Mentionsy
Bóg powiedział: ODBUDUJCIE MÓJ DOM… a my zaczęliśmy działać! [SOWINSKY Podcast 100]
W tym odcinku rozmawiamy o inicjatywie „Odbuduj Mój Dom” (OMD) – projekcie, który ma realnie wspierać odnowę Kościoła w Polsce poprzez profesjonalizację, transparentność i dobre zarządzanie.To rozmowa o duchowym prowadzeniu, praktycznych kompetencjach i odwadze świeckich, którzy chcą służyć Kościołowi w mądry, pokorny i odpowiedzialny sposób.Gośćmi są Witek Sadecki i Piotr Piwowar – świeccy liderzy działający już oficjalnie w strukturach Kościoła (na mocy dekretu biskupa Artura Ważnego), m.in. w komisji ds. rozeznania rozwoju diecezji sosnowieckiej.Panowie opowiadają, jak Bóg prowadzi ich „na długość świateł mijania” i jak krok po kroku powstaje projekt, który może zmienić sposób funkcjonowania polskich parafii i diecezji.Jeśli w twoim sercu jest pragnienie, by Kościół działał zdrowo, przejrzyście i we współpracy ze świeckimi — ten odcinek może być dla ciebie zaproszeniem. 🫴Więcej materiałów i rozwój inicjatywy oraz kontakt do twórców na kanale 👉 https://bit.ly/4iVxEUUDziękujemy, że jesteś z nami! ❤️🏗 Razem możemy tworzyć więcej takich rozmów! BUDUJ z nami Na Werandzie Studio 👉 https://bit.ly/3zjupUz📀 Najnowsza płyta Mai Sowińskiej – SEE YOU SOON LP – jest już dostępna w przedsprzedaży!👉 Kupisz ją tutaj: https://bit.ly/4pfi0Wx 📚 Momentum Królestwa – Krzysztof i Maja SowińscyTutaj kupisz naszą książkę ❣️ https://bit.ly/41fpz5N 📖🎙 Nowe odcinki „SOWINSKY Podcast” w każdy czwartek o 10:00🔔 Subskrybuj i zostaw dzwoneczek – nie przegap nowości!
Szukaj w treści odcinka
Panowie, przyszliście tutaj z reformą.
A to, że ja talenty egzekucji mam daleko poza pierwszą dziesiątką swoich, to wiesz, chodziłem od tamtego momentu i pytałem Pana Boga, ale jak, ale jak, no nie?
Taki czas naprawdę takiego głębokiego kontaktu z Panem Bogiem nic nie rozprasza.
I mówię Panu Bogu, no Panie Boże, jak ktoś ma jeszcze mam zapisać, to dawaj, nie?
I to było ciekawe, bo Pan Bóg nam tak po trochę łączył te kropki, że Witek przeżywał swoje... Witek jest rzeczywiście pragmatykiem.
Te fundamenty nam spasowały o tyle, że okazało się, że Pan Bóg nam rzeczywiście pokazuje po troszkę, nawet dzisiaj tak mówimy, że to jest cały czas na długość świateł mijania, że my nie wiemy, do którego momentu nas prowadzi, nie znamy punktu dojścia, ale potwierdza rzeczywiście po kilka kroków do przodu.
Czyli taki zastęp modlitewny to jest dosłownie kilka osób, które regularnie na modlitwie biorą te tematy, że spotykamy się raz w miesiącu, teraz mamy taką regularność, spotykamy się raz w miesiącu w salce duszpasterstwa przy naszym kościele kolejowym i pytamy Pana Boga, co dalej, nie?
No ale jeszcze takie doświadczenie takiego rozwijania tego pomysłu, to dla mnie takie bardzo mocne prowadzenie Pana Boga w wielu rzeczach.
To jest bardzo biblijna opowieść o tym ziarenku, które na początku Pan Bóg daje czas obumarcia, zanim cokolwiek wyjdzie na wierzch, ta rzeczywistość się zaczyna ukorzeniać, nie?
No dobrze, panowie, to myślę, że już teraz trzeba powiedzieć, co konkretne.
Jak najbardziej tak, tylko tutaj chcemy też, zaraz będziemy mówić o jeszcze bardziej konkretnych rzeczach, o konkretnym projekcie też, do którego wierzymy, że nas Pan Bóg poprowadził przez te różne nasze też opowiadania, no bo...
Bo jeśli tam Izajasz mówi, że Bóg nas chowa do swojego kołczana jak strzałę gotową do...
Pozdrawiamy Kościół Kolejowy w Nowym Sączu, Najświętszego Serca Pana Jezusa u jezuitów, o których jesteśmy.
Ale wydaje mi się, że Pan Bóg teraz nas zaprasza do tego, żeby zebrać grono osób, które mają konkretne kompetencje, które mają konkretny zestaw umiejętności do tego, żeby służyć Kościołowi.
Że z jednej strony mamy pewność prowadzenia od Pana Boga, ale jak to mówi Piotrek, jak to się generalnie mówi, to jest takie na krótkich światłach, nie?
