Mentionsy

Śląska Opinia
24.12.2025 04:00

Odkrywamy nowe brzmienia. Gość: michał od kości

Odkrywamy nowego artystę - tym razem jest to michał od kości , piosenklepiec ze Śląska, który właśnie wydał kolejny, przewrotnie „nieświąteczny” singiel. W rozmowie opowiada o swoim podejściu do tworzenia, drodze na scenę i o tym, dlaczego wciąż najbardziej wierzy w koncerty i żywy kontakt z publicznością.

Rozmawiają: Sebastian Pypłacz i Michał Włodarczyk, muzyk.

Ostatni singel Michała - https://www.youtube.com/watch?v=YzPhwod7KwI

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 78 wyników dla "Akademii w Katowicach"

Najciekawsze rozmowy na temat bieżących wydarzeń ze Śląska, o Śląsku, Polsce i Europie.

Dzisiaj moim gościem jest Michał od kości albo właściwie Michał Włodarczyk.

Michał wydał właśnie swój kolejny syngiel i jest to piosenka taka, powiedziałbym, trochę antyświąteczna.

Wszyscy nas zachęcają do tego, że trzeba sprzątać, a Michał mówi, że niekoniecznie.

No, w ogóle jest to tam jakaś taka powierzchowna, powierzchowne zrozumienie tego tytułu piosenki oczywiście, ale jak najbardziej chwytliwe, no bo faktycznie gorąco namają wszystkich do niesprzątania.

No i co mogę powiedzieć?

Jest to taka piosenka może nie antyświąteczna, ale na pewno rozprawiająca się z pewnymi rzeczami w naszych głowach czasem.

Oczywiście żartowałem z tym antyświątecznością, ale przyznam się, że rzadko tak mam, że jak często dostajemy informacje o jakichś nowych artystach, nowych singlach, rzadko kiedy mam tak, że posłucham i od razu mam taką sytuację, że o,

To jest ciekawe i chciałbym porozmawiać z tym człowiekiem i tak o siebie z Tobą.

To może opowiedz nam, kim jest Michał od kości?

Skąd się wziąłeś?

Ja zawsze mówię piosenko lepiec ze Śląska, no bo tak naprawdę głównie zajmuję się tym, czyli po prostu tworzę piosenki.

Tworzę całkowicie kompletnie, no bo jestem odpowiedzialny zarówno za muzykę i produkcję tych utworów, czyli tą warstwę muzyczną, jak i warstwę liryczną, tekstową.

No i tak naprawdę zbieram sobie te piosenki, kompletuję, gdzieś obserwuję świat i w taki sposób bardzo eklektyczny je potem tworzę.

Nie bardzo się gdzieś tam trzymając kurczowo jaka to ma być forma, tylko taka jaka w danej chwili gdzieś tam odpowiada mnie i mi i mojemu sercu.

No i tak naprawdę jestem takim chłopakiem, który sobie tę muzykę tworzy, opowiada swoje historie i chce się dzielić z ludźmi tym wszystkim.

I to nie jest tak, że tak całkiem pojawiasz się znikąd, bo jesteś i laureatem takiego projektu katowickiego dzielnicy Brzmi Dobrze, które wyławia właśnie artystów z Katowic i okolic, ale też pojawiłeś się w Łodzi na Great September.

To są takie miejsca... Ostatnio rozmawiałem z młodą artystką, która wymyśliła sobie taki pomysł na promocję swoich pierwszych utworów, że nalepiała QR-kody na przystankach i zachęcała ludzi do tego, żeby skadawali i słuchali jej piosenek.

No właśnie, nie do końca się już tym zgadzam.

Było jeszcze tak niedawno, ale widzę, że te koncerty zaczynają odżywać.

Jakby też zachęcam wszystkich młodych, bo ja sam lubię, uwielbiam chodzić na koncerty niezależnych młodych artystów i zachęcam do tego, żeby jednak koncertować z tym, co się ma, bo po pierwsze to jest najlepsza forma sprawdzenia, jak to w ogóle działa ten kawałek, a druga rzecz...

Nie da się tak zbudować.

To są takie osoby, które potem mi właśnie odpisują, cały czas gdzieś tam kibicują.

