Mentionsy

SpoilerMaster
SpoilerMaster
11.05.2026 20:00

S08E08: "Stowarzyszenie umarłych poetów" (1989) || Gościnnie: Roman Roczeń

Odcinek jest zapisem rozmowy z Romanem Roczeniem o obcowaniu osób z niepełnosprawnością wzrokową ze sztuką filmową -- i o tym, jak ważna jest sztuka i praktyka audiodeskryocji. Inspiracją do rozmowy był pokaz filmu Petera Weira pt. "Stowarzyszenie umarłych poetów" (1989), jaki odbył się 26 kwietnia 2026 w warszawskim Kinie Luna w trakcie Timeless Film Festival Warsaw. W drugiej części odcinka znajduje się zapis dyskusji o "Stowarzyszeniu umarłych poetów", jaka odbyła się po pokazie w Lunie Odcinek powstał we współpracy z Fundacją Kino Dostępne & Timeless Film Festival Warsaw.

Rozdziały (2)

1. Rozmowa o audiodeskrypcji

Rozmowa o dźwięku i symbolice filmu Suspiria, jego znaczeniu w obecności i krytyka instytucji.

2. Anegdoty i podobieństwa

Anegdoty z życia gości i podobieństwa między aktorami a postaciami w filmie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Weera"

Obejrzeliśmy wspólnie film Petera Weera, film pod tytułem

ukształtowana przez Petera Weera do dzisiaj.

i dopiero na pewnym etapie producenci zwrócili się do Weera, to nie tylko okazał się to niesłychanie szczęśliwy wybór, bo ten materiał literacki właściwie jak dobrze dopasowana rękawiczka się okazał dla Petera Weera,

Ale na dodatek wydaje się ten geniusz producenta w tym przypadku na tyle głęboki, że ten film zdaje się też rezonować z innymi filmami Petera Weera.

Zdjęcia w filmie robił John Seal, wieloletni współpracownik Weera, jeszcze z czasów australijskich.

Chciałem to zaznaczyć, bo mimo, że film powstaje w centrum Hollywoodu w 1989 roku ze scenariusza, który nie był przez Weera napisany, to ten wybitny reżyser potrafił tak pokierować całym zespołem i tą wizją, że wydaje nam się to absolutnie obecnie taki organiczny, weerowski film.

Paradoksalnym bliźniakiem, moim zdaniem przynajmniej, w filmografii Weera tego tytułu jest Truman Show, który w tonacji jest zupełnie innym filmem, oczywiście wydaje się wręcz komedią.

znawca Weera.

Uważam najlepszego filmu Weera, mówiąc krótko, to znaczy nie odejmując nic innym, ale bez lęku, czyli Fearless z 93 roku.