Mentionsy

Śląska Opinia
22.01.2026 04:00

Rady Dzielnic - co dalej? Gość: Łukasz Borkowski

Wracamy do sporu o wybory rad dzielnic w Katowicach: konflikt z wojewodą, rozwiązanie rad i oczekiwanie na wyrok NSA. Kiedy można spodziewać się wyroku i co będzie dalej?

Rozmawiają: Sebastian Pypłacz i Łukasz Borkowski, Przewodniczący Rady Miasta Katowice.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 97 wyników dla "Centrum Himalaizmu Kukuczki w Bogucicach"

Rozmawiamy o sprawach ważnych dla Śląska, Polski i Europy z perspektywy regionu.

Obserwuj nas na śląskaopinia.pl.

Dzień dobry, tutaj Sebastian Wypacz i Śląska Opinia.

Dzisiaj moim gościem jest Łukasz Borkowski, przewodniczący Rady Miasta w Katowicach.

Cześć Sebastian, dzień dobry wszystkim, witajcie.

Zacznijmy od tego, że w Platformie rozpoczął się cykl wyborczy.

Pewnie ten wynik finalny wszyscy znamy i Donald Trump zostanie przewodniczącym partii, ale czy coś się pozmienia na szczeblach lokalnych albo regionalnych?

Wybory trwają na wszystkich szczeblach.

W Katowicach jesteśmy już po zebraniu, tutaj bez zmian.

Przewodniczącym w Katowicach został na kolejną kadencję Jarek Makowski.

Wybraliśmy zarząd w szerokim składzie z reprezentacją radnych, parlamentarzystów.

Szczebel regionalny, no i finalnie krajowy z wyborem przewodniczącego.

Naturalnym kandydatem jest oczywiście premier Donald Tusk i raczej nie ma zaskoczeń, niespodzianek.

Sytuacja jest taka w Polsce, że nie można skupiać się na jakichś wojenkach wewnętrznych, wojować ze sobą, skoro wróg i to dosłownie wróg jest blisko, tuż przy granicy Polski.

Nie można sobie pozwolić na jakieś głupie wojanki, tylko trzeba się zjednoczyć, myśleć już o wyborach, które za niecałe dwa lata stawką jest przyszłość Polski i trzeba je po prostu wygrać.

To o tym pewnie jeszcze będziemy rozmawiać, to tylko na początek temat aktualny, ale wejdźmy do tematu, o którym się spotykamy i o którym już rozmawialiśmy na Śląskiej Opinie wielokrotnie.

Na jakim etapie jesteśmy z Radami Dzielnic w Katowicach?

I dlaczego w Żabrzu odbyły się wybory do Rad Dzielnic?

To pytanie można by zadać wojewodzie śląskiemu, który wpakował nas na taką minę i spowodował, że mamy w Katowicach problem.

Przypomnę, że jako jedyne miasto w Polsce, jedyne w województwie pod tym nadzorem prawnym wojewody, tutaj uznano,

Nie można wypłacić diet członkom komisji wyborczych w wyborach do rad dzielnic.

W praktyce nie da się zebrać kilkuset wolontariuszy, którzy za uścisk dłoni podejmą się wielogodzinnej pracy.

To sparaliżowało sytuację.

Nie jesteśmy w stanie tych wyborów przeprowadzić w sposób zgodny z prawem, zgodny z procedurami.

Walczymy, walczymy zarówno na drodze sądowej.

Naczelny Sąd Administracyjny już niedługo pod koniec marca rozpatrzy skargę miasta Katowice.

To będzie już ostateczny werdykt, rozstrzygnięcie sądu.

Zobaczymy czy przyzna rację miastów, co głęboko wierzę.

W tym sporze z wojewodą, no bo taka decyzja po prostu sparaliżowała, związała nam ręce.

Jest bezsensowna i absurdalna, a podkreślę jeszcze, że ten sam wojewoda i ci sami prawnicy wojewody, chociażby w Zabrzu, chociażby w Tychach i w wielu innych miastach naszego województwa, nie dopatrzyli się niczego zdrożnego w tak oczywistej sprawie jak wypłacanie diet, tylko Katowice zostały w ten sposób potraktowane.

No ale oprócz tej ścieżki sądowej...

Żeby na przyszłość nie tworzyć takich precedensów i tą kwestię unormować, staramy się też o to, żeby w ustawie o samorządzie gminnym wprost zapisać, że Rada Gminy ma takie uprawnienie, w jaki sposób może te diety ustalać.

