Mentionsy

Śląska Opinia
24.01.2026 03:57

Zanurzyć się w lesie. Gościni: Antonina Iwaszkiewicz

Kąpiele leśne i lasoterapiia - o uważności, relaksie i realnych korzyściach płynących z kontaktu z naturą.

Rozmawiają: Sebastian Pypłacz i Antonina Iwaszkiewicz, Odpuszcza.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 106 wyników dla "Polskiego Towarzystwa Kąpieli Leśnych i Terapii Leśnej"

To jest podcast Śląska Opinia.

Rozmawiamy o sprawach ważnych dla Śląska, Polski i Europy z perspektywy regionu.

Obserwuj nas na śląskaopinia.pl.

Dzień dobry, tutaj Sebastian Wypła, czyli Śląska Opinia.

Dzisiaj moją gościem jest Antonina Iwaszkiewicz z inicjatywy Odpuszcza, która zajmuje się lasoterapią i kąpielami leśnymi.

Cześć, dzień dobry.

I o tej Twojej działalności sobie dzisiaj porozmawiamy.

Może tak, żeby wprowadzić ludzi, którzy jeszcze tego hasła nie znają.

Pewnie się już wielu osobom kąpiele leśne gdzieś pojawiły na Facebooku, zamigały, czy widzieli w mediach, ale czym kąpiele leśne są?

Kąpiele leśne, w takim telegraficznym skrócie, jednym zdaniem, to jest powolny spacer, podczas którego zanurzymy się wszystkimi zmysłami w lesie.

Ta nazwa, kąpiele leśne, też może być myląca.

Ona jest bezpośrednim tłumaczeniem z japońskiego.

Nie potrzebujemy kąpielówek, nie musimy się rozbierać i nie szukamy zbiorników wodnych.

Bardziej chodzi tak, o zanurzenie się w atmosferze lasu.

No i to jest coś, co ma nam pomóc w czym?

Czy to jest trochę jak joga, czy to jest bardziej forma aktywności sportowa?

Na pewno nie jest to aktywność sportowa.

Też nie porównywałabym tego do jogi, bo nie jest to aktywność też ruchowa czy psychoruchowa, chociaż może taką być.

Przede wszystkim dzięki przebywaniu w lesie możemy zadbać o nasze zdrowie psychofizyczne, bo oddziaływanie lasu i w ogóle przyrody, na to jest cała masa badań naukowych, wpływa na nas bardzo pozytywnie i to zarówno na naszą psychikę, zwiększając naszą odporność psychiczną, poprawiając nam nastrój, ale też czysto fizycznie poprawiając parametry na przykład ciśnienia, ciśnienie się wyrównuje.

Zmniejsza się poziom kortyzolu, poziom adrenaliny, czyli przechodzimy do takiego momentu, kiedy jesteśmy w stanie relaksacji, kiedy nasz układ przywspółczulny zaczyna silniej pracować, pokonuje układ współczulny i jesteśmy w tym stanie, kiedy się relaksujemy, ale jednocześnie jesteśmy bardzo kreatywni.

Ponadto w powietrzu leśnym mamy fitoncydy.

To są takie małe cząsteczki, które są wydzielane przez rośliny, głównie drzewa, które powodują u nas namnażanie się komórek odpornościowych.

Wokół takiej jednej sosny jest około pięciometrowa strefa antybakteryjna i antywirusowa, więc jeżeli jesteśmy w borze sosnowym, które są w Polsce najpopularniejsze, wiadomo Polska sosną stoi, to tak naprawdę cały czas przebywamy w atmosferze...

Przeciwwirusowej i przeciwbakteryjnej.

Bardzo fajnie to nam wpływa na układ oddechowy.

I to są takie korzyści czysto zdrowotne.

Ta regulacja ciśnienia, regulacja poziomu krwi, spadek czynników stresowych.

To jak najbardziej tutaj się aktywuje, no i nieocenione korzyści dla zdrowia psychicznego.

Jeżeli się głęboko relaksujemy, jeżeli włączamy uważność i do tego jeśli robimy to w przyrodzie, to rzeczywiście to bardzo wyraźnie podnosi naszą odporność psychiczną i może być też

No tutaj metodą wspierającą inne rodzaje terapii.

Tutaj już przechodzimy bardziej do lasoterapii niż kąpieli leśnych, ale tutaj też z tego się korzysta, żeby gdzieś przyspieszyć procesy zdrowienia czy rehabilitacji, bo stosujemy też to na przykład przy złamaniach, żeby przyspieszać i ułatwiać powrót do zdrowia, ale również u osób chorujących psychicznie czy borykających się z jakimiś problemami psychicznymi.

Czy to jest coś, co robimy w jakiejś ograniczonej grupie?

