Mentionsy

Słuchanocki
Słuchanocki
17.05.2026 16:47

Bajki i baśnie Świata. JAK CZARNA KOBRA ZNALAZŁA SIĘ NA KSIĘŻYCU. Baśń brazylijska.

Dzień dobry wieczór😎

Dzisiaj ponownie zapraszam Was w bajkową podróż po świecie (i to bez biletu!😎)

To kolejna historia z cyklu, w którym wspólnie odkrywamy baśnie z różnych stron świata – czasem znane, a czasem zupełnie zapomniane, ale zawsze niosące w sobie coś więcej niż tylko fabułę - ot trochę magi w codzienności!

Tym razem zatrzymujemy się w Brazylii i sięgamy po opowieść z „Baśni Księżycowych”, autorstwa Wandy Markowskiej i Anny Milskiej (nic na to nie poradzę - uwielbiam te baśnie😊).

Zapraszam Was serdecznie i

DO POSŁUCHANIA

Życzę WAM WSZYSTKIM spokojnego, bajkowego wieczoru 😊🌙

Rozdziały (6)

1. Wprowadzenie i opowieść

Podróżnicy opowiadają o baśni o biednej wdowie i jej synku Makunajnie, który jest niemy i ma na czołku krąg podobny do sierpa księżyca.

2. Opowieść o lami

Lama opowiada o czarze czarnej kobra na Makunajnę i o tajemnicy rodowej, że Makunajna jest synem księżyca.

3. Zwrot Makunajny do mowy

Makunajna zwraca do mowy dzięki srebrnemu sierpu ojca i zaczyna walczyć z czarną kobrą.

4. Walka Makunajny z czarną kobrą

Makunajna walczy z czarną kobrą, która zaczaiła się na niego u źródła storczyków.

5. Zakończenie opowieści

Makunajna zwycięża czarną kobrę dzięki srebrnemu sierpu ojca i zaczyna nową, szczęśliwą życie.

6. Rozmowa reklamowa

Rozmowa reklamowa o Mood.com, firmie dostarczającej federalnie legalną cannabis.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Makunajna"

Synek wdowy otrzymał imię Makunajna.

Powiedział, że Makunajna jest jego ulubieńcem i że gdy dorośnie, dokona wielkich rzeczy – odpowiedziała lama.

Mały Makunajna rósł dziwnie szybko.

Oto Makunajna nadal pozostał niemy.

Razu pewnego, gdy Makunajna wyruszył jak zwykle na polowanie, usiadła matka na progu przed chatką i, myśląc o swym synu Kalece, zaczęła cicho płakać.

Czarna kobra jest nieprzyjaciółką księżyca, a Makunajna pochodzi z rodu księżycowego.

Ach, i mój makunajna ma taki sam znak na czole.

Makunajna, który wszedł za nią do chaty, ze zdumieniem przyglądał się matce, a potem wyjął jej z rąk dziwną ozdobę wykutą w srebrze w kształt sierpa.

Ależ matko, uspokój się, zaśmiał się Makunajna.

A liście pewnego dnia Makunajna nie wrócił z łowów do chaty.

Makunajna nie wraca – mówiła wdowa, ocierając łzy spływające jej po policzkach.

Makunajna nie dał się zaskoczyć.

Tymczasem noc zapadła i Makunajna skupił drogę.

Wkrótce wrócił do chaty Makunajna.

Makunajna roześmiał się głośno z lęku matki i zabrał się do jedzenia.

Nie lękaj się o mnie, matko, rzekł Makunajna, zrywając się rzeźko z posłania.

Wtedy Makunajna dotknął dłonią tajemniczego sierpa na piersi i oto cudownym sposobem w jego ręku pojawił się srebrny oszczep.

I oto Makunajna posłyszał z jasnego nieba głos, grzmiący jak huk pioruna.

Stanął Makunajna jak wyryty, słuchając tajemniczego głosu.

Wtedy ujrzał Makunajna, jak z księżyca opuścił się na srebrnej nici wielki pająk.

Po zniknięciu czarnej kobry, Makunajna wraz z matką wywędrował daleko z puszczy.