Mentionsy

Sonder. Nieznane historie
26.08.2025 17:29

Oszukał bananowe dzieciaki i... dokonał zbrodni

Gdy Joe Hunt zakładał Klub Miliarderów, nikt nie spodziewał się, jak daleko się posunie.


Instagram @konradshymansky

https://www.instagram.com/konradshymansky/


Autor podcastu

Konrad Szymański

Opracowanie

Rafał Gałązka

Źródła: https://ntpd.eu/GO6ad

kontakt/współpraca: [email protected]


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 58 wyników dla "Joe Hunta"

Joe Hunt był inteligentny, ambitny i obdarzony niezwykłą charyzmą.

Dla Hunta liczyła się tylko władza i możliwość wspięcia się po szczeblach drabiny społecznej.

To wydawało się zupełnym zaprzeczeniem natury Joe, który już jako nastolatek zachował się spokojem, opanowaniem i logiką.

Joe wiedział, że nie jest uprzywilejowany.

Joe żartował w rozmowach z rówieśnikami, że zrobiła to przez niego, bo kiedy był dzieckiem, matka zaprowadziła go do kobiety, która określała siebie jako medium.

Po ukończeniu liceum Joe dostał się na Uniwersytet Południowej Kalifornii.

Joe zabrał ich do kina i klubu z automatami do gier wideo.

W kolejnych tygodniach Joe zacieśniał relacje z Deanem Carniem i Benem Dostiem.

Dzięki umiejętnościom oratorskim Joe przekonał ojca Dina, który pracował w branży deweloperskiej, by przekazał mu 150 tysięcy dolarów, które ten mógłby zainwestować na giełdzie.

Joe nie okazał się jednak tak genialnym inwestorem, na jakiego się kreował.

Za niepowodzenie w Chicago Joe winił czołowe domy maklerskie, które miały mu rzucać kłody pod nogi, widząc jak młody wilk świetnie sobie radzi na poletku inwestycyjnym.

Tak oto narodził się Joe Hunt.

Joe mówił, że odnalazł własną drogę, którą nazywał filozofią paradoksu.

Tych, którzy potrafili tak postrzegać świat, Joe nazywał ludźmi ścienia.

Joe szybko ich kupił swoim światopoglądem, wyjaśnianym im w charyzmatyczny sposób.

Bo tak Joe nazwał swój projekt, w skrócie BBC, był nijaki Gene Browning.

Joe, korzystając ze znajomości członków BBC, nawiązał również relacje ze Stevem Tagiannettim, którego ojciec sprowadzał samochody z europejskiej szarej strefy za połowę ceny.

Joe przeniósł siedzibę firmy do prestiżowego wieżowca ulokowanego w zachodnim Londynie i naszpikował ją najnowszym sprzętem elektronicznym.

Joe chciał, by Pittman stał się, w cudzysłowie, mięśniami grupy i odpowiadał za jej bezpieczeństwo.

Na spotkaniach biznesowych Joe opowiadał, że jego nowy bodyguard jest byłym zawodowym graczem futbolu amerykańskiego i że pracował jako cyngiel w mafii.

Jednym z powodów takiego stanu rzeczy miał być fakt, że Joe spotkał na swojej drodze człowieka, który miał okazać się jeszcze większym cwaniakiem i ściemniaczem niż on sam.

W wielu kwestiach był lustrzanym odbiciem Hanta, jednak póki co przewyższał młodego kolegę przebiegłością, dzięki czemu Joe miał wkrótce dostać bolesną lekcję cwaniactwa.

Joe i Ron byli tym samym typem człowieka.

Joe parkował w miejscach objętych zakazem i notorycznie płacił mandaty, gdyż nie chciało mu się szukać wolnego miejsca.

Po długich tygodniach Ron uległ w końcu namowom młodszego kolegi i podarował szefowi BBC portfel inwestycyjny z ponad pięcioma milionami dolarów na koncie, którymi Joe mógł obracać na giełdzie.

Mało brakowało, by Joe zaliczył tak samo spektakularną wpadkę jak wcześniej w Chicago.

Joe miał jednak pewien plan, jak odbić się finansowo.