Czy to są większe grupy?

I to słowo terapia i słowo kompiracja kojarzy nam się z aktywnościami, które raczej robimy w małych grupach.

Grupy są małe, ja nie prowadzę grup większych niż 15 osób, bo uważam, że potem każda kolejna osoba powoduje, że uczestnicy tracą, nie są w stanie wyciągnąć tyle, ile by mogli z tego doświadczenia.

Można takie kąpiele leśne czy sesje lesoterapii prowadzić indywidualnie, ja też tak pracuję, jeden na jeden.

Czasem pracuję z parami, a czasem z grupami, więc tutaj wszystko zależy od potrzeb, od tego, czego oczekujemy po takiej sesji, co jest dla nas ważne, czy bardziej przychodzimy, żeby się zrelaksować, zadbać o nasz ogólny dobrostan, czyli taka trochę praktyka well-beingowa, czy bardziej przychodzimy po to, żeby na przykład zadbać konkretnie o jakieś aspekty naszego zdrowia.

Tutaj dużo zależy od intencji.

Przed każdą taką sesją ja rozmawiam albo z osobą zamawiającą sesję grupową, albo z osobą indywidualną, jakie są oczekiwania, co chcemy osiągnąć.

Też informuję, czym ta kąpiel leśna nie jest, że to nie jest na przykład forma psychoterapii.

Ja nie jestem psychologiem czy psychoterapeutką, więc informuję jakby...

Co możemy zrobić, czego nie możemy zrobić, czego się można spodziewać.

Ale to, jak to zadziała na uczestników czy uczestnika, zależy w dużej mierze od nich.

To może być albo bardzo przyjemny spacer relaksujący, ale może być też nawet doświadczeniem duchowym i takie sytuacje też miałam.

No właśnie, powiedziałeś spacer, pewnie jak ktoś nas słucha, to sobie myślę, że to jest prosty spacer po lesie.

Tak, dużo osób mi mówi, a to ja to robię w ogóle od zawsze sam i co jeszcze, ty sprzedajesz bilety do lasu, jeszcze bierzesz za to pieniądze, żeby ludzie spacerowali.

No nie do końca jest to zwyczajny spacer, bo czy idąc na spacer poświęcamy rzeczywiście uwagę na to, żeby po kolei używać naszych zmysłów, żeby na przykład poświęcić na spacerze 15 minut, żeby obserwować jeden metr kwadratowy powierzchni ziemi i się przyglądać temu, co tam się dzieje.

Czy poświęcamy na przykład 15 minut, żeby się zatrzymać w lesie, usiąść, położyć się jak kto woli i nasłuchiwać i nie robić nic więcej?

Zazwyczaj tego nie robimy.

Oczywiście ja to nazywam spacerem, ponieważ to jest w formie spaceru bardzo powolnego.

Czasem przechodzimy podczas jednego spaceru 500 metrów, nie więcej.

Ale tak, to jest spacer, ale nie jest to zwykły spacer.

Ja też zawsze mówię o tym, ale tak, ja jestem uważna, ja medytuję, zrobiłem kurs redukcji stresu mindfulness, więc ja to wszystko robię.

Ja przyznaję, że ja sama dla siebie nie prowadzę sesji lasoterapii i kąpieli leśnych.

Do czego potrzebujemy tam przewodnika?

Do tego, żeby odpuścić.

Żeby nie musieć się zastanawiać, ile ja mam czasu, gdzie ja idę, czy się nie zgubię, co się dzieje, taka osoba jak przewodnik, przewodniczka prowadzi mnie za rękę i podpowiada mi, co ja mogę zrobić.

Proponuje mi różne aktywności.

To jest bardzo trudno zrobić samemu.

Jest to spacer, ale na pewno niezwykłe.

Nie jest to zwykłe wyjście do lasu.

Dobrze, a właśnie, czy to musi być zawsze las, musi być specyficzna przestrzeń?

Ty jesteś też przewodniczką po Puszczy Kampinoskiej, więc to myślę miejsce idealne do tego, ale ktoś w innych częściach Polski może to zrobić w parku.

Tak, jak najbardziej.

Ja zawsze mówię o tym, że kąpiele leśne, one mają w nazwie to leśne, ale nie muszą być leśne.

Chodzi o zmysłowy, bliski kontakt z naturą, pogłębianie relacji z naturą.

Więc to może być prowadzone w każdej przestrzeni naturalnej.

Zdarzało mi się prowadzić kąpiel w parku miejskim czy nawet na skwerku pomiędzy blokami, bo czasem nie ma możliwości wyjścia gdzieś dalej.

Prowadziłam też kąpiel niedaleko szpitala, w którym byli pacjenci.