Aktualnie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało taki pakietowy projekt ustawy, który przewiduje między innymi ten nasz postulat,

Ja byłem jakiś czas temu w Sejmie na posiedzeniu zespołu parlamentarnego, gdzie wspólnie z posłami, z przedstawicielami ministerstwa na ten temat między innymi dyskutowaliśmy.

Zgodnie z zapowiedzią MSWiA taki projekt ustawy jest na stole.

Czekamy aż trafi do Sejmu, aż przejdzie tą ścieżkę legislacyjną, tak żeby Expressis Verbis wprost tą kwestię w ustawie unormować.

Co według przewodniczącego będzie szybsza zmiana ustawy czy wyrok sądu?

Wyrok NSA zapadnie już 26 marca, także niebawem.

Natomiast ustawa też powinna niedługo trafić do Sejmu.

Załóżmy, że wyrok będzie pozytywny dla miasta Katowice.

Kiedy mogą się odbyć wybory?

No to jak tylko wyrok się uprawomocni, możemy ruszać z całą procedurą.

To się wiąże z kalendarzem wyborczym.

Trzeba najpierw powołać komisję, dać czas na zgłoszenia kandydatów.

Ale jeśli ten wyrok zapadnie w marcu, to myślę, że nawet do wakacji mogłoby się udać te wybory przeprowadzić.

Kiedy powinien być ten moment, w którym powinniśmy się wszyscy wspólnie zastanowić, jak ta Rada Dzielnic powinna wyglądać i żeby nie było takich sytuacji, że walczyliśmy o to, żeby Rady Dzielnic w Katowicach powstały ponownie.

W zasadzie w tym momencie wróciły.

A sam ogłoszone wybory, no i nikt nie będzie chciał kandydować, no bo właściwie te kompetencje Rady Dzielnic są takie trochę niejasne, trochę niewykorzystywane w tych momentach, w których jasne są.

Nie wiem, powinny zostać radnymi dzielnic do tego, żeby się zaangażowały, żeby te wybory nie były takie, że zgłasza się pięć osób, albo zgłasza się odpowiednia liczba osób, ale większość to są osoby namówione do tego, żeby startowały, żeby wybory się odbyły, no bo tak było w niektórych dzielnicach.

Jasne, kompetencje są opisane, są one opisane w ustawie.

Natomiast wiele zależy też od pewnego rodzaju klimatu, sposobu zaangażowania obywateli, tego na jakim etapie jest rozwój tego społeczeństwa obywatelskiego.

I myślę, że tutaj należy zrobić jak najwięcej, żeby mieszkańców zachęcać i w gronie też tych nowo wybranych rad wspólnie usiąść do stołu, opracować pewne dobre praktyki, bo to też na takiej osobistej współpracy wiele się opiera, wiele można dobrego zrobić.

Ja już teraz zapraszam, jak tylko wybierzemy nowe rady, no to wszystkich nowo wybranych radnych, prezydia,

Siądziemy, ustalimy jakieś ramy współpracy, to co możemy wspólnie zrobić zarówno ustrojowo dla samych Rad, ale też żeby dyskutować na temat bieżących spraw tych dzielnicowych, tych ogólnomiejskich, tego wszystkiego co razem we współpracy możemy zrobić.

Widzę to jako zarówno radny ze szczebla miejskiego, ale też współpracując z wieloma organizacjami społecznymi w Katowicach, że jest tutaj pole do działania ogromne.

No tak, ale co zrobić w ten krok wcześniej, żeby te osoby się zgłosiły do tych wyborów?

To będzie problem, z którym przewodniczący Rady Miasta będzie musiał się zmierzyć zaraz po ogłoszeniu tego wyroku.

Widzimy różnicę też pomiędzy dzielnicami.

Są dzielnice, gdzie ten klimat sąsiedzki jest na pewno bliższy, gdzie ludzie bardzo się angażują.

To widać chociażby po frekwencji w wyborach, ale widać to też po frekwencji w budżecie obywatelskim.

Pewne naturalne różnice są.

Więc oczywiście taka akcja informacyjna zachęcająca do udziału zarówno tego czynnego, jak i biernego w wyborach.

Ale też nic nie może się dziać na siłę, bo jeśli ktoś będzie zmuszony do tego, żeby w wyborach startować, to pożytku z niego nie będzie żadnego.

To musi być naturalny, oddolny proces, a nie jakiś animowany z góry, bo to też ma być właśnie niezależne, oddolne ciało reprezentujące mieszkańców, a nie wskazane gdzieś od góry przez inny szczebel władzy.

