Mentionsy

Słuchanocki
Słuchanocki
31.05.2026 17:16

Bajki i baśnie Świata. CAT-KIN I KRÓLOWA MATKA - baśń koreańska

Dzisiaj zapraszam Was do dalekiej krainy (przynajmniej z punktu widzenia Polaka mieszkającego w Polsce), bo aż do Korei. Oznacza to, że sięgnęłam do książki "Baśnie koreańskie", autorstwa Williama Elliota Griffisa (ktoś tu lubi podwójne literki😉)

Baśń tę kończy zestaw pięciu cech uważanych za narodowe dla Koreańczyków. Nie wiem czy rzeczywiście, musiałabym zasięgnąć języka u rodowitych Koreańczyków lub osób, które żyją w Korei lub/i przyjaźnią się z Koreańczykami🤔

Jeżeli wśród sympatyków Słuchanocek znajdują się znawcy tematu - zachęcam do pisania w komentarzach. I tak przy okazji drodzy Słuchacze - jakie pięć cech Polaków, moglibyście uznać za nasze narodowe?

Miłego słuchania😊😊😊

I tak już tradycyjnie - zapraszam i zachęcam do subskrybowania kanału!😊😎

Rozdziały (5)

1. Wprowadzenie i opowieść

Podróżnik opowiada o baśni koreańskiej o Cat-Kin i Królowej Matce.

2. Historia Cat-Kin

Opisana jest historia Cat-Kin, córki farmera, która marzy o podróżach i przygodach.

3. Podróż do północy

Cat-Kin marzy o dotknięciu nieba i widoków na północ, ale nie może to zrobić ze względu na ryzyko spotkania z tygryśmi.

4. Wizyta Królowej Matki

Królowa Matka zwraca się do Cat-Kin i zaprasza ją do swojego pałacu na wyspie klejnotów.

5. Wyspa klejnotów

Cat-Kin odwiedza wyspę klejnotów, gdzie dowiaduje się o pięciu cechach charakteru, które zastąpią się w kulturze koreańskiej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Cat"

CAT-KIN I KRÓLOWA MATKA.

Nazwiemy nasze maleństwo CAT-KIN, czyli mała kotka.

CAT-KIN nigdy nie zaznała kołyski, bowiem koreańskie matki noszą swoje dzieci na plecach.

Kilkuletnia CAT-KIN była już rozkochana w baśniach, których po Korei krąży całe mnóstwo, a poza nimi opowiada się jeszcze tysiące historii o cudownych ludziach bądź zwierzakach i o tym, co im się przydarzyło.

Kiedy więc ojciec opowiadał córce o swoich podróżach, Cat-Kin również zapragnęła udać się na północ, aby wdrapać się na górski szczyt i dotknąć nieba.

Cat-Kin była przekonana, iż wróżki odwiedzą ją, gdy tylko będzie to możliwe.

Cat-Kin ledwie mogła zliczyć te kosztowne ozdoby na szyjniki i łańcuszki na piersiach.

Niebiańska królowa matka spojrzała na CAT-KIN i zwróciła się do niej niezwykle słodkim głosem, który rozbrzmiewał niczym najpiękniejsza melodia, mówiąc... Podejdź, dziewczę, nie lękaj się.

Cat-Kin wcale nie czuła się nieśmielona czy przestraszona, tylko odważnie ruszyła naprzód i uklękła przy powozie.

Jednak CAT-KIN wcale się nie bała.

Nakazano CAT-KIN, aby wyjrzała przez burtę na widoczne wiele, wiele mil w dole ziemię i ocean.

Tyle, że CAT-KIN nie widziała nigdzie żadnych statków, wybrzeży ani też żadnych pasm górskich.

CAT-KIN zdawało się, że co jakiś czas słyszy refren, którego słowa wznosiły się ku niebu niczym ptaki.

Gdy tylko Rydwan dotknął ziemi, pojawiła się gromada radosnych dziewcząt, niektóre po to, aby zaopiekować się królową, inne natomiast, by zaprowadzić CAT-KIN do jej pałacowego pokoju.

Cat-Kin była zaskoczona, gdy jedna z promiennych dziewcząt wsunęła jej na głowę królewską tiarę, udekorowaną pięcioma klejnotami.

– dopytywała Cat-Kin.

Cat-Kin swobodnie spacerowała po wyspie, rozkoszując się pięknymi widokami i cudownymi dźwiękami.

Cat-Kin klęknęła przed królową, a ta wkładała w ręce dziewczyny lśniące klejnoty.

Cat-Kin miała przelecieć przez chmury i ocean, zmierzając do domu, a dokładnie do królewskiego pałacu w stolicy swej ojczyzny, gdzie zostanie księżniczką.

A potem królowa wsiadła wraz z CAT-KIN do srebrnego powozu ciągniętego przez ziejące ogniem smoki, które wzbiły się do góry i wzniosły ku niebu.

Pozostała jedynie samotna Cat-Kin.