Pewne konkrety są, ale nie wiemy jakby dokładnie, gdzie nas Pan Bóg prowadzi, ale wierzymy to, że ten trzynasty dzisiaj tutaj, to nie jest tym przypadkiem, nie?
A to może jeszcze jedno zdanie wcześniej, bo to było też ciekawe, bo to z tego naszego opowiadania jakby odsłaniają się te kolejne puzzle i to było o tyle fajne, że jak siedzieliśmy sobie w tej altanie u Witka na werandzie, pozdrawiamy twoją werandę, siedzieliśmy, daj Panie Boże jak najszybciej.
I ksiądz Tomek zaczyna to cytować, a Witek wyciąga papiery i mówi, mam to wydrukowane, Bóg to pokazał teraz na rekolekcjach u sióstr zawierzane, kiedy Witek pojechał na tą dogrywkę
Andrzej mówi tak, słuchajcie panowie, ale wydaje mi się, że Bogu może zależeć nie tylko na tym, żeby uczyć struktury parafialne czy diecezjalne, bo to nie chodzi tylko o parafię, tego, żeby oni się nauczyli zasad biznesu, czy żeby sobie je przypomnieli, bo to my nie wychodzimy z pozycji mądrzejszych, tylko tych, którzy rzeczywiście chcemy pomóc z tym, co mamy.
My pytamy Pana Boga, może chodzi o to, żeby słuchać głosu Bożego, rozpoznawać charyzmaty i budować zespoły oparte na charyzmatach.
Oparte na tym, jak Bóg tą organizację chce prowadzić.
Czyli jeśli zadzwoni ktoś po tym moim naszym podcaście ksiądz biskup z innej decyzji i powie, panie Witku, zapraszamy, no to my jesteśmy gotowi, tak?
Wierzymy, że z ładem i składem, tylko to jest to, jak się nam daje rozpoznawać też Pan Bóg w ostatnim czasie, że On lubi, żebyśmy ryzykowali.
Po prostu zaczęliśmy się modlić i Pan Bóg pokazywał różne słowa i różne obrazy.
I słuchaj, zaczęliśmy się modlić i Dorotka mówi, Pan Bóg pokazuje takie ciemne chmury, jakby dym.
Aha, no to mi się wydaje, że Pan Bóg chyba przewidział twoje myślenia, z czym my wyjeżdżamy, bo jeden z kolegów opisał człowieka, którego pokazał mu, to o tym też jeszcze powiemy, którego pokazał mu Pan Bóg na modlitwie i Witek nagle mówi, zaraz, ale ja kojarzę tego gościa.
I zorientowaliśmy się, że nas Pan Bóg zaprasza do tego.
No i kończymy tą modlitwę, no i dla mnie to, no to w takim razie, przez to, że mamy tu właśnie zespół duchowy, który tam sobie podsumowaliśmy sobie jakieś te przemyślenia, ale ja mam to call to action, mówię, no dobra, jeśli Pan Bóg nam pokazuje takie rzeczy, no to nie możemy tak sobie tego zostawić dla siebie, nie?
pozwólcie nam, że nie będziemy wchodzić w szczegóły, żeby żadnych personaliów tu nie wyciągać na wierzch, ale wiedzieliśmy na pewno, że chodzi o tamto miejsce i że Bóg nas zaprasza do tego, żeby się spotkać.
Prowadzimy nasłuch, modlimy się, pytamy Pana Boga.
Kurde, daj Panie Boże.
Raz miałem takie doświadczenie, że ksiądz mi powiedział, a to pan tam pójdzie do tej pani Krysi, ona się takimi rzeczami zajmuje.
I pokazał mi drzwi, ja tam wszedłem, tam siedziała pani Krysia, która się zajmowała księgowością w parafii.
No tak, panowie, ale bądźmy realnie patrzący.
Czy oni mają być pracownikami kurii, tak pan Jezus powiedział?
I on powiedział, panowie, jakby to jest okej.
Tymczasem z Panem Bogiem trzymajcie się.
Ostatnie odcinki
-
Depresja, uzależnienie i zdrada… a potem cud od...
02.02.2026 07:00
-
Boża wola bez lęku. Dlaczego nie musisz bać się...
29.01.2026 09:49
-
Bóg mówi częściej, niż my jesteśmy gotowi słuch...
26.01.2026 07:00
-
Możesz dawać bez miłości, ale nie możesz kochać...
22.01.2026 09:00
-
Bałam się Boga, bo myślałam, że wyśle mnie do z...
19.01.2026 07:00
-
Proboszcz mnie wkurza, kazania i skandale też w...
15.01.2026 09:00
-
Ta SIŁA wywróciła mnie do góry nogami. Bóg poka...
12.01.2026 07:00
-
Dziecko nie potrzebuje idealnego ojca, tylko ob...
08.01.2026 09:00
-
Bardziej niż uzdrowienie poruszyła mnie Jego ob...
05.01.2026 12:57
-
Trzy działania, dzięki którym owocnie wejdziesz...
01.01.2026 09:00