Jak się przegląda komentarze byłych radnych dzielnic, to często się pojawia taka opinia, że Rada Miasta w ogóle się nie starała o to, żeby walczyć o rady dzielnic, bo radni dzielnic to są konkurencją dla radnych.

Jak poukładać tą hierarchię i jak powinna wyglądać współpraca między radnymi dzielnic a radnymi miasta?

Tak, jeśli chodzi o te starania, no tu ponownie odsyłam do wojewody, no bo on nas wpakował na tą minę, mówiąc przysłowiowo, kolokwialnie.

Natomiast dlatego podjęliśmy działania dwutorowe.

Z jednej strony na drodze sądowej, pełna ścieżka aż do samego naczelnego sądu, no a z drugiej ścieżka legislacyjna, żeby jeśli na gruncie tego prawa się nie uda, no to

Patrzę też na działalność radnych, która bywa w różnych miastach i czasami radni zajmują się sprawami od chodnika do drogi i do dziury w drodze.

Niektórzy radni zajmują się sprawami bardziej systemowymi.

Czy też nie powinno być jakiegoś takiego jasnego powiedzenia sobie, że od dziur wchodnika i krzywych chodników i krzywych dróg są radni dzielnic, a radni miejscy powinni rozwiązywać te problemy na poziomie bardziej systemowym?

Radni i miejscy są wybierani w okręgach szerszych niż tylko jedna dzielnica, więc trudno, żeby ograniczali się tylko i wyłącznie do spraw tej jednej dzielnicy.

Choć wiadomo, zawsze gdzieś jakieś miejsce jest sercu bliższe.

Natomiast rolą radnych dzielnicowych powinno być właśnie bycie w kontakcie z mieszkańcami na tym najniższym szczeblu.

Jesteśmy gdzieś w połowie kadencji.

To w Katowicach się udało w tym coś zrobić.

Szczególnie przewodniczący jest dumny.

No więc tak, oczywiście te największe sztandarowe inwestycje, którymi miasto chwali się, no bo rzeczywiście jest czym się chwalić, jak chociażby HUB w Nikiszowcu, transformacja przestrzeni pokopalnianej, poprzemysłowej w miejsce, gdzie mają nowoczesne technologie się wykuwać.

W zeszłym roku chociażby i z tego jestem zadowolony, dumny wręcz, udało się podpisać pierwsze umowy z firmami, które będą chciały w hubie inwestować, jak chociażby ISAI, firma produkująca satelity założona przez człowieka z Katowic, który po latach do tych Katowic wraca, między innymi właśnie do tego powstającego hubu.

Konkurs na opracowanie koncepcji zagospodarowania tego terenu.

Oprócz tego inne duże inwestycje jak chociażby Centrum Himalaizmu Kukuczki w Bogucicach.

Wielkim Himalaiście, ale też będzie taką przestrzenią żywą, nie tylko izbą muzealną, ale tam ma być między innymi ścianka wspinaczkowa, miejsce do spotkań, do tego, żeby to środowisko górskie miało swój dom w Katowicach, no bo faktycznie na Śląsku ono jest wyjątkowo silne.

Oprócz tego oczywiście zieleń, nowe parki, które powstają w Katowicach, transformacja kolejnych terenów zielonych, Park Wełnowiecki, za chwilę kolejne działania w Parku Murckowskim.

Oczywiście transport, to co się dzieje, czyli gigantyczna przebudowa linii kolejowej w zasadzie od 180 lat, czyli wtedy, kiedy pierwszy pociąg przyjechał na stację Katowice.

Największa przebudowa, ale rzeczywiście potrzebna, bo dzięki dobudowie nowych torów, dodatkowych rozjazdów, nowych przystanków kolejowych w Katowicach powstanie w zasadzie szybka kolej miejska.

Nasze, powiedzmy, metro naziemne

I zmieni, poprawi to zdecydowanie na lepsze sytuację komunikacyjną, dostępność transportową miasta.

Wielka, wielka inwestycja i rewolucja, na którą czekamy.

Tramwaj na południe.

W tym roku wreszcie ruszy budowa.

Są pieniądze w budżecie, są formalności związane z tą przeciągającą się niestety za długo decyzją środowiskową, ale to już jest.

W tym roku rusza budowa, no i wreszcie pojedziemy tramwajem do Piotrowic na osiedle Odrodzenia.

Budowa ruszy w tym roku, powinna potrwać około dwóch lat, no i upragniony tramwaj będzie.

Łukasz Borkowski był naszym gościem, dziękuję bardzo.

Możesz też wesprzeć naszą działalność.

Wejdź na śląskaopinia.pl i kliknij wspieraj.

0:00
0:00