Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i Miejskiego Ośrodka Kultury"

Filip Zieliński zapraszam na program, ale to już było.

Korzystając z rozpędu i zamieszania wokół Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w dzisiejszym programie dalej podciągniemy temat historii wośpów w Piotrkowie o pierwszej akcji z 1993 roku.

Można posłuchać na stronie strefa.fm w zakładce podcasty.

Z wielką orkiestrą w mieście jednak wiążą się również ciemne lata.

Po sukcesie pierwszego finału popularność ogólnopolskiej akcji charytatywnej rosła.

Podniosła atmosfera i otwarte na pomoc serca zostały wykorzystane przez nieuczciwych, widzących łatwy zarobek ludzi.

Sprawy kradzieży z puszek zdarzały się co prawda nagminnie i były napiętnowane.

Jednak w Piotrkowie Trybunalskim w 1994 roku to zarządzający sztabem okradli wośp zebranych pieniędzy.

Sprawa odbyła się czkawką i jak wspomina Tomasz Stachaczek, prezes ówczesnego Radia Piotrków i organizator pierwszej udanej akcji z 1993 roku.

Po fiasku z kradzieżą kilka finałów się nie odbyło, a wynik finansowy kolejnych był mizerny.

Ktoś skorzystał z tej okazji, że właśnie odbierano efekty tej zbiórki w taki sposób spontaniczny.

No i ujął sobie tam, nie wiem, połowę czy dwie trzecie.

No była z tego wielka afera.

Przez jakiś czas orkiestra w Piotrkowie nie grała.

Owsiak jednak wybaczył Piotrkowowi.

Katarzys Wośp w Piotrkowie przyszedł w 1999 roku.

Dzięki porozumieniu Jurka Owsiaka ogólnopolskiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i Miejskiego Ośrodka Kultury do miast Słowackiego 13 dla gości wystąpiły zespoły kabaretowe Teatr Forum i muzyczny Soundproof z Miejskiego Ośrodka Kultury oraz golem Luźna Guma.

Quebec, Normalsi i Ziemniaki odbyło się bez żadnych skandali.

Podczas siódmego finału zebrano 2683 złote i 74 grosze.

7 dolarów, 14 marek, dwie srebrne obrączki, jeden pierścionek złoty i kolczyk.

Tydzień Trybunalski z 1999 roku pisze na swych łamach.

Festująca młodzież zbierała pieniądze nie tylko w centrum miasta, choć tam można było przy okazji posilić się grochówką.

W MOK-u zaś obejrzeć kilka koncertów.

Orkiestrowa młodzież odwiedziła również handlujących i kupujących tego dnia przed stadionem przy ulicy Dmowskiego.

Jak się okazało, nie wszyscy chętnie wrzucali pieniądze do skarbonek.

Niektórzy tłumaczyli się, że nie mają drobnych.

Inni przechodzili udając, że nie słyszą prośby kwestującego.

Zdarzali się i tacy, którzy wprost odmawiali, przypominając aferę, jaka miała miejsce w Piotrkowie kilka lat temu.

Czytamy w tygodniu trybunalskim z 99 roku.

Po siódmym finale na kolejne lata miasto doczekało się atrakcji, koncertów, licytacji i dobrej zabawy.

Oczywiście nie bez drobnych, puszkowych przestępstw wolontariuszy.

narastającej kwestii politycznej i całego zamieszania z dwoma sztabami w mieście.

Ale to opowieść na kolejny odcinek.

0:00
0:00