Mentionsy

Ślady Zbrodni
13.11.2024 19:08

Patrzyli jak umierai nie chcieli mu pomóc

Damian to zwykły młody chłopak z Obornik koło Poznania. Pracuje, planuje studia, w wolnej chwili tworzy muzykę i rapuje. Pewnego dnia zostaje zaproszony na domówkę, z której wywieziony zostaje karetką do szpitala, a po pięciu dniach odchodzi. Nikt nie chce powiedzieć co naprawdę się stało. Każdy uczestnik imprezy ma swoją wersję wydarzeń. W sprawie wydaje się panować zmowa milczenia. Czy kiedykolwiek poznamy prawdę? Zbiórka dla Alexa: https://www.siepomaga.pl/alex-mamrot Teledysk Damiana: https://www.youtube.com/watch?v=yXGyXIZ_6VE Piosenka Alexa: https://www.youtube.com/watch?v=GA99rKdyG2I

Biznes / współpraca: ✉️ [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Kamila Struk"

No to jest kuzyn Kamila Struk.

Nie, tego sportu absolutnie, a że ten Zaleś tam występował w jego pierwszym teledysku prawdziwym, no to z grzeczności, no i chociaż miał zaproszenia, bo i do Bartka Hazaka, i do Kamila Haraja, i Daria go zapraszała, bo też ciekawie spędzali ten wieczór, no przeprosił, ale mówi, no nie, no już obiecałem, nie, on już wcześniej.

A tego Kamila to tak.

Podbiegłam tylko do tego Kamila, zapytałam się, co się wydarzyło.

Kiedy Damiana zabrało pogotowie, ja mówię do tego Kamila, bo Damiana zabierano w koszulce, tylko bez butów, ja mówię, że daj mi rzeczy Damiana i jego portfel i telefon chciałam, no bo wiem, co wszystko miał i klucze od domu przede wszystkim.

I jeszcze w ten wieczór, właśnie jak Damian był w szpitalu już, pojechał tam do tej Lipy i postraszył tego Kamila i tego drugiego.

I zapytałem się Kamila wprost, co się tam wydarzyło.

Zaczynają wspominać o zabawie w Punchdown i niespodziewanie silnym spoliczkowaniu ofiary przez Kamila.

Niektóre osoby w prywatnych rozmowach przyznają, że przebieg wydarzeń feralnej nocy był zgoła inny niż ten przedstawiany przez Kamila i jego otoczenie.

Ale on ma już tego dosyć i że on będzie w sądzie mówił prawdę, bo on ma już dosyć krycia El Casto, czyli tego Kamila z ***.