I po prostu oni nie mogli wyjść dalej, więc prowadziłam to na niewielkim fragmencie zieleni.

Więc jak najbardziej.

Oczywiście ta atmosfera leśna, to co wydzielają drzewa, czyli właśnie fitoncydy i olejki eteryczne i cały leśny koktajl, bo tam też wdychamy przecież zarodniki grzybów, fragmenty pyłków, to wszystko działa na nas super i tego będzie mniej w parku czy na skwerku czy w jakiejś takiej innej przestrzeni, ale te korzyści psychologiczne nadal będą.

Więc nawet jeżeli nie mamy możliwości pojechać do lasu, to tak, uważność w przyrodzie zawsze nam będzie robiła dobrze.

Zawsze jak się pojawia jakaś takie słowoterapia, to ludzie myślą teraz o tym, jak trafić do dobrego przewodnika, chyba tak teraz można by powiedzieć w tym przypadku.

Wiem, że ty jesteś członkiem Polskiego Towarzystwa Kąpieli Leśnych.

Jest jakaś forma sprawdzenia, z kim możemy na taką kąpiel leśną pójść?

Jest jakieś miejsce, w którym w najbliższej okolicy takiego przewodnika możemy znaleźć?

Tak, jak najbardziej.

Ja zapraszam bardzo na stronę Polskiego Towarzystwa Kąpieli Leśnych i Terapii Leśnej.

To jest strona kapieleleśne.pl i tam znajduje się mapa przewodników i przewodniczek zrzeszonych w tym towarzystwie.

Tam jest teraz, z tego co pamiętam, około 100 osób z całej Polski.

Można sobie te osoby wyszukać, gdzie mamy najbliżej, w jakim województwie,

To też są osoby wszystkie, które musiały przy zapisywaniu się do towarzystwa przejść taki proces rekrutacji, mieć rekomendacje od dwóch członków, wypełnić bardzo obszerny formularz, podpisać przestrzeganie kodeksu etycznego, więc to jest taka gwarancja, że trafimy na osobę, która działa w pewnych standardach.

I też należy do dużej ogólnopolskiej, jedynej takiej ogólnopolskiej organizacji, więc bardzo polecam tę stronę i moje koleżanki i kolegów przewodniki i przewodników.

Czy to jest tak jak na Twoim przypadku, jeżeli ktoś by teraz nas słuchał i pomyślał, że może by chciałby tego spróbować, to jest tak, że powinien poszukać, czy odbywają się jakieś takie wydarzenia, czy raczej musi się zapisać i wtedy dopiero Ty ustalisz z nim termin, z jaką grupą pracujesz?

Ja nie organizuję otwartych wydarzeń.

Robiłam to przez jakiś czas, ale muszę przyznać, że bardzo ciężko było zrekrutować grupę, więc zrezygnowałam z tego.

I teraz po prostu można się do mnie zgłosić i umówić się ze mną na sesję prywatną, taką indywidualną, albo umówić się na sesję grupową.

Na mojej stronie jest dostępny do mnie numer telefonu, można się skontaktować, napisać do mnie.

Mam też takie grupy, które na przykład to są grupy przyjaciół, które razem się gdzieś tam skrzyknęły, odezwały się do mnie i ja pracuję w ten sposób, ale wiele przewodników, przewodniczek ogłasza się również w internecie, ogłasza takie otwarte kąpiele leśne, najczęściej na Facebooku, na które można się zapisać i przyjść.

Ja zazwyczaj po prostu zbieram sobie grupę osób, które się wcześniej zgłosiły, ustalam z nimi termin i wtedy idziemy razem w las.

To jeszcze powiedz jak najlepiej do ciebie trafić i będziemy tutaj kończyć.

Znajdziecie mnie na stronie www.odpuszcza.pl.

oraz na moim profilu facebookowym odpuszcza Antonina Iwaszkiewicz kąpiele leśne i lasoterapia.

To są takie dwa miejsca, gdzie najłatwiej mnie złapać.

Na LinkedInie też pod moim imieniem i nazwiskiem Antonina Iwaszkiewicz.

Pracuję nad Instagramem, ale muszę przyznać, że social media to nie jest ulubione moje zajęcie.

Wolę siedzieć w lesie.

Więc tak, myślę, że Facebook i strona internetowa to są takie miejsca, gdzie najłatwiej mnie znaleźć.

Antonina Iwaszkiewicz z Baną Sągościnią.

Dziękuję bardzo.

Dzięki.

Jeśli cenisz Niezależne Media, to zostań z nami.

Subskrybuj i polecaj dalej.

Możesz też wesprzeć naszą działalność.

Wejdź na śląskaopinia.pl i kliknij wspieraj.