Ale pewnego dnia, gdy Dean Carney zaszedł do jego biura, zauważył na biurku Joe notatnik, w którym rozpisany był piętnastopunktowy koncept napadu na Lewina, zakładający m.in.

Początkowo to jednak tylko Joe poszedł spotkać się z Lewinem.

Joe zagrał przerażonego.

Joe przyjął ostatni cios wymierzony mu przez Lewina z cechującym go spokojem i godnością.

Joe poinformował członków BBC na specjalnie zorganizowanym zebraniu, że ujawni im bardzo delikatne kwestie, które pozwolą im uzyskać wyższy status członkostwa.

Wówczas Joe powiedział, że wraz z Jimem pozbyli się Rona Lewina.

Otóż Pittman próbował wcześniej przekonać Hunta, że prędzej czy później ktoś z członków BBC pójdzie na współpracę z policją.

Bracia May na prośbę śledczych działali jeszcze jakiś czas w strukturach klubu, próbując przy okazji wykraść z biura Hunta obciążające go dokumenty.

Lecz gdy Joe zaczął wszystkiego się domyślać, Dave i Tom zniknęli dla własnego bezpieczeństwa.

Niebawem jednak Joe opracował nowy plan ratunkowy, który miał przynieść organizacji solidny zastrzyk gotówki.

Wkrótce Joe wynajął na sześć tygodni odosobnioną posiadłość w górach, gdzie zamierzali przetransportować uprowadzonego Hedajatę Slaminie.

Joe Hunt wraz z Benem Dostim przebrali się za kurierów firmy UPS i pojechali do posiadłości Hedayata Eslamini, by wręczyć mu sporych rozmiarów przesyłkę, którą sami wcześniej nadali.

Zamknięty w walizce S-Laminia wylądował na pace kampera, którego Joe wypożyczył od swojego ojca.

W efekcie Joe Hunt trafił na listę podejrzanych w sprawie zaginięcia Hedayata Eslamini.

Sytuacja Joe Hunta i jego klubu miliarderów stawała się coraz gorsza.

Nie wiedziałam, ilu inwestorów zdołał namówić Joe.

Joe opowiedział o tym, że komisja zamroziła aktywa firmy i będą opóźnienia w wypłatach dywidend, ale uspokajał wszystkich, że sprawa zostanie wyjaśniona i każdy otrzyma należnemu pieniądze do końca roku.

Kilka osób nie dało się na to nabrać i żądali od Joe, by wyznał prawdę.

Kilka dni po spotkaniu z inwestorami, Joe jechał swoim Jeepem, ubrany w garnitur od Armaniego i z Rolexem na nadgarstku, kiedy drogę zajechał mu samochód prowadzony przez detektywa Lesa Zollera.

Notatki, w których Joe rozpisywał plan pozbycia się biznesmena.

Choć Toller wciąż nie miał wystarczających dowodów, by postawić Joe w stan oskarżenia, było jasne, że to tylko kwestia czasu.

Kilka dni później zarówno Joe Hunt jak i Jim Pittman trafili do aresztu.

Dean Carney mógł tylko bezradnie obserwować, jak królestwo Joe Hunta, zbudowane na iluzji i manipulacji, rozpada się na jego oczach w jednej chwili.

Przestałem odbierać telefony, które otrzymywałem od Joe z zakładu karnego.

Gdy śledczy zapłakali do drzwi Dina Carniego, ten zdecydował się zeznawać przeciwko Joe Huntowi w zamian za objęcie go programem ochrony świadków.

Opowiedział policji wszystko, co Joe wyznał mu na temat śmierci Rona Levina.

Krótkotrwałe imperium Joe Hunta ostatecznie runęło.

Plan zabójstwa spisany własnoręcznie przez Hunta, odnaleziony przez detektywa Solera w biurze Lewina oraz zeznania Dina Carniego.

W kwietniu 1987 roku Joe Hunt został skazany na dożywocie bez możliwości ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie.

Joe Hunt do dziś bezskutecznie ubiega się o przedterminowe zwolnienie.

W sieci działa strona FreeJoeHunt.com, na której zbierane są podpisy pod petycją o uwolnienie założyciela klubu miliarderów.

0:00
0:00