07.2025 10:30

Dr Mirosław Oczkoś o rekonstrukcji rządu: Nie było wyjścia, ale to „przenoszona ciąża”

Nie było wyjścia. Ta rekonstrukcja była po prostu koniecznością - mówił w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem dr Mirosław Oczkoś, specjalista do spraw marketingu politycznego z SGH.Gościem programu Jacka Nizinkiewicza #RZECZoPOLITYCE był Dr Mirosław Oczkoś, ekspert ds. wizerunku z SGH

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Donald"

Czy rekonstrukcja rządu dodała skrzydeł Donaldowi Tuskowi, czy może jednak prezydentura Karola Nawrockiego doda skrzydeł Prawo i Sprawiedliwości?

No bo to powinno być szybkie, ale ponieważ wiemy teraz więcej po jakimś czasie, no to można powiedzieć, że Donald Tusk postanowił jednak wejść dwa razy do tej samej rzeki i to się na razie udaje.

Co było zresztą widać po tym, jak pojechało następnego dnia, czy za dwa dni do Pabianic, gdzie był taki dobry, stary Donald Tusk.

A co powiedział Donald Tusk w 1927 roku?

Natomiast być może Donald Tusk w końcu dostał takich doradców, albo sam się jakoś tam ogarnął, że po drugiej stronie nie ma przeciwników moralnych.

I Donald Tusk próbuje jednak postawić to na nogi.

Donalda Tuska nie było w Polsce.

I niestety dla nich, jednych, drugich i trzecich, a stety dla niektórych, Donald Tusk wrócił.

W tej chwili Donald Tusk doświadcza czegoś, czego nie doświadczał, jak był premierem dwa razy poprzednio, a mianowicie większość ludzi z jego obozu, może mniejszość, ale większość opozycji i część jednak z jego obozu,

Słyszałem, że chyba zakonstruowany również będzie Donald Tusk.

I dlatego pytanie jest, na ile Donald Tusk jest w stanie zebrać swoich ludzi i oni powinni za nim stać.

Albo Donald Tusk zamierza zrobić to po swojemu, czyli wywinduje Radosława Sikorskiego, a później go utrąci.

Na dziś stawiałbym na to wersję pod tytułem, że będzie to zmiana, czyli Donald Tusk przekaże pałeczkę, natomiast po występie w Pabianicach, poza jednym wyraźnym błędem, jak ktoś ma wątpliwość, czy Donald Tusk już leży na opatkach i...

To były momenty przebłysku takiego starego Donalda Tuska, który zakasał rękawy, zdjął marynarkę i w koszuli przyjął naklatę.

Ale teraz Donald Tusk wyprowadził tę kozę, którą sam wprowadził.

Czy komuś się podoba, czy nie Donald Tusk, to jednak ta akcja pod tytułem ja i wyborcy, ja i ludzie, którzy tam naprawdę jechali, mówiąc kolokwialnie, mocno.