A takie gdzieś tam powierzchowne relacje, gdzie na przykład ktoś na internecie znajdzie piosenkę i posłucha chwilę, jedną, dwie piosenki i potem znowu gdzieś znika.

No to zazwyczaj tak to wygląda, są to właśnie takie powierzchowne relacje, więc gdzieś jakby jednak ja jestem za tym, że jest cały czas ta żywa relacja i to koncertowanie jest rzeczą słuszną, aczkolwiek faktycznie trzeba kombinować nieziemsko i gdzieś tam też w tych socjalach i w ogóle w innych formach być bardzo kreatywnym, no ale...

Taka jest praca artystów.

Od zawsze to było tworzenie wizerunku, więc to jest nieodzowny element tej też pracy.

No i też fajna zabawa czasem.

Czasem wyjdzie, czasem nie, więc trzeba też troszkę to próbować urozmaicać.

Jak najbardziej się zgadzam, aczkolwiek z tymi koncertami nie traciłbym ducha, bo jest to bardzo istotny element.

Ten singiel jest zapowiedzią... Singiel pewnie podlinkujemy w naszej rozmowie.

Nie puścimy, bo pewnie zablokuje jakiś algorytm.

Jest zapowiedzią płyty.

Płyta z tego, co czytam, ma się ukazać w kwietniu.

To będzie więcej tego samego?

Z wodzeniem trochę słuchacza i ta płyta, nie wiem, będzie... Nagle wejdziemy na nią i tam nie będzie tak minimalistycznie, jak w tym singlu jest.

No będzie różnorodnie na pewno, jak sobie teraz w głowie przerzucam utwory wszystkie, które gdzieś tam już tą listę mam w miarę dopiętą, no to na pewno będzie eklektycznie, ale gdzieś tam spaja to wszystko na pewno mój głos i ten rodzaj wprowadzenia historii, jaki gdzieś tam zawsze jest we mnie.

Ale będą różne te kawałki i myślę, że po tym singlu nie można się spodziewać niczego tak naprawdę, bo będzie różnorodny.

Zresztą to tak jak widać na przekroju moich singli, że są różne te piosenki.

Jak słuchałem i słyszałem w tym echa jakichś słowickich zespołów, to pewnie w warstwie tekstowej pewnie, ale Twój wokal, jak prawdopodobnie pierwszy raz usłyszałem, to pomyślałem, o, Grafman śpiewa po polsku, czyli songwriter.

To będzie muzyka, której posłuchamy w radiu i będzie trochę takim zapychaczem?

Czy to będzie jeszcze jakaś inna zabawa?

No myślę, że na pewno to jest muzyka, która gdzieś tam, na którą warto się pochylić i troszkę wymaga jakiejś tam do głębszej analizy, na pewno nie jest taka powierzchowna i jednostrzałowa, że da się od razu skojarzyć to z czymś i gdzieś przeszulatkować i być pewnym, że w tej muzyce o to chodzi, tylko właśnie trochę trzeba pogrzebać.

No myślę, że to wszystko też zależy od słuchaczy, gdzie ona się będzie mogła znaleźć tak naprawdę, no bo o gustach się nie dyskutuje, ale ja się zawsze staram tę muzykę robić w taki sposób jak najbardziej ciekawy, gdzieś tam troszkę jakiś tajemnic pochoww niej, no i żeby zawsze niosła ze sobą jakąś historię, czyli nie była taka

Odkrywamy nowe brzmienia.

Tak, gdzieś tam jeszcze na przykład myślę, że jakiś czas temu bym na pewno na przykład powiedział, że chciałbym stać koło takiej i takiej płyty, ale teraz zauważyłem, że słuchacze moi i w ogóle... Nie kupują płyt.

Tak, co raz, ale druga rzecz jest po prostu, że naprawdę szukają różnorodnych rzeczy i są ku temu możliwości i nie obrażę się, jeśli będzie moja płyta stała koło płyt, nie wiem...

Odkrywamy nowe brzmienia.

Więc raczej, jak mówię, jestem otwarty na każde grupy, też tak sam słucham muzyki z różnych dziedzin, z różnych gatunków.

