Mentionsy

Shufflecast
16.11.2025 18:14

#371 – iPhone 17 to złoty środek? Recenzja

Witamy w 371 odcinku Shufflecast!

W tym odcinku recenzja iPhone 17, który okazuje się być aktualnie złotym środkiem z iOS wśród wszystkich nowych urządzeń. Poza tym oceniamy czwarty sezon Wiedźmina od Netflixa, który jak zwykle nie dowiózł. Wspomnimy także o potencjalnym hicie, czyli OnePlusie 15. Zapraszamy!

00:05 - Wstępniak: The Office PL z 5 sezonem, follow up do smart home IKEA, follow up do eSIM z T-Mobile, iSkarpetka za tysiaka, Steam Machine 21:29 - Ludzie Listy Piszą - link do poradnika o drukarkach w MacOS 30:45 - Netflixowy Wiedźmin sezon 4 41:24 - OnePlus 15 51:37 - iPhone 17 i Nomad Modern Leather Case

Zachęcamy do obserwowania podcastu na Twitterze oraz Facebooku. A także naszych prywatnych profili: Sławek & Damian.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Apple"

Słuchajcie, Apple ma... iScarpetkę?

Jedyną marką, która może wypuszczać tego typu produkty na świecie, mam wrażenie, jest właśnie Apple.

Choćby, nie wiem, czasami mam wrażenie, że gówno opakujesz w papierach i nasz logo Apple i tak się sprzeda.

Bardziej mi się podoba niż ta skarpeta od Apple, jak mam być szczery.

Multipla jest ładniejsza niż skarpeta od Apple.

Ja wiem, że wszystko, co Apple uzna, że stare już staje się ekstremalnie stare, no ale tak.

Taką marką w sieci technologii jest też Apple, bo w czasach, gdy flagowe telefony z Androidem szczyciły się dwulecim wsparciem, a większość słuchawek dostawała je przez rok, Apple utrzymywała produkt przez rok.

Ale wtedy jedyne co widziano w Polsce to, że Samsung kosztuje 1500 zł, a Apple 3.

A wystarczy zrobić tak, jak wymyśliło Apple, a nie po swojemu.

Nawet, przepraszam, że nie pomyślałem tak jak Apple dokładnie sobie to wymyśliło, no cóż.

Tak jak mówi Apple.

W ogóle jak sami zauważyliście, Apple ma taką filozofię, że mają wywalone na kompatybilność wsteczną.

Tutaj dalej mamy to głupi zabieg, jakby Apple chyba to już przed końcem życia przy tym zostanie, nie rozumiem tego, że mamy wyspę, z której wystają obiektywy i które są ochronione metalowym takim ringiem i z którego jeszcze wystają delikatnie na milimetr jeszcze te obiektywy szklane, no po prostu głupota jakich mało.

Więc dalej Apple ma te anteny jakieś dupne w porównaniu do całej reszty i to się nic nie zmieniło.

No nie ma obiektywu tele, mimo że Apple twierdzi, że mamy cztery obiektywy w tych dwóch obiektywach.

Apple twierdzi, że jest aparat Fusion i masz tu cztery obiektywy.

Apple twierdzi, że to jest cyfrowe przybliżenie dwukrotne, a tak naprawdę to jest krop z matrycy 48 megapikseli na 12 megapikseli.

I Apple twierdzi, że może jeszcze obiektyw do makro, ale ten obiektyw do makro to też po prostu jest realizowany z obiektywu, teraz nie pamiętam którego, ale bodajże tele i po prostu jest wycinane wszystko naokoło i tak się wydaje.

Podobno to się bierze z tego, że do danych komórkowych używany jest jakiś chip Qualcomm'a, nie jakiś autorski Apple'a, który nie jest do końca zoptymalizowany aż tak jak Apple by sobie tego życzył, bo Apple nie ma takich chipów, nie wiem o co chodzi, a do Wi-Fi i tak dalej jest jakiś tam procesorko-procesor Apple'owy typowo i on jest super zoptymalizowany pod iPhone'a i pod A19 pod procesor.

Aha, kurcze widzisz, chciałem wrócić do aparatu, bo jest jedna bardzo, jest jedyna rzecz Apple'owa w tych iPhone'ach 17, która jest taka bardzo Apple'owa.

To jest przedni aparat, ten Center Stage, który Apple sobie, jak ta kwadratowa matryca, nie?

I powiem Ci szczerze, że to jest bardzo Apple'owe, pod względem takiego useful, użyteczności.

No jest to bardzo Apple'owe, jak ktoś używa i spoko zauważalne.

Ale prawda jest taka, że Apple wypuszcza te telefony, obecnie Apple są koszmarnie nudne.

Jakbyś nie zmienił bryłę, czyli nagle Apple wychodzi ze składakiem.