To jest wydaje mi się taki nieoczywisty skutek tego, że słuchamy muzyki w streamingu i długo pokutowało takie przekonanie, że zamykamy się tylko w artystach i w gatunkach, które znamy.

Mi paradoksalnie wydaje się, że kiedy słucham muzyki w streamingu, to słucham większej liczby gatunków, niż kiedy słucham płyty, bo płyty sięgam po artystów, których

No a tutaj, czy to algorytm, czy to po prostu przypadkowe kliknięcie w inną playlistę, czasami otwiera mi całkiem inny świat.

Nie zapomnijcie zasubskrybować oraz zafollowować mnie na Facebooku!

z podobną emocją i algorytm jakoś sprawia magię.

To chyba jest ten pozytywny aspekt technologicznego nowego sposobu słuchania muzyki.

Tak, ja generalnie staram się, przynajmniej od jakiegoś czasu tak buduję w sobie takie nastawienie, żeby właśnie starać się w wszystkich jakichś takich stronach, wszystkich możliwościach jakie mamy, znajdować przede wszystkim te dobre strony i streamingi właśnie dają to, że jesteśmy w stanie bardzo się rozwijać.

Nasze ucho może się raczyć różnymi dźwiękami i nie było takiej szerokiej dostępności do tego wcześniej.

Więc korzystajmy i dlatego mówię, że tak naprawwydaje mi się, że już większość ludzi się nie zamyka na jakiekolwiek gatunki, tylko po prostu sprawdza, czy to na niego działa czy nie i brnie w to, jeśli działa.

To powtórzmy jeszcze informację o płycie.

Czy można jej konkretnie oczekiww Was wydawcy?

Czy wiesz, w jakich formie ona będzie, trafi w szeroki świat?

Czy to jeszcze jest w fazie planów, ale masz określoną datę, bo tą datę już chyba powiedziałem, a jeżeli nie, to za chwilę nam przypomnisz, jaka jest data w informacji, którą dostaliśmy od Was

Generalnie planujemy kwiecień-maj i tutaj chcemy się z tym wszystkim powyrabiać.

Wiadomo, że to są takie rzeczy, które czasem... Często opowiadam, że podczas produkcji takiej płyty to jest dużo różnych punktów, które powodują, że są jakieś przestoje i chcemy, żeby tych przestojów było jak najmniej, ale myślę, że się tutaj na ten okres wyrobimy, więc na pewno będzie pierwszy kwartał tego roku.

Tytuł jest bardzo fajny i bardzo mi się podoba i chcę go gdzieś tam przy takim oficjalnym, premierowym newsie w sieci, no to wtedy chciałbym go podać, więc na razie jeszcze zachowam go dla siebie, ale jestem po prostu dumny z tej płyty, którą zrobiłem ja razem z...

Nigdy nie byłem w tym całkowicie sam, więc nie mogę się zaczekać tego po prostu, jak to ujrzy światło dzienne.

Pracuję przede wszystkim ze świetnymi muzykami, którzy też na żywo ze mną działają.

Jest też Jakub Tokarz, z którym ostatni kawałek właśnie zrobiłem.

On mi nagrał partie perkusyjne, a na co dzień gra u Kuby Skorupy w zespole.

Miałem okazję pracować, bardzo świetny młody producent, a przy okazji też wykładowca na Akademii w Katowicach muzycznej.

No i też mam ludzi, z którymi pracuję, którzy są moimi inżynierami dźwięku, z Tomkiem od miksu, więc jest trochę tam tych ludzi, z którymi pomagają.

Dzięki którym to po prostu brzmi tak, jak brzmiać powinno i jak sobie wymarzyłem.

Mhm, potwierdzam i zachęcam naszych słuchaczy do tego, żeby posłuchać singla dzisiaj raczej nie sprzątam, Michała od kości.

Dostępny chyba wszędzie, gdzie się da teraz musiki słuchać.

Nie powinno być z tym problemu.

Myślę, że na drugą połowę grudnia idealna piosenka

Wesprzyj nas za cenę jednej kawy na mieście.

Wejdź na śląskaopinia.pl ukośnik klub.

0:00
0:00